Kategorie
Świat dorosłych Kulinaria

Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji

Chyba wiele osób lubi zakupy w Lidlu. Dlaczego? Oczywiście, chodzi o dobre ceny i różnorodność produktów oferowanych przez tę sieć. W dziale win można znaleźć interesujące propozycje dla miłośników tego trunku, nawet jeśli budżet na wino nie przekracza 50 zł. W niniejszym artykule odkryjemy tajemnice półek Lidla i podzielimy się propozycjami, które mogą zaskoczyć pozytywnie nawet najbardziej wybrednych degustatorów. Aby nie przedłużać, sprawdźcie, jakie warto wybrać wino z Lidla do 50 zł.

Które wino z Lidla do 40 zł warto wybrać? Nasze propozycje
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji.

Najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć ciekawych propozycji

  • Wytrawne czerwone wino z Węgier, Merlot, Castillo de Molina.

Jest to wytrawne wino o intensywnej, rubinowej barwie. W aromacie dominują nuty owoców leśnych, takich jak śliwka, wiśnia i truskawka. W smaku jest pełne i harmonijne, z wyczuwalnymi taninami. Wino to doskonale nadaje się do pieczonych mięs i czerwonych serów. Cena – 45,99 zł.

Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Wino wytrawne czerwone Merlot, Castillo de Molina
  • Wytrawne białe wino z RPA, Sauvignon Blanc, Kaiken.

Jest to wytrawne wino o jasnej, słomkowej barwie. W aromacie dominują nuty cytrusów, takich jak limonka, grejpfrut i pomarańcza. W smaku jest świeże i orzeźwiające, z wyczuwalnymi nutami mineralnymi. Wino to doskonale nadaje się do ryb, owoców morza i sałatek. Cena – 49,99 zł.

Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł.
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Wytrawne Białe Sauvignon Blanc, Kaiken.
  • Półwytrawne białe wino z Włoch Lugana, Corte Allodola.

Jest to półwytrawne wino o jasnej, słomkowej barwie. W aromacie dominują nuty cytrusów, takich jak limonka, grejpfrut i pomarańcza. W smaku jest świeże i orzeźwiające, z wyczuwalnymi nutami owoców tropikalnych. Wino to doskonale nadaje się do lekkich dań, takich jak sałatki, makarony i pizze. Cena – 39,99 zł. 

Aldegheri Lugana DOC Le Querce
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Aldegheri Lugana DOC Le Querce
  • Wytrawne musujące wino z Węgier – Chateau Dereszla Brut

Bąbelki potrafią uderzyć do głowy, prawda? W tym przypadku trunek staje się musujący w butelce, podczas wtórnej fermentacji. Świetny do drobiu, makaronów pizzy czy ryb. Cena – 39,99 zł.

Chateau Dereszla Brut
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Chateau Dereszla Brut
  • Wino półwytrawne z Hiszpanii – Viajero Valencia

Zestawienie kończymy na półwytrawnym winie białym, które kupicie w Lidlu za 18 zł. Warto? Jeszcze jak! Przede wszystkim zwraca uwagę świetną butelką – wąską i wysoką. To nie koniec zalet. Jasny, złocisty kolor to kolejny pozytywny aspekt wizualny. Jeśli zaś chodzi o smak, jest zrównoważony. Mam na myśli świetną proporcję słodyczy do kwasowości. Bardzo lekkie, przyjemne wino.

Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji

Do czego będzie dobre białe wino?

Białe wino jest uniwersalnym trunkiem, który można podawać na wiele okazji. Jest doskonałym uzupełnieniem wielu potraw, a także może być spożywane samodzielnie.

Do jakich potraw pasuje białe wino?

  • Do białego mięsa, drobiu i ryb. Białe wino jest szczególnie polecane do potraw o delikatnym smaku, takich jak kurczak, indyk, ryby czy krewetki.
  • Do sałatek i innych zimnych przekąsek. Białe wino doskonale komponuje się z sałatkami, surówkami, wędlinami i serem.
  • Do deserów. Słodkie białe wina są idealne do deserów, takich jak lody, ciasta czy owoce.
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji

Rodzaje białego wina

Istnieją różne rodzaje białego wina, które różnią się między sobą smakiem, aromatem i zawartością alkoholu. Do najpopularniejszych rodzajów białego wina należą:

  • Wytrawne białe wina mają lekki, orzeźwiający smak i zawierają niewiele cukru. Są idealne do potraw o wyrazistym smaku, takich jak czerwone mięso, drób czy ryby.
  • Półwytrawne białe wina mają bardziej wyrazisty smak niż wytrawne, ale nadal zawierają niewiele cukru. Są idealne do potraw o średnim smaku, takich jak kurczak, indyk czy ryby.
  • Półsłodkie białe wina mają słodki smak i są idealne do potraw o delikatnym smaku, takich jak ryby czy sałatki.
  • Słodkie białe wina mają bardzo słodki smak i są idealne do deserów.

Jak podawać białe wino?

Białe wino należy podawać schłodzone do temperatury 10-12°C. Można je podawać w kieliszku o szerokiej czaszy, który pozwoli uwydatnić jego aromat.

Białe wino to doskonały trunek, który można podawać na wiele okazji. Świetnie pasuje do wielu potraw, a także może być spożywane samodzielnie.

Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji

Kupiłeś czerwone wino? Sprawdź, do czego będzie pasować najlepiej

Czerwone wino jest również uniwersalnym trunkiem, który można podawać na wiele okazji. Jest doskonałym uzupełnieniem wielu potraw, a także może być spożywane samodzielnie.

Do jakich potraw pasuje czerwone wino?

  • Do czerwonego mięsa, dziczyzny i wędlin. Czerwone wino jest szczególnie polecane do potraw o wyrazistym smaku, takich jak wołowina, wieprzowina, jagnięcina, dziczyzna czy wędliny.
  • Do grzybów i innych potraw pikantnych. Czerwone wino doskonale komponuje się z grzybami, a także z potrawami pikantnymi, takimi jak curry czy chilli.
  • Do serów. Czerwone wino jest idealne do serów o wyrazistym smaku, takich jak cheddar, parmezan czy gorgonzola.

Rodzaje czerwonego wina

Istnieją różne rodzaje czerwonego wina, które różnią się między sobą smakiem, aromatem i zawartością alkoholu. Do najpopularniejszych rodzajów czerwonego wina należą:

  • Wytrawne czerwone wina mają lekki, orzeźwiający smak i zawierają niewiele cukru. Są idealne do potraw o wyrazistym smaku, takich jak czerwone mięso, drób czy ryby.
  • Półwytrawne czerwone wina mają bardziej wyrazisty smak niż wytrawne, ale nadal zawierają niewiele cukru. Są idealne do potraw o średnim smaku, takich jak kurczak, indyk czy ryby.
  • Półsłodkie czerwone wina mają słodki smak i są idealne do potraw o delikatnym smaku, takich jak ryby czy sałatki.
  • Słodkie czerwone wina mają bardzo słodki smak i są idealne do deserów.

Jak podawać czerwone wino?

Czerwone wino należy podawać w temperaturze pokojowej lub lekko schłodzone do 16-18°C. Można je podawać w kieliszku o wąskiej czaszy, który pozwoli uwydatnić jego aromat.

Czerwone wino to doskonały trunek, który można podawać na wiele okazji. Świetnie pasuje do wielu potraw, a także może być spożywane samodzielnie.

Oto kilka konkretnych przykładów, jak można dobierać wino do potraw:

  • Do steku z wołowiny najlepiej pasuje wytrawne czerwone wino z mocnymi taninami, takie jak cabernet sauvignon, syrah czy merlot.
  • Do kurczaka z grilla można podawać półwytrawne lub wytrawne czerwone wino, takie jak pinot noir czy sangiovese.
  • Do ryby najlepiej pasuje lekkie, wytrawne białe wino, takie jak sauvignon blanc czy pinot grigio.
  • Do pizzy można podawać zarówno czerwone, jak i białe wino. Czerwone wino podkreśli smak sosu pomidorowego, a białe wino będzie łagodniejsze i bardziej orzeźwiające.

Oczywiście, to tylko ogólne wskazówki. Najlepszym sposobem na znalezienie idealnego połączenia wina i potraw jest eksperymentowanie.

Które wino z Lidla do 50 zł?

Oczywiście, gusty są kwestią subiektywną, dlatego warto eksperymentować i próbować różnych win, zanim znajdziesz swój ulubiony trunek. Oferta wina w Lidlu jest zawsze zmieniająca się, dlatego również warto śledzić nowości na półkach. Bez względu jednak na to, czy preferujesz czerwone, białe czy musujące, w Lidlu znajdziesz coś, co zadowoli Twoje kubki smakowe, nie obciążając zbytnio portfela. Dodam tylko, że prezentowane wina znajdziesz na półkach sklepowych. Możesz również przeanalizować ofertę Winnicy Lidla. Jeśli uznasz, że 50 zł to za dużo, możesz sprawdzić, które wino z Lidla do 40 zł warto wybrać.

Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji
Wybieramy najlepsze wino z Lidla do 50 zł. Pięć propozycji
Kategorie
Kulinaria

Ciepło lata w środku zimy? Z tymi produktami to możliwe

Masz dość tej smutnej pogody, która zabiera radość z życia? Chcesz poczuć ciepło lata w środku zimy? W sieci sklepów Lidl Polska trwa tydzień w stylu iberyjskim, który przybliży cię do upalnych dni i przypomni ci promienie letniego słońca!

Hiszpania i Portugalia na talerzu

Mroźna zima staje się łagodniejsza, zwłaszcza wtedy, gdy Lidl Polska przenosi nas w ciepłe rejony Hiszpanii i Portugalii. W sieci sklepów trwa właśnie tydzień w stylu iberyjskim, obfitujący w pożywne hiszpańskie szynki, kolorowe tapas i orzeźwiające gazpacho. Poczuj hiszpańskie i portugalskie klimaty!

