pexels photo 1283219
Codzienne picie alkoholu szkodzi bardziej niż myśleliśmy!

Codzienne picie alkoholu szkodzi bardziej niż myśleliśmy!

Picie alkoholu jest w naszym kraju owiane niejedną legendą. Jedni uważają, że wieczorny kieliszek działa lepiej na sen, drudzy, że po pracy się należy. Jak jednak wskazują nowe badania, codzienne picie nawet 1 piwa powoduje dużo szybsze starzenie się mózgu, nawet o prawie 10 lat!

Alkohol – trunek prawdziwego Polaka

Z racji na kult, którym objęty jest w Polsce ten napitek, ciężko może być przekonać o jego szkodliwości. W końcu to nie substancja a jej dawka czyni trucizną. Niestety w związku z tym popularnym przekonaniem jest, że codziennie strzelone piwko nie zaszkodzi. Jednak prawda jest zupełnie inna.

Przeczytaj także: INTEL DG2 W JESZCZE JEDNEJ WERSJI?

Jak podają badacze z magazynu The Lancet, codzienne zażywanie alkoholu, nawet w nieznacznych ilościach, może mieć dużo gorsze skutki niż mogliśmy przypuszczać.

Codzienne picie alkoholu szkodzi bardziej niż myśleliśmy!
Żadna prawdziwa impreza nie może się obejść bez alkoholu, prawda?

Skutki codziennego picia piwa oraz wina

Jak wynika z badań, nadużywanie alkoholu (czyli picie częściej niż „okazyjnie”) skutkuje w dużo wyższym obciążeniu chorobowym, czyli potencjalnym ryzyku zachorowania na całą gamę powiązanych chorób. Należą do nich m. in. nowotwory, choroby psychiczne czy choroby układu krążeniowo – sercowego.

Jednym z głównych wniosków, do jakich doszli naukowcy z Livescience.com, jest starzenie się mózgu ściśle powiązane z ilością spożywanego alkoholu. Około pół litra piwa dziennie ( 1 butelka) wystarczy, by mózg wyglądał na dwa lata starszy niż w rzeczywistości. Dodatkowo, picie ilości podobnych do 1 piwa, czyli na przykład około pół lampki wina, może stopniowo uszkadzać obszary mózgu odpowiedzialne za prawidłową pracę serca czy oddychanie, a w konsekwencji postarzeć mózg nie tylko w wyglądzie jak i działaniu o nawet 10 lat.

Naukowcy zachęcają w związku z tym do ograniczenia spożycia alkoholu do w zasadzie minimum, jak nie do zera. Nie wskazuje on na tyle dużo plusów (bo i takie również ma) co minusów, co w ogólnym rozrachunku czyni go dla nas po prostu szkodliwym. Od nas zależy, jak bardzo szkodliwy będzie, w zależności w jakich ilościach będziemy go sobie dozować.