2025 Skoda Superb plug-in gdy mieszkasz w bloku. Ma to sens?

Siadłem, policzyłem i wymyśliłem. Mieszkasz w bloku i chcesz PHEV? Sprawdź moje wnioski.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl. 2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Flagowa czeska limuzyna jest świetna – bardzo ją polubiłem zarówno w wersji z dieslem, jak i… plug-in. Zastanawiam się jednak czy zakup 2025 Skoda Superb plug-in ma sens, jeśli mieszkasz w bloku (czy jak to teraz modnie mówią, apartamentowcu) i nie masz dostępu do prądu np. w garażu.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Zachwycony jestem tym, jak 2-litrowy diesel w Superb świetnie radził sobie w trasie. Niezależnie czy jechałem 140 km/h, 120 km/h czy 90 km/h drogami krajowymi, nie widziałem średniego spalania wyższego niż 7, co ja piszę, niż 6 litrów na każde sto kilometrów. OK, wiem, ciekawe co będzie się działo z silnikiem i skrzynią np. po kilkuset tysiącach kilometrów jazdy z tak niskim obrotami. Fakt, trzeba kontrolować temat nagaru, a najlepiej przeprogramować skrzynię, jednak nadal mówimy o bardzo ekonomicznym samochodzie. A co z Superb PHEV? Tu temat jest bardziej złożony. To w końcu to hybryda ładowana z gniazdka, a na taką operację nie każdy sobie może pozwolić.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Blokersi mają problem. Nie żartuję

Idziesz sobie przez szare blokowiska. Czasami widzisz, ludzi smutek z bliska. Dostrzegasz również braki w technologii. Jak tu sprostać unijnej ekologii? Garaż zostaje w twojej strefie marzeń. Prąd pod blokiem? Już nie czekasz na rozwój wydarzeń. Rymy zostawmy jednak na boku. Żarty, żartami, faktycznie ludzie mieszkający w blokowiskach mają bardzo, ale to bardzo utrudniony dostęp do źródeł ogólnodostępnego prądu, z którego mogliby doładowywać swoje hybrydy.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Szczęśliwcy nowych budynków z garażami podziemnymi mogą (chociaż nie zawsze) zamontować wallbox i wtedy problemu nie ma. A co mają zrobić ci, którzy zmuszeni są do korzystania z ładowarek publicznych, których niewiele jest na mapach? Szczerze, nie powinni kupować plug-in. Od tego zacznijmy. Ale jeśli już muszą, warto byłoby od czasu do czasu taki samochód naładować.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Mieszkam w bloku, mam hybrydę plug-in. Ile kosztuje ładowanie auta?

Ciężko powiedzieć. Wszystko zależy od dostępności ładowarek. Dodatkowo musisz przeanalizować sens ekonomiczny takiego ładowania. Dlaczego? Tańsze ładowanie oznacza mniejszą prędkość. Trochę szkoda podpinać się pod 22 kW, skoro wiesz, że 2025 Skoda Superb plug-in ma możliwość ładowania z prędkością 50 kW. Ta druga naładuje baterię od 10% do 80% w pół godziny, co jest według mnie bardzo dobrym wynikiem. Idziesz sobie do sklepu na dłuższe zakupy, wracasz, a auto jest naładowane. Bateria o pojemności brutto 25,7 kWh pozwala na przejechanie spokojnie 100 – 110 kilometrów, co potwierdziłem podczas dwóch testów Superb PHEV.

Warto tu dodać, że przy odrobinie szczęścia uzyskacie bardzo dobre wyniki zużycia prądu. Mi udało się zejść nawet do 14 kWh/100km, jednak zazwyczaj było to 19 kWh/100km. Zakładając, że ładowanie kosztuje 2,29 zł za kWh w przypadku ładowarki 22 kW, przejechanie stu kilometrów na prądzie z publicznego słupka kosztowałoby mnie 43,50 zł. Ta szybsza ładowarka jest niewiele droższa, bowiem kosztuje 2,48 zł za kWh. Mamy więc 47,12 zł za sto kilometrów jazdy na prądzie. Sytuacja się zmienia, jeśli znajdziecie tańszą ładowarkę. Mam taką 75 kW za 1,7 zł/kWh. Wtedy koszt przejechania stu kilometrów wynosi 32 zł. Jest różnica, prawda? Oczywiście, o ile takie ładowarki macie w pobliżu.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Tylko, że to auto potrafi bardzo mało spalać benzyny nawet przy rozładowanej baterii. Blisko 300 kilometrów drogą ekspresową przy 120 km/h oznacza średnie spalanie wynoszące 6,3 l/100km. To przekłada się na niecałe 36 zł na 100 kilometrów. Mało tego! Jeżdżąc spokojnie drogami krajowymi osiągniecie wynik poniżej 5 l/100km, a to oznacza koszt wynoszący 28 zł na sto kilometrów. Zakładając, że litr benzyny kosztuje 5,70 zł. Okej, nawet niech pali 8 litrów benzyny średnio na sto kilometrów, wtedy zapłacicie 45 zł.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

2025 Skoda Superb Plug-in to fajny wóz, ale jak mieszkasz w bloku, celuj w coś innego

Nie spina mi się to. Serio, po prostu mi się nie spina. Ba, według moich kalkulacji, gdzie prąd kosztuje 1,3 zł za kWh w domu, również nie do końca się to opłaca. Dopiero gdy masz panele solarne, wtedy faktycznie taka jazda hybrydą plug-in może okazać się opłacalna.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Wracając jednak do naszych, klasycznych blokowisk, bo przecież o nie w głównym stopniu chodzi, obawiam się, że sens zakupu takiego auta jak 2025 Skoda Superb Plug-in jest znikomy. To taka sztuka dla sztuki. Fajny samochód, świetnie wyposażony, oferujący ogromną przestrzeń w kabinie i w bagażniku. Można nieco marudzić na ten 1.5 TSI o mocy 150 KM, ale przecież wspiera go elektryczny silnik, dzięki czemu moc systemowa wynosi 204 KM. Fakt, skrzynia ma tylko sześć biegów (tylko, bo na dzisiejsze standardy powinna mieć 7 – 8) ale nadal jeździ się tym autem bardzo przyjemnie – zarówno po mieście, jak i w trasie.

2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Mam mieszane uczucia ale może jestem człowiekiem starej daty?

Pamiętam czasy, kiedy hybrydy plug-in oferowały 20 kilometrów zasięgu. Teraz może to być nawet 120 kilometrów. Ależ ta technika idzie do przodu. Tylko co z tego, skoro infrastruktura leży, a ceny prądu są bardzo wysokie. Choćby człowiek nie wiem jak kreatywnie to liczył, nie ma szans, żeby się to opłacało. Szczególnie, gdy zobaczysz ceny tych aut. PHEV w wersji Selection startuje od 201 250 zł, natomiast zwykłe 2.0 TSI 183 350 zł, a 2.0 TDI od 189 350 zł. Różnice zacierają się w przypadku wyższych wersji, takich jak Sportline czy L&K. Sam zobacz polski cennik Superb 2025.

Tak czy inaczej, to za duża różnica by się opłacało. Nawet już pomijając cenę auta, ten prąd kosztuje kosmiczne pieniądze. A już na pewno cena jest tak wysoka, że się to nie opłaca. A szkoda, bo wizja takiej hybrydy jak 2025 Skoda Superb Plug-in bardzo mi się podoba. Na co dzień jeździsz na prądzie, a jeśli będziesz musiał wyruszyć w dalszą podróż – nie ma sprawy, masz przecież silnik spalinowy, który w połączeniu z elektrycznym odpowiednikiem sprawdza się wyśmienicie i razem oferują znikome (wręcz dieslowskie) spalanie.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama