Connect
To Top

Jakiego smartfona wybrać? Polecane modele na czerwiec 2018 roku

Jeśli planujesz zakup nowego smartfona akurat w czerwcu, to lepiej trafić nie mogłeś 🙂 Tak się bowiem złożyło, że przygotowałem dla Was smartfonowy poradnik zakupowy na czerwiec.

Wstecz1 z 9Następna
Użyj ← → na klawiaturze, by przeglądać podstrony

Jeśli planujesz zakup nowego smartfona akurat w czerwcu, to lepiej trafić nie mogłeś 🙂 Tak się bowiem złożyło, że przygotowałem dla Was smartfonowy poradnik zakupowy na czerwiec.

W zestawieniu uwzględniłem kilka widełek cenowych, tak aby sprzęt dopasować pod każdego – zarówno tego mniej majętnego, jak i tego, który nie ma limitu kwoty do wydania na nowy telefon. Podsumowując – dla każdego coś miłego.

Wydając mało, nie można oczekiwać cudów po nowym urządzeniu. Ta prosta zasada idealnie sprawdza się w każdej branży, nie tylko telefonowej. Na szczęście poziom zaawansowania smartfonów jest na tyle wysoki, że nawet typowo budżetowe modele, kosztujące mniej niż 500 złotych, nie przyprawią właściciela o zawał serca lub nerwicę.

Jak na niewielkie kwoty oferują one całkiem sporo. Naprawdę. Przyzwoitą jakość wykonania, solidną wydajność czy aparat, który do pstrykania sporadycznych (a nawet i częstszych) zdjęć sprawdzi się w sam raz.

Poniżej opiszę, na co dokładnie zwracać uwagę podczas zakupu swojego wymarzonego smartfona (oczywiście w ramach finansowych możliwości). Zapraszam.

1. Podzespoły

To od Waszego wyboru zależy, jak mocny ma być smarfon, aczkolwiek pewne cechy musi on spełniać odgórnie. Tyczy się to przede wszystkim pamięci RAM oraz pamięci wbudowanej. W przypadku tej pierwszej minimum, aby smartfon chodził w miarę płynnie, to 2 gigabajty. Tej drugiej – 16 GB, aby pomieścić podstawowe pliki, przynajmniej jeśli chodzi o najtańsze smartfony. Telefon wydany w 2018 roku w danym przedziale cenowym powinien posiadać pamięć rzędu:

  • < 599 zł – minimum to 16 GB, zalecane 32 GB
  • 600–1499 zł – minimum to 32 GB, zalecane 64 GB
  • 1500–1999 zł – minimum to 32 GB, zalecane 64 lub nawet 128 GB
  • 2000–2999 zł – przedział 64–128 GB będzie optymalnym rozwiązaniem
  • powyżej 3000 zł – minimum to 64, zalecane 128, a nawet 256 GB

Przyda się także slot na kartę pamięci microSD – szczególnie w tych smartfonach, które na pokładzie mają do 32 GB pamięci wbudowanej. W modelach, które mają 64–128 GB pamięci, nie jest ona aż tak potrzebna.

Procesor to osobna kwestia. Standardem w najtańszych smartfonach jest coś na poziomie układów:

  • Snapdragon 425/435/615/617
  • MediaTek MT6737/MT6750

Średnia (i średnio-wyższa) półka wydajnościowa to:

  • Snapdragon 450/625/630/636/650
  • Kirin 655/658/659
  • Exynos 7870 Octa/7872/7885
  • MediaTek MT6750T/Helio P20 (MT6757)/P23/P25/P30

Typowo wydajne (wyższa półka) smartfony natomiast zaopatrzono w układy:

  • Snapdragon 660/710/820/821/835/845
  • Kirin 950/960/970
  • Exynos 8890/8895/9810
  • MediaTek X30/P60/P70

2. Bateria

To bardzo ważny element smartfona – dla niektórych, w tym dla mnie, najważniejszy. Jeśli zależy Wam na żywotności urządzenia, kierujcie się jak największą pojemnością akumulatora. Nie zawsze jednak suche liczby świadczą o dużej wytrzymałości. Nieraz solidna na papierze bateria potrafi trzymać bardzo długo dzięki bardzo dobrej optymalizacji samego systemu (np. smartfony Motoroli). Smartfony z przedziału 600–1000 zł czasem posiadają funkcję szybkiego ładowania baterii. W droższych modelach, zaczynających się od kwoty 1500 złotych, szybkie ładowanie to już praktycznie przymusowy standard.

