Predator XB323U - test monitora dla graczy

Predator XB323U – test monitora dla graczy

Czasy, gdzie używało się jakiegokolwiek sprzętu do grania dawno minęły. Dziś szanujący się gracz posiada solidną konfigurację i wcale mnie to nie dziwi. Szczególnie w przypadku tytułów FPS musimy mieć szybki czas reakcji, odpowiednia jasność, kąty widzenia i częstotliwość odświeżania ekranu. Sprawdźmy, czy Predator XB323U spełni te wymogi. Oto test monitora dla graczy. Zapraszam do lektury artykułu.

Na wstępie zaznaczę – wybaczcie, nie będzie to taki pełni test z kalibracją, analizą odwzorowania kolorów itd. Oczywiście, skoro jest to test monitora dla graczy, sprawdzę wiele różnych aspektów, jednak cóż, jest to lifestylowy magazyn dla mężczyzn, a nie typowy portal hardware, który testuje sprzęt w specjalistycznym laboratorium. Przykłady? Chociażby WePC.

Predator XB323U - test monitora dla graczy

Specyfikacja techniczna Predator XB323U

  • Przekątna ekranu: 32 cale
  • Matryca: IPS Agile Splendor, LED, matowa
  • Rozdzielczość maksymalna: 2560 x 1440 @ 144 Hz
  • Współczynnik obrazu: 16:9
  • Współczynnik kontrastu: 1,000:1
  • Czas reakcji: 0,5 ms
  • Częstotliwość odświeżania: 170 Hz
  • Jasność: 600 cd/m2
  • Kąty widzenia: 178 stopni – pion i poziom
  • Głośniki: dwa x 2 W
  • Porty i złącza: 1 x DisplayPort, 1 port słuchawkowy, 2 x HDMI, 4 x USB typu C
  • VESA: tak, 100 x 100 mm
  • PIVOT: tak
  • Pokrycie: Adobe RGB: 99%
  • W zestawie: monitor, przewód DisplayPort, przewód HDMI, przewód zasilający, przewód USB 3.0.
  • Wymiary: 727 x 466 x 289 mm (wraz z podstawą)
Predator XB323U - test monitora dla graczy

Wygląd zewnętrzny

Predator XB323U pod względem wyglądu zachowuje minimalistyczny styl. Przeważają wypukłości z ostrymi cięciami – szczególnie z tyłu. Metalowa podstawa, do której przymocowano matrycę sprawia wrażenie stabilnej. Trzy ramiona wychylają się na zewnątrz. Są symetryczne, ale niestety trochę za mocno wystające w stronę biurka. Niektórzy tego nie lubią. Wiadomo, zawsze można użyć uchwytu.

Predator XB323U - test monitora dla graczy

Przód – wiadomo – matryca. O niej opowiem w części praktycznej. Przejdźmy więc do tematu… wizualnego. Odwracając monitor widzimy oczywiście logo Acer. Jak widać, Predator nie zapomina o rodzinie. Fajnie w podstawę wkomponowano z kolei logo gamingowej submarki. Prawa część (mówimy cały czas o tylnej części obudowy) została zarezerowane na fizyczne przyciski do obsługi menu OSD. Nieco dalej, w kierunku centralnej części umieszczono gniazdo zasilania, porty wejścia (HDMI, DisplayPort) oraz USB. Na lewej krawędzi znajdziemy kolejne dwa porty USB.

Wracając jeszcze do tematu podstawy, jak już wspominałem, cechują ją ostre krawędzie a także fantastycznie wyglądający okrąg. Cóż, szkoda, że tak efektowny element jest praktycznie cały czas ukryty, bo wygląda obłędnie. Nie samym wyglądem żyje człowiek. Potwierdzam, solidnie wykonana podstawa, która jest metalowa zapewnia jej żywotność na bardzo długi okres czasu. To wielka zaleta. Aha – konstrukcja pozwala na obracanie monitora o 90 stopni, co ułatwia lekturę długich stron – np. takiego tekstu o monitorze. Dużym atutem jest również możliwość dostosowania kąta nachylenia według własnych potrzeb. Do przodu możemy pochylić monitor o 5 stopni, do tyłu o 23 stopnie. W lewo i prawo o 20 stopni. Możemy również zmienić wysokość ustawienia matrycy o 130 mm.

Predator XB323U - test monitora dla graczy

Monitor dla graczy Predator XB323U w praktyce

Czas przekonać się, co oferuje prezentowany model. A oferuje bardzo dużo. Szczególnie wymagającym graczom, którzy uwielbiają dynamiczną rozgrywkę. Już na pudełku widzimy pewną informację, która rzuca się w oczy. Mowa o technologii Nvidia G-sync, a także overclockingu częstotliwości odświeżania do 170 Hz.

Matryca – matowa rzecz jasna – oddala promienie słoneczne, ale i sztuczne źródła światła. Całe szczęście, że raczej nie będziecie jej często dotykali, gdyż bardzo łatwo zbiera odciski palców. Pochwalić ją warto za dobrą jasność na poziomie 470 cd/m2 bez aktywnego HDR i 735 cd/m2 z włączonym trybem. Co prawda jest to kwestia wizualna, ale warto pochwalić producenta w kwestii ramek, które są bardzo wąskie. 8 mm na górze, 9 mm na bokach i 25 mm na dole to dobry wynik.

Predator XB323U - test monitora dla graczy

Temat głębi czerni czy punktu bieli może pozostawiać wiele do życzenia, o ile jesteśmy zaawansowanymi użytkownikami, którzy faktycznie są wyczuleni na tym punkcie. Monitor według mnie nie potrzebuje dodatkowej kalibracji, a oferowane tryby ustawień są na tyle dobrze dostosowane, że nie używałem opcji manualnej. Czytałem jednak wpisy na łamach zagranicznych portali – między innymi na wspomnianym WePC i panowie sugerowali, że kalibracja znacznie ulepszyła głębię czerni, punkt bieli. Gamma i kontrast pozostały raczej bez zmian. W przypadku kątów widzenia według mnie testowany Predator XB323U wypadł wzorowo. Nie ma żadnych zmian kolorów, ani odchylenia jasności. Krótko mówiąc, ten 32-calowy potwór idealnie sprawdza się podczas grania zespołowego.

Prezentowany model zachwyca – serio – zachwyca pod względem gamy kolorów. Pokrycie sRGB czy Dobre RGB na poziomie 99,7 % sprawia, że ten model może być wykorzystywany nie tylko do gier, ale również np. do obróbki grafiki.

Predator XB323U w grach

Wszyscy dobrze wiemy do czego został stworzony ten model. Sprawdziłem go w takich tytułach jak Call of Duty: Warzone, CS: GO oraz Shadow of The Tomb Raider. Rzecz jasna nie ominąłem Battlefielda V i CyberPunk. Zacząłem od ustawień bez overclockingu. Swoją drogą, śmiesznie to brzmi, że można podkręcić monitor. W przypadku 60 Hz wiadomo – monitor działa dobrze, o ile przeglądamy sobie strony internetowe. Wiadomo, że w grach przechodzimy na 144 Hz i serio, jeśli ktokolwiek z Was nie korzystał z takiego odświeżania w grach to… nie wiecie co tracicie. Ale domyślam się, że czytając tekst o monitorze dla graczy doskonale wiecie o co chodzi. To tak jakby przesiąść się z samochodu o mocy 50 KM do auta o mocy 200 KM. Różnica będzie kolosalna! Tak też będzie w przypadku monitorów. Znacznie większa dynamika, szybsza reakcja, lepsze efekty w grach – proste. Co prawda skill jest najważniejszy, ale sprzęt również ma sporo do powiedzenia.

No dobra, a co z tym overclockingiem i 170 Hz? Oczywiście, nadal widać różnicę, ale moje oko nie dostrzega tak mocnego „wow”. To tak jakby mieć np. 250 KM mocy. Jest różnica, ale już nie zaskakuje tak mocno jak przy przesiadce z 50 do 200. Mam nadzieję, że dobrze wyjaśniłem Wam o co mi chodzi.

Muszę jeszcze pochwalić temat certyfikatu HDR 600, który oczywiście będzie dawał najlepszy efekt w konkretnych tytułach. Mam na myśli np. Tomb Raider. Cieżko było mi uwolnić się od tej gry, gdyż za każdym razem chciałem grać więcej, dłużej, gdyż grafika podobała mi się znacznie bardziej.Czerń, jasne obszary – wyglądało to fantastycznie. To bardzo hipnotyzujące.

Podsumowanie
Jestem pod wrażeniem tego, jak Predator XB323U zmienia odczucia z rozgrywki. Jak już wspominałem, częstotliwość odświeżania, HDR i masa innych czynników sprawiają, że ten monitor hipnotyzuje gracza, co sprawia, że cieżko oderwać się od komputera.
Zalety
Solidna jakość wykonania
Wąskie ramki wokół matrycy
Użyte technologie
Częstotliwość odświeżania
Rewelacyjny HDR
Wady
Cena... trochę wysoka
9.5
Wynik