Kategorie
Rozrywka

Ile zarobił Usher na Super Bowl? Mniej niż minimalna krajowa

Podczas przerwy finału ligi futbolu amerykańskiego NFL, ma miejsce koncert, który wydaje się większym wydarzeniem niż sam mecz. W tym roku na scenie zagościła gwiazda muzyki RnB, Usher. Nie zgadniesz ile zarobił Usher na Super Bowl. Suma jest komiczna i po przeliczeniu na złotówki wyszło mniej, niż minimalna krajowa!

Usher na Super Bowl zrobił wielką furorę

Finał Super Bowl przyciąga przed ekrany miliony widzów z całego świata. Jest to jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych i pomimo tego, że futbol amerykański jest najpopularniejszy w Stanach Zjednoczonych, to jednak cieszy się sporą popularnością. Głównym i dla wielu kluczowym elementem tego wydarzenia jest half-time show, czyli koncert odbywający się w przerwie pomiędzy dwoma połowami.

Ile zarobił Usher na Super Bowl? Mniej niż minimalna krajowa. Fot. NFL @YouTube
Ile zarobił Usher na Super Bowl? Mniej niż minimalna krajowa. Fot. NFL @YouTube

Przeczytaj także inne artykuły z kategorii rozrywka.

W przerwie finału NFL swoje koncerty dają największe gwiazdy muzyki. W tym roku to Usher na Super Bowl dał pokaz swoich umiejętności i zagrał swoje największe hity, a obok niego wystąpiły takie gwiazdy jak Alicia Keys, Ludacris, Jermaine Dupri, Lil Jon, Will.I.Am, czy H.E.R. Jeśli zastanawiacie się, ile zarobił Usher na Super Bowl, to ta kwota może wydać się wam śmieszna.

Kwota, która wydaje się wręcz nierealna

Jeśli myśleliście, że artysta urodzony w Dallas, w stanie Teksas, na swoim występie zarobił grube miliony dolarów, to jesteście w wielki błędzie. Według raportów, które pojawiły się w sieci, Usher na Super Bowl zarobił… 671 dolarów. To w przeliczeniu na złotówki wynosi nieco ponad 2700 złotych, czyli mniej niż minimalne krajowe zarobki w Polsce!

NFL nie płaci za występy artystom, jednak pokrywa wszystkie koszta związane z produkcją wydarzenia. Wychodzi więc na to, że za 15-minut występu na największej scenie świata, którą w rozrachunku globalnym oglądało ponad 200 milionów widzów, Usher zarobił mniej niż 3000 złotych. Szacuje się jednak, że dzięki temu występowi, artysta zarobi ponad 100 milionów dolarów na sprzedaży transmisji strumieniowych, biletach na koncerty i reklamach.

Źródło: Daily Loud, zdjęcia NFL @YouTube

Kategorie
Gry

GTA 5 idzie jak burza! Zaraz przekroczy magiczną liczbę!

Powiedzieć, że piąta odsłona Grand Theft Auto to kura znoszące złote jaja, to jak nic nie powiedzieć! GTA 5 idzie jak burza i potwierdza to najnowsze sprawozdanie Take-Two Interactive. Ten legendarny już tytuł wkrótce przekroczy magiczną liczbę sprzedanych kopii!

11 lat od premiery, a “piątka” dalej nie zwalnia

Kto by pomyślał, że Grand Theft Auto 5 będzie grą, która nawet ponad dekadę od premiery, będzie dalej biła rekordy sprzedaży i popularności. Seria GTA od zawsze cieszyła się uwielbieniem wśród graczy, jednak chyba nawet wydawca nie spodziewał się, że piąta odsłona tej serii zapisze się tak grubymi literami na kartach historii gier komputerowych!

Przeczytaj także: Rockstar pokazał trailer GTA VI! Nie każdy zagra w tę grę!

