Kategorie
Biznes Internet

Biedronka ma nowy sklep. Jest inny niż wszystkie. Dlaczego?

Biedronka ma nowy sklep, który różni się od innych placówek tej sieci. Nie ma w nim kolejek, a towar nie przeszkadza w poszukiwaniach produktów. Popularna w Polsce sieć marketów uruchomiła bowiem sklep internetowy, w którym kupimy ponad 4 tysiące produktów!

Biedronka ma nowy sklep. Wystarczy kilka kliknięć

Biedronka ma nowy sklep, w którym zakupy zrobisz, nie wychodząc z domu! Popularna sieć marketów otworzyła swój pierwszy sklep internetowy, w którym użytkownicy mogą zamawiać ponad 4 tysiące produktów. W przeciwieństwie do Biedronka Home, gdzie dostępne są m.in. urządzenia elektryczne czy produkty do wyposażenia domu, w nowym e-sklepie sieci można kupić produkty spożywcze, drogeryjne, dla domu i dla zwierząt.

Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł.; Biedronka ma nowy sklep. Jest inny niż wszystkie. Dlaczego?
Biedronka ma nowy sklep. Jest inny niż wszystkie. Dlaczego?

Przeczytaj także: Biedronka stawia ładowarki dla elektryków. Testowałem jedną.

Nowy sklep Biedronki powstał we współpracy z platformą Glovo, z którą sieć współpracuje w zakresie dostaw w ramach sklepu internetowego oraz usługi szybkiej dostawy zakupów Biek. Nowa Biedronka oferuje jednak zdecydowanie więcej! W ofercie znajduje się ponad 4 tysiące produktów, które również dostępne są w sklepach stacjonarnych!

Zakupów można dokonywać bez logowania jako gość sklepu, ale zdecydowanie korzystniej zalogować się własną kartą Moja Biedronka, dzięki czemu skorzystamy z wyjątkowo niskich cen oraz wielu promocyjnych okazji zakupowych znanych ze sklepów stacjonarnych i dostępnych tylko dla użytkowników kart Moja Biedronka. Pozwoli nam na to dość unikalne rozwiązanie – wydajny silnik promocyjny, z którym został zintegrowany sklep internetowy.

Dominik Prus-Wiśniowski, menedżer ds. projektów cyfrowych w sieci Biedronka

Weź telefon i zrób zakupy

Jak zapewnia Biedronka, najszybszy czas dostawy zamówionych produktów przez kuriera będzie wynosił 2 godziny. Co ciekawe, klienci będą mogli wybrać dostarczenie zamówienia w późniejszym terminie – kurier będzie mógł dostarczyć zamówienie nawet 4 dni po jego złożeniu! Wszystkie dostawy będą realizowane w przedziale od 8:00 do 22:00 i minimalna wartość zakupów musi wynosić 249 złotych. W momencie, kiedy ostateczna wartość koszyka okaże się niższa, ze względu na brak danego produktu w sklepie, w którym realizowane jest zamówienie, zakupy zostaną dostarczone.

Obecnie nowy sklep online Biedronki działa na terenie większości dzielnic w Warszawie. Podczas składania zamówienia klient będzie mógł wybrać, co ma zrobić shopper w momencie, kiedy zamówionego produktu nie będzie w ofercie – skontaktować się telefonicznie z klientem, samodzielnie podjąć decyzję czy usunąć produkt z listy.

Ile będzie kosztować dostawa?

Biedronka ujawniła koszty dostawy zamówionych produktów. Dostarczenie zamówienia tego samego dnia wyniesie klientów 19,99 PLN, a dostawa każdego następnego dnia będzie tańsza. Za dostawę koszyka wartego 249-349,99 zł zapłacimy 14,99, za wart 350-499,99 zł – 4,99 zł. W przypadku, kiedy wartość zakupów przekroczy 500 złotych, dostawa będzie darmowa.

Ze sklepu może korzystać każdy, nawet osoba, która nie posiada karty Moja Biedronka. Sklep dostępny jest pod tym linkiem.

Źródło: Biedronka

Kategorie
Biznes Gadżety

Dzięki Logitech Sight pracownicy on-line poczują smak świąt!

Pandemiczne czasy apokalipsy raczej minęły. Nie wszyscy jednak wrócili do biur. Są jednak sytuacje, które wymagają od nas pokazania innim współpracownikom… chociażby tego, jak wyglądamy. W takich przypadkach pomoże nowa kamera Logitech Sight. Jest to sprzęt przeznaczony do sal konferencyjnych. Dzięki niej osoba pracująca online będzie mogła poczuć się tak, jakby była obecna w biurze. Kto wie, może przy jakiejś aktualizacji oprogramowania, dodane zostaną zapachy, dzięki którym zdalnie poczujemy jak smakował barszczyk przyrządzony przez panie z HR?

Logitech Sight - biznesowa kamera do sal konferencyjnych
Logitech Sight – biznesowa kamera do sal konferencyjnych

Żarty, żartami. Możemy je odstawić na bok, ponieważ jest to sprzęt profesjonalny, dlatego trzeba poważnie podchodzić do tematu. Prezentowany model skierowany jest do klientów biznesowych. Kamera wykorzystuje sztuczną inteligencję. Wykorzystuje kamery Rally Bar lub Rally Bar Mini aby jak najlepiej zaprezentować kadry uczestników konferencji i śledzić rozmowę. Podobno wiele osób pracujących zdalnie czuje się niekomfortowo podczas spotkań online, gdzie wiele osób uczestniczy w nim w biurze. Nowość marki Logitech ma to zmienić. Jak to możliwe?

Minęły już czasy pandemii, kiedy wszyscy byliśmy zmuszeni do wirtualnych spotkań, podczas których widzieliśmy się w równych, kwadratowych ramkach wideo na ekranie komputera. W erze pracy hybrydowej, gdzie część pracowników pracuje zdalnie, a część z biura, staramy się zniwelować nierówności i zapewnić komfortowe doświadczenia dla wszystkich. Logitech Sight, w połączeniu z kamerami Rally Bar i Rally Bar Mini, wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby przenieść uczestników zdalnych z trybun w samo centrum wydarzeń. Działa jak kinowy mistrz ujęć w Hollywood – przechwytuje każdy detal oraz łączy kadry i ujęcia w sposób, który sprawia, że wszyscy czują się jakby byli w jednym pomieszczeniu. Nasze rozwiązanie jest odpowiedzią na jedno z głównych wyzwań pracy hybrydowej.

Scott Wharton, dyrektor generalny Logitech Video Collaboration
Logitech Sight - biznesowa kamera do sal konferencyjnych
Logitech Sight – biznesowa kamera do sal konferencyjnych

Logitech Sight – biznesowa kamera do sal konferencyjnych

Sprzęt ten z wykorzystaniem sztucznej inteligencji ma “udostępnić” uczestnikom konferencji różne perspektywy. Wszystko za sprawą wykorzystania podwójnych kamer 4K oraz aż siedmiu mikrofonów do rejestrowania rozmów. Dzięki temu pracownicy zdalni mają poczuć się tak, jakby faktycznie byli w biurze. Czy faktycznie tak będzie? Może nie do końca, aczkolwiek takie rozwiązanie może wpłynąć na odczucia podczas prowadzenia konferencji on-line. Wszystko za sprawą dynamicznych ujęć, które zapewnia automatyczne przełączanie pomiędzy kamerami – tą na stole oraz ulokowaną z przodu sali konferencyjnej.

Ważne jest również to, nowość marki Logitech z łatwością integruje się z popularnymi platformami takimi jak Microsoft Team, Zoom czy Google Meet. Plusem tego rozwiązania jest również prostota instalacji. W zestawie mamy uchwyty oraz system zarządzania przewodami. Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Producent sugeruje 10999 zł, a więc cóż, tanio nie będzie. Tym bardziej, że Rally Bar to wydatek rzędu 18000 zł. Jeśli chcecie poznać szczegóły na temat rozwiązań do sal konferencyjnych, kliknijcie w ten link.

Logitech Sight - biznesowa kamera do sal konferencyjnych
Logitech Sight – biznesowa kamera do sal konferencyjnych
Kategorie
Gadżety Biznes

Poly Voyager Free 60+ UC, czyli słuchawki dla biznesmenów.

