Connect
To Top

Gortat poza meczem gwiazd. Czy na pewno?

Po pierwszych wynikach nawet nie był w pierwszej piątce głosowania do frountcourtu na Wschodzie, mając zaledwie 57 tysięcy głosów. Po ostatnich wynikach, był na czwartym miejscu, 70 tysięcy głosów za Carmelo Anthonym, który okupywał trzecie miejsce! SIEDEMDZIESIĄT tysięcy głosów zabrakło do tego, żeby nasz rodak wyszedł w pierwszej piątce najbardziej widowiskowego meczu w świecie koszykarskim!

To było i jest największe marzenie Marcina Gortata. Zagrać w meczu gwiazd NBA, gdzie wszystkie oczy koszykarskiego świata skierowane są na zawodników, a nie na wyniki drużyn i pościg po mistrzostwo. Trzydniowy weekend gwiazd to jak Święta Bożego Narodzenia dla fana koszykówki, jak i dla samego koszykarza. Konkurs wsadów, konkurs rzutów za 3 punkty, pojedynek młodych gwiazd, mecz gwiazd muzyki/kina czy w końcu mecz, gdzie największe gwiazdy NBA starają się dać jak największe show! Ziemia obiecana. Dla Marcina jednak nie jest dane po niej stąpać w tym roku. Co jednak poszło nie tak?

Nie wszyscy Polacy zrozumieli na jakiej zasadzie działa głosowanie poprzez Facebook. Jedynie status Marcin Gortat #NBABallot musiał być ustawiony publicznie, nie tylko dla znajomych. Przez takie coś głosy nie zostawały wyświetlane i nie liczyły się do ogólnego rezultatu. Największym jednak problemem było to, że ludzie w/w hasztag z imieniem naszego rodzynka w NBA pisali w komentarzach, które również się nie liczyły.
Pomimo wielkiego wkładu w social media, Marcin nie miał aż takich „pleców” jak np.: John Wall, klubowy kolega MG, którego wspierała chociażby Nicki Minaj. Kyle Lowry wspierany był przez Justina Bieber`a. Czy taki Borys Szyc, Tatiana Okupnik czy Wojtek „Łozo” Łozowski może się z tym równać? Chyba tylko w innym świecie. Niestety.
Jednak bez tego Marcin bardzo dobrze wypadł w głosowaniu! Przed nim znalazły się takie gwiazdy jak w/w Carmelo Anthony, Pau Gasol czy najlepszy koszykarz świata – LeBron James! Nieźle co? Więc dlaczego nie „pykło”? Wydaje mi się, że ze względów politycznych. Carmelo Anthony jest graczem New York Knicks, którzy są gospodarzami tegorocznego All-Stars Weekend. Dużo na tym straciło by nie tylko same miasto i Madison Square Garden ale też Jordan Brand, Samsung czy FootLocker, których Anthony jest ambasadorem. Nikt w życiu nie pozwoliłby sobie na utratę takiego zysku!

Nadzieję Polaków i Marcina zostawały jeszcze ugruntowane w wyborze rezerwowych, których to wybierali trenerzy Wschodu i Zachodu. Mike Budenholzer, trener Wschodu, jak i jego pomocnicy niestety nie dali szansy Marcinowi na zagranie w tym widowisku. Znowu musieliśmy się obejść? Nie wszystko stracone! Z powodu kontuzji z gry prawdopodobnie wypadła gwiazda Miami Heat – Dwyane Wade. Marcin może zając jego miejsce poprzez kolejne głosowanie! Tym razem jest to hasztag #VOTEGORTAT! Pokażmy, że potrafimy! DO DZIEŁA!

More in Sport