Jak można przeczytać w najnowszym sprawozdaniu finansowym Take-Two Interactive, GTA 5 idzie jak burza! Co kryje się za tym stwierdzeniem? Wspomniana część Grand Theft Auto sprzedała się już w nakładzie aż 195 milionów kopii! Wkrótce tytuł ten przekroczy magiczną barierę 200 milionów sprzedanych kopii, co tylko umocni go na trzecim miejscu na liście najlepiej sprzedających się gier wszech czasów! Pierwsze miejsce w tym zestawieniu zajmuje Tetris (ponad 520 milionów), a kolejny jest Minecraft (ponad 300 milionów).

GTA 5 idzie jak burza! To zasługa GTA VI!

Rockstar Games nie rezygnuje ze swojego złotego dziecka. GTA 5 jakiś czas po premierze dostało tryb Online. To właśnie dzięki niemu Grand Theft Auto V cały czas znajduje się na topie, nieprzerwanie od 2013 roku i wydaje się, że to się szybko nie skończy. Część ta umila czas milionom graczy na całym świecie i z pewnością jest osłodą oczekiwania na kolejną część, która ma trafić na rynek w 2025 roku!

Rockstar pokazał trailer GTA VI! Nie każdy zagra w tę grę!; GTA 5 idzie jak burza! Zaraz przekroczy magiczną liczbę!
GTA VI zadebiutuje w 2025 roku. Czy pobije rekordy swojej poprzedniczki?

Przekroczenie 200 milionów sprzedanych kopii jest więc tylko kwestią czasu. Nie tak dawna premiera trailera do GTA 6 z pewnością sprawiła, że “piątka” zyskała na popularności. Nie wolno także ignorować faktu, że GTA 5 trafiło już na trzy generacje konsol – zaczynając od PS3 i Xbox 360, poprzez PlayStation 4 i Xbox One, a kończąc na PS5 i Xbox Series S/X oraz na komputery PC.

Cała seria GTA sprzedała się w nakładzie ponad 420 milionów sztuk.

Źródło: Take2Games

Kategorie
Gry Internet

Aplikacja Netflix na topie. Powód? Trylogia GTA! Zagraj za darmo!

Jaki może być powód tego, że aplikacja Netflix stała się bardzo popularna? Może chodzi o nowe produkcje? A może niższe ceny? Nie, tym powodem jest trylogia GTA, która trafiła do oferty gamingowej giganta.

Aplikacja Netflix pobierana nałogowo

Netflix to platforma, która słynie przede wszystkim z seriali i filmów. Przez lata oglądanie było główną funkcją, jaką oferował serwis. Jakiś czas temu gigant postanowił wejść na rynek gier i miał w swojej ofercie tytuły mobilne, które lekko mówiąc, nie zachwyciły graczy, dlatego też tak mało mówiło się o tej stronie Netflixa.

Przeczytaj także: Ta gra to hit Steama! Ponad 5 mln pobrań w 3 dni od premiery

Nic dziwnego, skoro w ofercie gamingowej Netflixa nie było tytułów, które zachęciłyby użytkowników do pobierania mobilnej aplikacji Netflix. To zmieniło się kilka tygodni temu, ponieważ aplikacja Netflix na smartfony i tablety zyskała w ofercie trylogię GTA. Gry z tej serii dostępne są dla każdej osoby, która opłaca abonament w serwisie!

Aplikacja Netflix na topie. Powód? Trylogia GTA! Też możesz zagrać
Aplikacja Netflix na topie. Powód? Trylogia GTA! Też możesz zagrać

GTA powodem sukcesu. Inaczej być nie mogło

Trylogia GTA, czyli Grand Theft Auto 3, Vice City oraz San Andreas kilka tygodni trafiła do oferty gier mobilnych giganta streamingowego. Na efekty nie trzeba było długo czekać, ponieważ aplikacja Netflix stała się hitem. Jak mówią najnowsze raporty, aplikacja ta została pobrana ok. 18 milionów razy, co jest trzykrotnie lepszym wynikiem niż przed kilkoma miesiącami.

Powodów może być kilka, jednak tym najbardziej logicznym wydaje się dodanie do swojej bazy gier trylogii GTA. Okazuje się bowiem, że największą popularnością cieszy się GTA: San Andreas oraz GTA Vice City, a ich dobre recenzje tylko nakręcają popularność.

