Oto Hisense P1. 150 cali bez telewizora i nawet bez gniazdka

Duży telewizor jest świetny, dopóki człowiek nie zobaczy ceny modelu o przekątnej 98 czy 100 cali i nie zacznie przeliczać jej na wakacje, samochód albo kilka lat abonamentu na wszystkie serwisy streamingowe razem wzięte. Hisense P1 podchodzi do tematu inaczej: ma dawać obraz do 150 cali, ale nie zajmować na stałe połowy salonu. Jego źródłem światła jest potrójny laser RGB o jasności 1000 ANSI lumenów, a urządzenie ma własną baterię 20 000 mAh zapewniającą według deklaracji nawet 2,5 godziny oglądania.
Projektor Hisense P1 Projektor Hisense P1
Projektor Hisense P1

Hisense P1 jest projektorem dla ludzi, którzy chcieliby mieć w domu ekran wielkości małej ściany, ale niekoniecznie chcą na tej ścianie na stałe wieszać gigantyczny telewizor. Nowy model potrafi wyświetlić obraz o przekątnej do 150 cali, wykorzystuje potrójny laser RGB, a do tego ma wbudowany akumulator. Oznacza to, że film można odpalić w salonie, sypialni, na tarasie albo na działce bez rozpoczynania wieczoru od polowania na przedłużacz. Podstawa obraca się w zakresie 360 stopni, więc obraz może wylądować nawet na suficie, jeśli akurat taki seans uznamy za dobry pomysł.

Projektor Hisense P1
Projektor Hisense P1

Projektor sam ustawia ostrość i geometrię obrazu, a system VIDAA daje dostęp do funkcji Smart TV bez konieczności podpinania kolejnego pudełka. Jest tylko jeden ważny szczegół: mimo całej tej nowoczesności P1 wyświetla obraz w Full HD, a nie 4K, więc przed zakupem warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy bardziej zależy nam na jakości każdego piksela, czy na 150-calowym kinie, które możemy przenieść z pokoju do pokoju.

Hisense P1 może zrobić ze ściany 150-calowy ekran

Najbardziej efektowną liczbą jest oczywiście 150 cali. Przy takiej przekątnej nawet 85-calowy telewizor zaczyna wyglądać trochę jak ekran w kuchni. Hisense P1 nie wymaga przy tym budowania stałego stanowiska projekcyjnego, bo zoom optyczny 1.0–1.3 daje pewien margines przy ustawianiu urządzenia, a obrotowa konstrukcja pozwala szybko zmienić kierunek projekcji.

Projektor wykorzystuje technologię DLP oraz potrójne źródło laserowe RGB. Natywna rozdzielczość wynosi 1920 × 1080 pikseli, czyli Full HD, a deklarowany kontrast to 6000:1. I właśnie tutaj pojawia się pierwszy kompromis. Na 150-calowym obrazie 4K byłoby oczywiście mile widziane, szczególnie jeśli siedzimy stosunkowo blisko ekranu. P1 stawia jednak bardziej na mobilność, kolor i wielkość obrazu niż na bicie rekordów rozdzielczości.

Jasność wynosi 1000 ANSI lumenów. To parametr, który sugeruje, że najlepszy efekt uzyskamy wieczorem albo w pomieszczeniu, w którym możemy ograniczyć ilość światła. Nie kupowałbym tego projektora z myślą, że w słoneczne lipcowe południe zastąpi jasny telewizor stojący naprzeciw dużego okna. Projektory nadal lubią, kiedy trochę im pomagamy roletą.

Ustawianie projektora nie powinno być drugą pracą na etat

Każdy, kto korzystał ze starszych projektorów, pamięta rytuał polegający na przesuwaniu urządzenia o dwa centymetry, poprawianiu nóżki, kręceniu ostrością i ponownym przesuwaniu projektora, bo teraz obraz wprawdzie jest prosty, ale połowa filmu znalazła się na suficie. W Hisense P1 sporą część tej zabawy ma przejąć automatyka.

System korekcji obrazu AI 3.0 zajmuje się geometrią, ostrością i dopasowaniem projekcji do dostępnego ekranu. W praktyce ma to pozwolić postawić urządzenie, skierować je w odpowiednią stronę i stosunkowo szybko rozpocząć oglądanie. Przy mobilnym projektorze jest to szczególnie ważne, bo cała idea przenoszenia sprzętu z salonu do sypialni traci urok, jeśli za każdym razem trzeba spędzić piętnaście minut w menu ustawień.

Do tego podstawa może obracać się o pełne 360 stopni. Film na suficie brzmi trochę jak rozwiązanie stworzone specjalnie dla człowieka, który osiągnął taki poziom lenistwa, że siedzenie na kanapie stało się zbyt wymagające, ale przyznaję – możliwość położenia się w łóżku i oglądania filmu bez przekręcania głowy ma swój urok.

Projektor Hisense P1
Projektor Hisense P1

Akumulator 20 000 mAh. Kino można wynieść z salonu

Wbudowany akumulator ma pojemność 20 000 mAh i według deklaracji pozwala oglądać materiały nawet przez 2,5 godziny. To mniej więcej tyle, by obejrzeć normalny film bez ładowarki, choć przy kolejnej części „Avatara” może już pojawić się lekki stres pod koniec seansu.