3. Obudowa, jakość wykonania

Najtańsze smartfony zbudowano z plastiku – tutaj wręcz nie możecie oczekiwać innego materiału. Wszak skądś się bierze ta niska cena, no nie? Nie dość że plastik, to i malowanie na słabym poziomie – odpryski czy zarysowania po niedługim czasie staną się normą.

Smartfony w przedziale 500–1000 złotych to już taka mieszanka. Można spotkać dużo plastikowych, ale znajdą się też i te metalowe. Kwestia producenta i modelu. W półce cenowej 1000–2000 złotych urządzenia wykonane są zazwyczaj z metalu, choć też i szkło się tutaj znajdzie – szczególnie w smartfonach powyżej 1500 złotych.

Powyżej 2000 złotych czeka nas już najwyższa jakość. Na ogół materiałem przewodnim jest tu szkło, bo takie są teraz na rynku trendy wzornicze. Co nie znaczy, że spodobają się każdemu – ja osobiście wolę jednak metal. Szkoda, że nawet taki OnePlus, który zawsze obstawał przy metalu, wraz z modelem 6 również przeszedł na szkło. Jak to mówią – co kto lubi. Zaletą szklanych konstrukcji jest fakt, że zazwyczaj idą w parze z bezprzewodowym ładowaniem.

4. Wodoszczelność i pyłoszczelność

Jak ktoś chce mieć smartfon odporny na wodę lub kurz, to w sukurs przychodzą mu modele wspierające standard wodo- i pyłoodporności IP67/68. Nie trzeba przy tym wydawać kosmicznych kwot, bowiem już modele od 1000 złotych są wyposażone w takie przydatne innowacje.

5. Jakiego typu chcesz wyświetlacz?

To zasadne pytanie. W ciągu ostatniego roku trendem dominującym w smartfonowych wyświetlaczach stały się proporcje 18:9, aczkolwiek absolutnie nie odrzucam smartfonów z klasycznym 16:9 (wszak sam takiego używam – Motorola Moto X4). Druga nowość to notch, czyli sławetne wcięcie, podbródek, broda, grzywka – zwał jak zwał. Tutaj niekoniecznie będzie tylu samo zwolenników co przeciwników. Plus tego rozwiązania jest taki, że większość telefonów z ekranem 18:9 ma też cieńsze ramki nad i pod wyświetlaczem. Dzięki temu smartfony są po prostu niższe od ich odpowiedników z wyświetlaczami 16:9.

6. Jaką matrycę masz do wyboru?

To kolejne dobre pytanie. Smartfon kosztujący mniej niż 300–350 zł często posiada wyświetlacz LCD w technologii TN, jednak najlepiej z góry odrzucić ten typ matrycy. Dołóżcie te 100–150 złotych i radujcie się pełnym ekranem typu IPS. Ten typ oferuje dużo lepsze kąty widzenia i kolory. W granicy 1000 złotych dobry IPS to standard. Ponadto w tej cenie są już na rynku dostępne modele z ekranem typu AMOLED – i o dziwo nie jest ich mało (głównie “chińczyki”). A z dużych marek to prym wiedzie tu Samsung, wkładając ekrany typu AMOLED do budżetowej serii “J”. Jednakże nie każdy lubi tego typu wyświetlacz, który cechuje się cukierkowymi wręcz kolorami. Dlatego tutaj wchodzą indywidualne preferencje danego użytkownika.

Jaką powinien mieć rozdzielczość smartfon w 2018 roku – HD+, Full HD, Full HD+, wyższą? Tryb HD/HD+ wciąż sprawdza się w najtańszych smartfonach formatu 16:9 lub 18:9 (aczkolwiek zdarzają się tutaj negatywne odstępstwa od reguły – np. tegoroczny Samsung Galaxy A6/A6+ za około 1500 złotych). Obecnym standardem jest z kolei rozdzielczość Full HD/Full HD+. Tę drugą stosuje się nawet w niektórych flagowcach z roku 2018 (Huawei P20). Najdroższe modele dysponują rozdzielczością wyższą od Full HD+ (np: 1440×2960 w S9+).

7. Aparat

Aparat to integralna część każdego smartfona. Nie ma bowiem smartfona bez aparatu (swego czasu były takie wynalazki, ale szybko o nich zapomniano) lub nawet aparatów. Są to złożone podzespoły, na których jakość wpływają wszystkie pojedyncze elementy.

