Zakup samochodu. Polacy wcale nie patrzą najpierw na cenę

Rynek nowych i używanych samochodów dostał w lipcu wyraźnego przyspieszenia, mimo że środek wakacji nie musi kojarzyć się z najlepszym momentem na wizytę w salonie. Najnowsze dane pokazują, że zakup samochodu planuje już 9,4% badanych Polaków, a grupa osób zdecydowanych na taki wydatek osiągnęła najwyższy poziom od ponad dwóch lat. Jeszcze ciekawsze jest jednak to, w jaki sposób szukamy auta. Marka i model okazują się ważniejsze niż ustalenie maksymalnej ceny, co trochę burzy popularny obraz klienta kierującego się przede wszystkim zawartością portfela. Wśród nowych samochodów nadal zdecydowanie dominuje benzyna, ale zwiększa się udział diesli i hybryd plug-in. PHEV-y wyprzedziły już pod względem podaży auta elektryczne. A na rynku używanym coraz więcej ofert mieści się poniżej 20 tys. zł.
Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+ Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+
Zakup samochodu. Polacy wcale nie patrzą najpierw na cenę - Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+

Zakup samochodu przy dzisiejszych cenach wydaje się decyzją, która powinna zaczynać się od ustalenia budżetu. Tymczasem Polacy podchodzą do tego zupełnie inaczej. Aż 87% użytkowników OTOMOTO zaczyna poszukiwania od konkretnej marki, 77% wybiera model, a maksymalna cena pojawia się dopiero na piątym miejscu najczęściej używanych filtrów. Jednocześnie chęć zakupu auta jest obecnie najwyższa od ponad dwóch lat, a lipiec przyniósł mocny wzrost rejestracji, szczególnie wśród klientów indywidualnych. Ciekawie robi się również przy napędach, bo udział diesli w ofertach nowych samochodów wyraźnie rośnie, podobnie jak hybryd plug-in. Te ostatnie mają już większy udział w podaży niż samochody całkowicie elektryczne. Wygląda więc na to, że polski kierowca wie coraz dokładniej, czego chce – i wcale nie zaczyna od szukania najtańszej możliwej opcji.

2025 Jaecoo 7 Offroad 1.6 147 KM benzyna. Fot.: Ernest Dragan.
Zakup samochodu. Polacy wcale nie patrzą najpierw na cenę – 2025 Jaecoo 7 Offroad 1.6 147 KM benzyna. Fot.: Ernest Dragan.

Najpierw marka i model. Dopiero później cena

To chyba najciekawsza informacja. Wyszukując samochody na OTOMOTO, aż 87% użytkowników korzysta z filtra marki, a 77% z filtra modelu. Przed maksymalnym budżetem znajdują się jeszcze rocznik oraz rodzaj paliwa. Filtr określający górną granicę ceny zajmuje dopiero piąte miejsce.

Nie oznacza to oczywiście, że cena nagle przestała mieć znaczenie. Raczej pokazuje, że wielu kierowców wchodzi na rynek z gotowym obrazem auta, którego szuka. Ktoś chce Octavię, ktoś inny serię 3, jeszcze ktoś Corollę albo konkretny SUV i dopiero w ramach tego wyboru zaczyna zastanawiać się, jaki egzemplarz mieści się w jego możliwościach finansowych.

To całkiem istotna zmiana perspektywy, bo zakup samochodu coraz częściej zaczyna się od wyboru konkretnego modelu. Zamiast podejścia „mam 80 tys. zł, pokażcie mi cokolwiek”, coraz częściej wygląda to raczej jak „chcę ten model, zobaczmy, na jaki rocznik i wyposażenie mnie stać”. I chyba każdy, kto spędził kilka wieczorów na portalach ogłoszeniowych, wie, jak to się kończy. Budżet był sztywny do chwili, gdy pojawił się egzemplarz z lepszym silnikiem, dobrym kolorem i pakietem wyposażenia, którego przecież „koniecznie potrzebujemy”.

Polacy znowu chcą kupować samochody

Co ważne, nie mówimy wyłącznie o sposobie przeglądania ogłoszeń. Sam apetyt na samochody również wyraźnie wzrósł. Według danych zakup 9,4% Polaków planuje zakup samochodu w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jeszcze ciekawsza jest grupa osób zdecydowanych na taki krok – jej udział wzrósł do 2,53%, osiągając najlepszy wynik od ponad dwóch lat.

Widać to również w rejestracjach. W lipcu w Polsce zarejestrowano łącznie 382 343 pojazdy, czyli o 5,5% więcej niż miesiąc wcześniej. Sam rynek nowych samochodów osobowych zamknął miesiąc wynikiem 55 537 rejestracji, co oznacza wzrost o 12,2% rok do roku.

Tym razem szczególnie mocno ruszyli klienci indywidualni. Liczba rejestrowanych przez nich nowych aut zwiększyła się aż o 21,5% rok do roku, podczas gdy w segmencie firmowym wzrost wyniósł 8,2%. Czyli po okresie, w którym sporą część rynku napędzały firmy i floty, coraz wyraźniej wraca klient, który kupuje samochód po prostu dla siebie.

2026 Volvo XC60 T6 AWD 350 KM Ultra. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
Zakup samochodu. Polacy wcale nie patrzą najpierw na cenę – 2026 Volvo XC60 T6 AWD 350 KM Ultra. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Diesel miał umrzeć, a jego udział znowu rośnie

Jeszcze ciekawiej robi się przy analizie napędów. Benzyna nadal pozostaje zdecydowanym numerem jeden i odpowiada za 48,9% podaży nowych samochodów. Ale prawdziwą niespodzianką jest diesel, którego udział wzrósł do 20,5%, czyli o 2,8 punktu procentowego rok do roku.

Jak na napęd, któremu od lat regularnie organizuje się symboliczny pogrzeb, wygląda całkiem zdrowo. Trudno zresztą się dziwić. Dla kierowcy robiącego duże przebiegi, regularnie jeżdżącego autostradami czy pokonującego kilkaset kilometrów jednego dnia diesel nadal może być bardzo rozsądnym wyborem. Rynek najwyraźniej nie zamierza całkowicie ignorować tej rzeczywistości tylko dlatego, że przez kilka ostatnich lat motoryzacyjna narracja szła w zupełnie inną stronę.

Hybrydy plug-in wyprzedziły elektryki

Drugim mocnym ruchem są hybrydy plug-in. Ich udział w podaży nowych samochodów wzrósł do 8,8%, również o 2,8 punktu procentowego rok do roku. Samochody całkowicie elektryczne mają natomiast 7,3% udziału, a wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem wyniósł zaledwie 0,2 punktu procentowego. Klasyczne hybrydy nadal mają znacznie większe 14,5%, choć ich udział zmalał aż o 5,3 punktu procentowego.

PHEV zaczyna więc wyrastać na coraz popularniejszy kompromis. W codziennych dojazdach można część dystansu pokonywać na prądzie, a kiedy przychodzi dłuższa trasa, pozostaje silnik spalinowy i nie trzeba budować całego planu podróży wokół ładowarek. Nie jest to rozwiązanie idealne dla każdego – szczególnie jeśli właściciel nigdy nie zamierza podłączać auta do prądu – ale rosnąca podaż pokazuje, że producenci i sprzedawcy widzą tutaj coraz większe zainteresowanie klientów.

2026 Peugeot 3008 PHEV GT Exclusive 195 eDCS7. Fot.: Ernest Dragan
Zakup samochodu. Polacy wcale nie patrzą najpierw na cenę – 2026 Peugeot 3008 PHEV GT Exclusive 195 eDCS7. Fot.: Ernest Dragan

Na rynku używanych znów przybywa najtańszych aut

W lipcu zarejestrowano również 251 698 samochodów używanych, o 7% więcej niż miesiąc wcześniej. Liczba aktywnych ofert wzrosła nieznacznie do 221 223, choć nadal była o 6,8% niższa niż rok wcześniej.

Dla osób, które planują zakup samochodu używanego, ciekawie wygląda również zmiana struktury cenowej ofert. Samochody kosztujące do 20 tys. zł stanowią już 23,3% wszystkich aktywnych ofert, a ich udział zwiększył się w ciągu miesiąca o 2,8 punktu procentowego. W przypadku nowych aut zupełnie inna liga. Najwięcej ofert znajduje się w przedziale 100–150 tys. zł, który odpowiada już za 31,7% podaży.

To również dobrze pokazuje, jak szeroki stał się dziś polski rynek. Z jednej strony ogromna grupa osób nadal szuka możliwie niedrogiego auta używanego. Z drugiej – segment nowych samochodów coraz mocniej osiada w okolicach kwot, które jeszcze nie tak dawno kojarzyły się ze znacznie wyższymi klasami.

Zakup samochodu - 2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.
Zakup samochodu. Polacy wcale nie patrzą najpierw na cenę – 2025 Skoda Superb plug-in. Fot.: MenWorld.pl.

Zakup samochodu coraz rzadziej zaczyna się od pytania „ile kosztuje?”

Dane OTOMOTO sugerują, że zakup samochodu coraz częściej zaczynamy z dość konkretnym pomysłem na to, czego właściwie szukamy. Wie, jakiej marki szuka. Często wie już nawet, jaki chce model i rodzaj napędu. Dopiero później sprawdza, gdzie w tym wszystkim znajduje się granica budżetu.

Oczywiście trudno uwierzyć, że zakup samochodu przestał być decyzją finansową – przy dzisiejszych cenach byłoby to dość odważne stwierdzenie. Raczej coraz częściej próbujemy znaleźć najlepszy egzemplarz konkretnego auta za pieniądze, które możemy przeznaczyć na zakup, zamiast wybierać wyłącznie spośród wszystkiego, co mieści się w danej kwocie.

Do tego rynek napędów zaczyna wyglądać znacznie ciekawiej niż jeszcze kilka lat temu. Diesel nie chce umrzeć, PHEV-y wyprzedzają elektryki, benzyna nadal trzyma prawie połowę rynku, a klasyczna hybryda mimo spadku wciąż pozostaje mocnym graczem.

Polacy najwyraźniej nie szukają jednej motoryzacyjnej recepty dla wszystkich. Szukają konkretnego samochodu, który pasuje właśnie do nich. I być może dlatego marka oraz model nadal wygrywają nawet z ceną.

Przy okazji zobacz również nasze testy samochodów.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama