HONOR 600. Tak zrobisz lepsze zdjęcia tej jesieni

Jesienią wystarczy czasem wyjść z domu pół godziny później, żeby zwykły park, ulica czy pole wyglądały jak plan filmowy. HONOR 600 wykorzystuje AI między innymi do rozpoznawania sceny, HDR-u, kontroli kolorów oraz edycji, ale najważniejsza zasada nadal pozostaje zaskakująco analogowa: najpierw patrzysz na światło, dopiero później naciskasz spust migawki. Złota godzina daje miękkie, ciepłe światło i długie cienie, dzięki którym nawet banalny kadr nabiera głębi. Do tego warto nauczyć się wykorzystywać pierwszy plan, sylwetki i naturalne ramy, zamiast ustawiać wszystko na środku kadru. A kiedy w kadr wejdzie przypadkowy przechodzień albo na szybie pojawi się odbicie, można jeszcze sięgnąć po narzędzia AI. Efekt? Trochę mniej przypadkowego pstrykania, trochę więcej zdjęć, które naprawdę chce się zachować.
HONOR 600 HONOR 600
HONOR 600

HONOR 600 trafia w dobry moment, bo jesień jest chyba najłatwiejszą porą roku, żeby zrobić telefonem zdjęcie wyglądające znacznie lepiej, niż wskazywałyby nasze fotograficzne umiejętności. Nisko zawieszone słońce, długie cienie, kolorowe drzewa i bardziej malownicze niebo robią sporą część roboty za nas. Trzeba tylko nauczyć się najpierw patrzeć na światło, a dopiero później wyciągać telefon.

HONOR 600
HONOR 600

Seria HONOR 600 dokłada do tego aparat główny 200 MP oraz kilka funkcji wykorzystujących AI do HDR-u, kolorów i późniejszej edycji. Nie oznacza to oczywiście, że sztuczna inteligencja zrobi z przypadkowego kadru fotografię do National Geographic. Może jednak uratować prześwietlone niebo, pomóc pozbyć się człowieka w czerwonej kurtce, który wszedł w kadr dokładnie w najgorszym momencie, i ułatwić początkującym zrobienie zdjęcia, którego nie będą chcieli skasować następnego dnia.

HONOR 600 i złota godzina. Zacznij od światła

Złota godzina to w dużym uproszczeniu okres krótko po wschodzie i przed zachodem słońca. Jesienią robi się szczególnie ciekawie, bo słońce znajduje się niżej, cienie są dłuższe, a październikowe niebo potrafi dorzucić do całego przedstawienia całkiem efektowne chmury. Największa zaleta? Nie trzeba mieć specjalistycznego aparatu ani znać piętnastu parametrów ekspozycji.

Zanim wyciągniesz telefon, po prostu rozejrzyj się. Zobacz, skąd pada światło. Sprawdź, czy fotografowana osoba stoi przodem, bokiem czy tyłem do słońca. Zwróć uwagę na jasne niebo i ciemniejszy pierwszy plan. To brzmi banalnie, ale często właśnie te kilka sekund robi różnicę między zdjęciem wyglądającym naturalnie a kolejnym kadrem, w którym niebo jest białą plamą, a twarz znajomego przypomina postać stojącą w piwnicy.

W HONOR 600 i 600 Pro pomagają w tym między innymi AI Scene Recognition oraz Smart HDR. Telefon próbuje zbalansować jasne i ciemne części kadru, żeby użytkownik mógł skupić się bardziej na samej kompozycji. I to jest chyba rozsądne zastosowanie AI w aparacie. Nie chodzi o wymyślanie rzeczywistości od nowa, tylko o dopilnowanie technicznych szczegółów, kiedy ty próbujesz złapać światło, które za pięć minut już zniknie.

Nie fotografuj tylko tego, co widzisz. Szukaj pierwszego planu

Jednym z najprostszych sposobów na poprawienie zdjęcia jest dodanie czegoś na pierwszym planie. Gałąź, fragment budynku, barierka, liście albo człowiek mogą sprawić, że fotografia zacznie mieć kilka warstw zamiast wyglądać jak płaski zrzut tego, co akurat znalazło się przed obiektywem.

Jesienią takich elementów jest mnóstwo. Można wykorzystać drzewa jako naturalną ramę, fotografować przez liście albo ustawić osobę na tle zachodzącego słońca i zrobić z niej ciemniejszą sylwetkę. Czasem warto też zejść niżej z telefonem zamiast fotografować wszystko z wysokości własnych oczu. Nagle zwyczajna droga zasypana liśćmi zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Przy zdjęciach ludzi szczególnie dobrze sprawdza się światło padające z boku. Twarz zyskuje wtedy więcej głębi, a zdjęcie wygląda naturalniej niż wtedy, kiedy fotografowany człowiek stoi dokładnie naprzeciw słońca, mruży oczy i zastanawia się, dlaczego właściwie zgodził się na tę sesję.

HONOR 600
HONOR 600

200 MP brzmi dobrze, ale kompozycja nadal wygrywa

Aparat główny HONOR 600 ma rozdzielczość 200 MP i współpracuje z systemem HONOR AiMAGE. Do tego dochodzą AI Color Engine oraz rozwiązania odpowiedzialne za HDR i stabilizację. Technologia może pomóc zachować szczegóły, kolory i właściwą ekspozycję, ale jest jedna rzecz, której żaden sensor za nas nie załatwi: decyzja, co właściwie powinno znaleźć się na zdjęciu.

To zresztą najczęstszy problem fotografii smartfonowej. Telefon jest zawsze pod ręką, więc robimy zdjęcie odruchowo. Wyjmujemy urządzenie, naciskamy przycisk i idziemy dalej. Czasami wystarczy jednak przesunąć się dwa kroki w bok, obniżyć aparat albo poczekać dziesięć sekund, aż ktoś wyjdzie z kadru. Efekt może być większy niż po późniejszej godzinie spędzonej na edycji.

200 MP daje spory potencjał techniczny, ale nawet najlepszy aparat nie wie, czy bardziej interesuje cię człowiek, budynek czy kolorowe niebo. Algorytm może pomóc, ale fotograf nadal musi podjąć kilka decyzji. Na szczęście nie trzeba przy tym wyglądać jak człowiek, który za chwilę zacznie opowiadać o ogniskowych przy kawie.

AI może uratować zdjęcie. Byle nie poprawiać go do śmierci

Po zrobieniu zdjęcia zaczyna się druga część zabawy. Seria HONOR 600 oferuje zestaw narzędzi AI do edycji bezpośrednio na telefonie. Magic Color pozwala zmienić charakter kolorów, AI Eraser usuwa niechciane elementy, a AI Remove Reflection ma pomagać pozbywać się odbić.

Ta ostatnia funkcja może być bardzo przydatna podczas podróży. Każdy, kto próbował zrobić zdjęcie przez szybę samolotu, samochodu albo punktu widokowego, zna ten problem. Krajobraz wygląda świetnie, ale po powrocie okazuje się, że połowę zdjęcia zajmuje odbicie własnej kurtki. Jeżeli telefon potrafi takie rzeczy ograniczyć bez pół godziny pracy w programie graficznym, jestem za.

Podobnie z Gumką AI. Przechodzień w tle, znak drogowy czy przypadkowy kosz na śmieci mogą zepsuć naprawdę udane zdjęcie. Tylko tutaj przydaje się jedna zasada: trzeba wiedzieć, kiedy skończyć. Jeśli po pięciu minutach usunęliśmy trzy osoby, dwa samochody, drzewo i pół budynku, to nie poprawiamy już fotografii. Tworzymy nową rzeczywistość.

HONOR 600
HONOR 600

Telefon jest coraz mądrzejszy, ale światło nadal robi najlepszą robotę

W całej tej historii z AI najbardziej podoba mi się paradoks: im bardziej zaawansowane robią się aparaty w smartfonach, tym bardziej okazuje się, że najlepsze porady fotograficzne mają po kilkadziesiąt lat. Szukaj dobrego światła. Patrz na kompozycję. Nie stawiaj wszystkiego dokładnie na środku. Pomyśl przed naciśnięciem spustu.

HONOR 600 może pomóc później. HDR wyrówna trudniejszy kadr, algorytmy zadbają o kolory, a edycja AI usunie kilka rzeczy, których nie udało się uniknąć podczas fotografowania. Ale najważniejsza część nadal dzieje się przed wykonaniem zdjęcia.

I właśnie jesień jest świetnym momentem, żeby trochę poeksperymentować. Nie trzeba jechać w Dolomity ani na Islandię. Park za blokiem przy zachodzącym słońcu potrafi wyglądać zaskakująco dobrze. Stara ulica po deszczu odbije światła i kolory. Mgła nad polem zrobi więcej klimatu niż większość filtrów dostępnych w aplikacji.

Najgorsze, co może się wydarzyć, to zrobienie kilku słabych zdjęć. Telefonu przecież nie trzeba później zanosić do punktu wywoływania i płacić za 36 fotografii, z których 31 przedstawia własny palec. Młodsi czytelnicy mogą teraz zapytać rodziców, o czym mówię.

HONOR 600 jest teraz tańszy. Pro czy zwykły model?

Przy okazji jesiennej akcji HONOR 600 w wersji 8/256 GB kosztuje 2399 zł zamiast 2799 zł, natomiast wariant 8/512 GB wyceniono na 2699 zł zamiast 3099 zł. Do obu modeli za złotówkę można dobrać ładowarkę 80 W, etui oraz słuchawki HONOR CHOICE Earbuds S8.

HONOR 600 Pro 12/512 GB kosztuje z kolei 3799 zł zamiast 4399 zł. Tutaj również zestaw dodatkowych akcesoriów jest dostępny za symboliczną złotówkę. Do smartfonów dochodzi również HONOR Care+ obejmujący przez 12 miesięcy ochronę ekranu i tylnej części obudowy.

HONOR 600 8/256 GB pomarańczowy w Media Expert

HONOR 600 Pro 12/512 GB czarny w Media Expert

HONOR 600 Pro 12/512 GB biały w Media Expert

HONOR 600 PRO
HONOR 600 PRO

Który wybrać? Jeśli zależy ci przede wszystkim na dobrym aparacie do codziennych zdjęć i nie potrzebujesz topowej wersji, zwykły HONOR 600 będzie rozsądniejszy finansowo. 2399 zł wygląda zdecydowanie lżej niż prawie 3800 zł za Pro. Droższą odmianę zostawiłbym osobom, które faktycznie dużo fotografują telefonem, częściej wykorzystują bardziej zaawansowane możliwości aparatu i po prostu chcą mieć mocniejszą wersję.

Najważniejsze jednak, żeby nie kupować telefonu wyłącznie dlatego, że potrafi poprawić zdjęcie po fakcie. Dobry aparat pomaga. Dobre światło pomaga jeszcze bardziej. A październik daje je właściwie za darmo.

Zobacz również naszą recenzję Honor Magic8 Pro.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama