Robot koszący miał oszczędzać czas, ale przez lata pozostawał jeden irytujący problem: trawa rosnąca tuż przy krawędzi często i tak wymagała poprawki podkaszarką. Segway Navimow H5 Pro ma ten problem w dużej mierze wyeliminować. Nowa kosiarka pokazana na IFA 2026 dostała wysuwane ramię EdgeMaestro, które dociera z ostrzem bezpośrednio do granicy trawnika. W Berlinie mieliśmy okazję zobaczyć najnowszy sprzęt Segway Navimow z bliska i trzeba przyznać, że cała gama zrobiła na nas ogromne wrażenie. H5 Pro wyróżnia się jednak nie tylko sposobem koszenia krawędzi. Ma napęd na cztery koła, połączenie LiDAR-u, kamery i NRTK, a także czujnik termiczny pomagający wykrywać niewielkie zwierzęta po zmroku. To już nie jest robot, który potrafi tylko jeździć po prostym trawniku.

Największą nowością jest EdgeMaestro, czyli wysuwane ramię odpowiedzialne za koszenie przy krawędziach. W klasycznych robotach problem polega na tym, że ostrza muszą znajdować się w pewnej odległości od obudowy. Efekt? Robot przejeżdża po całym ogrodzie, a właściciel i tak później wyciąga podkaszarkę. Znamy to z własnego doświadczenia, niestety.
W Navimow H5 Pro system tnący może wysunąć się o 7,7 cm, dzięki czemu ostrze dociera znacznie bliżej granicy trawnika. Ramię jest przy tym wielokierunkowe i pływające, więc może dostosowywać się do nierówności terenu oraz odchylać po kontakcie z boczną przeszkodą, na przykład lampą ogrodową. Dodatkowy moduł kieruje źdźbła rosnące przy obrzeżu w stronę ostrza, a niewielkie kółka prowadzące zmniejszają tarcie podczas jazdy wzdłuż krawędzi.
Brzmi jak detal, ale właśnie takie detale decydują o tym, czy robot rzeczywiście wykonuje całą pracę samodzielnie. Jeżeli po jego przejeździe nadal trzeba spędzić kilkanaście minut z podkaszarką, pełna automatyzacja pozostaje trochę umowna.
Na stoisku Segway Navimow podczas IFA 2026 można było zobaczyć znacznie więcej niż jeden nowy model. Marka prezentowała również serie X4, H2, i2 czyli sprzęt nam dobrze znany oraz profesjonalne rozwiązania Terranox przeznaczone do większych terenów zielonych.
I właśnie skala całej gamy zrobiła na nas szczególne wrażenie. Roboty koszące jeszcze kilka lat temu wyglądały jak dość proste urządzenia poruszające się według przewodu granicznego. Dzisiaj coraz bardziej przypominają autonomiczne maszyny wykorzystujące rozwiązania znane z samochodów i robotyki.
H5 Pro jest tego dobrym przykładem. System EFLS Tri-fusion łączy LiDAR, kamery oraz dynamiczną nawigację NRTK. Robot może dobierać sposób lokalizacji do warunków otoczenia zamiast polegać wyłącznie na jednym źródle danych.
Zobacz kosiarki Segway w Media Expert.

Cztery napędzane koła i nachylenie do 80%
Segway mocno popracował również nad poruszaniem się w trudniejszym terenie. Navimow H5 Pro wykorzystuje napęd Xero-Turn All-Wheel Drive, w którym każde z czterech kół jest napędzane niezależnie.
Robot ma dzięki temu pracować na zboczach o nachyleniu nawet 80%, czyli 38,6 stopnia. Potrafi też pokonywać przeszkody o wysokości do 6 cm, radzić sobie z zagłębieniami oraz przejeżdżać po żwirowych ścieżkach. Do tego może obracać się praktycznie w miejscu albo zmieniać kierunek bardziej jak samochód, co ma ograniczać niszczenie trawy przy częstych manewrach.
To jeden z tych parametrów, który szczególnie zwraca uwagę przy bardziej skomplikowanych ogrodach. Idealnie płaski, prostokątny trawnik jest dla współczesnego robota łatwym zadaniem. Znacznie ciekawiej robi się dopiero wtedy, gdy dochodzą skarpy, drzewa, rabaty, ścieżki i wąskie przejazdy.
Bardzo ciekawie wygląda także podejście do bezpieczeństwa małych zwierząt. System 360° VisionFence łączy kamery z czujnikiem termicznym, dzięki czemu ma wykrywać niewielkie zwierzęta również przy słabym oświetleniu i w nocy. Po rozpoznaniu zwierzęcia robot zatrzymuje ostrza i zmienia trasę.
To szczególnie istotne w przypadku jeży. W sytuacji zagrożenia często nie uciekają, lecz zwijają się w kulkę, przez co pracująca nocą kosiarka może być dla nich niebezpieczna. Segway Navimow rozpoczął nawet współpracę z niemiecką organizacją Igelhilfe Schulzendorf, która zajmuje się ratowaniem i rehabilitacją jeży. Program ma obejmować między innymi kontrolowane testy urządzeń i dalsze rozwijanie systemów wykrywania zwierząt.
Ciekawy jest również prosty pomysł na „dziki zakątek”. Producent zachęca, aby niewielki fragment ogrodu pozostawić nieskoszony i oznaczyć go w aplikacji jako strefę wyłączoną z pracy robota. Taki obszar może służyć jako schronienie dla jeży i innych niewielkich mieszkańców ogrodu.

Robot koszący coraz bliżej pełnej automatyzacji
Segway Navimow H5 Pro dobrze pokazuje, dokąd zmierza dziś rynek kosiarek automatycznych. Kolejnym etapem nie jest już tylko większa bateria czy obsługa większego trawnika. Znacznie ważniejsze staje się usuwanie tych drobnych obowiązków, które nadal pozostawały po stronie właściciela.
Jeżeli EdgeMaestro rzeczywiście pozwoli zostawić podkaszarkę w garażu przez większość sezonu, będzie to jedna z bardziej praktycznych zmian w tej kategorii. Do tego dochodzą rozbudowana nawigacja, napęd AWD i system wykrywania zwierząt, więc H5 Pro celuje wyraźnie w bardziej wymagające ogrody.
Po tym, co zobaczyliśmy na IFA 2026, jedno jest pewne: Segway Navimow bardzo mocno rozpycha się na rynku robotów ogrodowych. I trudno już traktować tę markę wyłącznie jako producenta urządzeń do prostego, równego trawnika.
Przy okazji sprawdź, czy Segway Navimow H210 sprawdził się w moim ogrodzie.