Jednym z nich jest obiektyw optyczny. Im mniejsza przysłona, tym oczywiście lepiej, bo więcej światła z otoczenia wpadnie w oko aparatu. W tanich telefonach producenci zazwyczaj umieszczają optykę rzędu f/2.0–f/2.4. W półce średniej rządzą obiektywy rzędu f/1.9–f/1.7. Najjaśniejsze, oferujące niezwykle wysoką światłoczułość obiektywy rzędu f/1.5–f/1.8 dostępne są tylko w najdroższych modelach – zazwyczaj tych kosztujących powyżej 2000 złotych. Główną zaletą bardzo jasnego obiektywu jest to, że zapewni on o wiele lepszej jakości zdjęcia w słabym świetle – mowa tu szczególnie o nocnych fotkach. Na szczęście dziś nawet najtańsze modele smartfonów potrafią robić znośne zdjęcia – z tym, że na ogół do tego muszą być dobre warunki oświetleniowe.

W ciągu ostatniego roku nasilił się trend na stosowanie w smartfonach podwójnych aparatów. Na ogół jest tak, że jeden z obiektywów jest szerokokątny (np. w smartfonach LG lub Motoroli), a drugi przybliża obraz (zoom optyczny). Podwójny aparat często wykorzystywany jest też do uzyskania głębi ostrości, choć efekt ten da się stworzyć programowo nawet na pojedynczym aparacie. Oprócz tego niektórzy producenci (np. Huawei) stosują aparaty monochromatyczne, czyli dające czarno-białe kolory.

Jeśli chodzi o kwestię nagrywania, panują zasady takie same jak przy obiektywie. Im lepszy, czyli droższy telefon, tym lepszej jakości materiał wideo nagra. Smartfony kosztujące do 500–600 złotych oferują z reguły wideo na maksymalnym poziomie 1920×1080 przy 30 kl./s. Smartfonowa klasa średnia (czyli 1000–2000 złotych) na ogół nagrywa materiały w jakości 1080p/30 fps lub ewentualnie 1080p/60 fps. Technologia nie stoi jednak w miejscu (a co za tym idzie – tanieje i może być dostępna dla szerszego grona odbiorców), dlatego nie dziwne jest, że coraz więcej modeli z tej półki cenowej oferuje nagrywanie filmów nawet w 4K Ultra HD przy 30 fps wraz ze stabilizacją optyczną. Standardem jest jednak wciąż 1080/30 lub 1080/60.

Najdroższe modele (te powyżej 2000 zł) w standardzie oferują już nagrania 4K/60 fps i stabilizację optyczną na każdym aparacie oraz szybki, celny (np. laserowy) autofocus.

8. Złącza oraz porty łączności

Smartfon wydany w 2018 w idealnym scenariuszu powinien na wyposażeniu posiadać szereg niezbędnych złącz, do których należą:

  • USB-C (choć nadal na rynku pojawiają się nowe modele ze starszym portem micro-USB, np. Redmi Note 5),
  • Bluetooth w wersji 4.2 minimum,
  • WiFi 2.4/5 GHz – dwuzakresowe,
  • moduł NFC (jednak nie każdy musi go potrzebować),
  • złącze jack 3.5 mm – jeśli mamy taką możliwość (bo, jak wiemy, aktualnie jest trend usuwania go ze smartfonów),
  • port podczerwieni,
  • dioda powiadomień,
  • radio FM.

9. System

Po pierwsze: najlepiej, aby był możliwie jak najnowszy – i nieważne, czy będzie to Android, czy apple’owski iOS. Androidowy smartfon wydany w roku 2018 roku powinien na pokładzie posiadać minimum wersję 7.0/7.1 Nougat. Oczywiście najlepiej, aby była to edycja 8.0/8.1 Oreo. Nie zawsze jednak się tak da – pretensje w tej sytuacji można mieć do producentów, którzy nie zawsze dbają o swoje modele z należytą pieczołowitością, jeśli chodzi o proces aktualizacji.

Po drugie: posiadany system nie musi być „czysty”. Jest bowiem masa osób, które bardzo lubują się w różnorodnych nakładkach producenckich (ja akurat wolę czystego Androida).

Po trzecie – ważną kwestią jest dobra optymalizacja całego systemu. Nierzadko jest tak, że na papierze smartfon posiada wydajne podzespoły techniczne a podczas pracy sprawa wrażenie mułowatego, ociężałego.

Wstecz1 z 9Następna
Użyj ← → na klawiaturze, by przeglądać podstrony

More in Tech

MenWorld.pl to lifestylowy magazyn dla mężczyzn. Na łamach naszej witryny internetowej można przeczytać artykuły z wielu dziedzin, które powinny zainteresować prawdziwego faceta. Nasi redaktorzy tworzą teksty o motoryzacji, podróżach, modzie, nowych technologiach oraz kulturze. Każdego dnia pojawiają się kolejne artykuły pisane w formie blogowej.

Copyright © 2015-2018 MenWorld.pl | DiGnet Media