Niektóre marki są przez klientów zapamiętane jako… zwykłe. Mowa tu przykładowo o Toyocie, Volkswagenie czy Nissanie. Dlatego też Passat, Avensis czy Qashqai i tym podobne nigdy nie będą uznawane za premium. Producenci głowią się i troją aby zarobić więcej na swoich produktach. Takim sposobem powstają submarki, które klienci postrzegają już nieco inaczej. Lexus brzmi już o wiele lepiej, prawda? Nissan także ma sposób na „złapanie” klientów premium. Jednym z produktów tej firmy jest Infiniti Q30, które miałem okazję testować. Czy auto powstałe w sojuszu marek Renault – Nissan i Daimler AG to udany projekt? Przekonajmy się o tym.