Connect
To Top

Fiat Tipo – test włoskiego hatchback’a

Poszukujesz hatchbacka, który będzie w miarę dobrze wykonany, rozsądnie wyposażony, nie będziesz wstydził się nim jeździć ale też nie chcesz przeznaczyć na niego równowartości swojego mieszkania? Powinieneś zainteresować się włoskim autem, które bije rekordy popularności w naszym kraju. Oto Fiat Tipo – zapraszam na jego krótki test.

Powrót do przeszłości?

Fiat Tipo jest już znany przede wszystkim starszym fanom motoryzacji. Dlaczego? Od 1988 do 1995 Fiat produkował już hatchback’a z taką samą nazwą. Było to auto trzy lub pięciodrzwiowe. Aż dwadzieścia lat musieliśmy czekać na prezentację następcy tego modelu. Zaprezentowany został w 2015 podczas targów motoryzacyjnych w Stambule. Premiera hatchback’a odbyła się wiosną 2016 w Genewie, również podczas targów. Co ciekawe, Tipo na początku nosiło nazwę Aegea, która została skorygowana na Egea. W Meksyku oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich auto sprzedawane jest pod nazwą Dodge Neon.

Najzgrabniejsza odmiana?

Według wielu osób Fiat Tipo w odmianie hatchback jest najładniejszy. Osobiście uważam, że to kwestia gustu, ponieważ np. sedan jest równie ciekawy. Testowana wersja mierzy 4368 mm długości, 1792 mm szerokości oraz 1495 mm wysokości. Rozstaw osi tego auta wynosi 2638 mm. Muszę przyznać, że Tipo niezależnie od wersji nadwozia został narysowany bardzo ciekawie. Styliści mocno postarali się o to, aby auto nie było traktowane jako zwykły, nudny kompakt do miasta. Uważam, że im się to udało, ponieważ samochód ten ma w sobie to coś. Przede wszystkim chodzi mi tu o świetnie narysowane lampy – zarówno te z przodu jak i z tyłu. Zauważyć możemy liczne przetłoczenia, w przypadku testowanej wersji chromowane dodatki. Podoba mi się grill z dużym logo FIAT na masce. Tylna klapa wyposażona została w mały spojler dzięki czemu linia nadwozia nie opada zbyt łagodnie. Krótko mówiąc, rzeczywiście Fiat Tipo może się podobać. Nie jest to auto, które bardzo rzuca się w oczy, aczkolwiek w kwestii wizualnej zdecydowanie nie odstrasza, a przecież Fiat zdolny jest do tworzenia różnych „dziwnych” aut. Zapewne wiecie który model mam na myśli.

Fiat Tipo z bardzo obszernym wnętrzem

Miłym zaskoczeniem była dla mnie ilość miejsca jaką oferuje Fiat Tipo zarówno w kabinie jak i w bagażniku. Nie będą na nie mogły narzekać nawet osoby ze wzrostem powyżej 180 cm! Przednie fotele są lekko wyprofilowane na bokach, dzięki czemu oferują w miarę dobre trzymanie boczne. Po przejechaniu bez przerwy około 350 kilometrów nie odczuwałem zmęczenia, a to dobry znak. Cieszy również znaczne wyciszenie kabiny. Nawet przy prędkościach autostradowych było cicho. Tylna kanapa dzieli się w proporcjach 1/3 do 2/3. Również z tyłu jest sporo miejsca dla… dwóch osób. Oczywiście może tam podróżować trzech pasażerów, ale nie oszukujmy się, wygody w trasie nie zaznają.

Deska rozdzielcza została zaprojektowana bardzo intuicyjnie. Wszystkie przyciski, szczególnie mówię tu o tych odpowiedzialnych za klimatyzację rozmieszczono poprawnie. System multimedialny pracuje dobrze, bardzo pozytywnie zaskoczony byłem nawigacją (TomTom). To chyba jedna z najlepszych z jakimi się spotkałem. Szczególnie fajne było informowanie o zbliżających się fotoradarach. Wnętrze jest naprawdę ładne, niczego mu nie brakuje, sporo elementów jest miękkich, miłych w dotyku. Poszczególne elementy są bardzo dobrze spasowane, nie zauważyłem żadnych trzasków podczas jazdy po nierównościach. Jak na kompaktowe auto, jestem bardzo zadowolony. Fiacie, robisz to dobrze!

Kilka słów o bagażniku. Ma aż 440 litrów pojemności. Jego kolejnym atutem są bardzo regularne kształty. Na lewym boku znajdziemy gniazdo 12V oraz haczyk na zakupy. Niestety po złożeniu foteli przeszkadza duży próg.

Tipo w podróży

Fiat Tipo, którym miałem okazję jeździć wyposażony był w najmocniejszy silnik diesla o pojemności 1.6. Generuje on 120 koni mechanicznych i 320 Nm momentu obrotowego. Parametry te pozwalają na sprawne poruszanie się hatchbackiem zarówno w mieście jak i w trasie. Sprint do setki trwa 9,8 sekundy, natomiast prędkość maksymalna jaką możemy osiągnąć wynosi 200 km/h. Muszę przyznać, że byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym jak zwinne i żwawe jest to auto. Połączenie tego motoru i 6-biegowej skrzyni manualnej to wręcz strzał w dziesiątkę. Działa ona precyzyjnie, biegi wchodzą pewnie. Nie ukrywam, że miło zaskoczyła mnie także praca zawieszenia i układu kierowniczego. Są one komfortowe, aczkolwiek nie brakowało mi pewności w prowadzeniu Tipo. W mieście, podczas parkowania wspierać nas będzie tryb City, który zwiększa siłę wspomagania.

O ile silnik nierozgrzany pracuje dosyć głośno, o tyle po szybkim jego zagrzaniu jego dźwięk nie jest już uciążliwy. Pozytywnie zaskoczył mnie wynik spalania, który w trasie, przy 90 km/h wynosił około 4,5-5 litrów, natomiast w mieście osiągnąłem wynik około 7 litrów. Średnio komputer pokazywał 6,5 litrów, a warto podkreślić, że lubię dynamiczną jazdę.

Podsumowanie

Fiat Tipo w podstawowej odmianie startuje od 54 tysięcy złotych. Testowany model kosztuje 64 tysiące złotych, jednak to także cena bazowa wersji Lounge. Wybierając najmocniejszy motor diesla musimy liczyć się z kwotą minimum 84 tys. złotych. Jak widać, różnica jest spora. Czy warto wiec zainteresować się tym autem? Przede wszystkim Tipo jest bardzo ładny, dobrze wyposażony, oferuje niskie spalanie, a zarazem dynamiczność podczas jazdy w mieście i w trasie. Jeśli poszukujemy więc nowego auta, które oferować będzie w miarę przyzwoity komfort jazdy za rozsądną kwotę to warto udać się do salonu Fiata, aby sprawdzić jak jeździ się nowym Tipo. W maju 2017 Fiat sprzedał ponad pięćset takich aut. Mowa tu o klientach indywidualnych. Jak widać, coś jest na rzeczy.

  • Na lewym boku znajdziemy gniazdo 12V – to jak w Multipli. Przypadek?

    • karol

      Jeździłem Tipo, super autko, serio. Niczego mu nie brakuje, a w tej cenie wręcz perfekt. Dużo miejsca, spoko materiały, cena rozsądna. Może jeszcze konkurować Hyundai i30, jednak z wyglądu wolę Fiata.

More in Motoryzacja