Connect
To Top

Dirt Devil Cavalier – test odkurzacza bezprzewodowego

Lubicie sprzątanie? Chyba tak jak każdy. Chcąc nie chcąc czasami trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić porządki. Do naszej redakcji dotarł produkt firmy Dirt Devil. To bezprzewodowy odkurzacz pionowy. Poznajcie jego właściwości.

Zawartość zestawu

Oprócz głównego bohatera, czyli odkurzacza Dirt Devil Cavalier otrzymujemy także wiele dodatków, które usprawnią sprzątanie naszego domu. Producent dostarcza także:

  • Elektroszczotkę
  • Szeroką ssawkę
  • Małą ssawkę 3w1 (szczelinowa, z włosiem i do tapicerki)
  • Ssawkę łamaną
  • Długą i giętką ssawkę szczelinową
  • Uchwyt do powieszenia odkurzacza na ścianie
  • Ładowarkę

Dirt Devil Cavalier w praktyce

Urządzenie, które miałem okazję testować to bezworkowy, ręczny i co najważniejsze bezprzewodowy odkurzacz. Jak wygląda w praktyce jego bezprzewodowość? Cóż, miałem nadzieję na lepszy wynik. Urządzenie należy ładować przez pięć godzin. Po tym czasie Dirt Devil Cavalier będzie pracował z włączoną elektroszczotką przez 24 minuty. A więc niestety na sprzątanie mieszkania nie mamy wiele czasu.

Samo urządzenie przez ten czas spisywało się bardzo dobrze. To za sprawą wielu dodatków, które sprawiają, że można go nazwać wielozadaniowym. Odkurzanie różnych powierzchni i nawet tych trudno dostępnych nie sprawiało żadnych problemów. Co ważne, moc odkurzacza jest naprawdę duża. Nie spodziewałem się, że będzie on tak dokładnie zbierał praktycznie cały brud w mieszkaniu. Jak już wcześniej wspomniałem za sprawą wielu różnych akcesoriów możemy odkurzyć różne powierzchnie. Za sprawą możliwości odkurzania bezprzewodowego możemy także posprzątać np. w naszym aucie. Nawet mocno zabrudzone wnętrze po chwili będzie dokładnie posprzątanie.

Model ten posiada możliwość włączania dwóch opcji odkurzania. Jedno, które działa tylko wtedy, kiedy trzymamy naciśnięty przycisk, a drugie, które sprawi, że odkurzacz będzie stale uruchomiony. To rozwiązanie, ponieważ dzięki niej możemy oszczędzić akumulator, a więc wydłuży się jego czas pracy.

Pojemnik na kurz jest wykonany z przezroczystego plastiku. Dzięki temu wiemy, kiedy będziemy musieli go opróżnić. Jego pojemność to 0,4 litra.

Czy to sprzęt bez wad?

Oczywiście nie ma produktów idealnych. Tak też jest w przypadku Dirt Devil Cavalier. Pierwsza rzecz, która jest uciążliwa według mnie (i nie tylko) to jego waga. Co prawda nie jest on bardzo ciężki (2,1kg), jednak po chwili pracy czujemy, że nasza dłoń jest obciążona. Niestety taki „urok” odkurzaczy tego typu. To przez akumulator i cały mechanizm, który jest ulokowany w górnej części urządzenia.

Kolejnym minusem, który zauważyłem to głośność pracy odkurzacza. Dirt Devil Cavalier nie był uciążliwie głośny, jednak oczekiwałem nieco cichszej pracy. Problemem dla osób, które mają mniej siły będzie również wymiana ssawek. Niestety trzeba się trochę siłować z odkurzaczem, aby je wymienić.

Podsumowanie

Recenzja jest krótka, lecz mam nadzieję, że treściwa. Dla kogo jest ten model? Na pewno dla osób, które chcą na bieżąco sprzątać swoje mieszkanie bez konieczności ciągłego wyciągania odkurzacza. Dirt Devil Cavalier to dobry sprzęt, który bardzo dokładnie odkurza wszystkie miejsca, nawet te trudno-dostępne. Dzięki temu nasze mieszkanie, czy np. auto będzie naprawdę, a nie tylko powierzchownie czyste.

Pomimo kilku wad urządzenie jest godne uwagi. Jego cena oscyluje w granicach 1000 złotych. Czy kupiłbym taki sprzęt? Przyznam szczerze, że osobiście wolałbym automatycznego robota. Ze względu na wygodę. Jeśli jednak chciałbyś kupić bezprzewodowy odkurzacz i zależy Ci na multi-funkcyjności tego urządzenia to Cavalier będzie bardzo dobrym rozwiązaniem.

More in Tech