Samsung kłamał w reklamach! Sąd orzekł karę!

Samsung kłamał w reklamach! Sąd orzekł karę!

Marketing może zdziałać cuda, pod warunkiem, że jest on rzetelny i przedstawia prawdę. Samsung „trochę” ją naciągnął. Południowokoreański gigant miał kłamać w reklamach na temat wodoodporności swojego smartfona, przez co teraz będzie musiał zapłacić karę!

Samsung kłamał. Teraz musi zapłacić karę

Co prawda przed Samsungiem nie stoi widmo katastrofy marketingowej, jednak po raz kolejny sprawdziło się stwierdzenie, że kłamstwo nie popłaca. Na przestrzeni lat 2016 i 2017 rozpoczął on promocję swoich smartfonów. Reklamy miały zachęcić jak największe grono klientów do zmiany swojego smartfona na nowy. Okazuje się jednak, że w tych reklamach kłamano.

Samsung Galaxy S8
Samsung Galaxy S8. Fot. MenWorld

Przeczytaj także: Xiaomi Mi Mix Fold 2 już niedługo – co zaoferuje?

Australijski sąd nałożył na giganta technologicznego karę grzywny w wysokości 14 milionów dolarów australijskich (ok. 10 mln USD) za fałszywą reklamę swoich urządzeń. Mowa tutaj o takich modelach jak Samsung Galaxy S7, Galaxy S7 Edge, Galaxy A5 (2017), Galaxy A7 (2017), Galaxy S8, Galaxy S8+ i Galaxy Note 8. Producent twierdził, że urządzenia te są wodoodporne, jednak woda skutecznie mogła je uszkodzić.

Smartfony miały być wodoodporne. Tak jednak nie było!

Jak okazało się podczas dochodzenia wszczętego przez Australijską Komisję ds. Konkurencji i Konsumentów, Samsung wprowadził w błąd swoich użytkowników. Producent reklamował, że wcześniej wspomniane smartfony są wodoodporne i przedstawiał, że można ich używać w morzu lub basenie. Okazało się, że próba ładowania, kiedy port ładowania był mokry, mogła uszkodzić telefon.

Według szacunków Samsung sprzedał w Australii 3,1 mln smartfonów z takim problemem, choć sąd nie był w stanie ustalić, u jakiej dokładnie liczby użytkowników usterka wystąpiła. Dochodzenie objęło ponad 600 reklam i 15 modeli smartfonów Galaxy. Południowokoreański producent przystał na karę. Poza 14 milionami dolarów australijskich musi on pokryć także koszta dochodzenia, które wyniosły 200 tys. AUD.

Źródło: Cnet