Moto G50 udowadnia, że tani smartfon również może oferować sieć 5G

Moto G50 udowadnia, że tani smartfon również może oferować sieć 5G

Sieć 5G z miesiąca na miesiąc jest coraz bardziej popularna. To oznacza, że wielu użytkowników urządzeń mobilnych chce wykorzystywać nową generację łączności do transmisji danych. Czy to oznacza, że klienci są zmuszeni do zakupu drogich, flagowych aparatów? W żadnym wypadku! Prezentowany w tym artykule tani smartfon – Moto G50 – udowadnia, że jego użytkownicy również mogą czerpać korzyści z 5G. 

Moto G50 to smartfon z Androidem, który możemy nabyć za około 900 zł. W tej cenie otrzymujemy urządzenie oferujące 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB miejsca na nasze dane. Za sprawą zewnętrznego nośnika – karty pamięci MicroSD możemy ją rozszerzyć o dodatkowy 1 TB. Nie sądzę, by ktokolwiek potrafił w stu procentach taką pamięć zapełnić. To znaczy, na siłę się da, ale w normalnym, codziennym użytkowaniu ponad tysiąc gigabajtów na dane w zupełności wystarczy na kilka lat. Przed dalszą częścią artykułu, sprawdźmy, jak wygląda kompletna specyfikacja techniczna tego modelu. 

Dane techniczne Moto G50

  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 480 5G
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Pamięć na dane: wewnętrzna – 64 GB, zewnętrzna – nośnik microSD 1 TB max
  • Wyświetlacz: IPS 6,5-cala Max Vision, HD+ (1600 x 720) 269 ppi
  • Aparat przedni: 13 Mpix f/2,2
  • Aparat tylny: 48 Mpix f/1,7, 5 Mpix f/2,4, 2 Mpix f/2,4
  • Akumulator: pojemność 5000 mAh, możliwość ładowania 15 W
  • Łączność: 5G / LTE – hybrydowy slot na dwie karty nanoSIM, Bluetooth 5.0, NFC, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac 2,4 GHz i 5 GHz
  • Oprogramowanie: Android 11
  • Bezpieczeństwo: możliwość odblokowania za pomocą rozpoznawania twarzy, czujnik linii papilarnych na tylnej części obudowy
  • Porty: USB typu C (USB 2.0), port mini-jack 3,5 mm (audio)
  • Wymiary: 164,9 x 74,9 x 8,95 mm
  • Waga: 192 g
  • W zestawie: smartfon Moto G50, etui ochronne, ładowarka 10 W, przewód USB typu C, dokumentacja, klucz do tacki SIM

Wygląd zewnętrzny

Obudowa prezentowanego modelu została w całości wykonana z tworzywa sztucznego, które zostało pokryte powłoką hydrofobową. Ma to na celu ochronę przed wilgocią. Smartfon oferowany jest w dwóch wariantach kolorystycznych: „steel grey” (który widzicie na zdjęciach) oraz „aqua green”, aczkolwiek kupić możemy tylko „steel grey”. Według mnie, szarość z mieniącą się imitacją stali wygląda obłędnie. Szczególnie mając na uwadze to, że Moto G50 to tani smartfon. Z możliwością wykorzystywania łączności 5G! Ale o tym później. 

Wizualnie wydaje mi się, że prezentowany model może się podobać. To za sprawą opływowych kształtów oraz miłego w dotyku tworzywa sztucznego. Dużym atutem jest wykorzystanie aż 85% powierzchni na wyświetlacz. Notch? Jest, w postaci niewielkiej „łezki” umieszczonej na środku, w górnej części ekranu. 

Moto G50 udowadnia, że tani smartfon również może oferować sieć 5G

Na prawym boku smartfona, producent umieścił trzy przyciski: do blokady/uruchamiania urządzenia, do regulacji głośności oraz ten, którym aktywujemy Asystenta Google. Patrząc na lewą stronę widzimy tackę na karty SIM / microSD. Na dole producent umieścił gniazdo audio, port USB typu C oraz głośnik mono. Obserwując tylną część obudowy zwracamy uwagę przede wszystkim na trzy obiektywy aparatu. Mowa o głównym obiektywie cechującym się technologią Quad Pixel, „oczku” makro oraz czujniku głębi. Wyprzedzając pytania – tak, Moto G50 to tani smartfon, ale za jego pomocą możemy stworzyć naprawdę ładne zdjęcia nocne. Jeśli jesteście niecierpliwi, możecie zobaczyć je poniżej, w nagłówku dotyczącym testów praktycznych. 

Oczywiście, pozostajemy jeszcze na „pleckach” smartfona, gdyż jest tam jeszcze jedna rzecz. Mam na myśli czytnik linii papilarnych. Działa wzorowo, jest umieszczony w miejscu wręcz idealnym, ponieważ mój palec idealnie trafia w specjalne wgłębienie. Co w sytuacji, gdy smartfon jest umieszczony w uchwycie, np. samochodowym? W sumie… nic. Mamy przecież na froncie obiektyw, który pozwala na odblokowanie oprogramowania za sprawą rozpoznawania naszej twarzy. 

Aparat

Czy tani smartfon, taki jak Moto G50 może być wyposażony w dobry aparat? Co to za pytanie. Oczywiście, że tak! Zacznijmy od obiektywu, który umieszczono na froncie. Trzynaście megapikseli i przysłona f/2,2 pozwalają na zrobienie ładnego selfie. Rzecz jasna, obiektyw idealnie sprawdzi się podczas wideorozmów – zarówno tych prywatnych, jak i biznesowych. Przedni aparat możemy obsługiwać za pomocą gestów. Aplikacja potrafi automatycznie rejestrować uśmiech, cechuje się technologią HDR, pozwala na optymalizację ujęcia, a także oferuje upiększanie twarzy. Możemy za pomocą obiektywu frontowego aktywować tryb portretowy, zrobić grupowe selfie, a także przygotować idealne zdjęcie dzięki trybowi profesjonalnemu. Dodam jeszcze, że aparat przedni pozwala na rejestrowanie materiałów wideo w rozdzielczości Full HD przy maksymalnie 60 klatkach na sekundę i HD w 120 kl./s. 