Przeczytaj także: Lidl i WOŚP grają razem! Biegnij na zakupy by pomóc

Sklep Lidl. Fot. własne.
Gorące lato w środku zimy? Z tymi produktami to możliwe!

Tapas, czyli hiszpańska tradycja podawania przekąsek, staje się coraz bardziej popularna w naszym kraju. Surowe szynki, wyraziste kiełbasy, czy pyszne oliwki podane na chlebie z aromatyczną oliwą to świetna przystawka, która doskonale sprawdzi się na przyjęciach dla większej liczby osób, będąc idealnym uzupełnieniem do napojów. Tapas to doskonały początek podróży kulinarnej do świata smaków iberyjskich.

Poczuj ciepło lata w zimowe dni z Lidlem

W ramach tygodnia w stylu iberyjskim, oferowana jest szeroka gama produktów, w tym tradycyjne chorizo w plastrach o wyrazistym smaku, małe kiełbaski wieprzowe minifuet lub minichorizo oraz jamón serrano – rodzaj surowej, podsuszonej szynki górskiej.

Gazpacho, kultowa zupa na zimno, dostępna jest w sklepach w supercenie. Głęboki, warzywny smak i piękny pomarańczowy kolor dodadzą barw nawet szarym, styczniowym dniom. Dla miłośników słodkich smaków, sieć sklepów oferuje mrożone churros oraz deser flan, podobny do panna cotty, tradycyjnie przygotowywany na bazie jajek, mleka i cukru.

Jeśli poszukujesz kulinarnych inspiracji, sprawdź przepisy Kingi Paruzel na Tapas – kanapki w stylu hiszpańskim na 3 sposoby, które przygotujesz w zaledwie 15 minut. Przepisy dostępne są w Kuchni Lidla.

Źródło: opr. wł./info. prasowe

Kategorie
Kulinaria

McDonalds wycofuje ulubieńca milionów. To koniec, śpiesz się

Zimowy czas to nie tylko świąteczna atmosfera, ferie czy jazda na nartach, ale także moment, w którym do popularnej sieci restauracji fast-foodowych trafia Drwal. Oczywiście jest to kanapka sezonowa, dlatego też McDonalds wycofuje ulubieńca milionów. To już ostatni tydzień, kiedy kanapka będzie w ofercie.

McDonalds wycofuje kanapkę Drwal

Jeśli jeszcze w tym sezonie zimowym nie mieliście okazji jeść kanapki Drwala, to musicie się śpieszyć, ponieważ McDonald’s wycofuje ją z oferty. Na oficjalnym profilu sieci restauracji fast-foodowych w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że burger ten będzie dostępny jeszcze przez ten tydzień. To oznacza, że ponownie pojawi się on dopiero za rok!

Przeczytaj także: Burger Drwala od dziś. Ile kupisz za średnią krajową w 2023?

W tym sezonie Drwal występował w pięciu odmianach – klasycznej, z żurawiną, z kurczakiem, z chrzanem czy na ostro. Popularna kanapka powróciła do sieci McDonalds 8 listopada i jak zawsze cieszyła się niezwykłą popularnością.

Kiedy Burger Drwala 2023? Podobno burger ma pojawić się wcześniej? Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?
W tym sezonie burger dostępny był w pięciu odmianach.

Źródło: McDonalds

Kategorie
Kulinaria

Co na obiad? Zrób kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami!

Nie wiesz co zrobić na obiad ale też chcesz zjeść coś nieoczywistego. Znalazłem ciekawy przepis – bardzo prosty! Możesz zrobić kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami. Myślę, że będziesz zachwycony. Twoja druga połówka również!

Przepis znalazłem za pośrednictwem strony wole-ole.pl. Jest to strona należąca do producenta marki OLE!, którą napewno znacie. Oferuje warzywa “zamknięte” w słoiczkach wypełnionych najczęściej olejem i przyprawami. To właśnie dlatego jednym z produktów, który wchodzi w skład przepisu są suszone pomidory w oleju z ziołami. Możecie użyć tych marki OLE! Czas sprawdzić przepis. Przyznaję, jeśli chodzi o kulinaria, nie jestem ekspertem. A jednak wydaje mi się, że to danie jest naprawdę proste w przygotowaniu.

Co na obiad? Zrób kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami!
Co na obiad albo kolację? Zrób kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami!

Prosty przepis na kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami

Zanim opowiem jak robi się wspomniany obiad, poznajmy składniki. Myślę, że nie będziecie mieli problemu z dotarciem do nich. Są ogólnodostępne w wielu sieciach marketów spożywczych. A kto wie, może macie je w swoich domach.

Składniki na kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami

  • 1 mała dynia hokkaido (ok.400 g miąższu)
  • 500 g ziemniaków ugotowanych i przeciśniętych przez praskę
  • 200 g mąki pszennej + szczypta do podsypywania
  • oliwa
  • 1 jajko
  • ½  łyżeczki curry, gałki muszkatołowej, imbiru i kurkumy
  • ½  łyżeczki soli
  • świeżo zmielony pieprz do smaku
  • suszone pomidory w oleju z ziołami
  • starty parmezan

Jak widać, wśród składników są ugotowane ziemniaki. Sugeruję aby zacząć od nich. Jeśli nie macie praski, trzeba bardzo dokładnie je ugnieść.

Co na obiad? Zrób kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami!
Co na obiad lub kolację? Fajny przepis na kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami!

Jak przygotować kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami?

Zacznijmy od dyni. Oczywiście, o ile wcześniej ugotowaliście i przecisnęliście przez praskę ziemniaki. Dynię kroimy na pół, a następnie trzeba wydrążyć jej środek. Kroimy ją na mniejsze kawałki. Dodam tylko, że dynia hokkaido ma bardzo cienką skórkę, dlatego nie musicie jej obierać.

Kolejnym krokiem jest polanie dyni oliwą oraz posypanie ją solą. Tak przygotowane warzywo “wrzucamy” do piekarnika na około 25 minut. Pieczemy ją w 200 stopniach Celsjusza. Musimy ją upiec do miękkości. Po wyjęciu z piekarnika i ostudzeniu miksujemy ją z wykorzystaniem blendera i łączymy z ziemniakami. Następnie dodajemy mąkę, jajko, przyprawy i wyrabiamy ciasto na kluseczki. Osoby, które mają doświadczenie w kuchni zapewne widzą bardzo duże podobieństwo do kopytek. Czas je przygotować.

Na stolnicy posypanej mąką układamy ciasto i formujemy wałeczki. Teraz bierzemy w dłoń ostry nóż i kroimy ukośnie, aby powstały wspomniane kopytka – kluseczki. Gotujemy je 2 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Oczywiście w słonej wodzie. Wyjmujemy i opłukujemy wodą. Po co? Robimy to, aby kluseczki się nie sklejały.

Czas na ostatni krok, a więc połączenie z suszonymi pomidorami. Sugeruję aby posypać je startym parmezanem i dodać listki bazylii, które urozmaicą danie pod kątem wizualnym i smakowym. Smacznego!

Co na obiad? Zrób kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami!
Co na obiad? Zrób kluseczki dyniowe z suszonymi pomidorami! Pozytywnie zaskoczysz wszystkich!
Kategorie
Kulinaria

Burger Drwala od dziś. Ile kupisz za średnią krajową w 2023?

Nie rozumiem jego fenomenu ale jedno jest pewne – McDonald’s zbija na nim kokosy. Burger Drwala od dziś jest dostępny w popularnej sieci restauracji fastfood. Jesteś ciekawy ile ich kupisz za średnią krajową? Będzie to więcej kanapek niż np. w 2012, kiedy to Burger Drwala pojawił się w ofercie po raz pierwszy?

Kiedy Burger Drwala 2023? Podobno burger ma pojawić się wcześniej? Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?
Burger Drwala od dziś. Ile ich kupisz za średnią krajową w 2023?

Popularna sieć restauracji zaskoczyła wszystkich. Wiele osób myślało, że Burger Drwala pojawi się w drugiej połowie listopada bieżącego roku. A jednak, wersja “klasyczna” jest dostępna od dziś, 08.11.2023. Pozostałe warianty dołączą do oferty 15 listopada, a więc za kilka dni. Próbowałem Drwala i stwierdzam, że nie jest to do końca mój styl jeśli chodzi o tego typu fastfood. Oczywiście, to tylko moja prywatna opinia i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak dużą popularnością cieszy się ten burger. Wystarczy zobaczyć jak długie są kolejki przy restauracjach tej sieci. Co ciekawe, wiele osób spekulowało, że będzie on bardzo drogi. A jednak, cena wzrosła, to fakt, ale nieznacznie. Przy okazji, zachęcam do sprawdzenia tabeli wartości odżywczych w McDonald’s.

Burger Drwala od dziś. Ile ich kupisz za średnią krajową w 2023?
Burger Drwala od dziś. Ile ich kupisz za średnią krajową w 2023?

Burger drwala od dziś w McDonald’s. Jest tańszy niż w ubiegłym roku!

Kilka lat temu, a konkretnie w 2012 roku, Burger Drwala kosztował 11,90 zł. Dziesięć lat później była to kwota dwukrotnie wyższa, bowiem w ubiegłym roku za kanapkę bez zestawu musieliśmy zapłacić 24,90 zł. Największym skokiem było porównanie 2021 do 2022. Wtedy wariant klasyczny kosztował 17,40 zł. To bardzo duża kwota patrząc na to, że mówimy o sieci restauracji typu fastfood, która przecież powinna oferować tanie jedzenie. No właśnie, powinna, gdyż polityka firmy chyba jest zupełnie inna. Dziś McDonald’s zaskoczył, ponieważ sam burger kosztuje 23,90 zł. W zestawie natomiast 31,40 zł. Nie sądziłem, że sieć zdecyduje się… obniżyć jego cenę.

Burger Drwala od dziś w McDonald's. Możesz go zamówić przez aplikację aby uniknąć kolejek.
Burger Drwala od dziś w McDonald’s. Możesz go zamówić przez aplikację aby uniknąć kolejek.

Ile Burgerów Drwala kupisz za średnią krajową w 2023 roku?

Przypomnijmy, że w 2023 roku średnia krajowa wynosi 5350 zł netto. Mowa konkretnie o sierpniu bieżącego roku. Zakładając więc, że jeden Burger Drwala w 2023 roku kosztuje 23,90 zł, będziecie mogli kupić za średnią krajową 223 burgery. Konkretnie mowa o 223,84 sztukach sezonowej kanapki z McDonald’s. A co na przykład z minimalną krajową, która w 2023 roku wynosi 2 783,86 zł netto? Jak nie trudno policzyć, osoba, która zarabia minimalną, będzie mogła kupić 116 kanapek.

W roku 2012 średnie wynagrodzenie wynosiło 3521,67 złotych. Zakładając, że wtedy Burger Drwala kosztował 11,90 zł, wtedy mogliście kupić 295 kanapek za wspomniane przeciętne wynagrodzenie. Jak widać, była to o wiele wyższa liczba burgerów.

Kategorie
Kulinaria

Bigos w 40 minut. Nie wierzysz? Załóż się z babcią a wygrasz

Każdy ci powie, że pewne dania wymagają czasu. A co, jeśli czasu nie masz albo masz po prostu chęć na potrawę tu i teraz? Na przykład, kiedy powiesz, że uda Ci się przygotować bigos w 40 minut, wiele osób zaśmieje się z politowaniem. A zapewniam Cię – da się i są na to dowody! Oczywiście, musisz sobie w pewien sposób pomóc, ale tak czy inaczej, zjesz tą potrawę szybciej, niż myślisz.

Bigos w 40 minut? Tak, to możliwe, o ile skorzystasz z pomocy Tefal Cook4me Touch Pro.
Bigos w 40 minut? Tak, to możliwe, o ile skorzystasz z pomocy Tefal Cook4me Touch Pro.

Święta tuż tuż. A jak święta to i jedna z najpopularniejszych potraw, czyli bigos. Podobno pochodzi z XVII – XVIII wieku. Jest to tradycyjna potrawa z kapusty i mięsa, ale chyba nie muszę nikomu tego. tłumaczyć. Kojarzona jest przede wszystkim z Polakami, Litwinami i Białorusinami. Co ciekawe, na początku chodziło o siekanie mięsa, ryb czy raków z dodatkiem cytryn i octu winnego. Później pojawiła się kapusta kiszona, a proporcje się zmieniały, dlatego też mamy bigos z kapustą. Z resztą, nie tylko bigos można zrobić z wykorzystaniem Tefal Cook4me Touch i Touch Pro. Tak czy inaczej, na pewno wyjdzie on szybciej, niż w przypadku tradycyjnej formy gotowania.

Bigos w 40 minut? Tak, to możliwe, o ile skorzystasz z pomocy Tefal Cook4me Touch Pro.
Bigos w 40 minut? Tak, to możliwe, o ile skorzystasz z pomocy Tefal Cook4me Touch Pro.

Bigos w 40 minut to jedno, ale Tefal Cook4me Touch Pro potrafi o wiele więcej

Przede wszystkim odsyłam do strony Tefal. Znajdziecie tam dwie odmiany multicookera. Pierwsza – WiFi to w skrócie szybkowar, który pomoże wam przyspieszyć przygotowanie różnych kulinarnych dzieł. Druga – Touch Pro to nowość, której przyjrzymy się bliżej, ponieważ dopiero co pojawiła się w sprzedaży. Wyprzedzając pytania – 2599 zł kosztuje ten model na stronie producenta.

Bigos przygotowany w 40 minut za pomocą Tefal Cook4Me. Da się? Da się.
Bigos przygotowany w 40 minut za pomocą Tefal Cook4Me. Da się? Da się.

Przede wszystkim mamy do dyspozycji ponad siedemset przepisów na różne dania. Co ciekawe, aż sto z nich może być gotowych w zaledwie dziesięć minut! Model Tefal Cook4me Touch Pro oferuje trzynaście automatycznych programów. Możemy gotować pod ciśnieniem, na parze, na tak zwanym wolnym ogniu. Do tego dochodzi duszenie, smażenie, a nawet pieczenie, o ile wykorzystamy pokrywę Tefal Extra Crisp, którą trzeba dokupić. Jedno jest pewne – jeśli potraficie chociaż trochę gotować to taki sprzęt pomoże Wam w przygotowaniu fajnych potraw, które dodatkowo będą gotowe znacznie szybciej, niż wtedy, kiedy gotowalibyście tradycyjnie.