Prowadzisz dużo rozmów z klientami ale denerwują cię słuchawki z przewodem? Nie chcesz zakładać na głowę dużych słuchawek nausznych? Poly Voyager Free 60+ UC to rozwiązanie dla Ciebie. Podobno! Sprawdziłem dla Ciebie czy warto zainwestować firmowe pieniądze w ten model.

Zacznijmy od tego, co to za firma? Wielu z Was może nie wiedzieć, ale jest to przedsiębiorstwo założone w 1990 roku, a w 2018 przejęte przez Plantronics. Dziś należy do amerykańskiego HP. Jest to firma, która zajmuje się produkcją sprzętu audio – wideo, głównie dla przedsiębiorstw. W moje ręce trafiła topowa wersja słuchawek bezprzewodowych dousznych wyposażonych w technologię aktywnej redukcji szumów. Sprawdzam czy jest warta swojej ceny, a ta do najniższych nie należy. W kwocie wynoszącej ponad tysiąc złotych możemy już nieco wymagać od słuchawek, prawda? Zanim jednak sprawdzimy, jaki dźwięk generują, jak są wykonane i jaki jest komfort korzystania z tego modelu, sprawdźmy kilka podstawowych informacji technicznych. Dodam tylko, że pełna specyfikacja znajduje się na stronie producenta.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Dane techniczne słuchawek Poly Voyager Free 60+ UC

  • Łączność: Bluetooth 5.3
  • Kodeki: AAC, AptX, SBC, mSBC
  • Czas działania: odsłuch do 8h (16h dodatkowo z etui), rozmowy do 5,5h (11 dodatkowo z etui)
  • Ładowanie: 2h
  • Ładowanie bezprzewodowe: tak, Qi
  • Aktywna redukcja szumów: tak, ANC
  • Mikrofony: tak, po trzy wbudowane mikrofony na każdej ze słuchawek
  • Dodatkowe informacje: WindSmart – chroni przed dźwiękiem wiatru, czujnik – odbieranie połączeń po włożeniu słuchawki do ucha)
  • W zestawie: słuchawki Poly Voyager Free 60+ UC, etui z ekranem, adapter BT700 USB, wymienne gumki, przewód USB, przewód USB – Jack 3,5 mm (samolot)
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Wygląd słuchawek Poly Voyager Free 60+ UC

Wydaje mi się, że wielu producentów nie przykłada wielkiej uwagi do kwestii wizualnej słuchawek dousznych. Ot, przypominają te, które oferuje Apple, mam na myśli AirPods Pro 2. W przypadku Poly jest nieco inaczej. Nawet nie chodzi mi teraz o etui, a właśnie o same słuchawki. Czarny mat z dodatkami w kolorze srebrnym wpływa na pozytywny odbiór tego modelu. Poważnie, o ile raczej nie zwracam uwagi na to, czy słuchawki są ładne, o tyle w tym przypadku śmiało stwierdzam, że przyjemnie się na nie patrzy.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Nie inaczej jest w przypadku etui. Z resztą, Poly Voyager Free 60+ UC oferuje topowy wariant etui ładującego. Nie dość, że działa ładowanie bezprzewodowe, to jeszcze na górnej części mamy umieszczony ekran dotykowy, dzięki któremu nie tylko sprawdzimy poziom naładowania akumulatorów ale również zmienimy ustawienia słuchawek. Fakt, mamy przecież aplikację, ale jednak, nie musimy sięgać po smartfon, jeśli pod ręką znajduje się etui.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Na każdej ze słuchawek znajduje się przycisk odpowiedzialny za parowanie, uruchamianie muzyki lub odbieranie połączeń. Jest też dotykowy panel, którym zmieniamy ustawienia ANC, regulujemy poziom głośności lub wyciszamy połączenie. Z koeli na etui ulokowano wspomniany już ekran dotykowy, port USB typu C (do ładowania i aktywacji działania słuchawek za pośrednictwem mini Jack 3,5 mm) oraz przycisk, którym aktywujemy wyświetlacz. Dodam jeszcze, że na transmiterze USB ulokowano diodę, która informuje o stanie pracy słuchawek.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Komfort korzystania ze słuchawek Poly Voyager Free 60+ UC

Muszę przyznać, że wyprofilowanie każdej ze słuchawek stoi na bardzo wysokim poziomie. Przede wszystkim nie odstają znacznie od uszu – widać to za załączonym zdjęciu. Dodam również, że bardzo często mam problem z odpowiednim doborem “wkładek”. Raz jedna jest za duża, za chwilę z mała, a to negatywnie wpływa na korzystanie ze słuchawek. Całe szczęście, w tym przypadku jest inaczej. Oczywiście, nadal wolę słuchawki nauszne, jednak nie ukrywam, wspomniane wyprofilowanie Poly Voyager Free 60+ UC sprawia, że nawet dłuższy odsłuch muzyki z wykorzystaniem tych słuchawek nie jest męczący.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Kilka słów o aplikacji. Jej obsługa jest bardzo prosta. Producent nie zapomniał o języku polskim, co jeszcze bardziej wpływa na komfort korzystania z oprogramowania. Co możemy zrobić korzystając z niej? Oczywiście, zaktualizujemy oprogramowanie systemowe, zmienimy ustawienia dźwięku, zoptymalizujemy wszystkie opcje, jakie oferują słuchawki. Możemy także sprawdzić instrukcję obsługi. W skrócie, jest to “panel zarządzania” słuchawkami.

Warto jeszcze przyjrzeć się tematowi baterii. Słucham dość głośno muzyki, dlatego nie udało mi się uzyskać czasu pracy wynoszącego osiem godzin. Tak czy inaczej, sześć godzin było wynikiem powtarzalnym. Jeśli chodzi o rozmowy, było to pięć godzin. Oczywiście, czas ten wydłuża się, jeśli wykorzystamy etui, które jest w pewnym stopniu powerbankiem. Ładowanie trwało dwie godziny, co jest według mnie wynikiem akceptowalnym.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Jakość dźwięku Poly Voyager Free 60+ UC

Nie ukrywam, nie nastawiałem się na dobrą jakość dźwięku. Dlaczego? Słuchawki biznesowe zazwyczaj oferują czysty dźwięk rozmów, natomiast muzyka jest elementem schodzącym na drugi plan. Jak było w tym przypadku? Muszę przyznać – bardzo dobrze! Może przesadzam, ale na pewno dobrze. Przede wszystkim wyraźnie słychać tony wysokie. Nie powinno to nikogo dziwić. Tak jak pisałem, producent nastawiał się na czysty dźwięk podczas rozmów. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie tony niskie. Bass jest bardzo mocny, wyraźny.

Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.
Poly Voyager Free 60+ UC. Słuchawki douszne Bluetooth z ANC.

Niezależnie czy słuchałem muzyki elektronicznej czy koncertu, zawsze te tony – wysokie i niskie grały bardzo dobrze. Dlaczego nie piszę o średnicy? Niestety, ciężko mi ją odnaleźć. Tak jakby gdzieś zniknęła, przepadła. Dotyczy to również “przestrzeni”. Słuchając muzyki na żywo nie czułem się, jakbym faktycznie był na koncercie. Prędzej było to studio. A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę dobrze.

Wiemy już, że muzyka gra dobrze, tak na “szkolną czwórkę z plusem”. A co z rozmowami telefonicznymi? Zero zaskoczenia – dźwięk jest czysty, wyraźny. Aktywna redukcja szumów potrafi dodatkowo wyciszyć wszystko to, co dzieje się wokół nas. Dzięki temu w stu procentach skupiamy się na tym, co ma nam do przekazania osoba “po drugiej stronie”. A jak nas słychać? Głośno i wyraźnie. Mamy przecież aż trzy mikrofony na każdej ze słuchawek. To oczywiście pozytywnie wpływa na jakość dzwięku. Z resztą, poniżej przedstawiam małą próbkę nagraną z wykorzystaniem Poly Voyager Free 60+ UC.

https://menworld.pl/storage/2023/12/Poly-Voyager-Free-60-UC.mp3
Test mikrofonu w słuchawkach Poly Voyager Free 60+ UC.

Gdzie kupić Poly Voyager Free 60+ UC?

O ile po sprzęt HP możecie pójść do pierwszego lepszego elektromarketu, o tyle w przypadku słuchawek Poly, nie jest tak łatwo. Gdzie więc kupić ten model? Słuchawki dostępne są w specjalistycznych sklepach, które oferują sprzęt biznesowy. A ile kosztują? Wszystko zależy od miejsca, które wybierzemy. Tak czy inaczej średnia cena Poly Voyager Free 60+ UC oscyluje w okolicach 1300 – 1400 zł brutto. Szczegóły możecie znaleźć na Ceneo.pl.

Kategorie
Biznes Internet

Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy

Zastanawiasz się, jakie są najważniejsze cechy programistów? Wbrew pozorom pracodawcy zwracają uwagę nie tylko na kompetencje twarde, ale także umiejętności miękkie. Na wielu stanowiskach takie cechy, jak komunikatywność, dokładność czy chęć doskonalenia się, są niezbędne, aby efektywnie wykonywać obowiązki zawodowe. Sprawdź zatem, na co dokładnie zwracają uwagę pracodawcy poszukujący programistów!

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.
Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy

Komunikatywność – kluczowa cecha programisty

Niektórzy programiści pracują na samodzielnych stanowiskach, ale zazwyczaj realizują projekty wspólnie z pozostałymi członkami zespołu deweloperskiego. W takim przypadku ich kluczową cechą powinna być komunikatywność. Pracodawcy zwracają uwagę na to, aby potencjalny kandydat potrafił jasno wyrazić swoje uwagi i określić, co jego zdaniem należy poprawić w realizowanym projekcie. Komunikatywność jest też szczególnie istotną cechą w przypadku programistów, którzy mają bezpośredni kontakt z klientami. Ponadto pracodawcy wiedzą, że tacy kandydaci w przyszłości bardzo dobrze sprawdzą się także w pracy zespołowej.

Kreatywność i samodzielność w zawodzie programisty

Pożądaną cechą u kandydatów na programistę jest także kreatywność. Dodatkowo znaczenie ma też samodzielność, gdyż pracodawcy cenią sobie osoby samodzielne, które same podejmują inicjatywę, aby znaleźć przyczynę pojawiających się błędów, lub udoskonalać gotowe projekty. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię praca w Django lub też w innych frameworkach, kreatywność oraz samodzielność będzie zatem Twoim atutem. Dobry programista powinien wykazywać się inwencją w rozwiązywaniuproblemów, aż do skutku modyfikując kod.

Rozwój rynku kryptowalut: Co przyniesie przyszłość w 2024?
Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy

Chęć uczenia się i doskonalenia własnych umiejętności

Dla pracodawców bardzo ważna jest również chęć uczenia się, przede wszystkim w zakresie poznawania nowych technologii. Dobry programista nie powinien poprzestawać na nauczeniu się obsługi jednego języka programowania. W tym zawodzie bardzo ważne jest, aby na bieżąco poznawać kolejne frameworki czy narzędzia, które okażą się przydatne w realizacji konkretnego projektu. Dodatkowo warto podkreślić, że technologie wykorzystywane w pracy programisty są często aktualizowane, dlatego istotne jest, aby na bieżąco poznawać ich nowe funkcjonalności.

Interesuje Cię praca programisty ios? Sprawdź online najnowsze oferty i wyślij swoje CV!

Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy
Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy

Odporność na stres – istotna cecha programisty

Praca programisty bywa nieprzewidywalna – nawet niewielki błąd może zaważyć na zrealizowaniu w czasie danego zadania. Pracodawcy liczą jednak na to, że nieoczekiwane trudności nie opóźnią terminu wykonania całego projektu. Z tego względu pożądaną cechą programisty jest wysoka odporność na stres, co wiąże się z umiejętnością pracy pod presją czasu. Sprawdź się w zawodzie programisty – praca IT Tychy jest dostępna również dla osób bez doświadczenia. Poznaj najnowsze oferty!

Dokładność – priorytet, jeśli chodzi o cechy programistów

Dobry programista powinien być również dokładny, dlatego potencjalni pracodawcy zwracają uwagę również na tę cechę. W kodowaniu nie ma miejsca na błędy – tutaj jeden znak może zaważyć o poprawnym działaniu całego kodu. Z dokładnością wiąże się również cierpliwość, czyli kolejna cecha, której oczekują pracodawcy. Programista musi być przygotowany na wielogodzinne tworzenie kodu i nie może poddawać się przy pierwszych niepowodzeniach. Pracodawcy oczekują, że w przypadku wystąpienia błędu, developer będzie dokładnie sprawdzał cały kod aż znajdzie jego przyczynę.

Jeśli chcesz zostać programistą, postaraj się przekonać potencjalnego pracodawcę, że masz niezbędne kompetencje miękkie. Wpisz je w swoim CV i udowodnij rekruterowi, że poradzisz sobie na aplikowanym stanowisku.

Sprawdź również inne nasze artykuły z kategorii biznes.

Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy
Najważniejsze cechy programistów, na które zwracają uwagę pracodawcy
Kategorie
Peryferia Biznes

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac. Biurowy ideał

Każdy, kto pracuje przed komputerem, wie, że odpowiednia klawiatura i mysz to narzędzia, dzięki którym nasze obowiązki możemy spełniać wydajniej. Pisanie na wysokiej jakości klawiaturze oraz operowanie dokładną myszą to klucz do większej efektywności pracy, dlatego też warto postawić na urządzenia z najwyższej półki. Zestaw testowy, składający się z klawiatury MX Keys oraz myszy MX Master 3S for Mac został stworzony nie tylko do pracy biurowej – według producenta stworzono go dla “dla precyzji, prędkości i komfortu”. Czy tak rzeczywiście jest? Zapraszam do lektury recenzji!

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Odpowiednia klawiatura kluczem do wydajnej pracy

Z racji swojej profesji klawiatura jest jednym z moich najważniejszych narzędzi, dzięki której jestem w stanie efektywnie wykonywać swoje obowiązki. Przez lata testowania tego typu urządzeń, nawet tych w laptopach, jestem w stanie stwierdzić, że zakup nieodpowiedniej klawiatury może skutecznie przeszkadzać w pracy. Niektóre z nich są za płytkie, wraz z naciśnięciem ugina się cała konstrukcja. W innych przyciski są źle rozmieszczone, a kolejne modele są po prostu za głośne. Wszystko to ma znaczenie, dlatego też wybór odpowiedniej klawiatury jest niezwykle ważny.

Klawiatura jest naprawdę ważnym elementem pracy każdej osoby, która pracuje z tekstem. Zestaw Logitech MX Keys, “na papierze” posiada wszystko to, czego można oczekiwać od tego typu urządzeń. Mam na myśli ergonomię pracy, smukły design oraz wysoką jakość wykonania. Jak to jednak wygląda w praktyce? Sprawdźmy!

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Zestaw Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac – jakość wykonania

Stawiając na tak klasowe urządzenie oczekujemy, że jego wykonanie będzie stało na najwyższym poziomie. Klawiatura Logitech MX Keys w kwestii wykonania i wykorzystanych materiałów imponuje. Producent wykorzystał tutaj połączenie konstrukcji z metalowej płytki (dla większej stabilności) z elementami stworzonymi z naprawdę jakościowego materiału sztucznego. Już po pierwszym wyjęciu klawiatury z pudełka możemy poczuć, że mamy do czynienia z produktem z wysokiej półki.