Na tyle, jak już wspominałem umieszczono trzy obiektywy. W tym przypadku również mamy do dyspozycji przede wszystkim tryb profesjonalny, ale również np. panoramę, ruchome zdjęcia, HDR, optymalizację ujęć (co działa wzorowo), czy integrację z Google Lens. Warto zauważyć, że fotki możemy „otrzymać” w bezstratnym formacie RAW co ucieszy fanów mobilnej fotografii, którzy lubią później podkręcać je w jednej z aplikacji do obróbki zdjęć. Wspomniany tryb nocy działa wzorowo. Zdjęcia po optymalizacji wyglądają naprawdę dobrze. Makro? Nawet przy sztucznym świetle generuje naprawdę ładne fotografie. Do tego możemy nagrywać filmy przy sześćdziesięciu klatkach w rozdzielczości Full HD i 120 w HD. Brzmi to naprawdę dobrze. W praktyce? Jeszcze lepiej. Z resztą, zobaczcie sami. 

Moto G50 udowadnia, że tani smartfon również może oferować sieć 5G

Moto G50 w praktyce

Zawsze, ale to zawsze testując smartfony marki Motorola muszę pochwalić producenta za „czystość” oprogramowania. To sprawia, że Android nawet po dłuższym czasie, a nawet przy podzespołach nie do końca flagowych możemy cieszyć się płynnością systemu. Potwierdzają to wyniki z benchmarków, ale i z codziennych testów praktycznych. Uruchamiałem różne gry, aktywowałem kilka, nawet kilkanaście aplikacji jednocześnie i… nic. Zero jakichkolwiek opóźnień, zawieszania się Androida. Jedyna modyfikacja – która według mnie jest bardzo pozytywna – to – tak zwane gesty. Wystarczy się ich nauczyć, co nie zajmuje dużo czasu, a np. potrząsając dwukrotnie smartfonem uruchomimy latarkę. Kolejnym ruchem aktywujemy aparat. I tak dalej, i tak dalej. Zdecydowanie jest to coś, czego inni producenci mogą zazdrościć Motoroli. 

Wspominałem na początku, że Moto G50 to tani smartfon, ale oferujący łączność 5G. Grzechem byłoby tego nie sprawdzić, tym bardziej, że w moim mieście mam możliwość korzystania z sieci najnowszej generacji. Działa? Oczywiście, i to jak! Tuż po włożeniu karty nanoSIM do szufladki, Android odnajduje sieć. Ostatecznie możemy zobaczyć w prawym górnym rogu znacznik 5G informujący nas o połączeniu. Prędkość jaką uzyskuję za pomocą sieci sprawia, że w komfortowych warunkach mogę oglądać filmy i seriale w najwyższej rozdzielczości. Ba, mogę zrobić z telefonu hotspot Wi-Fi i grać w gry online! O ile, oczywiście, mam nielimitowany transfer Internetu. 

Czym jeszcze może wyróżniać się Moto G50?

Oprogramowanie działa płynnie, łączność 5G działa, odblokowanie zarówno za pomocą czytnika linii papilarnych, jak i rozpoznając moją twarz pracuje bezbłędnie. Czego chcieć więcej? Oczywiście, przyjemnej pracy z wykorzystaniem dobrego ekranu. To zaskakujące, bo przecież Moto G50 to tani smartfon, a jakże wydajny i świetnie zaprojektowany. Według specyfikacji, mamy do czynienia z ekranem IPS o przekątnej 6,5-cala. Obraz wyświetlany jest w rozdzielczości HD+ tj. 1600 x 720, przy zagęszczeniu pikseli na poziomie 269 ppi. Racja, nie jest to wynik rewelacyjny, jednak – przede wszystkim oferuje częstotliwość odświeżania na poziomie 90 Hz. Po drugie – pamiętajcie, że model ten możecie kupić za niecałe 900 zł. Nie możemy więc oczekiwać flagowych podzespołów, gdyż te producent zarezerwował dla produktów z najwyższej półki. 

Kolejny temat to bateria! W tym przypadku mamy do dyspozycji potężny akumulator o pojemności 5000 mAh, co sprawia, że smartfon powinien pracować przez dwa dni. Oczywiście, da się to zrobić, o ile nie jesteście maniakami tego mobilnego urządzenia. Notoryczne klikanie, sprawdzanie mediów społecznościowych, czatowanie i oglądanie filmów sprawiają, że spokojnie bateria wytrzyma cały dzień. Od rana do nocy. W innym wypadku, to znaczy mniej intensywnym, akumulator będzie pracował przez dwa dni. 

Podsumowanie
Kilkanaście dni z Moto G50 sprawiło, że jestem wręcz pewny, że tani smartfon może oferować łączność 5G, posiadać wydajne podzespoły oraz wykonywać dobrej jakości zdjęcia. Prezentowany model faktycznie jest wart tych pieniędzy. Pamiętajmy, stosunkowo niewielkich, za takie możliwości.
Zalety
Solidne wykonanie
Świetna optymalizacja (czysty Android)
Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
Dobrej jakości zdjęcia i materiały wideo
Ekran 90Hz
Wady
Głośnik mono
Rozdzielczość zaledwie HD+
9
Wynik