Lexus najwyraźniej uznał, że luksus nie powinien kończyć się na czterech kołach. Marka od lat buduje samochody premium, ma w swoim portfolio luksusowy jacht LY 680, a teraz wchodzi również w transport powietrzny. Lexus Flight to nowa usługa przewozu VIP specjalnie przygotowanym śmigłowcem, którym może podróżować siedem osób. Maszyna rozpędza się do 267 km/h i oferuje maksymalny zasięg 785 km. Na pokładzie znalazło się Wi-Fi, sterowanie temperaturą i oświetleniem oraz system rozrywki. Co więcej, Lexus chce połączyć samochód, jacht i śmigłowiec w jeden świat luksusowej mobilności. Brzmi trochę jak oferta dla filmowego miliardera, ale właśnie w tę stronę zmierza marka.

Lexus Flight to kolejny krok po luksusowych autach i jachcie
Przez ponad trzy dekady Lexus kojarzył się przede wszystkim z komfortowymi limuzynami, SUV-ami i hybrydami klasy premium. W ostatnich latach marka coraz mocniej wychodzi jednak poza klasyczny świat motoryzacji. Dobrym przykładem jest flagowy jacht Lexus LY 680, który przeniósł charakter marki na wodę. Teraz do samochodów i jachtu dołącza jeszcze transport w powietrzu.
Lexus Flight ma być czymś więcej niż zwykłym wynajmem śmigłowca z naklejonym logo. Oficjalna koncepcja zakłada stworzenie całego doświadczenia podróży obejmującego drogę, powietrze i wodę. Lexus opisuje nawet scenariusz, w którym klient jest odbierany samochodem marki z kierowcą, jedzie nim na heliport, następnie przesiada się do śmigłowca lecącego pomiędzy miastem a kurortem, a później może kontynuować podróż na pokładzie jachtu LY 680.
Trudno o bardziej dosłowną realizację hasła „luksusowa mobilność”. Samochód przestaje tutaj być produktem końcowym, a staje się jednym z etapów całej podróży. To także dobrze pokazuje zmianę sposobu, w jaki Lexus chce być postrzegany: nie tylko jako producent drogich samochodów, ale jako marka oferująca doświadczenia związane z przemieszczaniem się bez względu na to, czy pod kołami znajduje się asfalt, pod kadłubem woda, czy kilkaset metrów niżej ziemia.
Lexus Helicopter nie jest jednak helikopterem produkowanym przez Lexusa
Nazwa może trochę sugerować, że Toyota zaczęła po cichu budować śmigłowce, ale sytuacja jest znacznie prostsza. Maszyną wykorzystywaną przez Lexus Flight jest produkowany we Włoszech Leonardo AW169. Egzemplarz otrzymał specjalne oznaczenia Lexusa oraz malowanie nawiązujące do charakterystycznego samochodowego lakieru Sonic Copper.
AW169 napędzają dwa turbowałowe silniki Pratt & Whitney Canada PW210A1. Według oficjalnych danych maksymalna prędkość przelotowa wynosi 267 km/h, a maksymalny zasięg 785 km. Na pokład może wejść do siedmiu pasażerów. Sam śmigłowiec ma 14,65 m długości, 3,21 m szerokości i 4,56 m wysokości.
Za obsługę Lexus Flight odpowiada natomiast Aero Toyota. Firma zajmuje się w ramach grupy między innymi transportem powietrznym z wykorzystaniem helikopterów i odrzutowców, szkoleniem pilotów oraz projektami związanymi z informacją przestrzenną. Lexus odpowiada więc przede wszystkim za stworzenie całego doświadczenia premium oraz włączenie transportu lotniczego do swojego świata, natomiast zaplecze operacyjne zapewnia wyspecjalizowany podmiot.

Najciekawiej robi się oczywiście w środku. Lexus Flight nie ma być po prostu szybkim sposobem na przemieszczenie się z punktu A do punktu B. Kabinę wykończono materiałami wysokiej jakości, a pasażerowie otrzymują dostęp do Wi-Fi oraz rozbudowanego systemu sterowania wyposażeniem.
Za pomocą specjalnego tabletu można regulować temperaturę i oświetlenie kabiny, obserwować mapę aktualnego lotu oraz obraz z kamer umieszczonych na zewnątrz śmigłowca. Ten sam ekran odpowiada również za obsługę systemu rozrywki pokładowej. Nie jest to rewolucja z technicznego punktu widzenia, ale dobrze pasuje do filozofii marki, w której komfort pasażera ma być równie ważny jak sam środek transportu.
Siedem miejsc sprawia przy tym, że nie mówimy o maleńkim helikopterze przeznaczonym wyłącznie dla jednej czy dwóch osób. AW169 jest pełnoprawnym śmigłowcem transportowym klasy premium, który może obsługiwać zarówno podróże biznesowe, jak i transfery do miejsc wypoczynkowych. Lexus jednak nie podaje cen przelotów ani dokładnego cennika poszczególnych usług.

Lexus chce być na drodze, wodzie i w powietrzu
Lexus Flight rozpoczął działalność 24 sierpnia 2026 roku. Projekt wpisuje się w strategię marki określaną hasłem „DISCOVER” i ma być początkiem szerszego systemu łączącego mobilność drogową, morską i powietrzną. W praktyce Lexus próbuje więc stworzyć ekosystem, w którym klient może korzystać z jednej marki podczas kolejnych etapów luksusowej podróży.
Na razie nie należy jednak oczekiwać, że przed polskim salonem Lexusa nagle pojawi się lądowisko. Projekt został uruchomiony w Japonii i nie ogłoszono planów wprowadzenia podobnej usługi w Polsce. Nie zmienia to jednak faktu, że kierunek obrany przez markę jest ciekawy, bo Lexus coraz mocniej wychodzi poza tradycyjnie rozumianą motoryzację.
Jeszcze niedawno luksusowy jacht z logo producenta samochodów wydawał się egzotycznym dodatkiem do portfolio. Teraz do LY 680 dołącza śmigłowiec, a Lexus otwarcie mówi o połączeniu lądu, morza i powietrza. Patrząc na Lexus Flight, można więc dojść do prostego wniosku: samochody nadal pozostają najważniejszą częścią biznesu marki, ale sam Lexus chce być obecny znacznie dalej niż tylko na parkingu przed pięciogwiazdkowym hotelem.
Przy okazji zobacz również nasze testy samochodów.