Smartfonów na rynku nie brakuje. Każdy producent posiada w swojej ofercie kilka modeli, których możliwości podyktowane są półką cenową, z jakiej się wywodzą. Jakim telefonem jest realme GT 6? Z pewnością jest ładny, ale jak wypada w praktyce? Czy jest wart swojej ceny? Sprawdźmy to!
Wygląd realme GT 6 cieszy oko, ale telefon kocha kurz
W dzisiejszych czasach producenci smartfonów ścigają się w „rywalizacji” pod tytułem: najładniejszy telefon. Nie ma co ukrywać, realme GT 6 to urządzenie, które świetnie radzi sobie w tej konkurencji. Producent wykorzystał zaokrąglony ekran oraz płaskie krawędzie wokół całej konstrukcji. Warto zauważyć, że telefon jest także dobrze wyważony (199 gramów) i cienki (8,6 mm), przez co bardzo dobrze leży w dłoni.



Na pochwałę zasługuje oczywiście wykonanie urządzenia. Pomimo tego, że korpus realme GT 6 został wykonany z tworzywa sztucznego pokrytego szkłem Gorilla Glass Victus 2 (z przodu i z tyłu), to wszystkie elementy są ze sobą świetnie spasowane i całokształt wcale nie daje wrażenia, że trzymamy w dłoni smartfon wykonany z takiego materiału. Jest naprawdę dobrze i ładnie. Na prawej krawędzi umieszczono przycisk zasilania oraz regulacji głośności, a tacka SIM znalazła się na dolnej krawędzi obok mikrofonu, portu ładowania oraz głośników. Góra to miejsce na dodatkowy głośnik, czujnik podczerwieni i kolejny mikrofon. Z tyłu znajdziemy trzy duże obiektywy umieszczone na wyspie aparatów.
Niestety, realme popełniło jeden karygodny błąd i w GT 6 wykorzystało materiał, który po prostu przyciąga kurz z taką samą siłą, jak spocone ciało komary podczas wieczornej wizyty przy jeziorze. Wyspa aparatów została wykończona połyskującym plastikiem, który na upartego może zastąpić nam lustro. Co z tego, że wygląda to ładnie, skoro cały aspekt wizualny psuje niemożliwy do pozbycia się kurz. I nawet wykorzystanie dołączonego do zestawu etui nas nie uratuje, ponieważ znajdziemy na nim wielkie wycięcie eksponujące całą wyspę.

Ekran w realme GT 6? Topka!
Odpowiednia specyfikacja wyświetlacza to klucz do dobrego user experience, dlatego też wydaje się, że realme GT 6 w tym elemencie postanowiło nie oszczędzać. W testowanym przeze mnie modelu znajdziemy 6,78-calowy wyświetlacz wykonany w technologii LTPO AMOLED. Częstotliwość odświeżania obrazu to oczywiście 120 Hz, co oznacza płynność i gładkość animacji. Podczas korzystania ze smartfona można zauważyć, że mamy tutaj do czynienia z matrycą oferującą naprawdę bogatą paletę barw. Wyświetlacz nadaje się więc nie tylko do przeglądania Internetu, mediów społecznościowych czy grania w gry, ale także świetnie sprawdzi się podczas oglądania filmów.

Kwestia podświetlenia ekranu jest tutaj dość zawiła, ponieważ producent zarzeka się, że realme GT 6 oferuje „najjaśniejszy ekran na rynku” i podaje, że może on świecić z maksymalną mocą 6000 nitów. Jest tak nawet napisane na opakowaniu. Problem polega na tym, że taka wartość jest do osiągnięcia w specyficznych warunkach i przy uruchomieniu testu ekranu w opcjach programistycznych, co również jest zanotowane małym druczkiem. Test oka na zewnątrz pokazuje, że wyświetlacz radzi sobie w słoneczne dni i zapewnia komfortowe korzystanie ze smartfona.
Czytnik linii papilarnych znajdziemy pod ekranem – działa on szybko i sprawnie, a nawet minimalnie szybciej niż skaner zainstalowany w OnePlus 12, którego miałem okazję testować jakiś czas temu. Odsyłam do recenzji tego modelu: OnePlus 12. Flagowy smartfon, który mnie zachwycił.
W kwestii aparatów nie ma wstydu
Patrząc na realme GT 6 nie trudno nie zauważyć dużej wyspy z wielkimi obiektywami. Standardowy aparat ma 50 MP, czyli tyle samo co teleobiektyw. 8-megapikseli zarezerwowane jest dla aparatu szerokokątnego. W przypadku standardowego obiektywu mamy do dyspozycji optyczną stabilizację obrazu (OIS). Jak układ tych trzech obiektywów radzi sobie w praktyce?

Standardowy aparat wypada bardzo dobrze – kolory są naturalne i nie ma tutaj efektu przebarwienia. Na zdjęciach znajdziemy sporo szczegółów. Do tego mamy przecież wsparcie sztucznej inteligencji, która ze swoich obowiązków wywiązuje się tak, jak powinna. Po prostu jest dobrze i muszę stwierdzić, że nie jest to telefon, robiący zdjęcia tylko nadające się do mediów społecznościowych. Fotki nocne też trzeba pochwalić – są szczegółowe, nie za jasne, co jest dość często spotykane, a kolory wyglądają mniej więcej tak, jak widzą je oczy. Aparat oferuje wiele dodatkowych trybów, z których możemy korzystać w zależności od sytuacji.

Zdjęcia z teleobiektywu tracą na szczegółowości i bledną, ale w dalszym ciągu prezentują się zadowalająco, a ultraszeroki obiektyw ma typowe dla takich obiektywów bolączki – brak szczegółowości na bokach kadru. Smartfon może nagrywać wideo w maksymalnej rozdzielczości 4K@60fps, a przednia kamerka z 30 FPS.
realme GT 6 naprawdę nie ma się czego wstydzić, niezależnie od tego, z jakiego obiektywu korzystamy i to jego wielka zaleta. Kamera selfie ma 32 MP, do działania trybu portretowego nie mam zastrzeżeń, a same zdjęcia są dobrej jakości.




























Wydajność flagowca, choć jest o wiele taniej
Patrząc na specyfikację realme GT 6, możemy śmiało napisać, że jest to flagowiec, jednak zerkając na cenę smartfona, z jeszcze większym przekonaniem można postawić tezę, że jest to zabójca flagowców. Testowany egzemplarz napędzany jest przez wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 8s Gen 3, który w połączeniu z 16 GB pamięci RAM oraz 512 GB pojemności na dane użytkownika, sprawia, że w dłoni trzymamy niezwykle mocny i przede wszystkim wydajny smartfon radzący sobie z każdym wyzwaniem, jakie rzucimy w jego stronę.
Podczas testowania telefonu i codziennego użytkowania nie miała miejsca żadna wpadka. realme GT 6 pracował perfekcyjnie, nawet przy dużej ilości otwartych i pracujących jednocześnie aplikacji. Bez problemu radził sobie z topowymi grami przy jednoczesnym korzystaniu z social mediów oraz słuchaniu muzyki. Co ważniejsze – nie przegrzewał się.

To, co w przypadku ogromnej liczby smartfonów, nawet tych flagowych, ma miejsce, w realme GT 6 nie występuje. Producent wyposażył ten model w komorę parową, której zadaniem jest utrzymywanie optymalnej temperatury urządzenia. Praktyka pokazuje, że to działa, ponieważ telefon, nawet podczas korzystania na zewnątrz w słońcu, nie nagrzewał się do temperatury powodującej dyskomfort w jego korzystaniu.
realme GT 6 pracuje wykorzystując system Android 14 z nakładką realme UI 5.0. Nie ma co tutaj dużo pisać, oprogramowanie działa płynnie, posiada kilka ciekawych opcji, jak np. boczne menu, które mają nam ułatwić korzystanie. Jego możliwości modyfikacji są spore – od zmiany wielkości tekstu, ikon, poprzez wykorzystywanie motywów przygotowywanych przez społeczność (darmowe i płatne). Jest po prostu bardzo dobrze. To, co warto jeszcze podkreślić, to fakt, że producent nie zasypał nas ogromną ilością zainstalowanych aplikacji – właściwie nie znajdziemy tutaj żadnej gry, a jedynie aplikacje typu TikTok, AliExprees, czy GetYourGuide. To naprawdę dobra wiadomość, bo wielu producentów mocno przesadza pod tym względem.





W kwestii łączności również jest bardzo dobrze – 5G, Bluetooth 5.4 czy NFC. Nie doświadczyłem żadnych problemów, czy to podczas słuchania muzyki na bezprzewodowych słuchawkach (brak zrywania połączenia) czy płacenia w sklepach.
5500 mAh, choć ładowarki w zestawie brak
Niby to standard, jednak człowiek za każdym razem łudzi się, że znajdzie w zestawie ładowarkę, która zaoferuje szybkie ładowanie. Niestety, pomimo tego, że kilku producentów nadal nie rezygnuje z dołożenia „kostki”, to w pudełku realme GT 6 jej nie znajdziemy. Niemniej jednak, smartfon został wyposażony w akumulator o pojemności 5500 mAh, pozwalający na ładowanie z maksymalną mocą 120 W. Praktyka pokazuje, że telefon do pełna możemy naładować w +/- 30 minut, co pokrywa się z zapewnieniami producenta.

Czy tak spora pojemność jest odczuwalna podczas codziennego użytkowania? Oczywiście! Telefon przy dość mocnym użytkowaniu bez problemu wytrzymuje cały dzień, co w połączeniu z szybkim ładowaniem daje nam naprawdę wytrzymały pod tym względem telefon. Tutaj nie ma się do czego przyczepić, bo realme GT 6 „trzyma” naprawdę długo niezależnie od tego, co z nim robimy.
Podsumowanie. Czy warto kupić realme GT 6?
Po dłuższym czasie korzystania z realme GT 6 śmiało mogę odpowiedzieć na pytanie, które zadałem w tytule tej recenzji. Tak, to smartfon godny polecenia. Urządzenie wygląda dobrze i pomimo wpadki z materiałem, który „kocha” kurz, do wyglądu nie można się przyczepić. Trzeba też przymknąć oko na jasność ekranu, ponieważ wspomniane 6000 nitów można otrzymać w określonych warunkach. Te niuanse nie rzutują jednak na całokształt, ponieważ realme GT 6 to bardzo udany smartfon.

Decydując się na zakup realme GT 6, otrzymujemy urządzenie z topową specyfikacją w świetnej cenie. Ceny wariantu 16/512 GB, który miałem okazję testować, startują od 3100 złotych (tutaj znajdziesz najlepszą cenę realme GT 6) i jest to kwota adekwatna do tego, co oferuje urządzenie. Na pokładzie znajdziemy świetny wyświetlacz, bardzo dobry zestaw aparatów, radzący sobie w każdych warunkach i przede wszystkim wydajność, dzięki której GT 6 zasługuje na miano zabójcy flagowców.