Kategorie
Peryferia Internet

Nowe urządzenia z serii TP-Link Omada. Z myślą o biznesie

Seria TP-Link Omada powiększyła się o dwa urządzenia, które mają zagwarantować stabilny, mocny i szybki sygnał internetowy. Router ER706W-4G z modemem 4G+ LTE oraz sufitowy punkt dostępu EAP673 zostały stworzone z myślą biurach, hotelach, placówkach edukacyjnych, magazynach czy halach produkcyjnych, czyli wszędzie tam, gdzie wymagana jest najwyższy poziom pracy.

TP-Link Omada ER706W-4G: router z technologią 4G+ LTE

W dzisiejszym świecie dynamicznego biznesu niezawodność i elastyczność łączności internetowej są kluczowe. Dlatego też TP-Link przedstawi router dla wymagających klientów biznesowych. Model TP-Link Omada ER706W-4G posiada wbudowany slot na kartę nano SIM. To urządzenie, wyposażone w modem LTE Cat6, umożliwia dostęp do Internetu 4G+ LTE z imponującą prędkością do 300 Mb/s, co pozwala na błyskawiczne przesyłanie danych. Jedną z głównych zalet tego routera jest jego zdolność do zapewnienia nieprzerwanej łączności poprzez funkcję backupu sieci w przypadku awarii łącza głównego. To kluczowe rozwiązanie dla firm, które cenią sobie ciągłość działania swoich operacji.

Przeczytaj także: Problem z siecią? Oto nowe karty sieciowe TP-Link Wi-Fi 6

Router TP-Link Omada ER706W-4G oferuje aż 6 gigabitowych portów Ethernet, w tym jeden port SFP WAN/LAN, jeden port WAN oraz cztery porty WAN/LAN. Dzięki funkcji równoważenia pasm Multi-WAN, użytkownicy mogą w pełni wykorzystać potencjał wielu łącz szerokopasmowych. Model ten działa standardzie AX3000, co umożliwia osiągnięcie prędkości do 2402 Mb/s w paśmie 5 GHz i do 574 Mb/s w paśmie 2,4 GHz. Dzięki zastosowaniu pięciu wydajnych, odłączanych anten, w tym dwóch anten LTE i trzech dwupasmowych anten Wi-Fi, urządzenie gwarantuje doskonały zasięg i jakość sygnału na dużym obszarze.

Nowe urządzenia z serii TP-Link Omada. Z myślą o biznesie. Fot. mat. prasowy
Router ER706W-4G. Fot. mat. prasowy

Bezpieczeństwo danych to priorytet dla każdej firmy. Router TP-Link Omada ER706W-4G oferuje zaawansowane technologie zabezpieczeń, takie jak filtrowanie adresów IP/MAC/URL, wiązanie adresów IP-MAC, aktywacja ALG jednym kliknięciem, ochrona przed atakami DoS, wygodna obsługa VLAN oraz firewall. To kompleksowe środowisko bezpieczeństwa, które pozwala użytkownikom spać spokojnie, wiedząc, że ich sieć jest chroniona przed różnorodnymi zagrożeniami.

Sufitowy punkt dostępu EAP673 również w ofercie producenta

Kolejnym urządzeniem, które poszerzyło ofertę producenta, jest sufitowy punkt dostępu, jakim jest TP-Link Omada EAP673. Obsługuje on WiFi 6, wyposażony został także w jeden 2,5-gigabitowy port Ethernet dający możliwość zasilania urządzenia poprzez PoE zgodne ze standardem IEEE 802.3at. Dzięki takiemu zastosowanie urządzenia można zasilać kablem przesyłającym dane, choć istnieje także opcja zasilania klasycznego przez zasilacz DC12/1.5A!

Dzięki wykorzystaniu nowych technologi standardu 802.11ax, w tym modulacji 1024QAM oraz długiego symbolu OFDM, a także wykorzystaniu kanałów 160 MHz HE160, punkt dostępu TP-Link Omada EAP673 umożliwia podpiętym urządzeniom osiąganie bardzo wysokich prędkości. EAP670 osiąga do 5378 Mb/s (do 4804 Mb/s w paśmie 5 GHz i 574 Mb/s w paśmie 2,4 GHz). 

Technologia, która stawia na wydajność

Zarówno router TP-Link Omada ER706W-4G, jak i sufitowy punkt dostępu EAP673 wykorzystują technologię MU-MIMO, co umożliwia równoczesną komunikację z wieloma urządzeniami. Co więcej, za sprawą technologii OFDMA, punkty dostępowe w nowych modelach mogą osiągać przepustowość nawet do czterokrotnie większą w środowiskach o intensywnym ruchu danych w porównaniu do standardu WiFi 5 (802.11ac). Oferują one również płynny roaming, co pozwala na bezprzerwane przesyłanie wideo i utrzymanie połączeń głosowych nawet podczas przemieszczania się użytkowników.

W nowych modelach z serii Omada zastosowano także technologię Beamforming, która zapewnia stabilne połączenie z urządzeniami nawet w trudnych warunkach. Warto podkreślić, że nowe urządzenia obsługują technologię Omada Mesh, co umożliwia bezprzewodowe połączenie punktów dostępowych w sieć mesh. Jest to niezwykle korzystne rozwiązanie, zwłaszcza w miejscach, gdzie ciężko jest poprowadzić kable sieciowe.

Oba prezentowane urządzenia są zgodne z platformą Omada SDN. Zgodność z tą platformą umożliwia zintegrowanie pracy wszystkich urządzeń sieciowych (routerów, switchy i punktów dostępowych), a także centralne zarządzanie infrastrukturą WiFi i LAN. Wszystko to odbywa się w prosty i kompleksowy sposób. Taki model zarządzania pozwala użytkownikowi cieszyć się dużą elastycznością, stabilnością sieci, zaawansowanymi zabezpieczeniami oraz wysoką wydajnością. Dodatkowo, dla tych, którzy preferują mobilne rozwiązania, dostępna jest aplikacja Omada, umożliwiająca monitorowanie ustawień i zarządzanie siecią za pomocą smartfona.

Cena i dostępność

Nowe urządzenia z serii TP-Link Omada są obecnie dostępne do nabycia w cenie około 1500 PLN za router ER706W-4G oraz około 750 PLN sufitowy punkt dostępu EAP673. Obydwa produkty objęte są pięcioletnią gwarancją. Więcej szczegółowych informacji na ich temat znajdziecie na stronie producenta.

Źródło: opr. wł./info. prasowa

Kategorie
Peryferia

To Twoja okazja! Logitech Snow Days na Amazon! Co za ceny!

Poszukujesz nowej myszy lub klawiatury, bo stary zestaw już nie daje rady? Teraz jest na to świetna okazja, ponieważ na Amazon ruszyło wydarzenie Logitech Snow Days! Podczas kilku dni promocji możesz kupić urządzenia tej marki w naprawdę atrakcyjnych cenach! Nie ma na co czekać!

Czas na nową mysz i klawiaturę!

Wydaje się, że w tym roku zimowej scenerii już nie doświadczymy i czeka nas “szarówka”. Logitech postanowił to jednak zmienić, ponieważ w internetowym sklepie Amazon ruszyła akcja “Snow Days” przygotowana właśnie przez producenta peryferii komputerowych! Jeśli szukacie nowych zestawów do swojego komputera, to teraz jest na to pora.

Przeczytaj także: Test Logitech BRIO 300. Kamerka która wyróżnia się z tłumu

To Twoja okazja! Logitech Snow Days na Amazon! Co za ceny
Akcja potrwa od 12 do 18 lutego 2024 roku! Warto się śpieszyć!

Akcja Snow Days potrwa od 12 do 18 lutego 2024 roku. Podczas tej akcji urządzenia w białej kolorystyce zostały przecenione i można kupić je w naprawdę atrakcyjnych cenach! Wybór jest naprawdę spory, dlatego też każdy znajdzie coś dla siebie.

Logitech Snow Days na Amazon to białe szaleństwo

Urządzeń biorących udział w akcji Snow Days na platformie Amazon jest sporo. Wśród przecenionych produktów znajdziemy m.in.:

Zestaw MX Anywhere 3 for Mac i MX Keys Mini, który jest idealny rozwiązania dla osób, które spędzają długie godziny przy komputerze. Zestaw ten szczególnie sprawdzi się w rękach programistów, analityków, projektantów i grafików. Mysz MX Anywhere 3 gwarantuje precyzję podczas pracy i mobilność, natomiast klawiatura MX Keys Mini zachwyca kompaktowymi wymiarami, minimalistycznym designem i inteligentnym podświetleniem. Obydwa bezprzewodowe urządzenia umożliwiają łączenie się z trzema innymi urządzeniami jednocześnie, co sprawia, że są to niezastąpione narzędzia do komfortowej i efektywnej pracy.

