Connect
To Top

Citroen C4 Cactus po liftingu – odświeżony miejski kompakt

Francuskie przedsiębiorstwo PSA w 2014 roku wypuściło na rynek małego crossovera, który skradł serce wielu osób. Był on na tyle lubiany, że w 2015 roku zdobył tytuł World Car Design. W ubiegłym roku przeszedł on kurację odmładzającą. Jaki jest Citroen C4 Cactus po liftingu? Sprawdźmy to!

Ponad trzy lata temu miałem okazję testować ten model. Co ciekawe, był to jeden z moich pierwszych samochodów testowych. Miło go wspominam. Auto wyróżniało się spośród nudnych kompaktów przede wszystkim reflektorami i charakterystycznymi panelami Airbump. Dziś Citroen C4 Cactus po liftingu znacznie… zmężniał. To ciekawe, bo zazwyczaj lifting jest naprawdę trudno dostrzec. W przypadku “kaktusa” zmiany są wręcz kolosalne. Nie wiem sam co myśleć o tej modyfikacji. Z jednej strony wydaje mi się, że jest ono bardziej stonowane, a więc trafi do większej ilości odbiorców. Z drugiej natomiast Citroen C4 Cactus po liftingu nie jest już tak wyróżniający się jak poprzednik. Jak to mówią, coś za coś. Sprawdźmy jak spisuje się ten konkurent Fiata 500X czy Nissana Juke.

 

Wygląd zewnętrzny

Charakterystyczne, LED-owe paski zostały na swoim miejscu, ale zintegrowano je z listwą, na której w centralnym miejscu widnieje logo producenta. Zmieniły się także reflektory halogenowe oraz grill. Producent wprowadził także inny wygląd zderzaka. Widać to na zdjęciach auta przed i po liftingu. Niestety zmiany, zmianami, auto nie uniknęło problemu w kwestii jakości spasowania. Zderzak z jednej strony nie zaczepiał się o zatrzask i praktycznie co chwilę wyskakiwał, przez co wyglądał jakby był po jakiejś stłuczce. Być może któryś z dziennikarzy nie przyznał się do wpadki. Wolę jednak o tym wspomnieć, bo widać to na zdjęciach jeśli się dokładnie przyglądnięcie. Chodzi o przód od strony kierowcy.

Patrząc na bok auta, przede wszystkim widzimy, że zmniejszono AirBumpy, które powędrowały na dolną część drzwi i teraz już nie chronią przed przypadkowymi obiciami, a są jedynie elementem dekoracyjnym. Z tyłu przede wszystkim zmieniły się reflektory, auto zostało pozbawione uwidocznionych plastików, które przed liftem były pomalowane innym lakierem.

Citroen C4 Cactus po liftingu z jednej strony coś zyskał, z drugiej niestety stracił. Mowa o jego wyjątkowości, której tak naprawdę teraz brak. Kaktus to teraz poprawny miejski kompakt i… to wszystko. Zachował co prawda linię i kilka charakterystycznych cech, jednak od razu porównując go z poprzednikiem widać, że producent nie był już tak odważny, jak cztery lata temu. Szkoda, bo dawał trochę polotu i finezji… Wiecie co mam na myśli, prawda?

 

Jeśli znałeś wnętrze C4 Cactusa przed liftem, to będziesz czuł się jak w domu

Projektanci tak mocno zaangażowali się w zmiany nadwozia, że zapomnieli o wnętrzu. Całe szczęście! Nadal Citroen C4 Cactus wygląda tak fajnie i wyjątkowo, jak wtedy, kiedy jeździłem modelem przed liftem. Rączka to wciąż coś w stylu paska do spodni (takie moje wyobrażenie). Wyświetlacz nadal jest taki trochę dziwny i znów brakuje obrotomierza. Wciąż liczba przycisków to absolutne minimum i tu znów ta sama irytacja w przypadku zmiany temperatury czy ustawień klimatyzacji. Fotele są trochę za miękkie, przez co jadąc w trasę musicie zaplanować kilka postojów. Brakuje podłokietnika, bo ten, który jest zamontowany to jakiś żart. Ale kogo to obchodzi, w końcu to samochód miejski. Jest oczywiście plastikowo, ale nic nie trzeszczy, co jest dużym plusem. Pamiętacie z poprzednika (albo np. z Fiata Cinquecento) uchylane tylne szyby? Zostały na swoim miejscu! Atutem wnętrza jest także spora ilość schowków, schoweczków itd. W tym przypadku samochód wypada świetnie.

 

Bagażnik jest i to wcale nie taki mały. Mieści 358 litrów, dzięki czemu kilka walizek i toreb się zmieści. Problematyczny może być wysoki próg załadunkowy, ale przecież na wakacje nie jeździcie dziesięć razy do roku, a raczej szafy w C4 Cactus wozić nie będziecie.

 

Citroen C4 Cactus po liftingu w testach praktycznych

Mój testowy C4 Cactus po liftingu był wyposażony w bardzo fajny (ale nie zawsze) silniczek 1.2 PureTech o mocy 130 KM i 230 Nm momentu obrotowego. Współpracował z 6-biegową ręczną skrzynią. Ten ważący nieco ponad tonę samochód rozpędza się do 100 km/h w 9,1 s. Czas zdecydowanie akceptowalny, ponieważ przez większość czasu auto będzie używane w mieście. I właśnie tam czuje się bardzo dobrze, szczególnie w przypadku spalania, które wynosiło około 6-7 litrów. Jeśli pojedziecie dynamicznie na autostradzie to nagle czar pryśnie, a wy zrobicie “oczy jak 5 zł” patrząc na wskazanie na poziomie 10 – 11 litrów. Ale to tak już ekstremalnie. Liczmy, że średnio w trasie na ekspresówce i autostradzie wyjdzie 8 litrów, na drogach krajowych około 6 litrów. Mało? Nie sądzę. Tym bardziej, że producent deklaruje 4.8 l/100km.

Atutem jest w miarę dobre wyciszenie wnętrza, oczywiście nie powyżej 130 km/h. Dużo miejsca nad głową oraz na nogi to kolejna cecha, za którą należy pochwalić Cactusa. Podróżując w cztery osoby będziecie czuli się komfortowo. Nawet, jeśli macie około 185 cm wzrostu. Niestety tunel środkowy będzie mocno przeszkadzał, jeśli na tylnej kanapie zasiądą trzy osoby.

Układ kierowniczy jest poprawny. Nie spodziewałem się wybitnej precyzji i tej też… nie otrzymałem. Tak czy inaczej Citroen C4 Cactus po liftingu prowadzi się dobrze, ale frajdy z prowadzenia nie doświadczycie. Skrzynia biegów także nie należy do tych najlepszych. Aby jej nie pogrążać napiszę tylko, że biegi potrafi zmieniać. Zawieszenie, jak to francuskie auta – miękkie, ale nie jakoś przesadnie. Jest zestrojone komfortowo, ale nie tak, abyście mogli się zrelaksować i zapomnieć o wszystkich nierównościach.

 

Podsumowanie

Nowy Citroen C4 Cactus nie zawiódł mnie podczas tygodniowych testów. To nadal bardzo fajny miejski samochodzik. Z biegiem lat “zmężniał” i nie wyróżnia się już tak z tłumu jak jego poprzednik. To akurat nie jest zaleta. Na szczęście nadal oferuje dużo miejsca wewnątrz, jest w miarę wygodny i w zupełności wystarczy komuś, kto szuka niedrogiego auta kompaktowego. Plus za duże możliwości konfiguracji (czujniki parkowania, Bluetooth, tempomat, doświetlanie zakrętów, czujniki wszelakiego rodzaju itd.). Jeśli więc chcesz podróżować na co dzień fajnym samochodem i nie przeszkadza Ci dużo plastiku (ale nie trzeszczącego) to Citroen C4 Cactus będzie naprawdę dobrym wyborem.

More in Motoryzacja

MenWorld.pl to lifestylowy magazyn dla mężczyzn. Na łamach naszej witryny internetowej można przeczytać artykuły z wielu dziedzin, które powinny zainteresować prawdziwego faceta. Nasi redaktorzy tworzą teksty o motoryzacji, podróżach, modzie, nowych technologiach oraz kulturze. Każdego dnia pojawiają się kolejne artykuły pisane w formie blogowej.

Copyright © 2015-2018 MenWorld.pl | DiGnet Media