Najważniejsze jest jednak to, że Hisense P1 przestaje być urządzeniem przywiązanym do konkretnego miejsca. Można przenieść go na taras, zabrać na działkę albo urządzić dzieciakom kino w innym pokoju bez ciągnięcia przewodu przez pół mieszkania. W komplecie jest również pokrowiec, więc mobilność nie kończy się na uchwycie w broszurze reklamowej.

Trzeba oczywiście zachować trochę zdrowego rozsądku. „Kino na zewnątrz” najlepiej organizować wieczorem, bo żaden przenośny projektor nie wygra pojedynku ze słońcem o trzynastej. Po zmroku 100 czy 120 cali na tarasie może jednak zrobić znacznie większe wrażenie niż kolejny serial oglądany na laptopie postawionym między talerzem a kieliszkiem.

Projektor czy telewizor? Tutaj odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje

Jeśli oglądasz telewizję codziennie, często w dzień, masz jasny salon i chcesz po prostu nacisnąć jeden przycisk, żeby po sekundzie dostać jasny, kontrastowy obraz bez zastanawiania się nad oświetleniem – zostań przy telewizorze. TV będzie wygodniejszy również dla kibica oglądającego mecze w niedzielę o 15:00 albo rodziny, w której ekran działa od rana do wieczora. Projektor zaczyna wygrywać wtedy, gdy najważniejszy jest ogromny obraz, filmy oglądasz głównie wieczorem i nie chcesz, żeby wyłączony ekran o przekątnej 85 czy 100 cali dominował nad całym salonem.

Jest też świetnym wyborem do sypialni, dodatkowego pokoju, na działkę czy taras. Mówiąc najprościej: telewizor jest lepszym sprzętem do codziennego oglądania, a projektor potrafi być lepszym sprzętem do robienia z oglądania wydarzenia. Jeśli wiadomości lecą u ciebie w tle przy śniadaniu, kup TV. Jeśli w piątek gasisz światło, robisz popcorn i faktycznie oglądasz film – projektor zaczyna być naprawdę ciekawą alternatywą.

Sprawdź też Hisense XR10 – tam masz aż 300 cali z projektora!

Projektor Hisense P1
Projektor Hisense P1

Smart TV jest już w środku

Hisense P1 działa pod kontrolą systemu VIDAA Smart TV, więc nie trzeba od razu dokupować przystawki z Android TV czy innego urządzenia streamingowego. Projektor ma być samodzielnym centrum rozrywki, do którego wystarczy dostęp do internetu.

Ciekawie wygląda również VIDAA Games. Platforma integruje usługi grania w chmurze takie jak Boosteroid czy Blacknut i współpracuje z kontrolerami Xbox, PlayStation oraz Switch Pro. W odpowiednich warunkach można więc postawić projektor, sparować pada i zagrać bez podłączania klasycznej konsoli. Wizja grania na ekranie 150 cali brzmi całkiem atrakcyjnie, choć w przypadku cloud gamingu wiele będzie oczywiście zależało od jakości połączenia internetowego.

Projektor ma także własne głośniki stereo. Nie zastąpią rozbudowanego kina domowego i przy dużym ekranie prawdopodobnie szybko zaczniemy myśleć o lepszym dźwięku, ale na spontaniczny seans poza salonem brak konieczności wożenia osobnego głośnika jest sporą zaletą. Bluetooth pozwala zresztą później podłączyć coś mocniejszego.

Hisense P1 jest dla człowieka, który nie chce urządzać salonu wokół telewizora

I chyba tutaj kryje się największy urok Hisense P1. Nie próbuje udawać telewizora, który przypadkiem nie ma matrycy. Jest raczej urządzeniem dla kogoś, kto chce mieć możliwość stworzenia wielkiego ekranu wtedy, kiedy akurat go potrzebuje, a później schować sprzęt i odzyskać ścianę.

150 cali jest wartością, której w świecie klasycznych telewizorów nie osiągniemy bez wchodzenia w rejony cenowe, gdzie człowiek zaczyna bardzo poważnie analizować swoje życiowe priorytety. Tutaj kompromisem jest Full HD i konieczność zadbania o odpowiednie warunki oświetleniowe. W zamian dostajemy urządzenie, które można przenieść do sypialni, wynieść na taras albo zabrać na wyjazd.

Czy kupiłbym P1 zamiast telewizora do zwykłego salonu? Gdybym oglądał wiadomości, sport i YouTube o każdej porze dnia – nie. Gdybym natomiast miał już podstawowy ekran albo urządzał pokój typowo do wieczornych filmów, Hisense P1 byłby znacznie ciekawszy. Bo telewizor daje obraz. Projektor przy 120 czy 150 calach potrafi dać jeszcze ten drobny efekt „o kurde”, którego po kilku latach patrzenia na kolejny czarny prostokąt trochę nam brakuje.

Hisense P1 jest dostępny w sieci Media Expert. Kliknij tutaj by zobaczyć jego cenę.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama