Candid Body. Skincare już nie kończy się na twarzy

Skóra na ciele również potrafi być sucha, napięta, podrażniona czy zwyczajnie szorstka, choć przez lata poświęcaliśmy jej znacznie mniej uwagi niż twarzy. Coraz więcej kosmetyków do ciała zaczyna więc korzystać ze składników, które znamy już z codziennego skincare. Candid Body idzie dokładnie w tym kierunku i zamiast jednego balsamu „do wszystkiego” oferuje kilka formuł dobranych do konkretnych potrzeb skóry. W jednej główną rolę grają ceramidy, w drugiej kwas hialuronowy, a w trzeciej kwas salicylowy. Do balsamów można dobrać odpowiadające im żele pod prysznic. To prosty pomysł, ale ma sens, bo w końcu nie każda skóra potrzebuje dokładnie tego samego.
Candid Body Candid Body
Candid Body

Jeszcze kilka lat temu pielęgnacja ciała była dla wielu osób dość prostą historią: żel pod prysznic, czasem balsam i po sprawie. Dziś coraz częściej podchodzimy do skóry na ramionach, nogach czy plecach tak samo świadomie jak do twarzy. Zamiast jednego uniwersalnego kosmetyku pojawiają się produkty z konkretnymi składnikami aktywnymi i jasno określonym zadaniem. Candid Body wpisuje się właśnie w ten trend, proponując balsamy i żele pod prysznic z ceramidami, kwasem hialuronowym oraz kwasem salicylowym. Każdy zestaw odpowiada na inny problem: przesuszenie, osłabioną barierę skóry albo nierówną i szorstką powierzchnię. Nowa linia jest już dostępna w drogeriach Hebe oraz online.

Candid Body
Candid Body

Candid Body stawia na składniki znane ze skincare

Najciekawsze w całej linii nie jest nawet to, że pojawiły się kolejne balsamy do ciała. Takich produktów na rynku przecież nie brakuje. Ważniejsze jest podejście.

Zamiast skupiać się przede wszystkim na zapachu czy konsystencji, Candid podzielił produkty według tego, co właściwie chcemy zrobić ze skórą. Jedna formuła ma przede wszystkim regenerować, druga intensywnie nawilżać, a trzecia wygładzać.

To dokładnie ten sam kierunek, który od lat obserwujemy w pielęgnacji twarzy. Nie kupujemy już po prostu „kremu”. Szukamy ceramidów, retinolu, niacynamidu, kwasów czy składników nawilżających, zależnie od potrzeb skóry.

Teraz podobne podejście coraz mocniej wchodzi do świata kosmetyków do ciała.

Ceramidy, gdy skóra potrzebuje odbudowy

Pierwszy wariant bazuje na ceramidach i jest przeznaczony przede wszystkim dla skóry suchej, której naturalna bariera ochronna została osłabiona.

To problem, który może pojawić się zarówno zimą, jak i latem. Mróz, ogrzewanie, wysokie temperatury czy klimatyzacja potrafią sprawić, że skóra staje się sucha, szorstka i mniej komfortowa.

W formule balsamu znalazły się ceramidy, Aquaxyl, skwalan oraz ekstrakt z białej lilii. Ich zadaniem jest wspieranie bariery hydrolipidowej, regeneracja naskórka i poprawa poziomu nawilżenia. Do balsamu można dobrać żel pod prysznic wykorzystujący ten sam kierunek pielęgnacji.

I tutaj cały pomysł zaczyna być bardzo logiczny. Zamiast agresywnie oczyszczać skórę pod prysznicem, a chwilę później próbować ratować ją balsamem, oba kosmetyki mają działać w podobnym kierunku.

Candid Body
Candid Body

Kwas hialuronowy nie tylko do twarzy

Drugi wariant skierowany jest do osób, które przede wszystkim walczą z odwodnieniem i przesuszeniem skóry.

Nie trzeba zresztą mieć żadnego poważnego problemu dermatologicznego, żeby to zauważyć. Suche powietrze, klimatyzacja, słońce, częste kąpiele czy nawet tarcie ubrań wystarczą, by szczególnie na łokciach, nogach czy kolanach skóra szybko straciła miękkość.

Tutaj główną rolę gra kwas hialuronowy, którego zadaniem jest wspomaganie zatrzymywania wody w naskórku. Formułę uzupełniają Aquaxyl, trehaloza, olej z awokado, olej z pestek moreli oraz ekstrakt z białej lilii.

Balsam ma lekką, szybko wchłaniającą się formułę i skupia się przede wszystkim na poprawie miękkości, elastyczności oraz długotrwałym nawilżeniu.

Krótko mówiąc: zamiast pachnącego balsamu, który zostawia po sobie przede wszystkim tłustą warstwę na koszulce, mamy kosmetyk z jasno określonym zadaniem.

Candid Body
Candid Body

Kwas salicylowy ma pomóc przy szorstkiej skórze

Trzecia wersja jest chyba najciekawsza dla osób, które mają problem z nierówną, szorstką strukturą skóry.

Tutaj wykorzystano kwas salicylowy, czyli składnik znany przede wszystkim z kosmetyków złuszczających i produktów do skóry problematycznej. Towarzyszą mu ekstrakty z papai i marakui, wierzby białej oraz owsa.

Formuła ma wspierać usuwanie martwego naskórka, wygładzać skórę i pomagać ograniczać podrażnienia. To może być szczególnie interesujące w przypadku miejsc, które mają tendencję do szybkiego rogowacenia i stają się nieprzyjemnie szorstkie mimo regularnego stosowania zwykłego balsamu.

Nie zawsze bowiem problemem jest brak nawilżenia. Czasami skóra potrzebuje również delikatnego złuszczania, a dokładanie kolejnej warstwy ciężkiego kosmetyku niewiele zmienia.

Candid Body
Candid Body

Pielęgnacja ciała robi się coraz bardziej konkretna

I właściwie to jest najciekawszy wniosek z pojawienia się Candid Body. Pielęgnacja ciała powoli przestaje być kategorią złożoną z jednego żelu, jednego balsamu i dziesięciu różnych zapachów. Coraz częściej zaczynamy patrzeć na kosmetyki przez pryzmat składu i efektu, który chcemy uzyskać.

Masz bardzo suchą skórę? Wybierasz ceramidy. Potrzebujesz przede wszystkim nawilżenia? Sięgasz po kwas hialuronowy. Problemem jest szorstkość i nierówności? Wtedy sprawdzi się kosmetyk z kwasem salicylowym.

Oczywiście nadal nie trzeba zamieniać łazienki w laboratorium i analizować składu każdego kosmetyku przez pół godziny. Wręcz przeciwnie. Największą zaletą takiego podejścia jest właśnie to, że wybór robi się prostszy.

Zamiast zastanawiać się, który z piętnastu podobnych balsamów wziąć z półki, można najpierw odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czego właściwie potrzebuje moja skóra?

Przy okazji zobacz również inne nasze artykuły w kategorii uroda.

Źródło zdjęć: depositphotos.com.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama