NBA All-Star Weekend za nami! Niedziela pełna emocji

NBA All-Star Weekend w Atlancie już za nami. Najlepsi koszykarze obecnego sezonu z impetem zakończyli coroczne święto fanów spod znaku NBA. Drużyna LeBrona Jamesa pokonała zespół wybrany przez Kevina Duranta 170:150. W przeciągu jednego wieczoru poznaliśmy też zwycięzców poszczególnych konkursów.

Domantas Sabonis z tytułem Skills Challnage

Pierwszym konkursem wieczoru był popisu umiejętności graczy. Zawodnicy mieli pokonać tor przeszkód i skończyć go wcześniej niż przeciwnik. Trafienie rzutu za trzy przed konkurentem oznaczało przejście do kolejnej rundy. W finale konkursu, który mogłoby się wydawać, że jest domeną graczy obwodowych, wystąpiło dwóch centrów. Domantas Sabonis w finale wygrał z Nikolą Vucevicem. Syn legendarnego Arvydasa Sabonisa pokonał w półfinale Lukę Donocica, którego zatrzymała obręcz, w której należy umieścić piłkę imitując podanie. Z kolei Vucevic pokonał Chrisa Paula, który nie trafił dwutaktu sam na sam z koszem.

Stephen Curry pokazał dlaczego jest najlepszym strzelcem wszechczasów

Kolejnym konkursem podczas NBA All-Star Weekend był Three Point Contest. Tutaj Steph Curry udowodnił, że nie ma i nie było lepszego strzelca w historii tej dyscypliny. W pierwszej rundzie gwiazda Golden State Warriors uzyskała 31 punktów. W finale mierzył się z Mike’m Conley’em (powołanym do ASW za kontuzjowanego Devina Bookera) i Jaysonem Tatumem. Po słabym starcie „Chef Curry” pokazał swoją wielkość. Rundę finałową skończył z 28 punktami, wygrywając z Conley’em jednym punktem. Steph Curry po pięciu latach odzyskał koronę króla trzypunktowych rzutów podczas Weekendu Gwiazd NBA.

Anfernee Simons królem wsadów NBA All-Star Weekend

Ostatnim konkursem podczas wieczoru NBA All-Star Weekend był konkurs wsadów. Ostatecznie koronę króla wsadów zabrał do domu Anferenee Simons z Portland Trail Blazers. W finale pokonał Obi’ego Topina z New York Knicks. Jak co roku nie obyło się jednak bez kontrowersji. Wiele osób, w tym eksperci śmiało stwierdzili, że tytuł Slam Dunk Champion powinien znaleźć się w rękach zawodnika z NYK. Wykonywał on bardziej efektowne wsady, które w oczach profesjonalnych dunkerów były trudniejsze niż te prezentowane przez Simonsa.

Tak jak co roku największe kontrowersje budzi system oceniają wsadów przez sędziów. Każdy bardziej efektowny dunk oceniany jest na 50 punktów, czyli maks. W momencie kiedy następny zawodnik wykona o wiele lepszy wsad od poprzednika, nie może dostać większej ilości punktów. Sędziowie po prostu rzucają „10” na prawo i lewo. Cierpią na tym nie tylko zawodnicy, ale również i fani, którzy wiedzą, że każdy dobrze wykonany wsad oceniany jest w okolicach 9 lub 10 punktów.

Wątpliwy system oceniania wsadów jest powodem, dla którego zawodnicy, którzy mogliby stworzyć niesamowite show, rezygnują z udziału w konkursie wsadów podczas NBA All-Star Weekend.

Crème de la crème NBA All-Star Weekend, czyli mecz gwiazd

NBA All-Star Weekend zakończył mecz gwiazd, który niestety nie przyniósł nam takich emocji jak w poprzednim roku. Team LeBron zdecydowanie przeważał nad składem Team Durant. Co prawda, w tym drugim zabrakło nie tylko samego kapitana, Kevina Druanta, ale również Joel’a Embiida. Center Philadelphia 76ers wraz ze swoim kolegą z drużnyny, Benem Simmonsem, który miał grać w drużynie LeBrona, wybrali się do fryzjera, który jak się okazało miał styczność z osobą zakażoną koronawirusem. Tym sposobem obaj zawodnicy drużyny z Filadelfii nie wystąpili w podczas meczu gwiazd.

O czwartej z rzędu wygranej drużyny LeBrona zdecydowało zbudowanie zespołu. W drużynie LBJ znajdowali się zawodnicy, którzy z łatwością potrafią znaleźć pozycję do rzutu kolegom z drużyny oraz dwóch najlepszych strzelców w lidze. Stephen Curry i Damian Lillard urządzili sobie wewnętrzny sparing rzutów za trzy. Jeden po drugim „odpalali bomby” z połowy boiska. Mecz zakończył się wynikiem 170 do 150, a drużyna Kevina Duranta nie mogła nic na to poradzić.

NBA All-star weekend
Drużyna LeBrona Jamesa bez problemów poradziła sobie z przeciwnikiem.

Curry i Lillard Show, ale to Giannis został MVP spotkania

MVP spotkania został Giannis Antetokounmpo, który zdobył 35 punktów przy 16/16 z gry, w tym 3/3 zza łuku. Damian Lillard skończył spotkanie z dorobkiem 32 punktów (8/16 za trzy), a Steph Curry na swoim koncie zapisał 28 oczek (8/16 za trzy). Z dobrej strony pokazał się również debiutant, Jaylen Brown. Skrzydłowy Celtics swój pierwszy występ w meczu gwiazd NBA All-Star Weekend zakończył z dorobkiem 22 punktów.

W drużynie Team Durant najlepszym strzelcem zespołu okazał się Bradley Beal, autor 26 punktów. Tuż za nim, bo z 24 punktami uplasował się Kyrie Irving. Po 21 punktów zdobyli James Harden oraz Jayson Tatum. Ewidentnie było widać to, że drużyna złożona przez Kevina Duranta preferowała indywidualny styl gry, który niestety nie podziałał na tle drużynowej gry Team LeBron.

Team Durant niestety zagrało bez swojego kapitana.

NBA All-Star Weekend za nami, a to oznacza, że czeka nas druga połowa sezonu NBA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Kultura picia whisky