Test XPG Invader - efektowna obudowa midi tower

Test XPG Invader – efektowna obudowa midi tower

Może i efektowna, ale czy efektywna? Przecież to nie o wygląd, a o jakość wykonania i przepływ powietrza chodzi w przypadku obudów komputerowych. Czy test XPG Invader udowodni, że mamy do czynienia z solidnym wykonaniem? W końcu przecież jest to producent kojarzony głównie z RAM i SSD. Sprawdźmy, co oferuje ta obudowa midi tower.

Pamiętam czasy, kiedy wybieraliśmy pierwszą, lepszą obudowę do budowanego PC-ta, ponieważ i tak większość była zwykła, szara – nudna. Jeśli ktoś chciał coś fajnego to niestety musiał wydać sporą ilość gotówki. Dlatego też wiele osób decydowało się na modding. Cóż – szlifierka kątowa w dłoń, trochę plexi z portalu ogłoszeniowego i… powstawały piękne dzieła. Wystarczy popatrzeć na dzieła, jakie tworzy Malik Customs. Dziś jest znacznie łatwiej. Głównie przez to, że powstała moda na efektownie wyglądające komputery, pełne podświetlenia RGB, a nawet aRGB. OK, trochę odbiegam od tematu, a tu trzeba wziąć pod lupę XPG Invader. W sumie nie dziwi mnie to, że firma znana z pamięci RAM czy dysków SSD wzięła się za… klawiatury, myszki, słuchawki, obudowy, czy nawet zasilacze i chłodzenia. Patrząc na to pod kątem biznesowym – skoro jest popyt, to czemu by nie spróbować, prawda? Do testów otrzymałem wersję białą, z panelem bocznym wykonanym ze szkła hartowanego. Oj, muszę przyznać, że pierwsze wrażenie jest pozytywne. I to bardzo. Tym bardziej, że ta efektowna obudowa midi tower wcale nie należy do najdroższych. Jej cena oscyluje w granicach 350 – 400 zł. 

XPG Invader – dane techniczne

  • Wymiary: 470 x 206 x 482 mm (wysokość x szerokość x głębokość)
  • Materiał: stal, tworzywo sztuczne i szkło
  • Panel boczny: z lewej strony, szkło hartowane o grubości 4 mm
  • Format: można “użyć” płyt głównych mini-ITX, micro-ATX oraz ATX
  • Szuflady na dyski: 2 x 3,5”, 2 x 2,5”
  • Porty wejścia i wyjścia: 2 x USB 3.0, audio, sterowanie LED
  • Zainstalowane wentylatory: przód i tył XPG VENTO 120 mm
  • Możliwość zainstalowania wentylatorów: przód 3 x 120 mm lub 2 x 140 mm, góra 2 x 120 mm, tył 1 x 120 mm, spód 1 x 120 mm, prawa strona 2 x 120 mm
  • Miejsce na podzespoły: radiator CPU maksymalna wysokość 170 mm, karta graficzna maksymalna długość 400 mm, zasilacz maksymalna długość 225 mm, miejsce na chłodnice: przód 120 – 360, bok 120 – 240, góra 120 – 240, tył 120
  • Filtry przeciwkurzowe: przód nylonowy, boki plastik, dół plastik
  • Gwarancja producenta: 2 lata
Test XPG Invader - efektowna obudowa midi tower

Obudowa midi tower od ADATY… to znaczy XPG – wygląd zewnętrzny

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale sami zobaczcie – delikatne podświetlenie aRGB na froncie, elegancki design, ogromne szkło na boku. Obudowa będzie idealna jako baza, jeśli chcemy zbudować fajny projekt. XPG Invader dostępna jest w kolorach białym i czarnym. Czas przyjrzeć się jej bliżej. 

Zacznijmy od frontu. Za pokrywą wykonaną z metalu, która ma magnetyczne mocowanie umieszczono filtr przeciwkurzowy – również “trzymający się” stelażu za pomocą magnesu. Oczywiście, jak wcześniej wspominałem w specyfikacji technicznej, producent przewidział na froncie trzy miejsca na wentylatory 120 mm, lub dwa 140 mm. Co prawda można mieć zastrzeżenia do tego, że przód jest zasłonięty metalową pokrywą, jednak warto zauważyć, że boki są odsłonięte, dlatego powietrze będzie zasysane do środka. 

