Jeśli ktoś liczył, że rok 2026 w technologii zacznie się spokojnie i bez fajerwerków, to HP właśnie brutalnie wyprowadziło go z błędu. Podczas CES 2026 firma zaprezentowała całkowicie odświeżone portfolio komputerów, jasno komunikując jedno: laptopy i komputery stacjonarne mają dziś robić wszystko, a użytkownik nie ma już czasu zastanawiać się, „czy sprzęt da radę”.

Nowa linia OmniBook nie jest kosmetycznym liftingiem. To pełna przebudowa myślenia o komputerach konsumenckich – takich, które jednego dnia służą do pracy, drugiego do nauki, trzeciego do montażu wideo, a czwartego po prostu do oglądania seriali i ogarniania życia. HP zauważa, że granica między pracą a prywatnością praktycznie przestała istnieć, a komputery stały się centrum dowodzenia codziennością.
Praca, AI i życie w jednym urządzeniu
Według danych przywoływanych przez HP, coraz więcej osób pracuje w modelu gig economy, dorabia, freelancuje albo prowadzi własne mikroprojekty. Do tego sztuczna inteligencja przestała być „ciekawostką” – pracownicy biurowi korzystają z niej regularnie, a tempo wzrostu użycia AI rok do roku jest wyraźne. Nic dziwnego, że nowa linia OmniBook została zaprojektowana wokół wydajności AI i funkcji Copilot+ w Windows 11.
Nowe urządzenia mają przyspieszać codzienne zadania, automatyzować powtarzalną pracę i zwyczajnie oszczędzać czas. W teorii – po to, by szybciej skończyć obowiązki i mieć przestrzeń na rzeczy, które faktycznie sprawiają przyjemność.
HP OmniBook Ultra 14, czyli mobilność na serio
Jednym z najmocniejszych punktów zapowiedzi jest OmniBook Ultra 14. To notebook z segmentu premium, skierowany do osób, które są ciągle w ruchu, ale nie chcą rezygnować z mocy. Wariant z procesorem Snapdragon X2 Elite oferuje NPU o wydajności do 85 TOPS, co oznacza lokalną obsługę zaawansowanych zadań AI. Alternatywą jest konfiguracja z nową generacją Intel Core Ultra, przeznaczona do bardziej graficznie wymagających scenariuszy.
HP mocno podkreśla design i mobilność – laptop jest wyraźnie lżejszy od poprzednika i smuklejszy. Do tego dochodzi ekran 3K OLED, który jasno sugeruje, że to sprzęt nie tylko do maili, ale też do pracy z multimediami.
Ciekawym dodatkiem jest funkcja wykrywania postawy użytkownika. Laptop potrafi zauważyć, że garbimy się nad klawiaturą lub siedzimy pod złym kątem i delikatnie przypomnieć, że kręgosłup też chce dożyć końca dnia. Brzmi jak gadżet, ale w realiach pracy przy komputerze przez wiele godzin – może się okazać zaskakująco praktyczne. Całość uzupełnia wojskowa norma wytrzymałości, obejmująca m.in. testy upadków i ekstremalnych temperatur.

HP OmniStudio X 27 – biurko dla twórców
HP nie zapomniało też o tych, którzy pracują stacjonarnie. OmniStudio X 27 to komputer typu All-in-One, zaprojektowany z myślą o twórcach, projektantach i osobach pracujących z domowego biura. To pierwszy komputer AIO z technologią Neo:LED i podwójnym, stuprocentowym pokryciem palety barw, co ma znaczenie wszędzie tam, gdzie kolor nie jest „na oko”, tylko musi się zgadzać.
Pod względem wydajności mamy tu procesor Intel Core Ultra 7 oraz – opcjonalnie – kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5050. Całość została pomyślana jako centrum kreatywnej pracy, ale największym wyróżnikiem jest integracja z laptopem. Dzięki Thunderbolt Share można korzystać z jednej klawiatury i myszy, współdzielić kamerę i szybko przenosić pliki między urządzeniami. Do tego dochodzi funkcja Surface View, pozwalająca pokazywać szkice, notatki czy rysunki podczas rozmów wideo.

Cała rodzina OmniBooków
OmniBook Ultra i OmniStudio to tylko część układanki. HP odświeża całą linię laptopów konsumenckich, oferując różne rozmiary, procesory od AMD, Intela i Qualcomm Technologies oraz szerokie wsparcie dla funkcji AI. Seria OmniBook X celuje w zaawansowanych użytkowników i freelancerów, OmniBook 7 stawia na jakość wideorozmów i dźwięku, OmniBook 5 ma być uniwersalnym wyborem dla rodzin i studentów, a OmniBook 3 – przystępną cenowo opcją do codziennych zadań. W 16-calowym wariancie czas pracy na baterii ma sięgać nawet 45 godzin.

Cyfrowe dodatki zamiast kolejnych aplikacji
Na koniec HP dorzuca nowe narzędzia cyfrowe. HP Omni+ ma ułatwić zarządzanie hasłami, HP TV+ pełnić rolę wbudowanego centrum darmowych treści streamingowych, a HP Digital Passport zbierać usługi w jednym miejscu. Bez instalowania dziesięciu aplikacji „na start”.
Sprzęty pokazane na CES 2026 trafią do Polski wiosną, a ceny poznamy bliżej lokalnej premiery. Jedno jest pewne: HP wchodzi w 2026 rok z bardzo jasnym przekazem – komputer ma być partnerem do wszystkiego. I najlepiej, żeby jeszcze robił to szybciej niż my zdążymy wypić kawę.