W gry może zagrać każdy, kto opłaca miesięczny abonament. Wystarczy pobrać aplikację, wybrać interesującą nas część GTA i poczekać na jej pobranie.

Źródło: Mobile Gamer

Kategorie
Film

Już nie tylko na Polsacie. Zobaczysz go kiedy tylko chcesz!

Kevin sam w domu już nie tylko na Polsacie! Kultowa produkcja, która w domach w całej Polsce jest świąteczną tradycją, wkrótce trafi do najpopularniejszego serwisu streamingowego na świecie! Tak, Kevin będzie rozprawiał się ze złodziejami na Netflixie, kiedykolwiek zechcesz!

Wigilijna tradycja już nie tylko na Polsacie

Żyje na tym świecie już 29 lat i odkąd pamiętam Kevin sam w domu, jest wigilijną tradycją. Tak dzieje się w milionów domostw w całej Polsce. Pomimo tego, że każdy z nas oglądał ten film dziesiątki razy, to nieważne ile razy pokazywany byłby w telewizji, zawsze oglądamy go ze skupieniem.

Przeczytaj także: Masz najtańszy plan Netflix? Gigant wprowadzi do niego reklamy

Do tej pory pierwsza i druga część przygód nastoletniego Kevina McCallistera dostępna była na Polsacie i to w świątecznym okresie. To już przeszłość, ponieważ oba filmy oglądniemy już nie tylko na Polsacie, ale także w popularnym serwisie internetowym. Świąteczny megahit trafi na Netflixa.

Już nie tylko na Polsacie. Zobaczysz go kiedy tylko chcesz!
Kevin sam w domu trafi na Netflixa już 1 lutego!

Kevin na Netflixie już w lutym!

Luty 2024 na Netflixie zaczyna się w bardzo hitowym wydaniu, ponieważ na platformę trafi Kevin sam w domu oraz druga część, Kevin sam w Nowym Jorku. Produkcje te dostępne są także na Disney+. To jednak nie wszystko, ponieważ największym hitem, jaki ma trafić do biblioteki serwisu streamingowego, będzie długo wyczekiwany serial, “Avatar: Ostatni władca wiatru”.

Już nie tylko na Polsacie. Zobaczysz go kiedy tylko chcesz!
“Avatar: Ostatni władca wiatru”, to największy hit lutego na Netflixie. Fot. Netflix

Oto wszystkie produkcje, które trafią na Netflixa w lutym:

  • 2 lutego – Porozmawiajmy o Chu
  • 2 lutego – Orion i Ciemność
  • 5 lutego – Dee i przyjaciele w krainie Oz
  • 7 lutego – Luz: Światło serca
  • 7 lutego – Raël: Prorok przybyszów z kosmosu
  • 8 lutego – Jeden dzień
  • 9 lutego – Samce alfa: Sezon 2
  • 9 lutego – Zabójczy paradoks 2
  • 9 lutego – Popiół
  • 9 lutego – Nie odwracaj wzroku
  • 9 lutego – Kochanka, stalkerka, zabójczyni
  • 13 lutego – Zabij mnie, kochanie
  • 13 lutego – Taylor Tomlinson: Have It All
  • 13 lutego – Sunderland aż po grób: Sezon 3
  • 14 lutego – Historia miłosna z Soweto
  • 14 lutego – Zagrywki
  • 14 lutego – Bogdan Boner: Walentynki
  • 14 lutego – Lecznica złamanych serc
  • 14 lutego – Dobrego dnia, Verônico: Sezon 3
  • 14 lutego – Miłość jest ślepa: Sezon 6
  • 15 lutego – Dom ninja
  • 15 lutego – AlRawabi School for Girls: Sezon 2
  • 15 lutego – Bitwa singielek
  • 15 lutego – The Vince Staples Show
  • 15 lutego – Mały Nicolás: Życie kanciarza: Miniserial
  • 16 lutego – Einstein i bomba
  • 16 lutego – Zapadlisko
  • 16 lutego – Komediowy chaos
  • 19 lutego – Rhythm + Flow: Włochy (odcinki 1-4 od 19 lutego, odcinki 5-7 od 26 lutego i odcinek 8 od 4 kwietnia)
  • 20 lutego – Mike Epps: Ready to Sell Out
  • 21 lutego – Zdradzę Ci sekret
  • 22 lutego – Awatar: Ostatni władca wiatru
  • 23 lutego – Przez moje okno: Znów cię widzę
  • 23 lutego – Mea Culpa
  • 23 lutego – Formuła 1: Jazda o życie: Sezon 6
  • 24 lutego – 30. gala nagród SAG
  • 28 lutego – Rojst Millenium
  • 28 lutego – Kod 8: część 2
  • 28 lutego – Amerykański spisek: Sprawa Ośmiornicy
  • 29 lutego – Aplauz
  • Wkrótce – Indrani Mukerjea: Pogrzebana prawda

Produkcje na licencji:

  • 1 lutego – Kevin sam w domu
  • 1 lutego – Kevin sam w Nowym Jorku
  • 1 lutego – Jesienni zabójcy
  • 1 lutego – Kraina Jane Austen
  • 1 lutego – Dr House
  • 3 lutego – Ostatniej nocy w Soho
  • 4 lutego – Kajtek czarodziej
  • 7 lutego – Diabeł ubiera się u Prady
  • 7 lutego – Figurant
  • 15 lutego – Twój Simon
Netflix podnosi ceny. Po raz kolejny! Ile zapłacimy?; Już nie tylko na Polsacie. Zobaczysz go kiedy tylko chcesz!
Już nie tylko na Polsacie. Zobaczysz go kiedy tylko chcesz!

Źródło: Netflix

Kategorie
Gry Konsole

To koniec gier Xbox na płytach? Microsoft podjął ważną decyzję

W dzisiejszych czasach nośniki fizyczne są tylko imitacją tego, co było przecież kluczowe kilka lat wstecz. Dziś gry na płytach rozpoczynają jedynie instalację, a reszta pobiera się z internetu. Microsoft podjął ważną decyzję, która może oznaczać koniec gier Xbox na płytach. Gigant zwolnił odpowiedzialny za to dział.

Nośniki technologicznie nie dają już rady

Kilka lat temu kupno gry nie wiązało się z pobieraniem, chyba że od razu dostępna była aktualizacja, a jeśli pobieranie było konieczne, to nie były to duże wartości. Dziś jest zupełnie inaczej, ponieważ na płytach znajduje się zalążek danych, a praktycznie 90 proc. gry pobiera się z internetu. Ograniczenia nośników dotyczące pojemności są po prostu nie do przejścia.

Przeczytaj także: Gry na CD idą w niepamięć. Szokujące dane!

Dziś gry możemy kupić za pośrednictwem kilku kliknięć, bez wychodzenia w domu. Po zaksięgowaniu zapłaty tytuł pojawia się na dopisanym koncie, a następnie jest pobierany i instalowany. Szybko i wygodnie, choć zajmuje to trochę czasu. Dlatego też gry na płytach nie są już tak chętnie kupowane, jak przed kilkoma laty. Microsoft zdaje się to widzieć. Czy szykuje nam się koniec gier Xbox na płytach?

Gier Xbox na płytach już nie będzie? Microsoft podjął kluczową decyzję

Gry na płytach na Xboxa wkrótce mogą okazać się przeszłością, ponieważ jak podają najnowsze informacje, Microsoft postanowił zwolnić cały dział odpowiedzialny za wydawanie gier na nośnikach! Jak podaje Jez Corden z portalu Windows Central:

Microsoft podjął decyzję o zamknięciu działu odpowiedzialnego za fizyczną sprzedaż detaliczną gier. Jeśli więc widziałeś przecieki dotyczące cyfrowych gier na Xboxa, możesz domyślić się, w jaką stronę zmierza gigant z Redmond.

Dział odpowiedzialny za gry na płytach na Xboxa nie będzie jedynym, jaki przestanie istnieć. Microsoft planuje zwolnić przeszło 1900 wakatów w swoich podmiotach – Activision Blizzard, Xbox Game Studios, i ZeniMax Media. 

