Projektor w salonie brzmi świetnie do momentu, w którym okazuje się, że przed każdym seansem trzeba zasłonić wszystkie okna, przesuwać meble i przez kilka minut ustawiać obraz. Hisense XR10 ma rozwiązać sporą część tych problemów. Nowy projektor 4K właśnie trafił do sprzedaży w Polsce i oferuje jasność aż 6000 ANSI lumenów, dzięki czemu nie jest urządzeniem przeznaczonym wyłącznie do nocnych seansów. Może wyświetlić obraz o przekątnej nawet 300 cali, a system kamer i czujników sam odpowiada za ustawienie ostrości oraz geometrii. Do tego dochodzi potrójny laser RGB TriChroma, Dolby Vision, HDR10+, IMAX Enhanced oraz wbudowany zestaw audio 2.1 strojony przez Devialet i Opéra de Paris. Innymi słowy, Hisense próbuje zbudować projektor, który daje kinowy efekt bez konieczności przebudowywania całego salonu.

Hisense XR10 chce działać także za dnia
Największą bolączką projektorów pozostaje jasne pomieszczenie. Nawet bardzo dobry obraz potrafi wyglądać przeciętnie, kiedy przez okna wpada dużo światła. Hisense XR10 odpowiada na ten problem jasnością sięgającą 6000 ANSI lumenów. Producent zakłada więc, że urządzenie będzie wykorzystywane nie tylko wieczorem przy zgaszonym świetle, ale również podczas oglądania meczu czy filmu w ciągu dnia.

Za obraz odpowiada potrójne laserowe źródło światła RGB TriChroma współpracujące z układem LPU 3.0. Projektor wyświetla obraz w rozdzielczości 3840 × 2160 pikseli i według danych Hisense pokrywa aż 118% przestrzeni kolorów BT.2020. W praktyce ma to oznaczać bardzo szeroką paletę barw, szczególnie widoczną w materiałach HDR.

Hisense zastosował również system ograniczający efekt speckle charakterystyczny dla projektorów laserowych. Chodzi o drobne, połyskujące punkty, które mogą pojawiać się na jednolitych powierzchniach obrazu. Jeśli ktoś planuje oglądać na projektorze nie jeden film w miesiącu, lecz korzystać z niego jak z ogromnego telewizora, właśnie takie drobiazgi zaczynają mieć spore znaczenie.
300 cali brzmi absurdalnie. I właśnie dlatego jest ciekawe
Hisense XR10 potrafi wyświetlić obraz o przekątnej od 65 do aż 300 cali. Oczywiście mało kto będzie miał w salonie ścianę pozwalającą wykorzystać maksymalny rozmiar, ale już 100 czy 120 cali robi ogromną różnicę względem nawet dużego telewizora. Dla porównania 100-calowy obraz można uzyskać z odległości około 1,86 m.
Pomaga w tym współczynnik rzutu 0,84–2,0:1 oraz zoom optyczny 2,38x. Jeszcze ważniejszy może być lens shift, pozwalający przesuwać obraz do ±130% w pionie oraz ±46% w poziomie bez ruszania samego urządzenia. Projektor nie musi więc stać idealnie na środku pokoju ani wymuszać przemeblowania salonu.
To właśnie ta elastyczność może odróżniać XR10 od sprzętu, który wygląda świetnie w specyfikacji, ale później okazuje się trudny do ustawienia we własnym mieszkaniu. Projektor można postawić na regale czy komodzie i dopasować kadr optycznie, zamiast walczyć z cyfrową korekcją pogarszającą jakość obrazu.

Projektor sam ustawi obraz za Ciebie
Hisense idzie jeszcze dalej z systemem Auto Magic AI Adjusting 3.0. Cztery kamery QuadCam oraz czujniki ToF Smart Sense analizują położenie projektora i krawędzie ekranu, a następnie automatycznie ustawiają ostrość oraz korygują geometrię. Układ radzi sobie także wtedy, gdy XR10 stoi pod kątem do ±15° względem powierzchni projekcyjnej.
To brzmi jak detal, dopóki nie trzeba po raz kolejny przesunąć projektora albo ktoś przypadkiem go nie przestawi. W klasycznej konstrukcji oznacza to ponowne ustawianie ostrości, trapezu i kadru. Tutaj większość tej pracy ma wykonać elektronika.
W sprzęcie tej klasy automatyzacja może być równie ważna jak sama jakość obrazu. Projektor stojący w salonie powinien być czymś, co można włączyć i zacząć oglądać film, a nie urządzeniem wymagającym przed każdym seansem kilku minut konfiguracji.

Czerń, HDR i chłodzenie podczas długich seansów
Za kontrast odpowiada dynamiczna przysłona Iris Lens. Natywny kontrast wynosi 6000:1, natomiast dynamiczny ma dochodzić do 60 000:1. Hisense XR10 obsługuje Dolby Vision, HDR10, HDR10+, HLG oraz IMAX Enhanced, więc pod względem obsługiwanych formatów nie odstaje od wysokiej klasy telewizorów.
Istotna jest również konstrukcja optyki. Producent zastosował 17-elementowy szklany obiektyw odporny na wysoką temperaturę oraz zamknięty mikrokanalikowy układ chłodzenia cieczą. Ma on stabilizować temperaturę podczas długiego oglądania i zapobiegać spadkowi jasności po kilku godzinach pracy.
Laserowe źródło światła ma wytrzymać do 25 000 godzin w standardowym trybie pracy. Projektor otrzymał również pięciogwiazdkowy certyfikat Eye Comfort TÜV Rheinland, obejmujący między innymi migotanie, emisję niebieskiego światła oraz odwzorowanie kolorów. Według Hisense XR10 jest pierwszym projektorem laserowym z takim wyróżnieniem.

Nie trzeba od razu kupować soundbara
Nietypowo dużo uwagi poświęcono także dźwiękowi. Wbudowany system 2.1 składa się z dwóch głośników o mocy 8 W oraz subwoofera 15 W, a za jego strojenie odpowiadały Devialet i Opéra de Paris. Oczywiście w rozbudowanym kinie domowym zewnętrzny zestaw audio nadal będzie miał przewagę, ale do codziennego oglądania filmów, seriali czy meczu wbudowane nagłośnienie może wystarczyć.
Projektor działa na systemie VIDAA i obsługuje aplikacje streamingowe, a także AirPlay 2, Chromecast oraz Miracast. Łączność obejmuje Wi-Fi 7, HDMI 2.1 z eARC i ALLM, USB 3.0, LAN, SPDIF oraz klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm. Nie trzeba więc dokładać zewnętrznej przystawki tylko po to, żeby uruchomić serwis VOD.
Sam wygląd XR10 również odbiega od typowej czarnej skrzynki. Obudowa została zainspirowana klasycznymi aparatami fotograficznymi, łączy metalowe i przezroczyste elementy, więc projektor nie jest sprzętem, który koniecznie trzeba chować w szafce. Konstrukcja zdobyła zresztą wyróżnienie EISA Premium Smart Projector 2026–2027.

Hisense XR10 zamiast ogromnego telewizora?
Hisense XR10 jest już dostępny w Polsce i próbuje odpowiedzieć na największy problem domowych projektorów: mają dawać ogromny obraz, ale bez wymuszania specjalnego pomieszczenia przygotowanego wyłącznie pod kino. Jasność 6000 ANSI lumenów, rozbudowana optyka i automatyczne ustawianie obrazu rzeczywiście idą właśnie w tym kierunku.
Najbardziej kusząca jest perspektywa zamiany jednej ściany w ekran o przekątnej znacznie przekraczającej możliwości typowego telewizora. 100, 120 czy 150 cali podczas meczu, filmu albo gry daje już zupełnie inne wrażenia, a maksymalne 300 cali pokazuje, jak duży zapas ma ten sprzęt.
Projektor nie zastąpi telewizora każdemu. Jeśli jednak ktoś chce zbudować w salonie naprawdę duży ekran i jednocześnie nie ma ochoty zaciemniać pomieszczenia przed każdym seansem, Hisense XR10 wygląda na jeden z ciekawszych nowych projektorów, które właśnie pojawiły się na polskim rynku.
Przy okazji zobacz inne nasze artykuły w kategorii AGD i RTV.