Na górze, raczej w standardowym miejscu znajdziemy porty USB, audio, reset, power oraz przycisk odpowiedzialny za sterowanie podświetleniem. Pod plastikowym filtrem – również mocowanym magnetycznie co według mnie jest dużym plusem, umieszczono ogromny panel przypominający plaster miodu. Możemy tam umieścić na przykład chłodnicę lub wentylatory. 

Test XPG Invader - efektowna obudowa midi tower

Oczywiście na boku znajdziemy duże, szklane okno, przez które będziemy mogli zaglądnąć do wnętrza. Ścianę możemy łatwo zdjąć, ponieważ do jej przykręcenia użyto szybkośrubek. Zaglądając na drugą stronę znajdziemy… również otwór przykryty filtrem, który pozwoli na odprowadzanie ciepłego powietrza. 

Tył to klasyka – na dole zasilacz, wyżej miejsce na karty rozszerzeń, na samej górze miejsce na panel płyty głównej oraz wentylator – w zestawie, jak już znajdziemy wspominałem 120 mm. 

Warto położyć obudowę na boku, aby sprawdzić “co dzieje się pod spodem”. Przede wszystkim XPG Invader “stoi” na plastikowych nóżkach. Trochę szkoda, że producent nie zastosował gumy, gdyż ta oczywiście znacznie lepiej tłumi wibracje. No trudno. Są też dwa plastikowe filtry powietrza. 

Sprawdź również projekt “Orange Box”, który wykonał Tomek wykorzystując do tego obudowę be quiet! Pure Base 500DX.

Wnętrze XPG Invader

Testowany model to konstrukcja dwukomorowa. Według mnie to duży plus, ponieważ takie rozwiązanie powinno – przynajmniej w teorii – poprawić wentylację. W pierwszej komorze możemy zainstalować płytę główną oraz karty graficzne, dźwiękowe, nośniki danych – krótko mówiąc, karty rozszerzeń. Druga komora została zarezerwowana przede wszystkim dla zasilacza oraz dyski. Nośniki montujemy za pomocą tzw. sanek. Zasilacz umieszczamy na plastikowych podkładkach. Trochę słabo – powinny być gumowe. Jeśli mamy więcej nośników danych dwa z nich możemy przykręcić na tacce płyty głównej. 

Sprawdźmy temat priorytetowy, czyli wentylację. Na duży plus zasługuje ilość miejsca we wnętrzu. Praktycznie każdy cooler zmieści się bez problemu. Zagłębiając się w specyfikację możemy zauważyć, że producent przewidział miejsce dla dziewięciu wentylatorów. 

Montowanie podzespołów nie jest problemem, gdyż całość została bardzo dobrze zaplanowana. Nawet wtedy, kiedy chcemy w obudowie umieścić dużą chłodnicę z dwoma wentylatorami. Ilość miejsca na przewody również jest duża, dlatego wszystkie kable, które nie są potrzebne możemy schować za płytą główną. Zyskamy przy tym oczywiście na estetyce wnętrza, a to ważne w przypadku obudów z oknem. 

Jeśli chodzi o testy praktyczne, muszę przyznać, że byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Kultura pracy zainstalowanych fabrycznie w XPG Invader wentylatorów stoi na wysokim poziomie. W przypadku połowy mocy kręcą się z prędkością 850 RPM, a przy tym wydają wręcz niesłyszalny dźwięk. Jedyną rzeczą, do której można mieć zastrzeżenie to podwyższona temperatura dysków – w końcu zamknięte są w drugiej komorze. Aby uniknąć tego problemu można zamontować większą liczbę wentylatorów, które nawet przy wyższych obrotach nie są uciążliwe. 

Podsumowanie
Co tu dużo mówić, XPG Invader to solidna obudowa midi tower, która cechuje się odpowiednim przepływem powietrza, wysoką jakością wykonania oraz dobrze zaplanowaną konstrukcją. Według mnie to rozsądny wybór w tym przedziale cenowym.
Zalety
Wysoka jakość wykonania
Dużo miejsca w środku
Przemyślana konstrukcja
Fajny wygląd
Wady
W pewnym miejscach widać, że producent zaoszczędził
9
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Ranking smartfonów marzec 2019 polecane modele
Ranking smartfonów marzec 2019 – polecane modele