Wiem, kiedy odbędzie się Xbox Developer Direct! Sony może się bać?; Cena Xbox Series X/S idzie w górę! Pierwsze podwyżki
To koniec gier Xbox na płytach? Microsoft podjął ważną decyzję

Źródło: Windows Central

Kategorie
Gry

Ta gra to hit Steama! Ponad 5 mln pobrań w 3 dni od premiery

Co jakiś czas na rynku pojawiają się takie gry, które od razu stają się kopalnią złota. Tak właśnie jest z Palworld! To prawdziwy hit Steama! Grę kupiło ponad 5 milionów osób w 72 godziny po jej premierze! Skąd ten fenomen?

Czym jest Palworld? Gra to hit Steam

Wyobraźcie sobie piękny, baśniowy świat, w którym roi się od Pokemonów, zamiast jednak łapać je do Pokeball, likwidujecie je za pomocą pistoletów, wyposażycie je w broń, robicie ją z nich samych lub zapędzicie do pracy. Dość brutalny obraz, nieprawdaż? Jednak właśnie takim tytułem jest wspomniany hit, który podbił Steama!

Przeczytaj także: 50 tys euro i szacunek na dzielni? To nie dla Ciebie. Jak to

Palworld | Game Preview Launch Trailer

Gra stała się prawdziwym hitem sprzedażowym, ponieważ w pierwsze 72 godzin po premierze, kupiło ją ponad 5 milionów graczy! Tak wynika z informacji podanych przez twórców, którzy chyba nie spodziewali się tak wielkiego sukcesu swojej produkcji. Warto też dodać, że tytuł trafił do Xbox Game Pass.

Ta gra to hit Steama! 5 mln pobrań w ponad 3 dni od premiery!_3
Ta gra to hit! 5 mln pobrań w ponad 3 dni od premiery! Fot. X (Twitter)

Hit Steama niszczy nawet Counter-Strike 2

Palworld naprawdę szturmem wzięło popularną platformę do gier. Tytuł ten łączy w sobie kilka gatunków gier, dlatego też z miejsca stał się tak popularny. Jest to nie tylko strzelanka, ale także gra survivalowa i craftingowa, dlatego też tak duża liczba osób stwierdziła, że da jej szansę. I tytuł ten tę szansę wykorzystał.

Bazując na statystykach z Steam Charts, na serwerach gry w tym samym momencie w ostatnich 24-godzinach było aż 1,284,221 graczy! W momencie pisania tego tekstu liczba ta wynosi ponad 895 tysięcy i pod tym względem wyprzedza drugiego Counter Strike 2 o ponad 300 tys. użytkowników!

Źródło: opr. wł./Steam Charts/ Palworld @X

Kategorie
Gry

50 tys euro i szacunek na dzielni? To nie dla Ciebie. Jak to

Jeśli zainteresowałem Cię tym tematem i zastanawiasz się jak wygrać 50 tys euro, a do tego uzyskać szacunek na dzielni – odpowiadam. Z pewnością nie jest to coś, co Ty otrzymasz, przykro mi. Dlaczego? Już odpowiadam.

50 tys euro i szacunek na dzielni? Nie Ty go zdobędziesz.
50 tys euro i szacunek na dzielni? Nie Ty go zdobędziesz.

Jak zdobyć 50 tys euro? Musisz udać się do Urzikistanu. Czekaj, gdzie?!

Dobrze, już koniec żartów. To już dziś startuje turniej Call of Duty: Warzone “Trials of Urzikstan”, w którym popularni streamerzy będą walczyli o 50 tysięcy euro. Rzecz jasna, drugą, a może i ważniejszą nagrodą jest renoma wśród graczy w CoD. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że zobaczymy podczas turnieju naszego rodaka. Polskę będzie reprezentował popularny streamer Izak. Brakuje mi jednak mojego numeru jeden, jeśli chodzi o Warzone, a więc Leh’a. Szkoda.

Tak czy inaczej, oprócz Izaka w turnieju walczyć będą między innymi osoby z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji czy Włoch. Będzie to trzydniowy turniej, który można oglądać na żywo. Warto także wspomnieć o tym, że transmisję będą prowadzić tacy “gamingowi celebryci” jak Jasmine Kanuga, Chris Turn, Alan Brice czy Nfinity. Dodam jeszcze, że będzie to turniej, w którym 20 duetów z Europy będzie rywalizować w bitwach 2v2.

Wiele nowości w CoD Warzone 2! Co nas czeka w drugim sezonie?
Streamerzy będą walczyli o 50 tys euro w Urzikistanie

Gdzie oglądać turniej Call of Duty: Warzone “Trials of Urzikstan”?

To proste. Każdy z gracz Warzone będzie streamingował rozgrywkę na platformach takich jak Twitch czy YouTube. Inną możliwością jest śledzenie wydarzenia za pośrednictwem oficjalnego kanału Call of Duty na Twitch. Co ciekawe, widzowie oglądający turniej będą mogli zdobyć kody do gier!

Kiedy odbędzie się turniej “Trials of Urzikistan”? Wydarzenie startuje już dziś i potrwa przez trzy dni.

  • Dzień 1 – 22/01: 17:00 CET – 20:50 CET 
  • Dzień 2 – 23/01: 17:00 CET – 20:50 CET 
  • Dzień 3 – 24/01: 17:00 CET – 22:30 CET 
Wiele nowości w CoD Warzone 2! Co nas czeka w drugim sezonie?
CoD Warzone 2
Kategorie
Rozrywka

Usłyszałem dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Chyba miało być inaczej

Miałem dziś okazję zobaczyć dwa nowe auta koreańskiej marki. Mowa o sportowym hatchbacku i rodzinnym SUV-ie. Skupmy się na tym pierwszym, gdyż dźwięk Hyundai IONIQ 5 N to coś, czego nie zapomnę chyba nigdy. I nie, nie chodzi o nic pozytywnego.

Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?
Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?

Samochód elektryczny nie wydaje żadnych dźwięków, prawda? Wszyscy o tym wiemy i jeśli ktoś decyduje się na taki typ auta doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że będzie cicho. Kiedy usłyszycie to, jak brzmi dźwięk generowany – rzecz jasna – sztucznie, przez komputer, będziecie z pewnością mocno zdziwieni. O ile auto wygląda rewelacyjne i zapewne jeszcze lepiej jeździ, o tyle pierwszą rzeczą, którą bym wyrzucił z IONIQ 5 N to wspomniany dźwięk. Jest po prostu tragiczny, irytujący i mam nadzieję, że nie będę miał przez niego koszmarów.

Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?
Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?

Zobaczyłem na żywo Hyundaia IONIQ 5 N. Lubię ten od ważny design koreańskich samochodów

Auto wygląda po prostu obłędnie. Ten lakier, dedykowany tylko wersji N rzuca się w oczy i jestem pewien, że każdy odwróci się za tym samochodem z przyszłości. Oczywiście, jak na wariant sportowy przystało, producent zdecydował się na obniżenie zawieszenia, specjalne wzory felg czy “agresywne” elementy nadwozia robią wrażenie. Trzeba zwrócić uwagę na kubełkowe fotele, które będą świetnie trzymać nas podczas pokonywania zakrętów na torze.

Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?
Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?

IONIQ 5 N jest piekielnie szybki i zaawansowany technologicznie

Już teraz mam nadzieję, że będę miał okazję przetestować ten wóz na torze. On stojąc w miejscu sprawia wrażenie bardzo dynamicznego, dlatego nawet nie chcę myśleć co będzie się działo podczas jazdy. Tak, wiem – przecież jeszcze nim nie jeździłem. Wystarczy jednak sprawdzić specyfikację. Silniki rozpędzają się do 21000 obrotów na minutę. Generują aż 650 KM w trybie N Grin Boost. Dodajmy do tego napęd na cztery koła i finalnie uzyskujemy 3,4 sekundy do pierwszej setki. Uwierzcie, w przypadku samochodów elektrycznych taka wartość to jakiś kosmos. Warto jeszcze dodać, że kupując IONIQ 5 N dostajemy baterię 84 kWh zbudowaną w standardzie 800 V.

Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?
Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?

Ciekawe, chociaż według mnie zbędne jest to, że auto potrafi imitować 8-biegowy, dwusprzęgłowy automat. Prędkość maksymalna, z którą może poruszać się ten model to aż 260 km/h. Ciekawe jaki zasięg będzie oferować ten model. Szczerze? Nie wróżę jakiś wielkich liczb. Dlatego też najlepiej abyście posiadali bardzo szybkie ładowarki. Z tego co mi wiadomo, IONIQ 5 N posiada baterię nowej generacji, a to oznacza możliwość ładowania z prędkością 350 kW. Muszę jeszcze wspomnieć o wielu trybach jazdy, w tym drift mode. Coś mi się wydaje, że przyda się wiele kompletów opon i przede wszystkim trzeba pamiętać o umiejętnościach. Tak ogromna moc to nie przelewki.

Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?
Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N. Co o nim sądzisz?

Dźwięk Hyundai IONIQ 5 N to jego pięta achillesowa

Bardzo podobał mi się IONIQ 5 N. Świetnie wygląda – zarówno na zewnątrz, jak i we wnętrzu. Podobają mi się również parametry techniczne, które “na papierze” wyglądają ambitnie. Niestety, pierwsze wrażenie totalnie zepsuł dźwięk, który mogą wygenerować głośniki – zarówno te we wnętrzu, jak i zewnętrzne. Jak dla mnie to w ogóle nie brzmi. Ot, taka zabawka, a przecież mamy do czynienia z pełnoprawnym, sportowym pojazdem, prawda? Z resztą, musicie to sami posłuchać. Szkoda słów.

Check out the different sound modes in the new Hyundai IONIQ 5 N #hyundai #wtac

Ile kosztuje Hyundai IONIQ 5 N? Polski cennik

Auto ma kosztować około 360 tysięcy złotych. Fak, dużo więcej niż bazowa cena IONIQ 5, jednak przecież mówimy o topowej maszynie w “parku” Hyundaia. Nasuwa się jednak pytanie, czy faktycznie Hyundai znajdzie chętnych na ten model? Moc kusi, ale jest to bardzo wysoka kwota.

Zobacz również artykuł, w którym sprawdzisz jak wygląda IONIQ 6.

Kategorie
Gry

Steam kończy wsparcie dla tych systemów. Masz je? Nie pograsz!

Update systemów jest ważny z kilku powodów, a przede wszystkim dla bezpieczeństwa użytkowników. Z czasem tracą one wsparcie nie tylko od producenta, ale również innych firm. Steam kończy wsparcie dla kilku systemów, co oznacza, że jeśli dalej z nich korzystasz, nie będziesz mógł grać w gry przy wykorzystaniu tej platformy.

Steam kończy wsparcie dla starych systemów

Jeśli korzystasz z systemu Windows 7, Windows 8 lub Windows 8.1 granie na popularnej platformie Valve nie będzie możliwe, ponieważ Steam kończy wsparcie dla tych systemów. Z danych wynika, że 95,57 proc. użytkowników tej platformy korzysta z systemu Windows 10 lub 11, dwa procent to urządzenia z systemem Linux, a pozostałe 1.5 proc. pracuje na systemach MacOS.

Steam kończy ze wsparciem. Masz tego Windowsa? To już nie pograsz!; Steam kończy wsparcie dla tych systemów. Masz je? Nie pograsz!
Steam kończy wsparcie dla tych systemów. Masz je? Nie pograsz! Fot. Mat. wł.

Przeczytaj także: Harmonogram wyprzedaży na Steam! Kiedy będzie taniej?

Mówimy więc tutaj o zakończeniu wsparcia dla bardzo małej grupy urządzeń, która stanowi mniej niż jeden procent wszystkich urządzeń przypisanych do platformy Steam. Koniec wsparcia dla systemów Windows to nie wszystko, ponieważ jak poinformowało Valve, 15 lutego 2024 roku, czyli za półtora miesiąca, Steam zakończy wsparcie dla systemów MacOS 10.13 i 10.14.

Bardzo wysoka cena gry to dobry pomysł na udany marketing?; Steam kończy wsparcie dla tych systemów. Masz je? Nie pograsz!
W lutym Steam skończy wsparcie dla określonych systemów MacOS.

Źródło: The Verge

Exit mobile version