Bigos w 40 minut. Nie wierzysz? Załóż się z babcią a wygrasz
Bigos w 40 minut. Nie wierzysz? Załóż się z babcią a wygrasz

Co nowego posiada model Pro? Przede wszystkim producent wyposażył go w wagę, dzięki której w prosty sposób odważymy składniki do danej potrawy. Również mowa o płynach i, co ciekawe, z wagi możemy korzystać także w trakcie gotowania! Co ciekawe, sprzęt będzie się “nas uczył”. Co to znaczy? Nie musimy wybierać przepisów, które przygotujemy danego dnia. Sprzęt zasugeruje nam dania, które wybierze na podstawie zapisanych przez nas przepisów w historii. To oczywiście tylko część fajnych rozwiązań, które oferuje Tefal Cook4Me. Bigos w 40 minut będzie Waszym kuchennym pewniakiem. A jakie inne dania przygotujecie w równie krótkim czasie?

Kategorie
Kulinaria Zdrowie

Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!

Musisz zrobić obiad ale nie chce Ci się obierać ziemniaków. Co robisz? Gotujesz ryż w torebce. Też tak robiłem ale uwierz, czas najwyższy to zmienić. Nie chcę Cię straszyć ale przekraczasz dopuszczalną normę bisfenolu A o 450 razy! To nie żart. Ale nasuwa się pytanie, czy w związku z tym możemy czuć się truci przez producentów?

Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!
Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!

Kiedyś usłyszałem, że jeśli Bóg by chciał abyśmy gotowali ryż w torebce, to taki też by rósł na polach. Coś w tym jest. Gotujemy go w ten sposób bo jest wygodnie i szybko. Okazuje się, że nie do końca nasza wygoda idzie w parze ze zdrowym odżywianiem. Wszystko przez bisfenol A. Patryk Nowak, diagnosta laboratoryjny postanowił przeanalizować ten temat. Czy faktycznie jesteśmy truci przez producentów ryżu w torebkach?

Gotujesz ryż w torebce? Sugeruję zmienić ten nawyk

Zacznę od tego, że Patryk Nowak dokładnie przeanalizował na swoim kanale na YouTube temat związany z ryżem i wspomnianym bisfenolem A. Jeśli macie czas i chęci, odsyłam do materiału, który przygotował. Postanowiłem też przy okazji opisać to, jakie diagnosta laboratoryjny wyciągnął wnioski ze swoich analiz.

💀👉Gotując ryż w torebkach, przekraczasz dopuszczalną normę bisfenolu A nawet 450 razy. Obliczenia
Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę! Autor filmu: Patryk Nowak, diagnosta laboratoryjny.

Autor materiału opisuje dokładnie czym jest bisfenol A, który pojawia się w torebkach wykorzystywanych do transportowania ryżu. Według danych literaturowych zawartość bisfenolu A w plastiku wynosi od 3 do 70 ppm, czyli miligramów na kilogram. Zakładając, że w jednej torebce mamy maksymalną dawkę, a masa torebki wynosi 10 gramów, dawka bisfenolu A w torebce ryżu będzie wynosić 0,7 mg. Co to oznacza?

Zgodnie z zaleceniami EFSA, dopuszczalna dawka dzienna wynosi 0,2 nanogramów na kilogram masy ciała. Z kolei najwyższe stężenie NOAEL, które nie powoduje widocznych efektów niekorzystnych wynosi 5 miligramów na kilogram masy ciała. Diagnosta uspokaja więc, że nawet jeśli przeczytamy w sieci, że dawka została znacznie przekroczona to i tak w wielu przypadkach nawet nie zbliżamy się do tej dawki maksymalnej.

Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!
Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!

Czy ryż gotowany w torebce to trucizna? Diagnosta laboratoryjny to obliczył

Patryk Nowak stwierdził, że czas zrobić obliczenia. Założył, że gotuje torebkę ryżu w litrze wody. Ryż waży 100 gramów, torebka od 8 do 10 gram. Masa ryżu po ugotowaniu według założeń będzie miała 300 gramów. Autor materiału przyjął także, że jeśli cały bisfenol A by się uwolnił do wody i wsiąknął w ryż. Efekt? W ryżu, który skonsumujemy (po odlaniu wody i wyrzuceniu torebki) wynosić będzie 0,21 miligrama. Przypominam – Patryk Nowak zakładał, że cały bisfenol A wsiąkł do ryżu.

Co więc mówią te obliczenia? Przyjmijmy, że osoba dorosła o masie ciała wynoszącej 70 kg zje taki ryż z torebki. Taka osoba przyjęłaby z nim 0,003 mg/kg. Czyli? Czyli aż 15 tysięcy razy więcej niż dopuszczalna dzienna! Żeby nie straszyć, jeśli chodzi o maksymalną dawkę według NOAEL, jest to 0,06% dawki, która mogłaby spowodować u nas efekty niepożądane.

Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!
Gotujesz ryż w torebce? Przestań tak robić! Jesz truciznę!

Co Patryk Nowak sądzi o gotowaniu ryżu w torebce?

Patrząc na liczby, które zaprezentował autor materiału nic nie powinno się nam stać. Fakt, przekroczyłeś dopuszczalną dawkę dzienną, ale w przypadku maksymalnej dawki, która nie będzie powodować efektów ubocznych, nie stanie Ci się nic. Tak czy inaczej, jeśli chcesz mieć czyste sumienie, nie gotuj ryżu w torebce. To słowa Patryka Nowaka. A czy faktycznie bisfenol A znajduje się w torebkach? Nie ma żadnych oznaczeń na opakowaniach, więc producenci nas o tym nie informują.

Faktycznie, możemy przekraczać dopuszczalną dawkę ale istnieje bardzo duża przepaść pomiędzy nią, a tą, która mogłaby nam coś zrobić. A to wynika z tego, że dąży się do całkowitego wyeliminowania bisfenolu A. To jednak nie koniec związków, których powinniśmy się obawiać. W ryżu może pojawić się arsen, aflatoksyny. W skrócie – nie da rady wyeliminować wszystkiego. Pozbędziemy się bisfenolu A to pojawi się coś innego. Niestety, jesteśmy narażeni na trucizny i toksyny oraz zanieczyszczenia. Dlatego autor sugeruje by dietę urozmaicać, bo zawsze jeden produkt ma pewne wady czy zalety. Urozmaicenie diety ma nas chronić przed niekorzystnymi skutkami trucizn, które w jedzeniu się znajdują.

Zachęcam do lektury innych artykułów z kategorii zdrowie.

Kategorie
Kulinaria

Kiedy Burger Drwala 2023 w McDonalds? Znana data! A cena?

Nie wiem skąd fenomen tej kanapki ale w dniu premiery w McDonalds ustawiają się wręcz “kilometrowe” kolejki. Kiedy Burger Drwala 2023? Chyba już znam datę. Co ciekawe, może on się pojawić wcześniej niż w ubiegłych latach. A jaka będzie jego cena?

Kiedy Burger Drwala 2023? Podobno burger ma pojawić się wcześniej? Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?
Kiedy Burger Drwala 2023? Podobno burger ma pojawić się wcześniej? Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?

Zacznijmy może od tych bardzo przykrych ale chyba oczywistych dla każdego wiadomości. Burger Drwala w 2023 roku będzie droższy. W ubiegłym roku wersja klasyczna oraz ta z kurczakiem kosztowała 24,90 zł. Opcja z żurawiną wyceniona była na 26,40 zł, natomiast podwójny kosztował 29,90 zł. Nie sądzę, że ta cena będzie taka sama. Dlaczego? Dziś standardowe burgery w McDonalds są bardzo drogie. Przykłady? McRoyal 19,70 zł, WieśMac 19,70 zł, BigMac 19,90 zł. Najdroższe są warianty Maestro, za które musimy zapłacić 26,90 zł.

Nowy burger Drwala dostępny od dziś. Nie zgadniecie z czym!
Kiedy Burger Drwala 2023? Podobno burger ma pojawić się wcześniej? Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?

Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?

W ubiegłym roku za wspomniane burgery płaciliśmy o wiele mniej. McRoyal – 14,80 zł, BigMac – 14,90 zł, Maestro – 20,90 zł. Skoro mamy około 5 zł drożej na kanapce, nie zdziwiłbym się, gdyby Burger Drwala w 2023 roku kosztował powyżej 30 zł za samą kanapkę, skoro w tamtym roku potrafił być dużo droższy od pozostałych pozycji z menu McDonalds. A już na pewno będą to okolice ceny, którą wydajemy na Maestro, czyli 27 zł. Drogo, jak na burgera z sieciówki. Jedno jest pewne – zainteresowanie, jak co roku, będzie bardzo duże. Zapewne pracownikom McDonalds robi się już teraz gorąco na myśl o tym, że niebawem wróci Burger Drwala, a z nim ogromne kolejki do restauracji.

Podstawowy produkt zniknie z McDonalds! Nie będziecie zadowoleni!
Kiedy Burger Drwala 2023? Podobno burger ma pojawić się wcześniej? Ile będzie kosztował Burger Drwala w 2023 roku?

Kiedy Burger Drwala 2023? Znamy datę!

W ubiegłym roku była to druga połowa listopada. Czy tak będzie tym razem? Podobno fani Burgera Drwala będą mogli go spróbować nieco wcześniej. Mowa o 15 listopada. Jest to jednak trochę przesada, patrząc na to, że rok temu kanapka “zawitała” do sieci 23 listopada. Czy faktycznie tym razem sezonowy burger trafi do oferty dużo wcześniej? Nie sądzę. Osobiście celowałbym, tak jak w ubiegłych latach, w okolice 22 listopada. Wiele wskazuje na to, że to właśnie wtedy pojawi się popularna kanapka. Jeśli nie chcecie tak długo czekać, poniżej załączam film, w którym pokazana jest domowa wersja Burgera Drwala. Wygląda świetnie. Smakuje zapewne równie dobrze.

BURGER NISZCZYCIEL? Idealny przepis na DRWALA
Kiedy Burger Drwala 2023 w McDonalds? Znana data! A cena?
Kategorie
Kulinaria

Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć

Jeden z najbardziej prestiżowych hoteli na mapie Warszawy i jeden z najsłynniejszych polskich kulinarnych obieżyświatów. Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Jeśli myślałeś, że będzie to tekst o jakiejś wpadce czy czymś, na co polują tabloidy, muszę Cię zasmucić. Ani Hotel Bristol ani Robert Makłowicz z tego nie słyną. O co więc chodzi? O nowe, menu w karcie restauracji Marconi, które za sprawą popularnego podróżnika przeniesie klientów do Włoch. Już na karcie brzmi to obłędnie, a co pomyśleć o smaku, jaki będzie “oferować” nowość ramach Podróży Kulinarnych w Hotelu Bristol?

Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.
Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.

Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. We wrześniu klienci “przeniosą się” do Włoch

Nie jest to jednorazowa współpraca. Robert Makłowicz pracuje nad menu od marca. Co miesiąc prezentuje kartę z różnych zakątków świata. Tym razem będzie można spróbować kuchnia z regionu Emilia-Romania, czyli z Lombardii. Co może opowiedzieć o tym autor menu?

Całą kulinarną materię Półwyspu Apenińskiego zwykliśmy określać mianem kuchni włoskiej. Nazwa to słuszna, bo przecież od połowy XIX stulecia ów półwysep zajmuje jedno państwo, Włochy właśnie, a zarazem jakże umowna i nieprecyzyjna. Włoch bowiem nie da się kulinarnie traktować jako całości. Zróżnicowania geograficzne, klimatyczne i historyczne sprawiają, że nie tylko każdy region, ale i każde miasteczko, ba nawet wioska, są tam osobnymi jedzeniowymi bytami. Jeden tylko włoski region, Emilia-Romania, dał światu więcej smakołyków, niźli niejedno spore państwo.

Mortadela i świeże jajeczne makarony, szynka parmeńska i luksusowe culatello di Zibello, ocet balsamiczny, parmezan – oto znane na całym świecie i pożądane produkty, pochodzące z tej właśnie części Italii. Sąsiednia Lombardia słynie z upraw ryżu, a Mediolan dał światu nie tylko emblematyczne risotto, lecz również panierowany kotlet cielęcy, pierwociny sznycla po wiedeńsku. Emilia-Romania i Lombardia, jedne z najbogatszych i najbardziej sytych regionów Włoch i całej Europy pokazują właśnie swe kulinarne oblicze w Hotelu Bristol

Robert Makłowicz, autor menu w restauracji Marconi.
Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.
Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.

Nowe menu w restauracji Marconi w Hotelu Bristol w Warszawie

Jeśli chodzi o temat kulinariów, trzeba przyznać, że Robert Makłowicz jest ekspertem. Jego wiedza na temat kuchni z różnych regionów świata jest przeogromna. Na co zdecydował się autor wrześniowego menu w restauracji Marconi? Przede wszystkim mamy tak wybitne dania jak risotto szafranowe, rgavioloni z krewetkami, tatar z selekcjonowanej wołowiny. Na deser można spróbować włoskiego specjału, jakim jest panna cotta z pistacjami i truskawkami.

Dodam tylko, że menu jest dostępne codziennie podczas lunchu oraz kolacji. Rzecz jasna, mowa o restauracji Marconi w Hotelu Bristol w Warszawie.

Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.

PRZYSTAWKI

  • Gnocco Fritto, włoskie wędliny: Prosciutto di Parma, Salami Milano, Mortadela z pistacjami
  • Tatar z selekcjonowanej wołowiny, ser Parmigiano Reggiano, czarne trufle, focaccia rozmarynowa
  • Sałatka z tuńczykiem, karczochy, oliwki, cebulki balsamiczne, oliwa z oliwek
  • Tortellacci z borowikami, gorgonzola, orzechy włoskie

DANIA GŁÓWNE

  • Ossobuco cielęce, gremolada, risotto szafranowe „alla milanese”
  • Smażony okoń morski, warzywna peperonata, ravioli z ricottą i szpinakiem
  • Ravioloni z krewetkami, emulsja maślana, „Lambrusco”, kolorowe pomidory, rukola
  • Kremowa polenta, grzyby, masło szałwiowe, ser Parmigiano Re, czarne trufle

DESERY

  • Panna Cotta, pistacje, truskawki, ocet balsamiczny z Modeny
  • „Mandorlato al Cioccolato”, ciasto czekoladowe, migdały, wiśnie
  • Talerz włoskich serów, Taleggio, Gorgonzola, Caciotata Rigata, Parmegiano Reggiano, gruszka w occie balsamicznym, orzechy włoskie
Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.
Robert Makłowicz zrobił to w Hotelu Bristol. Musisz zobaczyć wrześniowe nowości z restauracji Marconi.
Exit mobile version