Nowy Bentley Flying Spur pokazuje, że luksusowy sedan wciąż może być czymś więcej niż komfortową limuzyną do spokojnych podróży. Najnowsza generacja modelu łączy ręcznie wykonane wnętrze z hybrydowymi układami V8, odświeżoną stylistyką i osiągami, które Bentley opisuje jako poziom supersamochodu. Największą zmianą wizualną są pojedyncze reflektory przednie, które wracają do sedana Bentleya po raz pierwszy od 1962 roku. Flying Spur zyskał też nowy przód, zmienione powierzchnie boczne i tył, opcjonalne 22-calowe felgi oraz kolor Dark Teal. Do gamy wraca wersja S z układem Performance Active Chassis, mocą 680 KM, momentem 930 Nm, napędem High Performance Hybrid i przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 3,7 sekundy. Zamówienia można już składać, a dostawy rozpoczną się na początku czwartego kwartału 2026 roku.

Najbardziej symboliczna zmiana w nowym Flying Spurze znajduje się z przodu. Bentley przywraca pojedyncze reflektory przednie w sedanie po raz pierwszy od 1962 roku. To detal, który od razu zmienia odbiór auta i zbliża stylistykę Flying Spura do rodziny Continental GT czwartej generacji.
Nowy Bentley Flying Spur ma czystsze, bardziej nowoczesne i bardziej jednolite powierzchnie. Osłona chłodnicy została zintegrowana z przednim zderzakiem, a elementy wentylacyjne na przednich błotnikach zastąpiono gładkim, eleganckim błotnikiem z emblematem umieszczonym za przednim kołem.
Z tyłu pojawia się nowa klapa bagażnika, płynniejsze powierzchnie, czystsze linie, nowe tylne światła i ramka tablicy rejestracyjnej w kolorze nadwozia. Całość ma wyglądać bardziej spójnie, spokojniej i nowocześniej, ale bez rezygnacji z typowej dla Bentleya masywności.

Flying Spur S wraca jako najmocniejszy model z oznaczeniem S
Najważniejsza informacja dla kierowców jest taka, że do gamy wraca Flying Spur S. To wersja zorientowana na osiągi, z bardziej sportową stylistyką i najmocniejszym układem w historii modeli Bentley z oznaczeniem S.
Nowy Bentley Flying Spur S korzysta z układu High Performance Hybrid. Łączna moc wynosi 680 KM, a moment obrotowy 930 Nm. To o 130 KM więcej niż w poprzedniej generacji Flying Spur S i prawie 20 procent więcej niż w jakimkolwiek wcześniejszym modelu Flying Spur S.
Efekt? Przyspieszenie od 0 do 60 mph w 3,6 sekundy, czyli od 0 do 100 km/h w 3,7 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 191 mph. Jak na czterodrzwiowego luksusowego sedana, są to liczby z zupełnie innego świata niż klasyczna limuzyna do spokojnej jazdy.

Performance Active Chassis, czyli luksus ma skręcać jak sportowe auto
Osiągi to nie tylko moc. Dlatego Flying Spur S dostaje układ Bentley Performance Active Chassis, który do tej pory był dostępny w modelach Speed i Mulliner.
System obejmuje aktywny napęd na wszystkie koła, amortyzatory z podwójnymi zaworami, wektorowanie momentu obrotowego, aktywną stabilizację przechyłów 48 V Bentley Dynamic Ride oraz oprogramowanie ESC nowej generacji. Po raz pierwszy w Flying Spur S pojawia się także elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.
To najbardziej zaawansowana i najbardziej nastawiona na kierowcę konfiguracja podwozia z napędem na wszystkie koła firmy Bentley. W praktyce ma sprawić, że duży sedan będzie nie tylko szybki na prostej, ale też bardziej precyzyjny, stabilny i angażujący w zakrętach.

Sportowa stylistyka wersji S
Flying Spur S ma wyglądać ostrzej już na pierwszy rzut oka. Pakiet Blackline podkreśla ciemny dolny przedni zderzak, a matrycowe kratki w błyszczącej czerni, czarne emblematy Bentley i czarny napis BENTLEY dodają autu bardziej zdecydowanego charakteru.
Do tego dochodzą obudowy lusterek w kolorze czarnym Beluga, przedłużenia progów, ciemno przyciemniane reflektory LED z detalami Precision, ciemno przyciemniane tylne światła oraz nakładki na rury wydechowe sportowego układu wydechowego.
To ważne, bo Bentley musi zachować równowagę między elegancją a agresją. Flying Spur S nie może wyglądać jak przebrany samochód torowy, ale musi dawać jasny sygnał, że jest wersją dla kierowcy.

Ręczna praca w Crewe i pięć stylów siedzeń
Bentley mocno podkreśla rzemiosło z Crewe. W nowym Flying Spurze dostępnych jest pięć różnych stylów siedzeń, a wykonanie każdej wersji tapicerki wymaga 12 godzin ręcznej pracy.