Z kolei zestaw klawiatury Pebble Keys 2 i myszy Pebble Mouse 2 to doskonały wybór dla osób pracujących zarówno w biurze, jak i w domu. Nowoczesne i minimalistyczne produkty, nie tylko zachwycają designem, ale oferują również kompaktowe wymiary, które umożliwiają wygodną pracę nawet w podróży. Oba te urządzenia pozwalają na bezprzewodowe połączenie z aż trzema innymi urządzeniami jednocześnie. Do przełączenia się między urządzeniami wystarczy jedno kliknięcie!

To Twoja okazja! Logitech Snow Days na Amazon! Co za ceny!
Zestaw klawiatury Pebble Keys 2 i myszy Pebble Mouse 2

Jeśli szukasz wygodnego gryzonia, to modele mysz Lift będą strzałem w dziesiątkę. Urządzenia te to połączenie elegancji, wydajności i ergonomiczności w jednym. Dzięki innowacyjnej pionowej konstrukcji, doskonale dostosowanej do naturalnego ułożenia dłoni, myszki z serii Lift zapewniają komfortową pracę przez cały dzień, dbając o zdrowie i dobre samopoczucie użytkownika. Model ten dostępny jest zarówno dla komputerów Mac, jak i z systemem Windows.

To Twoja okazja! Logitech Snow Days na Amazon! Co za ceny!
Mysz z serii Lift.

Zestaw MK295 to coś dla osób, lubiących ciszę. Zarówno mysz, jak i klawiatura wykorzystuje innowacyjną technologię SilentTouch, która eliminuje 90 proc. hałasu generowanego przez te urządzenia. Mysz MK295 gwarantuje precyzję podczas pracy, natomiast klawiatura dba o wydajność i komfort pisania. Nad swobodą ruchu czuwa łączność bezprzewodowa.

To Twoja okazja! Logitech Snow Days na Amazon! Co za ceny!
Zestaw MK295 z systemem Silent Touch.

Idealny towarzysz spotkań online i telekonferencji to słuchawki H390, które łączą doskonały dźwięk z wygodnym designem. Dzięki nim uczestnicy zapewniają profesjonalną obecność na firmowych spotkaniach w sieci. Kamera StreamCam stanowi perfekcyjne narzędzie do tworzenia wysokiej jakości transmisji wideo. Dzięki zaawansowanej technologii i rozdzielczości Full HD, StreamCam to kompleksowe rozwiązanie dla osób, które oczekują doskonałej jakości zarówno dźwięku, jak i obrazu.

Wszystkie urządzenia biorące udział w promocji znajdziecie pod tym linkiem.

Źródło: opr. wł./info. prasowa

Kategorie
Peryferia

Thor 404 TKL, czyli klawiatura stworzona przez użytkowników

Jeśli poszukujesz nowej klawiatury gamingowej, to trafiłeś w odpowiednie miejsce. Czy dobry model musi kosztować dużo? Genesis Thor 404 TKL to klawiatura, w której projektowaniu czynny udział brała społeczność użytkowników. Co wyszło z tej kooperacji? Czy warto postawić na ten model? Sprawdźmy to!

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Klawiatura gamingowa, którą stworzyła społeczność

Co świadczy o tym, że firma słucha swoich użytkowników? Fakt, że przy tworzeniu tego modelu bierze czynny udział społeczność! Marka Genesis obchodziła swoje 12-lecie. W związku z tym przedsiębiorstwo postanowiło stworzyć klawiaturę, która będzie ukłonem w stronę użytkowników. Dlatego też w procesie produkcji Thor 404 TKL udział brali członkowie serwisu przygotowującego artykuły o peryferiach komputerowych. Celem było stworzenie klawiatury, która będzie oferowała optymalny stosunek jakości do ceny. Czy polskiemu producentowi się to udało?

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Przeczytaj także: Fotel Genesis Nitro 890 G2 test. Komfort na topowym poziomie

Konstrukcja, ja sama nazwa sugeruje, została pozbawiona bloku numerycznego. Z racji tego Thor 404 TKL to kompaktowa propozycja, która nie zajmuje dużo miejsca na biurku. Klawiatura występuje w dwóch wersjach kolorystycznych (białej i czarnej), z układem amerykańskim (US, ANSI z małym enterem i szeroki shiftem po lewej stronie). Producent dał nam wybór dwóch przełączników – Gateron Yellow Pro lub Kailh Box Brown V2. Do nas trafiła wersja z przełącznikami Kailh Box Brown V2.

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Producent oraz gracze postawili tutaj na zamkniętą konstrukcję, co oznacza, że przełączniki są całkowicie osadzone w obudowie. Thor 404 TKL to klawiatura stabilna i przede wszystkim mogąca pochwalić się solidnym wykonaniem. Wszystkie elementy pasują do siebie idealnie, a podczas użytkowania nie usłyszałem żadnego niepożądanego dźwięku. Konstrukcja została wykonana z dwóch materiałów – wysokiej jakości plastiku oraz metalowej płytki znajdującej się we wnętrzu. Co ciekawe, producent zastosował piankę wygłuszającą, która ma niwelować “hałasowanie” podczas korzystania. Producent nasmarował też stabilizatory, na czym zyskuje żywotność i wydajność klawiatury!

Minimalistyczny design klawiatury Thor 404 TKL

To, do czego przyzwyczaiły nas gamingowe klawiatury to krzykliwy design, pełno przycisków i dodatków, które mają nam ułatwić granie i ogólne korzystanie z urządzenia. W przypadku Thor 404 TKL, projekt opiera się na minimalizmie. Tak jak już wspomniałem, konstrukcja ta została pozbawiona bloku numerycznego, co sprawia, że urządzenie to jest kompaktowe. Design klawiatury jest schludny, producent nie postanowił umieścić tutaj dodatkowych przycisków w postaci np. rolki do regulacji głośności. Sterowanie multimedialne odbywa się oczywiście za pomocą kombinacji dwóch przycisków. Diody sygnalizujące włączenie Caps Locka i Scroll Locka umieszczono nad strzałkami. Czcionka zastosowana w klawiaturze jest czytelna.

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Thor 404 TKL nie należy do klawiatur cienkich, jednak fakt, że klawisze zostały schowane do konstrukcji sprawia, że urządzenie nie jest aż tak wysokie. Na spodzie urządzenia znajdziemy antypoślizgowe nóżki z dwustopniową regulacją. Na górnej krawędzi umieszczono port USB typu C, a w pudełku, oprócz 180-centymetrowego przewodu USB-C do USB-A z materiałowym oplotem, znajdziemy:

  • dokumentację,
  • dwa zapasowe przełączniki,
  • klips 2 w 1, którym pozwoli na szybkie wyciągnięcie i ewentualną wymianę keycapów i przełączników.

Keycapy, czyli nasadki klawiszy zostały wykonane z politereftalanu butylenu (PBT), który wytrzyma zdecydowanie dłużej niż zazwyczaj wykorzystywany w budżetowych modelach klawiatur ABS.

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Jest podświetlenie, jest gamingowy vibe

Czym byłaby klawiatura gamingowa bez podświetlenia RGB LED? Nudnym, biurowym urządzeniem, które nie ma nic wspólnego z zabawą. W Thor 404 TKL użytkownik ma do wyboru 18 trybów podświetlenia oraz dowolną barwę. Sposób podświetlenia klawiatury możemy zmienić na dwa sposoby – za pomocą aplikacji dostępnej na PC oraz przy wykorzystaniu przycisków Insert i Home, które po wciśnięciu przycisku “FN” pozwalają na zmianę oświetlenia. Podświetlenie LED działa bardzo dobrze, jednak oznaczenia multimedialne również mogłyby być oświetlone, ponieważ po zmroku trzeba się zbliżyć wzrok, aby wybrać klawisz odpowiadający za interesującą nas funkcję.

Jeśli chcecie mieć większą kontrolę nad swoją klawiaturą, to producent przygotował specjalne oprogramowanie. Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze, pozwala na tworzenie własnych profili, wybieranie trybu oświetlenia czy edycję szybkości zmiany kolorów i mocy świecenia. Oprogramowanie pozwala także na przypisywanie funkcji do poszczególnych klawiszy i makr.

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Przełączniki, które sprawiają frajdę

Tak jak już wcześniej wspomniałem, klawiatura Genesis Thor 404 TKL występuje z dwoma odmianami przełączników. Testowany przeze mnie egzemplarz został wyposażony w drugą generację przełączników Box Brown. Kalih Box Brown V2 to typ tacticle (tzw. dotykowe), dlatego też charakteryzuje się wyczuwalnym kliknięciem, stawia opór przy kliknięciu i przede wszystkim oferuje przyjemną płynność nacisku. Aby je aktywować potrzeba 55 g siły nacisku, a rejestracja polecenia następuje po 2 mm. Jak zapewnia producent, żywotność tych przełączników szacuje się na 80 milionów kliknięć. Klawiatura posiada pełne MAKRO (brak ograniczeń we wciskaniu klawiszy) i anti-ghosting (pomaga uniknąć rejestracji niechcianych klawiszy).

Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.
Klawiatura dla graczy Genesis Thor 404 TKL.

Z racji tego, że Kalih Box Brown V2 stawiają lekki opór w momencie nacisku, nie będziemy musieli martwić się, że przypadkiem naciśniemy jakiś klawisz i tego nie zarejestrujemy. Sprawdzą się tak naprawdę we wszystkich grach, jednak to tytuły RPG czy RTS wypadną tutaj najlepiej. Warto także zaznaczyć, że pomimo tego, że klawisze te chodzą płynnie i lekko, to nie należą do najcichszych na rynku. Nie jest to dźwięk, przez który nie będziemy słyszeć własnych myśli, albo tego, co wydobywa się z głośników, jednak podczas pracy w biurze klawiatura może ściągać na nas nieprzyjemny wzrok współpracowników.

Wielkim plusem klawiatury Thor 404 TKL jest to, że przełączniki możemy wymienić bardzo szybko, wystarczy tylko wziąć do ręki klips, który znajduje się w zestawie, wyciągnąć przełącznik i zastąpić go nowym! Zobacz, gdzie kupisz testowaną klawiaturę w najlepszej cenie.

Kategorie
Peryferia Nauka

Ta firma uważa, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?

Co za przypadek, że to akurat badanie tej firmy potwierdza, że dzieci lepiej uczą się z kartki, a nie z ekranu. W sumie, coś w tym jest, aczkolwiek ja należę do pokolenia, które miało tak zwane dzieciństwo analogowe. Dziś dzieci już od najmłodszych lat mają styczność z ekranami, stąd moja wątpliwość co do tego stwierdzenia.

Zapytacie zapewne – o jakiej firmie mowa? Oczywiście o tej, która ma… dużo wspólnego z papierem. Chodzi o Epson Europe, czyli popularnego producenta urządzeń związanych z drukowaniem. To właśnie to przedsiębiorstwo przeprowadziło badanie, z którego wynika, że 59% rodziców uważa, że ich dzieci lepiej uczą się z fizycznej kartki. Wiedza czerpana z ekranów jest przyswajana nieco gorzej. Przy okazji wielu rodziców zdaje sobie sprawę z tego, że w przyszłości tradycyjny papier (mam tu na myśli nie tylko zeszyty ale również książki) zniknie z sal lekcyjnych. Jednocześnie dowiadujemy się od psycholog klinicznej Leanne Hall, że czytanie oraz oglądanie fotografii ma istotne znaczenie dla rozwoju dzieci.

Epson twierdzi, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?
Epson twierdzi, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?

Czy faktycznie dzieci lepiej uczą się z kartki?

Wszystko zależy od tego, jak na to patrzymy. Z jednej strony korzystanie z cyfrowych materiałów do edukacji jest po prostu bardziej ekologiczne. Z drugiej natomiast faktycznie jest coś takiego, że nauka z z wykorzystaniem fizycznego przedmiotu jest o wiele lepsza. Mowa o interakcji z “czymś, co można dotknąć”. I nie są to słowa “wyssane z palca”, czego dowodem jest argument psycholog klinicznej Leanne Hall, która twierdzi, że jest duża różnica pomiędzy ekranem a kartką. Chodzi o to, że podczas czytania tekstu z wykorzystaniem ekranu, mózg dziecka tworzy inne połączenia między komórkami, niż te, których używa podczas czytania fizycznego druku.

W skrócie, chodzi o to, że czytając tekst na wyświetlaczu mamy tendencję do pobieżnego przeglądania treści. Fakt, możemy wtedy przeczytać o wiele więcej treści w krótszym czasie, ale ta lektura nie będzie przyswajana tak dobrze, jak w przypadku tekstu na wydrukowanej kartce. Druga sprawa to nasz wzrok. Według badań druk znacznie mniej obciąża wzrok, a dodatkowo zapewnia czytającemu bodźce przestrzenne i dotykowe, które również wpływają na orientację czytelnika oraz ułatwiają przyswajanie informacji. Na ekranie możemy szybko przewinąć tekst, co może spowodować przeoczenie ważnych treści.

Epson twierdzi, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?
Epson twierdzi, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?

Skuteczniejsza nauka za pomocą długopisu

Mało tego, wielu ankietowanych (mowa o 11000 osób z krajów europejskich) twierdzi, że dzieci o wiele lepiej przyswajają wiedzę, kiedy samodzielnie piszą długopisem tekst na papierze. Szczerze mówiąc, coś w tym musi być. Wielokrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem, że ktoś, kto ma nauczyć się danej rzeczy, woli przepisywać tekst ręcznie – tradycyjnie, niż z wykorzystaniem klawiatury. Mało tego, według badania, kwestia ta dotyczy również zdjęć. Grafiki wydrukowane są przyswajane o wiele lepiej, niż te, które dziecko widzi na ekranie tabletu, monitora czy smartfonu. Fakt, przewijanie zdjęć na wyświetlaczu jest o wiele sprawniejsze, jednak spoglądanie na analogowe materiały pomaga nie tylko w przyswajaniu wiedzy, ale także w budowaniu więzi z uwiecznionymi osobami.

Epson twierdzi, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?
Epson twierdzi, że dzieci lepiej uczą się z kartki. Dlaczego?

Drukowanie, a ekologia

Temat modny, ale i ważny zarazem. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że druk do ekologicznych nie należy. Fakt, potwierdzam, że czasami wolę “mieć coś na papierze”, jednak nie oszukujmy się, stos kartek, na których pojawia się atrament nie jest eko. Co więc na to wszystko mówią przedstawiciele marki Epson? Ewa Pytlak, Lead Marketing Services Specjalist z Espon Polska twierdzi, że urządzenia Epson EcoTank są przede wszystkim łatwe w obsłudze, ale to akurat jest mało ważne w kwestii ekologii.

Przy okazji przedstawicielka przedsiębiorstwa twierdzi, że każda z drukarek EcoTank jest dostarczana z dużym zapasem tonera, co ma wpłynąć na budżet domowy. O kwestii ekologicznej nie wspomniano, więc chyba przedstawiciele Epson doskonale zdają sobie sprawę, że w tym przypadku przegrywają z nowymi technologiami.

Sprawdź, jak Apple pomaga rodzicom w dbaniu o zdrowie ich dzieci.

Kategorie
Peryferia

Test Logitech BRIO 300. Kamerka która wyróżnia się z tłumu

Wygląd kamerek internetowych z reguły jest bardzo nudny i producenci raczej nie oferują krzykliwego designu, stawiając raczej nudne kształty. W przypadku Logitech BRIO 300 jest inaczej, ponieważ kamerka ta nie wygląda jak inne. Co jeszcze oferuje to urządzenie?

Nowoczesny wygląd i ekologiczne wykonanie

Dążenie do neutralności węglowej i postępowanie zgodnie z duchem ekologii udzieliło się Logitechowi, a kamerka BRIO 300 jest tego doskonałym przykładem. Jak zapewnia producent, model ten wykonany jest z tworzywa sztucznego pochodzącego z recyklingu. Tego jednak nie widać, ponieważ materiał jest wysokiej jakości i na próżno szukać tutaj “tandety”. Spasowanie również stoi na wysokim poziomie. Co więcej, każdy model tej kamerki jest unikalny, ponieważ kropki w plastiku w każdym egzemplarzu rozmieszczone są unikatowo. Urządzenie dostępne jest w trzech kolorach: grafitowym, białym i różowym.

Przeczytaj także: Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac. Biurowy ideał

Sam kształt kamerki internetowej Logitech BRIO 300 nie należy do nudnych. Mamy tutaj do czynienia z konstrukcją składającą się z trzech elementów. Owalna część przypominająca lejek to kamerka, w której znajdują się wszystkie podzespoły. Obiektyw zasłaniany jest okrągłą zaślepką, która łatwym ruchem podnosi się do góry. Wokół obiektywu umieszczono mikrofon oraz diodę LED.

Pozostałymi dwoma elementami są dwie części klipsa mocującego. Uchwyt ten spełnia swoje zadania i stabilnie trzyma kamerkę, gdziekolwiek byśmy jej nie umocowali. O uszkodzenie monitora czy innej powierzchni nie musimy się martwić, bo od wewnętrznej strony klips został wyłożony gumą, która również wpływa na stabilność. Do kamerki na stałe doczepiony jest 1,5-metrowy kabel zasilający, który może okazać się największym problemem tego urządzenia. Dlaczego? Ponieważ zakończony jest końcówką USB-C.

Logitech BRIO 300 ma jeden, dość głupi problem

O ile w dzisiejszych czasach USB typu C stało się standardem, to podłączenie kamerki Logitech BRIO 300 to starszego komputera stacjonarnego, może okazać się sporym problemem. Nie wszystkie posiadają tego typu złącze, więc przed zakupem dobrze to przeanalizujcie. W przypadku nowoczesnych pecetów nie będzie z tym problemu. Takie złącze też jest standardem w laptopach, jednak te urządzenia posiadają wbudowaną kamerę i mikrofon, więc zakup ten będzie uzasadniony jedynie w przypadku, kiedy będą one uszkodzone.

Dla wielu osób Logitech BRIO 300 nie będzie więc odpowiednim wyborem, ponieważ nie będą mieli możliwości jej podłączenia.

Test Logitech BRIO 300. Kamerka która wyróżnia się z tłumu
Test Logitech BRIO 300. Kamerka która wyróżnia się z tłumu

Test jakości obrazu wyszedł bardzo dobrze

Najważniejszą kwestią w przypadku każdego urządzenia tego typu jest jakość obrazu, jaki prezentuje kamerka internetowa. W przypadku Logitech BRIO 300 naprawdę nie ma się do czego przyczepić i urządzenie to świetnie sprawdzi się w wideokonferencjach, rozmowach z rodziną czy podczas nauki zdalnej, jeśli takowa się jeszcze odbywa. Obraz jest ostry, kolory nie są za bardzo wyblaknięte. Kamera obsługuje rozdzielczość 1080p przy 30 klatkach na sekundę. Szumy oczywiście się pojawiają, jednak jest to normalne, zwłaszcza kiedy nie mamy wystarczająco światła w pomieszczeniu. Mikrofon świetnie zbiera dźwięk, przy czym nie słychać szumów, co oznacza, że redukcja, którą znajdziemy na pokładzie kamerki działa tak, jak należy.

Do sterowania ustawieniami kamerki Logitech BRIO 300 została przeznaczona aplikacja Logi Tune. Za jej pośrednictwem jesteśmy w stanie dostosować m.in. kontrast, jasność, balans bieli czy barwy kolorów. Możemy także uruchomić funkcję Low Light Compensation, która samodzielnie rozjaśnia obraz, kiedy oświetlenie w pomieszczeniu nie jest optymalne.

Test Logitech BRIO 300. Kamerka która wyróżnia się z tłumu
Aplikacja pozwala na naprawdę wiele.

Specyfikacja BRIO 300 sprawia, że jest to świetna kamera do codziennego użytku, która sprawdzi się we wszystkich aplikacjach do komunikacji wideo.

Kategorie
Peryferia

Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?

Na rynku znajdziemy słuchawki, które z reguły mają przeznaczenie domowe, casualowe oraz takie, które możemy wykorzystać w pracy. Bardzo rzadko zdarzają się modele, które będą pasować tutaj i tutaj. Jak jest ze słuchawkami Logitech ZONE VIBE 100, które według producenta mają nadawać się zarówno do pracy, jak i domowego chillout? Sprawdźmy to!

Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?
Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?

Logitech ZONE VIBE 100 to słuchawki… z recyklingu

Wiele firm w ostatnich latach coraz mocniej stawia na ekologię, dlatego też wykorzystują materiały pochodzące z recyklingu i tak właśnie jest w przypadku modelu Logitech ZONE VIBE 100. Jak deklaruje producent, model ten jest w 25 proc. stworzony z plastiku pochodzącego właśnie z odzysku. Czy to czuć? Absolutnie. Jakość wykonania stoi tutaj na najwyższym poziomie, materiał jest solidny, a co do spasowań elementów nie mam żadnych zastrzeżeń. Wszystko jest wzorowo wykonane.

W przypadku układu klawiszów funkcyjnych nie wymyślono niczego rewolucyjnego. Na lewym nauszniku znajdziemy większość przycisków do sterowania urządzeniem – przycisk do odbierania i kończenia połączeń telefonicznych i regulacji głośności. Ta strona została także wyposażona w suwak zasilania (połączony z opcją parowania), port USB C oraz chowany mikrofon, na którym znajdziemy przycisk do jego wyciszania. Na prawej słuchawce umieszczono z kolei tylko przycisk do wstrzymywania i odtwarzania muzyki.

Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?
Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?

Przeczytaj także: Test PlayStation Portal. Kto powinien kupić, a kto nie?

Kwestia wygody jest godna pochwały, ponieważ słuchawki bardzo dobrze leżą na głowie i nawet po kilku godzinach nie powodują dyskomfortu. Nauszniki zostały wykonane z miękkiej i wygodnej pianki zapamiętującej kształt oraz pokryte przyjemnym materiałem, a sam pałąk nie naciska na głowę. Mówimy tutaj więc o komfortowym urządzeniu, które nie powinno sprawiać żadnych kłopotów podczas pracy.

Dużą bolączką dla wielu osób może okazać się fakt, że słuchawki ZONE VIBE 100 nie posiadają składanej konstrukcji, co oznacza, że nie będą zbyt wygodne podczas podróżowania. W zestawie znajdziemy materiałowy pokrowiec, który jest po prostu workiem niechroniącym przed uszkodzeniami mechanicznymi. Można więc śmiało stwierdzić, że są to raczej słuchawki do stacjonarnego użytkowania.

Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?
Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?

Korzystanie ze słuchawek w praktyce

Pierwszym krokiem w przypadku słuchawek bezprzewodowych jest podłączenie ich do urządzenia źródłowego, co jest bardzo proste. Cały proces odbywa się za pomocą suwaka zasilania. Aby uruchomić słuchawki, suwak musi przesunąć na środek, a uruchomienie procesu parowania wymaga od nas przesunięcia go do góry i przytrzymania do momentu, aż dioda zacznie migać.

Logitech ZONE VIBE 100 jest w stanie połączyć się z dwoma urządzeniami jednocześnie, więc bez problemu można przełączać je pomiędzy laptopem a telefonem. Co ważne w przypadku pracy biurowej, czy nawet słuchania muzyki w domu, Logitech zadbał o to, aby użytkownik nie przegapił żadnego połączenia, nawet jeśli akurat strumieniujemy muzykę z innego urządzenia niż telefon. W momencie, kiedy ktoś będzie chciał się z nami skontaktować, słuchawki przerwą multimedia i poinformują nas o połączeniu.

Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?
Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?

Przełączanie dźwięków pomiędzy urządzeniami działa tak samo, jak w przypadku większości słuchawek z tego typu rozwiązaniem. Czasem jest to bezbłędne, czasem uciążliwe, ponieważ dzieje się to w nieoczekiwanym momencie, kiedy na którymś z urządzeń odtworzy się jakikolwiek dźwięk – czy to powiadomienie, czy przypadkowe odtworzenie multimediów.

Dużą zaletą słuchawek jest ich lekkość oraz wygodna konstrukcja, dzięki której korzystanie z nich nie sprawia żadnego poczucia dyskomfortu, nawet po kilku godzinach, o czym już wspomniałem. Logitech ZONE VIBE 100 ważą 185 g, co sprawia, że są one ledwo odczuwalne na naszej głowie. Sam pałąk również dobrze leży na głowie, nie dociska mocno słuchawek, a materiał wykorzystany przy obszyciu nauszników czy właśnie pałąka nie powoduje nadmiernej potliwości.

Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?
Logitech ZONE VIBE 100. Sprawdzą się w pracy i podczas rozrywki?

Logitech ZONE VIBE 100 to słuchawki domowe i potwierdza to jedna rzecz

Zacznijmy od jakości dźwięku, jaki wydobywa się ze słuchawek Logitech ZONE VIBE 100. Zestaw ten jest przedstawicielem półki średniej i słuchać to w brzmieniu. Producent zastosował tutaj 40 mm przetworniki, które radzą sobie po prostu dobrze. Z pewnością nie są to słuchawki dla audiofilów, a osób szukających zadowalającego brzmienia w słuchawkach, które mogą wykorzystać również do pracy. Świetnie sprawdzą się do oglądania seriali czy filmów, słuchania audiobooków i codziennego odtwarzania muzyki z serwisów społecznościowych. Bas tutaj po prostu jest, głębia brzmienia jest poprawna, a dźwięk przejrzysty. Logitech ZONE VIBE 100 to po prostu słuchawki uniwersalne oferujące zadowalającą i w pełni satysfakcjonującą dla pospolitego użytkownika jakość dźwięku.

Work. Play. Vibe. | Zone Vibe 100 pl

Dlaczego więc twierdzę, że słuchawki Logitech ZONE VIBE 100 to zestaw przeznaczony jedynie do użytku stacjonarnego? Przez prosty fakt – nie zostały wyposażone w aktywną redukcję szumów. Technologii tej po prostu tutaj nie znajdziemy, przez co nie ma nas co odizolować od szumów i hałasów. Oczywiście, nauszniki oferują pasywne wygłuszenie, ale nie poradzą sobie z dźwiękami świata zewnętrznego podczas przechadzki przez miasto. Tego ANC tutaj po prostu brakuje.

Sam mikrofon działa bardzo dobrze, zarówno podczas rozmów telefonicznych, jak i wideokonferencji. Użytkownik posiada dwie opcje szybkiego wyciszenia mikrofonu – za pomocą przycisku znajdującego się na jego obudowie lub po prostu poprzez schowanie go “na miejsce” w lewym nauszniku. Wyciszenie zostanie ogłoszone głosowym komunikatem. Na pokładzie znalazła się także redukcja szumów.

Producent oferuje także aplikację na telefony i laptopy

Jak przystało na nowoczesne słuchawki, Logitech ZONE VIBE 100 mogą być konfigurowane za pomocą aplikacji mobilnej lub desktopowej. W obu przypadkach nazywają się bardzo podobnie – Logi Tune i Logi Tune Desktop. Co oferuje nam aplikacja? Poza możliwością sprawdzenia naładowania baterii, jak i aktualizowania oprogramowania słuchawek, aplikacja daje nam możliwość konfiguracji brzmienia, czyli tzw. equalizer, a także funkcje tyczące się mikrofonu.

Aplikacja dostępna jest zarówno na urządzenia z iOS, jak i Android, a w przypadku komputerów działa na zasadzie plug&play.

Producent deklaruje, urządzenie dowozi. Jak długo działa Logitech ZONE VIBE 100?

Na stronie producenta możemy przeczytać, że słuchawki Logitech ZONE VIBE 100 są w stanie zapewnić do 20 godzin, jeśli chodzi o słuchanie muzyki oraz do 18 godzin rozmów. Wartości te są jak najbardziej do osiągnięcia. Nie będę was tutaj zapewniał, że słuchałem muzyki przez 20 godzin z zegarkiem w ręku, jednak po ok. pięciu godzinach odtwarzania utworów i słuchania podcastów podczas pracy, poziom rozładowania osiągnął jedynie 75 proc., co jest bardzo dobrym prognostykiem. Warto także wspomnieć, że po 30 minutach bezczynności słuchawki samoczynnie się wyłączają, co pozwala zaoszczędzić energię.

Kategorie
Peryferia Gadżety Gry

Test Razer Kraken Kitty V2 Pro. Słuchawki gamingowe dla niej

Wiem, to portal głównie dla mężczyzn, ale przecież możesz swojej kobiecie kupić różowe słuchawki gamingowe z uszkami, prawda? Razer Kraken Kitty V2 Pro, bo właśnie o nich mowa to popularny model wśród kobiet zajmujących się streamingiem. Sprawdźmy, czy jest to sprzęt godny uwagi.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Jakiś czas temu testowałem bardziej… męskie słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro. Zdecydowanie, jest to model wprowadzający nas w inny wymiar odczuć podczas grania. Przykładowo, o wiele szybciej słyszysz przeciwnika, dzięki czemu wiesz, że nadchodzi i oczywiście za sprawą dźwięku przestrzennego możesz przeanalizować z której strony nadchodzi. Czy testowany model przeznaczony głównie dla kobiet, a więc Razer Kraken Kitty V2 Pro będzie równie dobrym wyborem jeśli chodzi o słuchawki gamingowe? Sprawdziłem je podczas kilkunastu długich sesji z ulubionymi grami, zapytałem również mojej wybranki co o nich sądzi – spędziła z nimi kilka godzin grając w gry. Czytając ten tekst dowiesz się co sądzimy o słuchawkach z uszami, które może i wyglądają dziecinnie ale zdecydowanie są sprzętem dla poważnych graczy.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Specyfikacja techniczna Razer Kraken Kitty V2 Pro

  • Typ: gamingowe słuchawki nauszne
  • Dźwięk: przestrzenny 7.1, pasmo przenoszenia 20 – 20000 Hz
  • Głośnik: neodymowy, 50 mm membrana
  • Mikrofon: tak, odłączany, jednokierunkowy, bez aktywnej redukcji szumów
  • Łączność: USB typu A, przewód o długości 2 m. Możliwość podłączenia do PC, Mac, PS4 i PS5
  • Waga: 332 g
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Są to tylko wybrane informacje na temat tego modelu. Gamingowe słuchawki z uszami są dokładnie opisane na stronie producenta – Razer. Dodam jeszcze kilka słów o zawartości opakowania. Oprócz słuchawek i odłączanego mikrofonu dostajemy także trzy pary uszu o różnym wyglądzie. Jedne przypominają uszy kota, drugie misia, a trzecie królika. Oczywiście, to taka moja indywidualna interpretacja. Do tego w opakowaniu umieszczono naklejkę oraz informacje o słuchawkach. Szkoda, że zabrakło etui, dzięki któremu nie zniszczyłyby się podczas transportu.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Wygląd zewnętrzny Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Jeśli chodzi o wygląd muszę szczerze przyznać, że jest to kwesta dyskusyjna. Jedna osoba zupełnie nie zwraca na takie rzeczy uwagi i “ma gdzieś” to, że gra w różowych słuchawkach gamingowych, które dodatkowo mają przymocowane na pałąku uszy. Inny gracz z kolei będzie przede wszystkim celował w modele, które pomogą mu w wyróżnieniu się pośród wielu innych. Mam tu na myśli głównie streamerów, bo osobę, która gra w domowym zaciszu tylko by się zrelaksować nie interesuje się raczej tym czy słuchawki są różowe, zielone czy czarne. Dodam jeszcze, ze oprócz tego wariantu, raczej kojarzonego z kobietami, można kupić odmianę czarną z zielonymi dodatkami.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

W tym przypadku widzicie różowo-szare słuchawki dla graczy, którzy lubią się wyróżniać. Przeglądając Twitch, a raczej te damskie profile zauważam, że sporo kobiet decyduje się na ten model. Fakt, Razer Kraken Kitty V2 Pro wyglądają ładnie. Nie dość, że kolorystycznie przyciągają wzrok, to jeszcze model ten został wyposażony w efektownie wyglądające dodatki świetlne. Mam na myśli zarówno wymienne uszy jak i podświetlane logo na bokach słuchawek. Oczywiście, każdy może dostosować kolorystycznie efekty, które jeszcze bardziej “personalizują” słuchawki do naszych wymagań. Jakby tego było mało, za pomocą oprogramowania możemy sterować oświetleniem tak, aby zmieniało się podczas różnych sytuacji w grach. Przykłady? Grasz w The Sims 2 – świecą jednostajnie. Tworzysz nowego Sima? Uszy migają w charakterystycznych dla gry kolorach.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Producent zastosował na jednym z nauszników przycisk wyłączający mikrofon oraz regulator głośności. Szkoda, że tylko mikrofon możemy odpiąć. Rozumiem, że przecież są to słuchawki przewodowe, ale wydaje mi się, że nawet w kwestii bezpieczeństwa takie rozwiązanie byłoby lepsze. Przypadkowo wstajesz mając słuchawki na uszach i co? I możesz wyrwać przewód. To tylko moje przemyślenie, rzecz jasna. Oprócz tego wspomniane uszy są odpinane w bardzo prosty sposób. Po prostu wysuwamy je z trzech otworów. Nie trzeba do tego procesu używać dużej siły. Szkoda, że nie ma żadnego przycisku, którym moglibyśmy szybko włączyć lub zmienić opcje oświetlenia.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Sama jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Podoba mi się to, że wewnętrzna część padów (ta gąbka przy nausznikach) jest materiałowa. Dzięki temu nasze uszy nie będą się pocić i przegrzewać nawet wtedy, gdy faktycznie będziemy korzystać ze słuchawek przez wiele godzin. Wpływa to także na ich żywotność. Nawet najlepiej wykonane pady ze skóry lub eko-skóry po pewnym czasie się kruszą co wpływa na estetykę. Dodam jeszcze, że producent zastosował na pałąku miękką gąbkę, co także ma znaczący wpływ na komfort korzystania ze słuchawek.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Wygoda używania słuchawek dla graczy Razer Kraken Kitty V2 Pro

Co nam po ładnie wyglądających słuchawkach, jeśli komfort ich użytkowania byłby bliski zeru, prawda? Na szczęście Razer Kraken Kitty V2 Pro oferują graczowi naprawdę bardzo wysoki poziom wygody. Przede wszystkim, o czym już wspominałem – na regulowanym pałąku umieszczono miękką gąbkę, która pokryta jest ekoskórą – bardzo miłą w dotyku. Do tego dochodzą materiałowe pady (nauszniki), które dobrze przepuszczają powietrze. Nawet kilka godzin grania w gry nie będzie stanowić problemu, ponieważ nasze uszy nie będą się przegrzewać.

Dodam jeszcze, że słuchawki zostały zaprojektowane tak, aby nie uciskać zbyt mocno naszej głowy. Dzięki temu nie odczujemy dyskomfortu – a zdarzały mi się takie modele, które musiałem ściągnąć aby odpocząć. Co ważne, fakt – Razer Kraken Kitty V2 Pro nie uciskają ale na tyle dobrze przylegają do głowy, że w pewnym stopniu dobrze wyciszają wszystko to, co dzieje się wokół nas. A to wszystko bez aktywnej redukcji szumów! Przewód w oplocie materiałowym wygląda na solidny. Raczej nie powinien się uszkodzić nawet wtedy, gdy gracz będzie bardzo “żywiołowo” podchodził do grania w gry. Jedyne co bym zmienił to właśnie możliwość odpinania przewodu USB.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.

Jakość dźwięku Razer Kraken Kitty V2 Pro

Już podczas testów BlackShark V2 Pro byłem pozytywnie zaskoczony jakością dźwięku. Mam tu na myśli odczucia podczas słuchania muzyki. Przecież to po prostu słuchawki gamingowe. A jednak, nie tylko da się słuchać ulubionych wykonawców ale można przy tym czerpać przyjemność! Tony wysokie są odpowiednie, niskie, czyli bassy potężne ale i miękkie zarazem. Nie inaczej jest ze sceną. Przyjemnie brzmi muzyka nagrana na żywo. Poważnie, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony!

Wydaje mi się jednak, że bardziej zależy wam na tym, jak brzmią słuchawki gamingowe Razer podczas grania w gry. I tutaj miałem jeszcze większe zaskoczenie niż w przypadku BlackShark. Kraken to marka sama w sobie, każdy fan sprzętu dla graczy o tym wie. To, jak świetnie brzmi dosłownie każdy tytuł, to po prostu szok. Ogrywając najnowsze Call of Duty doskonale wiedziałem z której strony nadchodzi przeciwnik. Mało tego, te odgłosy wystrzałów i ogólnie pola bitwy brzmiały obłędnie i zdecydowanie pozytywnie wpływały na rozgrywkę. W przypadku gier strategicznych również muszę przyznać, że odbiór był bardzo pozytywny. Co tu dużo pisać, niezależnie od tego, jaką grę wybierzecie, jestem pewny, że przyjemność z grania wzrośnie i to znacznie!

Wiemy już, że odbiór dźwięków pochodzących z gier jest dobry. A co z głosem naszych znajomych? Zacznę od tego, jak słyszymy dźwięki np. z Discord. Zdecydowanie efekt dźwięku przestrzennego 7.1 pomaga w uzyskaniu dobrego “odbioru” tego, co mówią do nas współgracze. Tak przynajmniej mi się wydaje. W skrócie, chodzi mi o to, że ten dźwięk z gry fajnie oddziela się od głosu naszych znajomych. Podobnie sprawa wygląda z dźwiękiem generowanym przez nasz mikrofon. Jakość stoi na wysokim poziomie. Nie ma zniekształceń, dziwnych dźwięków, które utrudniałyby komunikację. Z resztą, sami zobaczcie, to znaczy usłyszcie.

Dodam jeszcze, że słuchawki możecie zakupić w Media Expert za 829 zł. Co ciekawe, można wejść w ich posiadanie wybierając w popularnej sieci elektromarketów w formie ratalnej – 30 rat 0%. Faktycznie, 27,63 zł pomnożone przez trzydzieści miesięcy daje nam taką samą kwotę.

Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Razer Kraken Kitty V2 Pro. Różowe słuchawki gamingowe z uszami.
Kategorie
Peryferia Biznes

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac. Biurowy ideał

Każdy, kto pracuje przed komputerem, wie, że odpowiednia klawiatura i mysz to narzędzia, dzięki którym nasze obowiązki możemy spełniać wydajniej. Pisanie na wysokiej jakości klawiaturze oraz operowanie dokładną myszą to klucz do większej efektywności pracy, dlatego też warto postawić na urządzenia z najwyższej półki. Zestaw testowy, składający się z klawiatury MX Keys oraz myszy MX Master 3S for Mac został stworzony nie tylko do pracy biurowej – według producenta stworzono go dla “dla precyzji, prędkości i komfortu”. Czy tak rzeczywiście jest? Zapraszam do lektury recenzji!

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Odpowiednia klawiatura kluczem do wydajnej pracy

Z racji swojej profesji klawiatura jest jednym z moich najważniejszych narzędzi, dzięki której jestem w stanie efektywnie wykonywać swoje obowiązki. Przez lata testowania tego typu urządzeń, nawet tych w laptopach, jestem w stanie stwierdzić, że zakup nieodpowiedniej klawiatury może skutecznie przeszkadzać w pracy. Niektóre z nich są za płytkie, wraz z naciśnięciem ugina się cała konstrukcja. W innych przyciski są źle rozmieszczone, a kolejne modele są po prostu za głośne. Wszystko to ma znaczenie, dlatego też wybór odpowiedniej klawiatury jest niezwykle ważny.

Klawiatura jest naprawdę ważnym elementem pracy każdej osoby, która pracuje z tekstem. Zestaw Logitech MX Keys, “na papierze” posiada wszystko to, czego można oczekiwać od tego typu urządzeń. Mam na myśli ergonomię pracy, smukły design oraz wysoką jakość wykonania. Jak to jednak wygląda w praktyce? Sprawdźmy!

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Zestaw Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac – jakość wykonania

Stawiając na tak klasowe urządzenie oczekujemy, że jego wykonanie będzie stało na najwyższym poziomie. Klawiatura Logitech MX Keys w kwestii wykonania i wykorzystanych materiałów imponuje. Producent wykorzystał tutaj połączenie konstrukcji z metalowej płytki (dla większej stabilności) z elementami stworzonymi z naprawdę jakościowego materiału sztucznego. Już po pierwszym wyjęciu klawiatury z pudełka możemy poczuć, że mamy do czynienia z produktem z wysokiej półki.

Klawiatura MX Keys jest urządzeniem ergonomicznym. Tworzenie tekstów czy ogólna praca nie sprawia tutaj żadnych trudności, ponieważ zapewnia ona odpowiednie ułożenie dłoni i nie męczy nadgarstków. Jeśli dokupimy do tego podkładkę MX Palm Rest otrzymujemy zestaw, od którego nie chce się odejść. Same klawisze w Logitech MX Key są bardzo dobrze wyprofilowane, co jest wielkim plusem. Kliknięcie każdego pojedynczego klawisza sprawa przyjemność.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Mysz Logitech MX Master 3S for Mac to odmiana najpopularniejszego w ofercie producenta gryzonia do pracy. Oczywiście, nie bez powodu nosi takie miano, ponieważ posiada niezwykle wygodną konstrukcję, dzięki czemu nasz nadgarstek po prostu się nie męczy. Odpowiednie wyprofilowanie to jedno, wysokiej jakości materiały to drugie! Powierzchnia urządzenia została pokryta przyjemnym w dotyku materiałem. W tej kwestii nic się nie zmieniło i w dalszym ciągu mamy do czynienia z topowym urządzeniem w swojej klasie.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Wieloplatformowa łączność dla lepszej wydajności pracy

Ten, kto pracuje na wielu urządzeniach wie, że przełączanie się pomiędzy nimi może być naprawdę frustrujące. Logitech MX Keys na całe szczęście posiada wieloplatformową łączność. Funkcja Easy-Switch, o której mowa, pozwala na połączenie maksymalnie trzech urządzeń do naszej klawiatury (dwa poprzez Bluetooth, jedno za pomocą USB Logi Bolt). Przełączanie pomiędzy tymi urządzeniami odbywa się za pomocą dedykowanych klawiszy funkcyjnych.

O tej samej technologii możemy powiedzieć w kwestii myszy MX Master 3S for Mac, która również jak klawiatura, posiada technologię Easy-Switch i działa dokładnie tak samo. Na spodzie myszki znajdziemy przycisk, za pomocą którego jesteśmy w stanie przełączać się pomiędzy urządzeniami. W przypadku myszki warto także wspomnieć o trybie Follow, który pozwala nie tylko na przenoszenie się pomiędzy urządzeniami, ale także kopiowaniu plików między nimi. Wystarczy zbliżyć kursor do krawędzi monitora jednego urządzenia, a ten przeskoczy na drugie! I tutaj też ważna kwestia – klawiatura i mysz wspierają najpopularniejsze systemy, począwszy od Androida i iOS/iPadOS, poprzez Windowsa i MacOS, kończąc na konsolach!

