Connect
To Top

Samochody automatyczne – czy to ma sens?

Nie ustają plotki o rzekomym samochodzie Aplle’a. Mowa o projekcie Titan, który rozbudza gorącą dyskusję na temat pojazdów autonomicznych. Tajemniczy projekt, jednakże po zgłębieniu się w szczegóły rozwiązań takich firm jak Toyota, Google lub niemieckich producentów można wysunąć śmiałą tezę, że mowa o samoprowadzących się samochodach, które to będą niewątpliwie pojazdami naszej przyszłości.

Mimo przecieków o samym projekcie nie wiadomo jednak jeszcze zbyt wiele. Na pewno chodzi o rozwiązania motoryzacyjne. Świadczą o tym liczne plotki, także wzmożona rekrutacja pracowników Tesli jak też wynajęcie toru dla pojazdów autonomicznych w okolicach San Francisco. Pomimo tego w ciągu najbliższych lat najprawdopodobniej nie zobaczymy na drogach pojazdu z logo Apple. Firma z Cupertino pracuje obecnie jedynie nad technologią, jaka będzie mogła zostać w przyszłości wykorzystana we współpracy z producentami samochodów.

AppleCarFront34_v003-1-640x360

W kwestii pojazdów autonomicznych bardziej zaawansowana jest firma Google. Już ponad sześć lat temu pierwszy autonomiczny pojazd firmy Google wyjechał na ulice Kalifornii. Na jego temat wiadomo już znacznie więcej. Rozwiązania, które stworzył Google szybko znalazły zastosowanie, bowiem zaadoptowała je już między innymi Toyota. To właśnie ów japoński producent ujawnił szczegóły na temat tej nowej technologii stojącej za samoprawodzącymi się samochodami. Otóż na dachu tego typu futurystycznego pojazdu umieszccony został laser Velodyne. Wysyła on podczas jazdy 64 wiązki w różnych kierunkach. Uzyskane w ten sposób dane służą komputerowi do stworzenia mapy 3D otoczenia, w którym się porusza. Mapa jest dodatkowo uzupełniana przez zdjęcia terenu pochodzące z satelity. Samochód wyposażono w cztery czujniki, których zadaniem jest dodatkowa analiza ruchu pojazdów. Natomiast lusterko boczne zawiera kamerę, która współpracuje z systemem hamującym samochodu.

maxresdefault

Minie jeszcze z pewnością dużo czasu zanim automatyczne pojazdy staną się powszechne. Obecnie nadal tego typu pojazdy nie wyszły jeszcze poza etap testowy. Na testy, na dzień dzisiejszy zezwalają tylko cztery stany USA: Nevada, Floryda, Kalifornia i Michigan. Przepisy wymagają, alby w czasie wyjazdów na miasto w pojeździe znajdował się kierowca, a a dodatkowo by pojazd był monitorowany zdalnie. Należy podkreślić, że inteligencja oraz wirtualna kultura osobista samochodu podczas jazdy na drodze jest wyższa niż w przypadku człowieka. Samochód stworzony przez Google ma nadzwyczaj dobry czas reakcji na nagłe sytuacje na drodze, takie jak np. zajechanie pasa ruchu przez innego kierowcę bądź wtargnięcie na jezdnię pieszego. Na bieżąco analizuje i aktualizuje informacje pogodowe dostosowuje swoją prędkość do wilgotności drogi czy siły wiatru. Pojazd Google’a przez ostatnie sześć lat przejechał już grubo ponad trzy miliony kilometrów. Mimo doskonałości uczestniczył jednak w czternastu stłuczkach, z tym że każda z nich spowodowana przez innego uczestnika ruchu drogowego.

original_324535_aGUsq4gwyyK8C5loUPSnVhr04

O projekcie Titan nadal nie wiadomo zbyt wiele. Przechodzący aktualnie testy pojazd Google’a, mimo całej swojej nowoczesności, wygląda jak zabawka. Z kolei Toyota Prius, która posiada zaadoptowane rozwiązania Apple’a to samochód, taki, jaki znamy, jednak wzbogacony o nowe rozwiązania. W styczniu na targach CES zaprezentowano też samochód Mercedes-Benz F 015 i przekonywano, że przyszłość za 15 – 20 lat będzie należeć właśnie do niego. Podkreślono też, że na razie model ten ma jedynie charakter badawczy. Wśród cech należy wymienić ekologiczny silnik elektryczny, aerodynamiczną stalowa bryłę, cztery fotele zwrócone nawzajem w swoją stronę oraz niezliczoną ilość ekranów oraz paneli dotykowych w pojeździe. Samochód ten na razie nie jest jeszcze w stanie jeździć po miejskich ulicach, jednakże swobodnie porusza się i z powodzeniem radzi na zamkniętym terenie. Pasażerowie Mercedesa mają możliwość regulacji jego prędkości, tworzenia zdjęć panoramicznych oraz zmiany obrazu na znajdujących się we wnętrzu pojazdu ekranach. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość obrócenia fotela kierowcy w kierunku jazdy. Gdy zajdzie takowa potrzeba, kierowca może osobiście chwycić kierownicę, aby samemu poprowadzić F 015.

slide_applecar_titan

Jak w przypadku każdego nowatorskiego pomysłu wiele osób, przywiązanych do tradycyjnych rozwiązań już teraz jest przeciwnych autonomicznym pojazdom. Wśród argumentów pojawiają się ten przeciwko przekazywaniu swojego życia i bezpieczeństwa maszynie. Ma to prowadzić do zabijania radości z prowadzenia samochodu. O ile pierwszy z zarzutów ma charakter bardziej etyczny, o tyle w przypadku drugiego warto przecież pamiętać, że automatyczne samochody będą niemal na pewno produkowane równolegle do standardowych pojazdów. Ponadto zawsze istnieje możliwość, że nowe samochody będą posiadały opcję prowadzenia w dwóch trybach do wyboru – automatycznym i tradycyjnym ręcznym, gdzie to kierowca sam chwyta za ster, tak jak to ma miejsce w modelu Mercedes-Benz F 015.

217583

Tak jak przy okazji każdej jednej nowinki, to czas pokaże, jak rozwinie się technologia autonomicznych pojazdów i zweryfikuje jej możliwości, a od tego zależy też kiedy takie samochody trafią masowo do sprzedaży. Należy pamiętać, że to rozwiązanie mogłoby wnieść wiele dobrego na ulice miast i na autostradach. Dzięki samoprowadzącym się samochodom na pewno zmniejszeniu uległyby korki, które obecnie są zmorą i wielu kierowców przyprawiają o bóle głowy i senne koszmary. Twierdzenia te będzie można zweryfikować za kilkanaście lub więcej lat, kiedy technologia ta się upowszechni.

More in Nauka