Wnętrze może otrzymać karbowane lub efektownie pikowane wstawki, czyli elementy, w których specjalizują się tapicerzy Bentleya. To właśnie takie detale odróżniają luksusowy samochód od auta tylko drogiego.
Nowy Bentley Flying Spur ma więc łączyć dwie rzeczy, które trudno pogodzić: osiągi supersamochodu i ręcznie wykończoną kabinę, w której liczą się faktura skóry, szwy, hafty, detale i poczucie obcowania z produktem wykonanym dla konkretnego klienta.

Mulliner Virtuoso dla miłośników muzyki i detali
W najnowszym Flying Spurze dostępna jest kolekcja Virtuoso firmy Mulliner. To ekskluzywna seria samochodów z systemem audio Naim for Mulliner, szlachetnymi materiałami, unikalnymi haftami oraz detalami w kolorze Champagne Gold.
Kolekcja Virtuoso występuje w trzech motywach: Soprano, Tenor i Bass. Obejmuje zarówno spokojne, jasne wnętrza, jak i ciemniejsze, bardziej dramatyczne projekty. Detale Champagne Gold pojawiają się na zewnątrz i wewnątrz, obejmując skrzydlate emblematy, końcówki rur wydechowych, logo kolekcji, a nawet kluczyk.
To brzmi jak detal dla najbardziej wymagających klientów, ale właśnie taki jest świat Mulliner. Tutaj personalizacja nie kończy się na kolorze lakieru i wyborze felg. Ma tworzyć atmosferę, historię i konkretny nastrój auta.

Naim for Mulliner, czyli audio z 21 głośnikami
System Naim for Mulliner został pierwotnie opracowany z myślą o modelu Batur z nadwoziem wykonanym na zamówienie. Teraz trafił do kolekcji Virtuoso, aby zapewnić najbardziej wciągające wrażenia dźwiękowe w historii marki Bentley.
System wykorzystuje 21 głośników. Nowe przetworniki wywodzą się z modelu Grand Utopia firmy Focal i korzystają z opatentowanych membran typu M w głośnikach średniotonowych i wysokotonowych. Mają łączyć sztywność, lekkość i tłumienie drgań, co przekłada się na liniową charakterystykę częstotliwościową, niski poziom zniekształceń i lepsze rozproszenie dźwięku.
W praktyce Bentley chce, żeby Flying Spur był nie tylko limuzyną do jazdy, ale też prywatną salą odsłuchową. To pasuje do charakteru auta, które ma być równocześnie szybkie, komfortowe i przesadnie dopracowane.

Dark Teal, czyli nowy kolor z zielonym refleksem
W palecie pojawia się nowy lakier Dark Teal. Bentley opisuje go jako średni błękit z metalicznym połyskiem i zielonymi refleksami, inspirowany naturą.
To kolor, który dobrze pasuje do nowego kierunku stylistycznego. Czystsze powierzchnie nadwozia i drobne metaliczne cząstki mają podkreślać głębię lakieru oraz rzeźbę auta. W samochodzie tej klasy kolor nie jest tylko dodatkiem. To część charakteru i jeden z pierwszych elementów, które odróżniają egzemplarz klienta od innych.

Zamówienia i dostawy
Nowy Bentley Flying Spur ma wejść do produkcji we wrześniu w fabryce Bentleya w Crewe. Zamówienia można składać już teraz, a pierwsze egzemplarze mają trafić na większość rynków na początku czwartego kwartału 2026 roku.
To oznacza, że najnowsza generacja sedana jest już realnym produktem, a nie wyłącznie zapowiedzią stylistyczną. Bentley od razu komunikuje dostępność, produkcję i termin dostaw, co w segmencie luksusowym ma duże znaczenie dla klientów planujących konfigurację auta.

Dla kogo jest nowy Bentley Flying Spur?
Nowy Bentley Flying Spur jest dla osób, które chcą dużego, czterodrzwiowego sedana, ale nie chcą rezygnować z emocji za kierownicą. To samochód dla klienta, który oczekuje ręcznie wykonanego luksusu, technologii, prestiżu i osiągów na poziomie aut sportowych.
Wersja S będzie dla tych, którzy chcą bardziej dynamicznej, kierowcyzorientowanej odmiany. Kolekcja Virtuoso trafi do klientów, którzy zwracają uwagę na detale, brzmienie systemu audio, materiały i personalizację. Standardowy Flying Spur pozostanie natomiast luksusowym sedanem dla tych, którzy chcą połączyć komfort, elegancję i bardzo wysokie osiągi.

W czasach dominacji SUV-ów taki samochód jak Flying Spur ma szczególne znaczenie. To przypomnienie, że luksusowy sedan może być bardziej elegancki, bardziej klasyczny i bardziej osobisty niż większość dużych SUV-ów.
Nowy Bentley Flying Spur dostaje nową twarz, mocniejsze wersje, bardziej zaawansowane podwozie, ręcznie wykończone wnętrze, kolekcję Mulliner Virtuoso i system audio, który brzmi jak osobny projekt inżynieryjny. Jednocześnie zachowuje to, co zawsze było sednem tego modelu: połączenie komfortu, prestiżu i osiągów.
To nie jest samochód dla kogoś, kto po prostu chce się przemieszczać. To sedan dla osób, które chcą, żeby podróż była wydarzeniem — niezależnie od tego, czy siedzą za kierownicą, czy z tyłu.
Zobacz przy okazji również nasze testy samochodów.