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Oczywiście funkcjonalności klawiatury i myszki nie kończą się na możliwości przełączania pomiędzy urządzeniami, ponieważ Logitech MX Keys oferuje nam szybki dostęp zarówno do multimediów, jak i przypisanych do nich funkcji. Typowo, możemy tutaj sterować głośnością, przełączać muzykę lub zmniejszać lub zwiększać jasność ekranu, jednak poszczególne przycisk możemy zaprogramować tak, aby wykonywały one konkretne polecenia. W ten sposób możemy “podłączyć” do niej nasze programy pracy oraz czynności, które najczęściej w nich wykonujemy. Do tego wszystkiego potrzebna będzie nam aplikacja Logi Options +.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Mysz MX Master 3S for Mac posiada niezwykle ciche przełączniki wykonane w technologii Technologia Quiet Clicks, która niweluje odgłos kliknięć do 90 proc.! W redakcji posiadamy starszy model, czyli MX Master 3 i różnica jest po prostu kolosalna! Oczywiście na pokładzie znajdziemy dobrze znany ze wcześniejszego modelu scroll MagSpeed (przewijanie do 1000 wierszy na sekundę) oraz przyciski funkcyjne wstecz/dalej. Pod kciukiem znajdziemy kółko do przewijania, a nad precyzją czuwa czujnik Logitech Darkfield oferujący do 8000 DPI.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Wielką zaletą tego sensora, oprócz wysokiej precyzji, którą z pewnością docenią osoby zajmujące się projektowaniem graficznym czy edycją materiałów wideo, to fakt, że mysz MX Master 3S for Mac może działać na każdej nawierzchni, w tym też na szkle! Mysz też możemy zaprojektować pod konkretne polecenia i dopisać do niej programy, w których pracujemy.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Logitech MX Keys z inteligentnym podświetleniem

Obecna pora roku sprawia, że ciemność nadchodzi bardzo wcześniej, dlatego też klawiatura z podświetleniem jest po prostu konieczna. Praca po ciemku dla wielu nie jest czymś obcym, a w Logitech MX Keys znajdziemy inteligentne podświetlenie klawiszy, które doceni każdy. Dlaczego jest ono aż tak wyjątkowe? Producent zastosował tutaj dwa czujniki – zbliżeniowy oraz oświetlenia.

Czujnik zbliżeniowy, który znajdziemy w Logitech MX Keys pozwala nam oszczędzić energie, co oczywiście wydłuży czas pracy na baterii. Podświetlenie klawiatury wyłącza się po określonym czasie, a jego aktywacja jest bardzo prosta – wystarczy zbliżyć ręce do urządzenia, a klawisze momentalnie się zaświecą. Z kolei czujnik oświetlenia dostosowuje automatycznie podświetlenie klawiszy do warunków oświetleniowych panujących w pomieszczeniu, w którym pracujemy. Rozwiązanie bardzo przyjemne i ekonomiczne, zwłaszcza jeśli martwicie się o czas pracy na pojedynczym ładowaniu urządzenia.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Dłuuuuugi czas pracy na baterii

Jeśli już jesteśmy przy kwestii akumulatora, to pojemność baterii, jaką zastosował producent w Logitech MX Keys według zapewnień ma pozwolić na pracę do 10 dni pracy na pojedynczym ładowaniu. Jak to wygląda w praktyce? Osobiście udało mi się osiągnąć wynik lepszy, niż ten, który obiecuje producent, ponieważ pracowałem na niej bez przerwy przez ponad 20 dni! I mówimy tutaj także o przełączaniu urządzenia pomiędzy inne platformy, więc jest to bardzo dobry wynik!

Kwestia czasu pracy przy wyłączonym podświetleniu wygląda jeszcze lepiej, ponieważ według zapewnień Logitecha model ten jest w stanie pracować aż 5 miesięcy na pojedynczym ładowaniu. Klawiaturę ładujemy za pomocą kabla z USB-C. I tak, w momencie ładowania w dalszym ciągu możemy korzystać z MX Keys.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Jak to wygląda w kwestii myszy myszy MX Master 3S for Mac? Tutaj producent zastosował akumulator takiego samego gatunku, jak w klawiaturze MX Keys. Taka bateria ma zapewnić do 70 dni pracy na pojedynczym ładowaniu, i trzeba przyznać, że ten wynik jest jak najbardziej osiągalny. Osobiście od momentu pierwszego użycia, myszka w dalszym ciągu nie była ładowana, a minęło już półtora miesiąca!

Oba urządzenia wchodzące w skład zestawu Logitech MX Keys obsługują szybkie ładowanie, co oznacza, że podpięcie do zasilania zarówno myszki, jak i klawiatury na kilka minut, da nam kilka godzin pracy.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac w praktyce

Czas na kilka chyba najważniejszych słów tego artykułu. Powinniście przecież poznać komfort użytkowania tego zestawu. Opisywałem go jako naprawdę topowy, ale czy taki też jest w praktyce? Używałem go przez długi czas – ta recenzja nie powstała po tygodniu czy dwóch, od kiedy przyjechał do mnie ten zestaw. Uznałem, że zapoznam się z nim lepiej – tym bardziej, że swoją premierę ma już dawno za sobą.

Jak już wcześniej wspominałem, w moim przypadku klawiatura i myszka jest tak ważna jak na przykład klucz pneumatyczny dla mechanika czy wkrętarka dla stolarza. Coś, co musi oferować najwyższą jakość. Osoba, która oddaje się w stu procentach swojej specjalizacji nie uznaje kompromisów. Ja także nie mogę iść na ustępstwa wybierając sprzęt, który pomaga mi w codziennej pracy.

Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Test Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.

Nie ukrywam, jeśli miałbym porównać Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac do innych produktów to w świecie motoryzacji byłby to Rolls Royce, a w “budowlance” Makita. To, jak przyjemnie pisze się na tej klawiaturze jest wręcz nie do opisania. Przyjemny skok, idealne rozmieszczenie poszczególnych klawiszy, eleganckie podświetlenie. Tu wszystko wygląda i działa tak, jak należy. Nie ma jakichkolwiek wpadek. Zdecydowanie komfort pracy z nią stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie wiem co jeszcze musi zrobić producent – niezależnie czy mowa o Logitech czy o innej firmie, abym mógł powiedzieć i napisać, że jest jeszcze lepiej niż w przypadku MX Keys.

O klawiaturze już wiecie, a co z myszką? Chyba się domyślacie. Model niezwykle popularny wśród osób, które oczekują topowych odczuć z użytkowania tego typu sprzętu. Świetne leży w dłoni, jest niezwykle czuła, a dodatkowe przyciski ułatwiają nam pracę. Oczywiście, nie jest to sprzęt dla graczy, który ma na przykład być niezwykle czuły i precyzyjny – to nie ten rodzaj myszki. Tutaj, fakt, mamy świetną optykę ale idealnie sprawdzającą się na przykład przy projektach graficznych. O samym użytkowaniu w pakiecie biurowym czy w przeglądarce nawet nie wspominam – istna poezja.

Jeśli chcesz wiedzieć gdzie kupić najtaniej ten zestaw, odwiedź porównywarkę Ceneo.pl: tu znajdziesz ceny klawiatury MX Keys. Tu z kolei ceny myszki MX Master 3S for Mac. Sprawdź również inne nasze publikacje, w których pokazujemy peryferia komputerowe.

Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca
Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca Logitech MX Keys i MX Master 3S for Mac.
Kategorie
Peryferia

Brakuje skilla? Razer BlackShark V2 Pro to Twój wybawca!

Umiejętności w grach są najważniejsze, to fakt. Ale nawet najlepszy gracz nie będzie w stanie pokonać osób, które posiadają topowy sprzęt. Sprawdźmy, czy słuchawki Razer BlackShark V2 Pro wprowadzą nas na nowy poziom odczuć z gier. W końcu jest to zaktualizowany model, doskonale znany w środowisku graczy.

Myślisz: sprzęt dla graczy. Mówisz: Razer. Nie oszukujmy się, marka ma w tej kwestii tak mocną pozycję, że ciężko ją przebić. Fakt, inni producenci również potrafią zaskoczyć, jak chociażby testowane przez nas jakiś czas temu Logitech G PRO X 2 Lightspeed, jednak Razer to klasa sama w sobie. Dobrze, zachwyty na bok, bo przecież jeszcze nie wiemy jak spisuje się najnowszy model tego producenta. Sprawdźmy najpierw specyfikację techniczną.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Razer BlackShark V2 Pro – dane techniczne

  • Budowa: nauszne, zamknięte
  • Łączność: Wi-Fi, Bluetooth, przewód minijack 3,5 mm (długość 1,3 m)
  • System: 7.1 wielokanałowy, wirtualne
  • Redukcja hałasu: pasywna
  • Mikrofon: tak, odłączany, czułość -42 dB
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 12 – 28000 Hz
  • Średnica membrany: 50 mm
  • Nauszniki: pianka i tkanina
  • Dodatkowe informacje: regulacja głośności, regulacja pałąka, przycisk do dezaktywacji mikrofonu, redukcja szumów otoczenia przy mikrofonie
  • Waga słuchawek: 320 g
  • Akcesoria w zestawie: odbiornik USB, przewód USB

Jeśli chcecie poznać szczegółową specyfikację techniczną, odsyłam na stronę producenta.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Wygląd i jakość wykonania słuchawek Razer BlackShark V2 Pro

Otwierasz pudełko i już po chwili wiesz, że większość graczy będzie ci zazdrościła sprzętu. Albo inaczej – już wiesz, że będziesz słyszał każdego przeciwnika. Nawet będąc na B, poinformujesz drużynę, że bomba jest podkładana na A! Ot, takie żarty. Tak czy inaczej, widać, że mamy do czynienia z produktem premium. Chociaż, jeśli mogę trochę ponarzekać, mam pewną uwagę co do zapakowania przewodu USB raz z przedłużaczem. Ot, włożone są w gąbkę w pudełku, nad pałąkiem. Trochę to słabe. Wolałbym, aby producent wymagający od nas wydania tak dużej kwoty za słuchawki, wyciął w gąbce dwa otwory i tam ukrył przewody. Wyglądałoby to estetyczniej. Dotyczy to również mikrofonu. Fakt, nic mu się nie stanie podczas transportu, ale wolałbym aby był trochę inaczej zapakowany.

Tak, wiem, większość graczy po prostu wyciągnie słuchawki z pudełka i nawet nie będzie pamiętać jak były tam umieszczone. Stwierdziłem jednak, że o tym napiszę, skoro mamy do czynienia z tak drogim sprzętem. W tym przypadku nie ma miejsca na pomyłki – wszystko musi być “zapięte na ostatni guzik”.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Jeśli już wyciągniemy słuchawki możemy być wręcz pewni, że będą idealnie leżeć na naszej głowie. I tak też jest. Przede wszystkim cieszy to, że nie mamy do czynienia z ekoskórą. Producent zastosował tkaninę, która świetnie sprawdza się podczas długich sesji z ulubionymi grami. Uszy się nie pocą i nie grzeją, nawet jeśli gramy przez całą noc. Dodam również, że muszle są bardzo duże, więc nasze uszy idealnie się w nich mieszczą. To również wpływa na komfort użytkowania słuchawek.

Mogę także dodać, że jakość wykonania nauszników i pałąku stoi na najwyższym poziomie. Regulacja działa płynnie i pewnie, mikrofon został zaprojektowany tak, aby idealnie “trafiać” w okolice naszych ust. Posiada oczywiście gąbkę, która likwiduje niepożądane dźwięki podczas komunikacji w grach. Zakończenie (mini Jack 3,5 mm) zostało zaprojektowane tak, że musimy precyzyjnie trafić w otwór podczas podłączania do słuchawek.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

W kwestii wizualnej, raczej nie ma się do czego przyczepić. Utrzymane w czarnej stylistyce (z tego co wiem, można kupić również białe słuchawki) będą pasować do każdego stanowiska gracza. Fajnie wygląda połączenie skórzanej góry i tkaninowego dołu na pałąku. Do “spięcia” tych dwóch materiałów wykorzystano czarną nić. Przypomina mi to kierownicę z samochodu. Dodam, że na prawej słuchawce umieszczono przycisk do zmiany konfiguracji dźwięku, natomiast na lewej wyłączenie mikrofonu, włącznik słuchawek, port USB typu C i gniazdo mikrofonowe. Jest tam także regulator głośności, który działa bardzo dobrze.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Test praktyczny słuchawek Razer BlackShark V2 Pro

Wiemy już, że słuchawki są wykonane rewelacyjnie. Wiemy także, że wyglądają bardzo dobrze. Czas przejść do najważniejszego elementu recenzji, czyli testu praktycznego, który ukaże nam najważniejszą rzecz. Czy ten model pomoże graczom, którym brakuje skilla? W końcu mamy 50mm przetworniki, dźwięk 7.1 i masę dodatkowych technologii, które mają pomóc nam w grach. Rzecz jasna, ja sobie żartuję, że topowy sprzęt ma za nas wygrać daną rozgrywkę. Oczywiście, odczucia podczas grania w jakąkolwiek grę z dobrej jakości sprzętem będzie o wiele bardziej komfortowe, ale bez ćwiczeń nie osiągniemy jakiegoś porządnego poziomu.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Zacznę od gier. Zdecydowanie dźwięk 7.1 pomaga w precyzyjnej analizie gdzie w danym momencie jest przeciwnik. Podobają mi się również dźwięki generowane podczas wybuchów – np. granatów. Miękki bas oraz przestrzenny system 7.1 “przenoszą nas” na inny wymiar rozgrywki. Nie ukrywam, urzekło mnie słuchanie otoczenia podczas zwiedzania Valentine i prerii w Red Dead Redemption 2. Czułem się, jakbym faktycznie “żył” w tej grze. Coś świetnego! Krótko mówiąc, są to rewelacyjne słuchawki podczas grania w gry. Świetnie odwzorowują “przestrzeń”, wtedy, kiedy trzeba usłyszymy mocny ale i miękki bas. Niezależnie od tego, jaką grę wybierzemy, za każdym razem poziom rozrywki będzie bardzo wysoki.

Pomyślałem, że skoro są takie dobre w grach, to może sprawdzą się podczas słuchania muzyki? Posłuchałem kilku utworów reprezentujących różne gatunki. Wnioski? Cóż, nie są to słuchawki do muzyki. Fakt, utwory, w których przeważają tony wysokie i średnie brzmią świetnie. Ba, nawet mogę powiedzieć, że muzyka elektroniczna, gdzie potrzebny jest bas brzmi dobrze. Nie jest to jednak model słuchawek, które dadzą nam najwyższy poziom “odczuć” jeśli chodzi o słuchanie muzyki. To oczywiste, nie zostały do tego stworzone.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Na koniec mikrofon, bo przecież komunikacja w grach online to podstawa. Muszę przyznać, jakość, jaką oferuje ten model to klasa sama w sobie. Nie ma praktycznie żadnych zakłóceń, eliminacja szumów pracuje wyśmienicie, wyciszenie dźwięków z zewnątrz działa wzorowo. Krótko mówiąc – nasi kompani słyszą głośno i wyraźnie to, co chcemy im przekazać. Nie ma opcji aby ktokolwiek narzekał na problemy z komunikacją audio. Poniżej możecie odtworzyć krótki test audio.

https://menworld.b-cdn.net/storage/2023/11/Brakuje-skilla-Razer-BlackShark-V2-Pro-to-Twoj-wybawca.mp3

Co sądzę o słuchawkach Razer BlackShark V2 Pro?

Dziwnym byłoby to, gdyby słuchawki dla graczy za 940 złotych nie spełniały oczekiwań. Tak też jest w tym przypadku. Jedyne na co mogłem “ponarzekać” to ustawienie elementów w opakowaniu. I to oczywiście na siłę, bo nikogo to raczej nie interesuje. Jakość wykonania słuchawek stoi na najwyższym poziomie. Dźwięk w grach to klasa sama w sobie. Niezależnie, czy mówimy o szybkiej rozgrywce w FPS, długich sesjach w grach strategicznych i każdym innym tytule. Po prostu zakładając te słuchawki, odcinasz się od świata rzeczywistego i “wchodzisz do ulubionego tytułu”. Nie da się tego inaczej opisać.

Dlaczego tak się dzieje? To proste. Producent zastosował tytanowe 50-mm przetworniki Razer TriForce, które oferują graczowi dźwięk najwyższej jakości – niezależnie czy mówimy o tonach wysokich czy niskich. Do tego mamy system THX Spatial Audio, który ma za zadanie zoptymalizować plan dźwiękowy gier, co przekłada się na wysoki realizm w grach. Do tego dochodzą bardzo wygodne nauszniki “odcinające” nas od tego, co dzieje się wokół.

Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.
Bezprzewodowe słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro 2023.

Zapomniałbym! Przecież są to słuchawki bezprzewodowe. Jak więc sprawdzają się w codziennym użytkowaniu? Przede wszystkim za sprawą wbudowanego akumulatora potrafią działać do siedemdziesięciu godzin. To prawie trzy dni grania non stop! W praktyce, podczas sporadycznego grania w gry ładowałem je raz na tydzień, co według mnie jest rewelacyjnym wynikiem. Krótko mówiąc, wszystko zależy od tego jak głośno będą grały i tak dalej, ale osiągnięcie 60 godzin jest dla nich żadnym wyczynem.

Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca
Redakcja magazynu MenWorld.pl poleca słuchawki dla graczy Razer BlackShark V2 Pro.

Gdzie kupić testowane słuchawki? Sprawdziłem ich dostępność i ceny. Wydaje mi się, że najkorzystniej wypada RTV EURO AGD. Co ciekawe, model biały jest tańszy o 110 zł od czarnego odpowiednika. Takie słuchawki jak testowane przeze mnie zostały wycenione na 939 zł.

Exit mobile version