E-papierosy zostały wypromowane jako zdrowsza alternatywa dla konwencjonalnych wyrobów tytoniowych. Okazuje się, że mimo wszystko są szkodliwe, a wręcz zabójcze. Nie chodzi tu co prawda o choroby nowotworowe, czy zatrucie, a o eksplozję tego urządzenia.
W ostatnim czasie w mediach pojawiło się mnóstwo informacji na temat e-papierosów zarażonych malwarem oraz o zainfekowanych ładowarkach udostępnianych na lotniskach, barach itp. Przedstawiane problemy nie są czymś zupełnie nowym. Po raz pierwszy zainfekowanie telefonu poprzez zmanipulowaną ładowarkę miało miejsce na jednej konferencji bezpieczeństwa IT w 2014 roku. Do tej pory nie było żadnych dowodów świadczących o dużej skali ataków realizowanych za pośrednictwem stacji ładujących w miejscach publicznych czy malwarze pojawiającym się w e-papierosach.