Klawiatura MX Keys jest urządzeniem ergonomicznym. Tworzenie tekstów czy ogólna praca nie sprawia tutaj żadnych trudności, ponieważ zapewnia ona odpowiednie ułożenie dłoni i nie męczy nadgarstków. Jeśli dokupimy do tego podkładkę MX Palm Rest otrzymujemy zestaw, od którego nie chce się odejść. Same klawisze w Logitech MX Key są bardzo dobrze wyprofilowane, co jest wielkim plusem. Kliknięcie każdego pojedynczego klawisza sprawa przyjemność.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Mysz Logitech MX Master 3S for Mac to odmiana najpopularniejszego w ofercie producenta gryzonia do pracy. Oczywiście, nie bez powodu nosi takie miano, ponieważ posiada niezwykle wygodną konstrukcję, dzięki czemu nasz nadgarstek po prostu się nie męczy. Odpowiednie wyprofilowanie to jedno, wysokiej jakości materiały to drugie! Powierzchnia urządzenia została pokryta przyjemnym w dotyku materiałem. W tej kwestii nic się nie zmieniło i w dalszym ciągu mamy do czynienia z topowym urządzeniem w swojej klasie.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Wieloplatformowa łączność dla lepszej wydajności pracy

Ten, kto pracuje na wielu urządzeniach wie, że przełączanie się pomiędzy nimi może być naprawdę frustrujące. Logitech MX Keys na całe szczęście posiada wieloplatformową łączność. Funkcja Easy-Switch, o której mowa, pozwala na połączenie maksymalnie trzech urządzeń do naszej klawiatury (dwa poprzez Bluetooth, jedno za pomocą USB Logi Bolt). Przełączanie pomiędzy tymi urządzeniami odbywa się za pomocą dedykowanych klawiszy funkcyjnych.

O tej samej technologii możemy powiedzieć w kwestii myszy MX Master 3S for Mac, która również jak klawiatura, posiada technologię Easy-Switch i działa dokładnie tak samo. Na spodzie myszki znajdziemy przycisk, za pomocą którego jesteśmy w stanie przełączać się pomiędzy urządzeniami. W przypadku myszki warto także wspomnieć o trybie Follow, który pozwala nie tylko na przenoszenie się pomiędzy urządzeniami, ale także kopiowaniu plików między nimi. Wystarczy zbliżyć kursor do krawędzi monitora jednego urządzenia, a ten przeskoczy na drugie! I tutaj też ważna kwestia – klawiatura i mysz wspierają najpopularniejsze systemy, począwszy od Androida i iOS/iPadOS, poprzez Windowsa i MacOS, kończąc na konsolach!

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Oczywiście funkcjonalności klawiatury i myszki nie kończą się na możliwości przełączania pomiędzy urządzeniami, ponieważ Logitech MX Keys oferuje nam szybki dostęp zarówno do multimediów, jak i przypisanych do nich funkcji. Typowo, możemy tutaj sterować głośnością, przełączać muzykę lub zmniejszać lub zwiększać jasność ekranu, jednak poszczególne przycisk możemy zaprogramować tak, aby wykonywały one konkretne polecenia. W ten sposób możemy “podłączyć” do niej nasze programy pracy oraz czynności, które najczęściej w nich wykonujemy. Do tego wszystkiego potrzebna będzie nam aplikacja Logi Options +.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Mysz MX Master 3S for Mac posiada niezwykle ciche przełączniki wykonane w technologii Technologia Quiet Clicks, która niweluje odgłos kliknięć do 90 proc.! W redakcji posiadamy starszy model, czyli MX Master 3 i różnica jest po prostu kolosalna! Oczywiście na pokładzie znajdziemy dobrze znany ze wcześniejszego modelu scroll MagSpeed (przewijanie do 1000 wierszy na sekundę) oraz przyciski funkcyjne wstecz/dalej. Pod kciukiem znajdziemy kółko do przewijania, a nad precyzją czuwa czujnik Logitech Darkfield oferujący do 8000 DPI.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Wielką zaletą tego sensora, oprócz wysokiej precyzji, którą z pewnością docenią osoby zajmujące się projektowaniem graficznym czy edycją materiałów wideo, to fakt, że mysz MX Master 3S for Mac może działać na każdej nawierzchni, w tym też na szkle! Mysz też możemy zaprojektować pod konkretne polecenia i dopisać do niej programy, w których pracujemy.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Logitech MX Keys z inteligentnym podświetleniem

Obecna pora roku sprawia, że ciemność nadchodzi bardzo wcześniej, dlatego też klawiatura z podświetleniem jest po prostu konieczna. Praca po ciemku dla wielu nie jest czymś obcym, a w Logitech MX Keys znajdziemy inteligentne podświetlenie klawiszy, które doceni każdy. Dlaczego jest ono aż tak wyjątkowe? Producent zastosował tutaj dwa czujniki – zbliżeniowy oraz oświetlenia.

Czujnik zbliżeniowy, który znajdziemy w Logitech MX Keys pozwala nam oszczędzić energie, co oczywiście wydłuży czas pracy na baterii. Podświetlenie klawiatury wyłącza się po określonym czasie, a jego aktywacja jest bardzo prosta – wystarczy zbliżyć ręce do urządzenia, a klawisze momentalnie się zaświecą. Z kolei czujnik oświetlenia dostosowuje automatycznie podświetlenie klawiszy do warunków oświetleniowych panujących w pomieszczeniu, w którym pracujemy. Rozwiązanie bardzo przyjemne i ekonomiczne, zwłaszcza jeśli martwicie się o czas pracy na pojedynczym ładowaniu urządzenia.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Dłuuuuugi czas pracy na baterii

Jeśli już jesteśmy przy kwestii akumulatora, to pojemność baterii, jaką zastosował producent w Logitech MX Keys według zapewnień ma pozwolić na pracę do 10 dni pracy na pojedynczym ładowaniu. Jak to wygląda w praktyce? Osobiście udało mi się osiągnąć wynik lepszy, niż ten, który obiecuje producent, ponieważ pracowałem na niej bez przerwy przez ponad 20 dni! I mówimy tutaj także o przełączaniu urządzenia pomiędzy inne platformy, więc jest to bardzo dobry wynik!

Kwestia czasu pracy przy wyłączonym podświetleniu wygląda jeszcze lepiej, ponieważ według zapewnień Logitecha model ten jest w stanie pracować aż 5 miesięcy na pojedynczym ładowaniu. Klawiaturę ładujemy za pomocą kabla z USB-C. I tak, w momencie ładowania w dalszym ciągu możemy korzystać z MX Keys.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Jak to wygląda w kwestii myszy myszy MX Master 3S for Mac? Tutaj producent zastosował akumulator takiego samego gatunku, jak w klawiaturze MX Keys. Taka bateria ma zapewnić do 70 dni pracy na pojedynczym ładowaniu, i trzeba przyznać, że ten wynik jest jak najbardziej osiągalny. Osobiście od momentu pierwszego użycia, myszka w dalszym ciągu nie była ładowana, a minęło już półtora miesiąca!

Oba urządzenia wchodzące w skład zestawu Logitech MX Keys obsługują szybkie ładowanie, co oznacza, że podpięcie do zasilania zarówno myszki, jak i klawiatury na kilka minut, da nam kilka godzin pracy.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac w praktyce

Czas na kilka chyba najważniejszych słów tego artykułu. Powinniście przecież poznać komfort użytkowania tego zestawu. Opisywałem go jako naprawdę topowy, ale czy taki też jest w praktyce? Używałem go przez długi czas – ta recenzja nie powstała po tygodniu czy dwóch, od kiedy przyjechał do mnie ten zestaw. Uznałem, że zapoznam się z nim lepiej – tym bardziej, że swoją premierę ma już dawno za sobą.

Jak już wcześniej wspominałem, w moim przypadku klawiatura i myszka jest tak ważna jak na przykład klucz pneumatyczny dla mechanika czy wkrętarka dla stolarza. Coś, co musi oferować najwyższą jakość. Osoba, która oddaje się w stu procentach swojej specjalizacji nie uznaje kompromisów. Ja także nie mogę iść na ustępstwa wybierając sprzęt, który pomaga mi w codziennej pracy.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Nie ukrywam, jeśli miałbym porównać Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac do innych produktów to w świecie motoryzacji byłby to Rolls Royce, a w “budowlance” Makita. To, jak przyjemnie pisze się na tej klawiaturze jest wręcz nie do opisania. Przyjemny skok, idealne rozmieszczenie poszczególnych klawiszy, eleganckie podświetlenie. Tu wszystko wygląda i działa tak, jak należy. Nie ma jakichkolwiek wpadek. Zdecydowanie komfort pracy z nią stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie wiem co jeszcze musi zrobić producent – niezależnie czy mowa o Logitech czy o innej firmie, abym mógł powiedzieć i napisać, że jest jeszcze lepiej niż w przypadku MX Keys.

O klawiaturze już wiecie, a co z myszką? Chyba się domyślacie. Model niezwykle popularny wśród osób, które oczekują topowych odczuć z użytkowania tego typu sprzętu. Świetne leży w dłoni, jest niezwykle czuła, a dodatkowe przyciski ułatwiają nam pracę. Oczywiście, nie jest to sprzęt dla graczy, który ma na przykład być niezwykle czuły i precyzyjny – to nie ten rodzaj myszki. Tutaj, fakt, mamy świetną optykę ale idealnie sprawdzającą się na przykład przy projektach graficznych. O samym użytkowaniu w pakiecie biurowym czy w przeglądarce nawet nie wspominam – istna poezja.

Jeśli chcesz wiedzieć gdzie kupić najtaniej ten zestaw, odwiedź porównywarkę Ceneo.pl: tu znajdziesz ceny klawiatury MX Keys. Tu z kolei ceny myszki MX Master 3S for Mac. Sprawdź również inne nasze publikacje, w których pokazujemy peryferia komputerowe.

Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca
Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Kategorie
Biznes Internet Nauka

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.

Programowanie to dziedzina, która rozwija się bardzo szybko i wymaga od specjalistów ciągłego doskonalenia swoich umiejętności. Istnieje wiele metod na rozwijanie swojej kariery zawodowej. Przedstawiamy najważniejsze ścieżki rozwoju dla programisty, które pozwalają na zdobycie nowych umiejętności i awans na wyższe stanowiska w firmie.

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.
Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.

Jak powinny wyglądać ścieżki rozwoju dla programisty?

Staż lub praktyki

Na początku kariery programisty warto rozważyć odbycie stażu lub praktyk w firmie IT. Pozwoli to na zdobycie pierwszego doświadczenia oraz poznanie realiów pracy w branży. Stażysta może zdobyć cenne umiejętności oraz zapoznać się z różnymi technologiami, oraz narzędziami wykorzystywanymi w programowaniu. Praktyki są także dobrym sposobem na nawiązanie kontaktów w branży i zdobycie referencji, które przydadzą się w przyszłości.

Junior Developer

Po zakończeniu stażu lub praktyk można aplikować na stanowisko Junior Developer. Stanowisko to jest odpowiednie dla osób, które mają już podstawową wiedzę na temat programowania, ale potrzebują dalszego kształcenia. Junior Developerzy pracują pod nadzorem doświadczonych programistów i uczą się od nich nowych umiejętności. To doskonała okazja na zdobycie praktycznej wiedzy oraz doświadczenia.

Mid Developer

Jest to programista, który ma doświadczenie w pracy jako Junior Developer. Na tym stanowisku oczekuje się już od niego większej samodzielności oraz umiejętności rozwiązywania problemów związanych z kodem. Mid Developerzy są również odpowiedzialni za współpracę z innymi członkami zespołu oraz za kierowanie projektami. To stanowisko jest dobrym punktem wyjścia dla osób, które chcą kierować swoją karierę w kierunku zarządzania projektami.

Ciekawi cię branża IT? Wejdź na the:blog i dowiedz się więcej na jej temat.

Senior Developer

Senior Developer to doświadczony programista, który ma bogate doświadczenie w pracy z różnymi projektami i technologiami. Na tym stanowisku oczekuje się od niego nie tylko umiejętności programowania, ale także prowadzenia projektów, rozwiązywania problemów oraz udzielania wsparcia innym członkom zespołu. Senior Developerzy często zajmują się również szkoleniem innych programistów oraz wprowadzaniem nowych technologii, oraz rozwiązań w firmie.

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.
Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.

Rozwój w branży programistycznej

Postaw na rozwój – certyfikaty i udział w szkoleniach

Uzyskanie certyfikatów oraz uczestnictwo w szkoleniach to kolejna ważna ścieżka rozwoju dla programistów. Certyfikaty potwierdzające umiejętności są coraz bardziej pożądane przez pracodawców. Są one dowodem na to, że masz wiedzę i umiejętności związane z daną technologią czy językiem programowania. Uzyskanie certyfikatów otwiera drzwi do bardziej zaawansowanych stanowisk i projektów. Szkolenia natomiast pozwalają na bieżąco aktualizować swoją wiedzę oraz zdobywać nowe umiejętności. W branży IT często organizowane są szkolenia cz konferencje poświęcone nowym technologiom oraz narzędziom, dzięki czemu można na bieżąco śledzić zmiany na rynku. Uczestnictwo w szkoleniach daje także okazję do nawiązania kontaktów z innymi specjalistami z branży.

Znajdź najlepsze zatrudnienie w twojej okolicy z pomocą https://www.pracuj.pl/!

Wybierz swoją specjalizację!

Programowanie to dziedzina bardzo szeroka, dlatego warto rozważyć specjalizację w określonym kierunku. Konkretna specjalizacja pozwala na pogłębienie swojej wiedzy i umiejętności w konkretnym języku np. Java, co może przynieść korzyści w postaci lepszych ofert pracy, a także wyższych zarobków.

Postaw na freelancing

Freelancing to coraz popularniejsza forma pracy w branży IT. Programiści, którzy mają już doświadczenie i umiejętności, często decydują się na pracę na własny rachunek. Pozwala on na większą niezależność oraz swobodę w wyborze projektów. Można pracować z dowolnego miejsca na świecie ustalać własne godziny pracy. Freelancing wymaga jednak dużo samodyscypliny i umiejętności zarządzania czasem.

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.
Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.

Podsumowanie

Jak widać, istnieje wiele różnych ścieżek rozwoju dla programistów. Ważne jest, aby stale doskonalić swoje umiejętności i podnosić kwalifikacje, aby być konkurencyjnym na rynku pracy. Niezależnie od wybranej ścieżki warto pamiętać, że programowanie to dziedzina, która wymaga ciągłego uczenia się i rozwijania swojej wiedzy.

Przeczytaj także: https://blog.theprotocol.it/artykul/technologie-it-ktore-nie-traca-na-popularnosci

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.
Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Poradnik na 2024 rok.

Jakie ścieżki rozwoju dla programisty? Sprawdź również inne nasze artykuły z kategorii biznes.

Kategorie
Biznes

Rozwój rynku kryptowalut: Co przyniesie przyszłość w 2024?

Jesteśmy w bardzo ciekawym momencie historii kryptowalut. Możliwe, że za parę miesięcy na rynku kryptowalut pojawią się ETF-y rynków spot bitcoina i ethera. Do tego wiosną 2024 r. w sieci tej pierwszej cyfrowej waluty zajdzie halving, który zmniejszy o połowę podaż nowych BTC, które trafiają na giełdy. Nie sposób zapomnieć też o potencjalnej obniżce stóp proc. przez FED, która także może mocno wpłynąć na bitcoina i inne blockchainowe aktywa. Jak to wszystko wpłynie na przyszłość rynku kryptowalut?

Co się dzieje na rynku kryptowalut?

Tak jak wspomnieliśmy we wstępie, dziś możemy być w przede dniu kryptowalutowej rewolucji. Po pierwsze, czekamy na decyzję amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), która to może wkrótce (najpóźniej w 1 kw. przyszłego roku) podjąć decyzję w sprawie ETF-ów rynku spot bitcoina i ethera.

Dlaczego to ostatnie jest takie ważne? Najpierw wyjaśnijmy, czym jest ETF. To fundusz inwestycyjny, który posiada dane aktywa finansowe. Mogą być to akcje, obligacje, waluty, kontrakty futures czy towary takie jak np. złoto czy srebro. Obecnie na rynku mamy ETF-y, które są związane z kryptowalutami, ale tylko częściowo. Chodzi o fundusze oparte na futures BTC i ETH. Nie inwestują one jednak stricte w kryptowaluty, ale w instrumenty pochodne (futures).  Powstanie ETF-ów rynku spot zmieniłoby zasady gry. W tym wypadku chodziłoby bowiem o fundusze inwestujące wprost w bitcoiny czy ethery. Innymi słowy, posiadacz jednostek takiego ETF-a w pośredni sposób inwestowałby w kryptowaluty.

To ostatnie może zmienić rynek kryptowalut. Powód? Otóż wielu inwestorów może obawiać się kupować BTC czy ETH. To w końcu aktywa, które może i warto mieć w swoim portfelu, ale trzeba posiadać pewną wiedzę techniczną, by w bezpieczny sposób je przechowywać. Zakup jednostek ETF-a jest o wiele prostszy.

To prowadzi nas do pierwszego kluczowego czynnika, który może zmienić rynek kryptowalutowy. Chodzi o napływ inwestorów instytucjonalnych.

Rozwój rynku kryptowalut: Co przyniesie przyszłość w 2024?
Rozwój rynku kryptowalut: Co przyniesie przyszłość w 2024?

Instytucje wchodzą na rynek kryptowalut

 W ciągu ostatnich kilku lat obserwowaliśmy znaczny napływ inwestorów instytucjonalnych na rynek kryptowalut. Firmy, fundusze hedgingowe, banki inwestycyjne i inne instytucje finansowe zaczęły interesować się bitcoinem i innymi cyfrowymi walutami. Ten trend może się nie tyle utrzymać, co wzmocnić i przyczynić się do wzrostu zaufania do rynku kryptowalut oraz zwiększenia jego kapitalizacji.

Kolejny klucz do sukcesu: regulacje

Kolejnym elementem układanki są regulacje. Przepisy, które przekształcają Dziki Zachód w mimo wszystko bardziej bezpieczną branżę, dodatkowo wzmocnią wyżej wymienione trendy – wchodzenie na rynek większych inwestorów i instytucji, które, by inwestować w dane aktywa, potrzebują regulowanego środowiska. Mocnym światłem w tunelu jest europejski pakiet MiCA. Regulacje tworzą też np. władze Hongkongu czy innych ważnych centrum finansowych na globie. Trochę w tyle pozostają USA, ale i ten kraj zostanie w pewnym momencie wręcz zmuszony do regulacji branży cyfrowych aktywów.

Masowa adopcja

Akceptacja kryptowalut przez szerokie grono konsumentów i przedsiębiorstwa również jest dopiero przed nami. Blockchainowe waluty cechują się wieloma zaletami i przewagami nad systemem walut fiat. Gwarantują większą anonimowość, a jednocześnie łańcuchy bloków umożliwiają nam samodzielne sprawdzenie, czy kontrahent opłacił zamówienie. Nie wspominając już o ekspresowych przelewach.

Zalety kryptowalut mogą – zwłaszcza w krajach o słabej sieci banków – sprawić, że wiele firm zacznie akceptować je jako formę płatności, co może przyczynić się do zwiększenia użyteczności bitcoina i altcoinów jako środka wymiany i zwiększyć adopcję.

Rozwój rynku kryptowalut: Co przyniesie przyszłość w 2024?
Rozwój rynku kryptowalut: Co przyniesie przyszłość w 2024?

Rozwój technologii

Last but not least: rozwój technologiczny. Technologia blockchain, na której kryptowaluty są oparte, nadal się rozwija. Możemy smakować już takie jej owoce jak DeFi (finanse zdecentralizowane) i NFT (tokeny reprezentujące prawa własności do np. dzieł sztuki) czy DAO (zdecentralizowany model zarządzania organizacjami).

Co przyniesie przyszłość na tym obszarze? Nie wiemy. Mimo tego warto zauważyć, że połączenie wymienionych wyżej czynników – regulacji, wzrostu popularności kryptowalut w gronie instytucji i rozwoju technologicznego – może wprowadzić rynki finansowe w nową epokę. Mamy na myśli tokenizację, która umożliwi inwestowanie w „duże” aktywa takie jak np. nieruchomości osobom z mniejszym kapitałem. Stokenizowane aktywa – dzieła sztuki czy mieszkania – staną się czymś na kształt spółek giełdowych, których będzie można stać się częściowym właścicielem i czerpać z tego faktu korzyści (tak samo jak kupując akcje spółki otrzymujemy prawo do dywidendy).

Żeby nie było tak różowo…

Na koniec warto jeszcze zauważyć, że wraz ze wzrostem adopcji zapewne będą rosły pewne zagrożenia związane np. ze scamami, które będą starały się wykorzystywać popularność bitcoina. Całe szczęście świadomość inwestorów też stale rośnie, co utrudnia działania oszustów i przestępców. Niemała w tym zasługa m.in. takich marek jak Kanga, które przykładają ogromną uwagę nie tylko do procedur AML i KYC, ale też edukacji klientów.

Co będzie się dziać na rynku kryptowalut? Podsumowanie

Podsumowując, perspektywy rynku kryptowalut są w pewnym sensie niepewne i zależą od wielu czynników, w tym od działań inwestorów instytucjonalnych, zachowania kursu bitcoina, regulacji i postępów technologicznych. Ważne jednak jest to, że rośnie świadomość inwestorów, a także cała społeczność blockchaina angażuje się w walkę ze scamami i edukację młodszych stażem użytkowników.

Warto też śledzić, co się dzieje na rynku kryptowalut, bowiem przyszłe wydarzenia, które mogą mieć miejsce już za parę miesięcy (lub nawet tylko tygodni), mogą całkowicie zmienić to, jak postrzegamy branżę blockchaina i bitcoina. Zachęcamy również do lektury innych naszych artykułów z kategorii biznes.

Kryptowaluty to świeża forma inwestycji. Zalety i ryzyka.
Kryptowaluty to świeża forma inwestycji. Zalety i ryzyka.
Kategorie
Rozrywka Biznes

Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł.

Nie lubię marnowania żywności i staram się żyć w zgodzie z naturą. Ogólnie twierdzę, że warto dbać o naszą planetę i staram się to robić. Dotyczy to także utylizacji śmieci. Niestety, pech chciał, że straciłem godność w Biedronce za 6 zł. Pewna sytuacja sprawiła, że poczułem takie zażenowanie, że brak mi słów. A chciałem być eko. Postanowiłem, że się nią z wami podzielę.

Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł.
Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł.

Kiedyś, w sumie dawno temu, było tak, że każdy był nauczony tego, że butelki w imię ekologii trzeba zwracać, aby znów trafiły w obieg. Z resztą, przecież płacimy kaucję – warto z niej skorzystać, prawda? Tym bardziej, że teraz za jedną butelkę płacimy aż 1 zł! Nie jest to małą kwota. Fakt, może zachęcić do bycia eko, ale jeśli ktoś będzie miał podobną sytuację do mojej to zdecydowanie stwierdzam – skutecznie przerzuci się na napoje w puszce albo te, które mają tak zwane butelki bezzwrotne. Można się teraz z tego śmiać, ale uwierzcie, nie było mi do śmiechu w tej sytuacji.

Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł. Następnym razem wybiorę napój w puszce!
Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł. Następnym razem wybiorę napój w puszce!

Butelka zwrotna? Zamiast wyrzucać, lepiej ją zwrócić. Tak przynajmniej myślałem

Miałem w domu kilka pustych butelek. Stwierdziłem, że nie będę ich wyrzucał, bo przecież zapłaciłem kaucję. Kolejna rzecz to kwestia ekologii – niech idą dalej w obieg, prawda? Dlatego widząc na stronie Biedronki reklamę dotyczącą zwrotu pomyślałem, że akurat pozbędę się “problemu”. Fakt, nie miałem już paragonu ale czytając regulamin przyjmowania opakowań zwrotnych w Biedronce, zauważyłem, że są dwie opcje. Pierwsza, jeśli masz paragon ze sklepu, możesz dostać zwrot gotówki. W przypadku, gdy nie posiadasz dokumentu zakupu, możesz liczyć na voucher, który wykorzystasz na zakupy. Brzmi rozsądnie, prawda? Też tak myślałem.

Skoro mam butelki zwrotne ale nie mam paragonu to dostanę voucher, który sobie wykorzystam na inne produkty. Z takim przekonaniem pojechałem do najbliższego sklepu. Lekko zawstydzony podchodzę do ekspedientki i pytam o sprawę związaną ze zwrotem. Popatrzyła się na mnie z lekkim uśmiechem i powiedziała, że muszę mieć paragon bo inaczej mi ich nie przyjmie. Stwierdziła, że równie dobrze każdy pan, któremu los nie sprzyja przynosiłby butelki i żądałby produktu w zamian. W sumie, co ją to interesuje? Przecież ktoś zapłacił kaucję za daną butelkę, a że ją wyrzucił i wspomniany pan znalazł, może ją przecież wprowadzić w obieg.

