Gadu-Gadu walczy o użytkowników, ale chyba nie tędy droga

Gadu-Gadu walczy o użytkowników, ale chyba nie tędy droga

Chyba tylko sentyment może przyciągnąć ludzi do Gadu-Gadu. Oczywiście, zakładając, że mówimy o pokoleniu Y, tak zwanych Milenialsach, a więc osobach urodzonych pomiędzy 1980 a 1996. Bo co innego skłoni do używania GG w dobie Messengera, WhatsApp czy innych komunikatorów takich jak Telegram czy Signal? Chyba tylko nostalgia i chęć powrotu do czasów młodości, miłosnych i tajemniczych opisów na GG oraz, a raczej przede wszystkim, powrotu do beztroskiego życia.

Dzisiejsi „około-trzydziestolatkowie” doskonale pamiętają czasy Gadu-Gadu. Czasy, w których Internet nie odgrywał kluczowej roli w życiu nastolatka. Przecież wtedy liczyły się szczere przyjaźnie i oczywiście prawdziwa miłość. Rzecz jasna to Milenialsi poznawali internetowy świat. To to pokolenie uczyło się komunikowania za pomocą portali czy później aplikacji do tego stworzonych. Pamiętacie ICQ, Tlen czy oczywiście GG, prawda?

Gadu-Gadu odeszło w zapomnienie, gdy pojawił się Messenger

Nie oszukujmy się. Wątpię by ktoś dziś zainteresował się ulubioną aplikacją Milenialsów. GG to przeszłość i nie sądzę by mogło w jakikolwiek sposób przyciągnąć społeczność do siebie. Ba, ciekawy jestem kto dziś jeszcze korzysta z Gadu-Gadu. Chyba jakieś wąskie grono osób, którzy zatrzymali się na ePulsie, Gronie czy co najwyżej Naszej-Klasie. Wręcz nie ma dziś opcji by nagle wszyscy przeszli na GG bo i po co? Dlatego pomysł kolejnego (sam już nie wiem którego) właściciela tej aplikacji jest po prostu durny.

Gadu-Gadu walczy o użytkowników, ale chyba nie tędy droga

GG oferuje użytkownikom… abonament

Przedsiębiorstwo do którego należy komunikator stara się w jakiś sposób zarobić. Nic w tym dziwnego. Problem jednak w tym, że wydaje mi się iż chodzi o „złapanie” ludzi na sentyment, wspomnienia i tak dalej. Bo kto kupi kubek, koszulkę czy parasolkę dostępną w internetowym sklepie GG? Mało tego! Znajdziemy również np. pakiet FIRMA. Co to takiego? To pięciocyfrowe numery Gadu-Gadu dla najlepszych pracowników. No proszę Was. To jednak nie koniec pomysłów na pozyskanie finansów od użytkowników.

Odwiedzając wspomniany sklep możemy kupić abonament, który między innymi wyłącza wszystkie reklamy. O ile nie posiadacie iOS-a bo tam reklam nie wyłączycie. Zwiększa się również pojemność galerii do stu fotek oraz dostęp do plików – z 90 do 365 dni. Jeden miesiąc kosztuje 3,50 zł. Jeśli wybierzemy zakup z góry, np. na pół roku lub rok, możemy uzyskać rabat. Oczywiście, GG nadal będzie darmowe, jednak będzie wyświetlać reklamy.

Nie tędy droga, drogie Gadu-Gadu

Czy tak powinna wyglądać walka o potencjalnego użytkownika? Wydaje mi się, że nie. GG umarło śmiercią naturalną już dawno temu i nie oszukujmy się, nie ma opcji na jego wskrzeszenie. Szczególnie w taki sposób. Gdyby właściciele komunikatora nie „grali” tylko na sentymencie użytkowników, a rozwijali możliwości, myślę, że wiele osób zdecydowało by się na powrót do Gadu-Gadu. Mam na myśli na przykład integrację z innymi komunikatorami, o ile jest taka możliwość. Pamiętam, jak dawno temu używałem AQQ, które było takim rozwiązaniem, stąd taki pomysł. Tak czy inaczej, ani koszulkami, ani tym bardziej abonamentem, GG nie zyska nowych klientów.

Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem będzie porzucenie tego projektu. Ludzie tak mocno przyzwyczaili się do Messengera, WhatsApp czy ewentualnie Signal lub Telegram, że nie ma opcji by wrócili do GG. Nawet pomimo tego, że aplikacja jest dostępna przez przeglądarkę oraz na smartfony z Androidem i iOS. Po prostu jej czas minął bezpowrotnie. Zgadzacie się ze mną?

Sprawdź również inne nasze publikacje z kategorii nowe technologie.