Tak czy inaczej, z łaską pani moje butelki przyjęła ale stwierdziła, że muszę wziąć kolejne produkty, by mieć podstawę w postaci paragonu. Wtedy też, gdy wrócę do niej ponownie, będę miał dowód zakupu, a ona mi zwróci pieniądze za kaucję. Już miałem się poddać ale pani ekspedientka przekonała mnie, abym jednak zrobił to tak, jak ona sugeruje. Byłem pewny, że działa to trochę inaczej – właśnie tak, jak w regulaminie, który przeczytałem. Cóż, najwidoczniej źle go interpretowałem, dlatego przyjąłem jej propozycję. Jak myślicie, sprawa zakończyła się pozytywnie?

Biedronka
Sklep Biedronka, fot. mat. wł. Tak, straciłem godność w Biedronce. Nie polecam.

Straciłem godność w Biedronce, a chciałem być eko. Ile kosztował mnie wstyd? W tym przypadku 6 zł

Uwierzcie, nie chodziło mi o pieniądze. Chodziło o moje przekonania dotyczące bycia eko. Równie dobrze mogłem te butelki wyrzucić do kosza i by było po problemie, a tak, straciłem godność w Biedronce. OK, opowiadam dalej co się działo. Dodam jeszcze, że już wtedy, pierwszym razem, czułem się trochę zażenowany. Wyglądało to, jakbym żebrał, by mieć na kolejne trunki, a nic z tych rzeczy! Ja przede wszystkim chciałem się pozbyć problemu, a przy okazji miał to być dobry uczynek w stronę naszej Matki Ziemi.

Po kilku dniach wróciłem do Biedronki. Nie ukrywam, na co dzień nie mam problemu z rozmową z ludźmi, jestem otwarty i tak dalej. A jednak, w tej kwestii czułem znów stres, by ktoś nie pomyślał, że chcę sprzedać butelki bo mi brakuje. To tym bardziej zabawne, że przyjechałem do sklepu nowym testowym samochodem. To tak na marginesie. Tak czy inaczej, akurat była ta sama ekspedientka, która wymyśliła abym kupił napoje z butelkami zwrotnymi i za jakiś czas wrócił do Biedronki. Wybrałem sobie kilka rzeczy w sklepie i z reklamówką ze szkłem poszedłem do kasy. Pani od razu mnie rozpoznała i wiedziała o co chodzi. Byłem pewny, że zna temat oferty związanej z kaucją i sprawę załatwimy szybko.

Jak się zapewne domyślacie, nie było tak kolorowo. Zestresowany, bo wiem, że już straciłem godność w Biedronce, czułem się jak “menel”, któremu zabrakło pieniędzy. Liczyłem, że pani doskonale zna procedurę, szybko wprowadzi zwrot, który sprawi, że odliczy wspomniane 6 zł (za sześć butelek) z rachunku i ja czym prędzej ucieknę ze sklepu. Z minuty na minutę coraz bardziej czułem się zażenowany tą sytuacją. W końcu moja kolej. Pani zaczyna liczyć wszystkie produkty, które sobie wybrałem i co? I dzwoni po kierowniczkę, bo ona nie wie co dalej. Oczywiście, jak to w Biedronce bywa, na wszystkie kasy tylko jedna była czynna.

Rzecz jasna nie mogło być w sklepie pusto (a był to późny wieczór). Nagle za mną pojawiło się wiele osób zniecierpliwionych tym, że muszą czekać w kolejce. Ja coraz bardziej zestresowany, czuję, że robię się czerwony. Kierowniczka nie przychodzi, ja stoję “jak ten żul”, którego nie stać na zakupy i uzbierał kilka butelek. Kolejka coraz dłuższa, a ja wiem, że już dawno straciłem godność w Biedronce bo zachciało mi się być eko. Powiedziałem, że rezygnuję z tej promocji, żeby skasowano zakupy. Chciałem już uciekać. Pani ekspedientka mocno upierała się abym jednak poczekał i znów zadzwoniła po kierowniczkę.

Jakby tego było mało, zobaczyłem, że wśród klientów czekających w kolejce jest moja znajoma z mężem. Pomyślałem, że moje zażenowanie niedługo sięgnie zenitu. Przecież na bank ona pomyśli, że gość się stoczył i teraz sprzedaje butelki by mieć za co kupić kolejne napoje. Pośród miliona innych sytuacji, musiałem trafić na kogoś znajomego akurat teraz, gdy straciłem godność w Biedronce. Przypominam – ja tylko i wyłącznie chciałem być eko. Kierowniczki jak nie było, tak nie ma, dlatego wymusiłem na pani ekspedientce by wystawiła mi paragon, a ja czym prędzej uciekłem z tego sklepu czując niesmak, zażenowanie i wstyd. Tyle wyszło z mojego bycia eko.

Biedronka idzie na "wojnę". Ma bojownika, który może wygrać!
Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł.

Bycie ekologicznym jest bardzo trudne

Oglądając filmy z PRL widzę, że nikt nie miał problemu w tym aby na przykład butelki po mleku były wymieniane. Kiedyś, kiedy ta kaucja była niewielka raczej ignorowałem temat wymiany ale teraz, gdy kosztuje to złotówkę i przede wszystkim, gdy jestem bardziej świadomy tego, że trzeba dbać o planetę zwracam uwagę na takie rzeczy. Nie wiem dlaczego tak jest, ale odniosłem wrażenie, że takie zwracanie butelek jest w pewnym stopniu dla niektórych ujmujące. Mi to zupełnie nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie – cieszyłem się, że robię coś dla natury. Wystarczyła jednak głupi asyftacja, przez którą w pewnym momencie twierdziłem, że straciłem godność w Biedronce.

W tym przypadku – tak mi się wydaje – problemem było złe przeszkolenie personelu, który nie potrafił rozwiązać problemu związanego z kaucją. To raz. Dwa, może faktycznie żyłem w przekonaniu, że najczęściej to właśnie panowie, którym niestety się nie powiodło w życiu szukają w śmietnikach butelek, aby je odsprzedać i mieć pieniądze na tani trunek? Nie wiem, szczerze nie wiem. Tak czy inaczej, zachęcam do życia w zgodzie z naturą i jeśli nadarza się okazja, abyście zrobili coś dla Matki Ziemi, róbcie to. W tej sytuacji mi się nie udało i przez jakiś czas żyłem w przekonaniu, że straciłem godność w Biedronce. A przecież tak nie było. Chciałem dobrze.

Biedronka wprowadza ważną usługą. Pomoże Ci w nagłym przypadku
Chciałem być eko, a straciłem godność w Biedronce za 6 zł.
Kategorie
Dom Biznes

Woltair oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Coraz więcej osób chce w swoich domach posiadać pompę ciepła i fotowoltaikę. Firm oferujących takie usługi jest multum. Niestety, często pojawiają się instalatorzy, którzy nie do końca potrafią zrobić to poprawnie. Dlatego też przedsiębiorstwo Woltair uruchomiło w naszym kraju akademię. Dzięki niej zainteresowani mogą wiele skorzystać, bowiem firma oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła. Miałem okazję zwiedzić polską siedzibę Woltair i porozmawiać z osobami pracującymi dla tego przedsiębiorstwa.

Czesi będą uczyć Polaków poprawnego montażu pomp ciepła. Rusza Akademia Woltair.
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

OZE zadomawia się w Europie

Czy tego chcemy czy nie, pompy ciepła oraz fotowoltaika prędzej czy później będą wręcz hurtowo montowane w polskich gospodarstwach domowych. Dlatego też wiele osób już teraz decyduje się na taką inwestycję. Wszyscy doskonale wiemy, jak to wygląda w przypadku fotowoltaiki. Jesteśmy wręcz zasypywani z każdej strony propozycjami montażu. Nasuwa się pytanie – czy wszyscy instalatorzy rzetelnie wykonują swój fach? Dotychczas myślałem, że raczej tak, aczkolwiek dziś, kiedy widziałem zdjęcia prezentowane przez Piotra Kisiel, Członka Zarządu ds. Rozwoju Rynku z SBF Polska PV twierdzę zdecydowanie inaczej. Ba, cieszę się, że w Polsce powstała Akademia Woltair, w której eksperci będą szkolili i doszkalali pracowników różnych przedsiębiorstw zajmujących się instalacją pomp ciepła i paneli fotowoltaicznych.

Czesi będą uczyć Polaków poprawnego montażu pomp ciepła. Rusza Akademia Woltair.
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Woltair oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Oczywiście, to nie do końca jest tak, że mówimy o ekspertach z sąsiedniego kraju. Woltair pochodzi właśnie z Czech. Przedsiębiorstwo dwa lata temu uruchomiło tam swoją akademię, która prężnie się rozwija. Po co powstała? Oczywiście po to, by uniknąć problemu niedoboru wykwalifikowanych ekip, które zajmują się montowaniem odnawialnych źródeł energii. Co ciekawe, w Polsce brakuje podobno kilkadziesiąt tysięcy specjalistów. Właśnie dlatego Akademia Woltair będzie szkoliła oraz certyfikowała nowych techników. Rzecz jasna, “coś za coś”. Czeskie przedsiębiorstwo będzie rozwijać swoją sieć partnerów.

Chcesz wiedzieć więcej? Wystarczy zobaczyć stronę firmy Woltair. W zakładce “Akademia” znajdziemy wyszczególnione kursy oraz terminy, w jakich odbywają się szkolenia. Powinni się nimi zainteresować specjaliści z obszaru ogrzewania i chłodnictwa, elektrycy, hydraulicy oraz technicy serwisowi. Jeśli o tym myślałeś to wyprzedzam – tak, jeśli pracujesz w sektorze budownictwa, będziesz mógł się przebranżowić. Jak to będzie wyglądać? Zajęcia będą prowadzili specjaliści z Woltair oraz eksperci działający w branży OZE. Kursanci będą mogli zapoznać się z pompami ciepła oraz fotowoltaiką światowych marek.

Czesi będą uczyć Polaków poprawnego montażu pomp ciepła. Rusza Akademia Woltair.
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Kursanci będą pracowali na “żywym organizmie”

Teoria to jedno. W przypadku pomp ciepła czy fotowoltaiki najważniejsza jest praktyka. Tak przynajmniej mi się wydaje. Dlatego też Akademia Woltair posiada swój “showroom”, w którym zaprezentowane są pompy ciepła sześciu producentów: Alpha Innotec, Dimplex, LG, Panasonic, REWOLO (autorski produkt Woltair) oraz Viessmann. Co ciekawe, można tam także zobaczyć komponenty fotowoltaiczne. Mam na myśli magazyny energii Pylontech, falowniki GoodWe, falowniki on-grid FoxESS oraz moduły fotowoltaiczne marek takich jak Trina i Jinko Solar.

Podczas rozmowy z Panem Michałem Borkiem, Country Managerem Woltair w Polsce dowiedziałem się jak będzie wyglądać “rekrutacja” kursantów do akademii. Przede wszystkim będą analizowane dotychczasowe instalacje wykonane przez techników. Jeśli ktoś chce się “przebranżowić”, będzie musiał zaprezentować przy ekspercie z Woltair to, jak wykonuje daną pracę. Jak to ma wyglądać? Najlepiej skontaktować się z akademią, aby poznać szczegóły.

Co ciekawe, to nie jest tak, że akademia została otworzona, a Woltair czeka teraz na zgłoszenia. Zainteresowanie jest bardzo duże. Już dziś dwadzieścia firm instalatorskich rozpoczęło szkolenia w Warszawie, w siedzibie przedsiębiorstwa. Do końca roku są to kursy bezpłatne. Co dalej? Część będzie współfinansowana przez producentów, z którymi współpracuje Woltair – wtedy, rzecz jasna, kursanci będą pracowali głównie na sprzęcie danej firmy, bądź firm, które opłacają szkolenie.

Czesi będą uczyć Polaków poprawnego montażu pomp ciepła. Rusza Akademia Woltair.
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Pompa ciepła nie dla każdego

Zapytałem Country Managera Woltair w Polsce przede wszystkim o to, jak firma podchodzi do tematu sprzedaży pomp ciepła. Skoro ma swój produkt, to jak będzie wyglądała sprzedaż urządzeń oferowanych przez innych dostawców? Przecież lepiej sprzedać swój produkt, na którym zarobi się więcej niż konkurencyjny model, z którego ma się jedynie marżę. Przedstawiciel Woltair powiedział, że w DNA firmy wpisane jest to, żeby dać klientowi szeroki wybór gamy produktów. Instalatorzy bądź firmy instalujące oferują z reguły produkty od jednego do dwóch, czasami do trzech producentów. Woltair ma ich piętnastu, a do tego swój autorski model.

Dlaczego przedsiębiorstwo wprowadziło także swój produkt? To odpowiedź na sytuację z zeszłego roku. Chodzi o brak dostępności pomp ciepła, a to oznaczało oczywiście problem z przygotowaniem instalacji. Nie trudno więc się domyślić, że wygrywało to przedsiębiorstwo, które miało dostęp do sprzętu. Jest to więc zabezpieczenie dla Woltair na przyszłość. Gdyby doszło do podobnej sytuacji, przedsiębiorstwo miałoby swój produkt, który mogłoby oferować klientom. Pan Michał Borek zaznaczył, że Woltair kładzie nacisk na to, by odpowiednio dobrać pompę ciepła. Nie chodzi o sprzedaż przede wszystkim swojego modelu.

Czesi będą uczyć Polaków poprawnego montażu pomp ciepła. Rusza Akademia Woltair.
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Firma zaczyna od audytu. Mowa o 120 pytaniach do inwestora. Następnie oprogramowanie dobiera na podstawie udzielonych odpowiedzi sugerowane pompy ciepła. Nie ma żadnego znaczenia to czy jest to model Woltair czy innej marki, z którą przedsiębiorstwo współpracuje. Program wybiera dany model na podstawie kryteriów technicznych oceniane przez audytora. Klient otrzymuje trzy oferty w różnych przedziałach cenowych. Woltair nie ingeruje w algorytm – nie ma faworyzacji żadnego z partnerów biznesowych.

I teraz najważniejsza rzecz, która sprawia, że takie darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła są konieczne. Może okazać się, że pompa ciepła nie zda egzaminu w danym domu. Może zdarzyć się tak, że budynek jest nieefektywny energetycznie. W takiej sytuacji przedstawiciel firmy sugeruje, aby odejść od pomysłu instalacji takiego urządzenia. Woltair nie sprzedaje nic na siłę. Po audycie inwestor otrzymuje informację czy faktycznie montaż pompy ciepła zda egzamin, a jeśli tak, to jakie modele będą działać najskuteczniej w danym domu. Woltair do każdej instalacji podchodzi indywidualnie i bardzo mocno zwraca uwagę na dobór odpowiedniego urządzenia, gdyż jak sugeruje Pan Michał Borek, większość pomp ciepła jest źle dobrana – za duża.

Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!

Zapytałem, dlaczego tak się dzieje? Czy chodzi o prowizję od sprzedaży większego urządzenia, które zazwyczaj jest droższe? Przedstawiciel Woltair stwierdził, że chodzi o brak wiedzy wśród instalatorów i przedstawicieli handlowych. Ludzie wolą zaoferować większą pompę, żeby na pewno nie było komuś zimno, a nie zwracają uwagi na to, że rachunki za prąd mogą drastycznie wzrosnąć. A taka jest właśnie konsekwencja złego doboru pompy ciepła. Jeśli sprzęt jest za duży, zużywa za dużo prądu. Dotyczy to również złej instalacji. Woltair informuje, że w przypadku nawiązania współpracy, klient ma pewność, że cały proces zostanie przeprowadzony poprawnie. Od audytu, przez pomoc w finansowaniu, na instalacji i serwisowaniu kończąc.

Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!
Ruszyła akademia Woltair, która oferuje darmowe szkolenia z instalacji pomp ciepła!
Exit mobile version