i7S TWS – tanie bezprzewodowe słuchawki, ale czy dobre?

Ostatnio zepsuły mi się moje słuchawki i gra tylko jeden kanał, więc uznałem, że pora na nowe. Po szybkim zaglądnięciu na konto uznałem, że funduszy na porządne nowe słuchawki brak i będę musiał poradzić sobie jakoś inaczej. Postanowiłem więc zaryzykować i wydać około 20zł (z dostawą) na słuchawki bezprzewodowe i7S TWS. Czy żałuję? Nie. Ale może zanim wszyscy rzucą się do zakupu wytłumaczę dlaczego.

Jak to wygląda?

Na pierwszy rzut oka widać, że producent i7S TWS wzorował się na słuchawkach AirPods od firmy Apple. Etui, z którym przychodzą słuchawki, różni się od Applowego przyciskiem i diodami na obudowie, a same słuchawki przyciskami umiejscowionymi na ich bokach i kilkoma detalami. Zarówno słuchawki jak i etui wykonane są z twardego plastiku i wydaje się, że nie rozpadną się przez co najmniej trzy miesiące (ale nic nie obiecuję).

Obsługa i7S TWS

Aby sparować słuchawki z telefonem należy oczywiście je włączyć przytrzymując przyciski na każdej z nich. Ich diody zaczną wtedy migać na czerwono-niebiesko i staną się one od razu widoczne dla wszystkich urządzeń z bluetooth. Teraz należy znaleźć je w liście urządzeń, sparować je i gotowe. Przy każdym następnym włączeniu i7S TWS połączą się już same. Istnieje możliwość sparowania tylko jednej słuchawki, a cały proces przebiega wtedy praktycznie tak samo. Urządzenie wyłączamy przytrzymując przyciski chwilkę dłużej.

i7S TWS ładujemy przez etui. Oznacza to, że za każdym razem gdy je z niego wyjmujemy, to nasze słuchawki powinny być gotowe do pracy. Oczywiście, jeżeli w trakcie przechowywania włączymy etui i będzie ono naładowane. Stan naładowania słuchawek przedstawiają kolory, na które świecą się ich diody. Czerwony – ładowanie, niebieski – naładowane.

Przyciski na obudowie mają również funkcję multimedialną – pojedyncze kliknięcie zatrzyma utwór, a dłuższe przytrzymanie przełączy na kolejny. Szybkie dwa kliknięcia wybiorą natomiast numer, z którym ostatnio rozmawialiśmy. Warto dodać, że naciśnięciu przycisku towarzyszy zawsze jakiś dźwięk lub słowa.

Dźwięk – czyli tanio ale tragicznie

Dokładnie tak jak w nagłówku, nic dodać, nic ująć. Dźwięk i7S TWS jest płaski, kompletnie pozbawiony basów i jestem w stanie założyć, że część z was uzna, że nie da się z nich słuchać muzyki bo uszy krwawią. No i trzeba przyznać, że faktycznie słuchanie na nich muzyki może do najprzyjemniejszych doświadczeń nie należy, ale czego się spodziewać za 20 zł? Biorąc pod uwagę cenę, przynajmniej według mnie, słuchawki sprawują się dobrze i muszę powiedzieć, że jako towarzysze w drodze do szkoły czy pracy są nawet okej. Oczywiście do jakichkolwiek słuchawek z wyższej półki cenowej nawet nie mają podjazdu.

Inaczej sprawa ma się natomiast, gdy wykorzystujemy i7S TWS jako słuchawki do rozmów przez telefon. Po odebraniu rozmówcy przyciskiem na słuchawce usłyszymy go wyraźnie, a i on nie będzie narzekał na to, jak zebrany został nasz głos. Nie polecam jednak rozmawiać na głośności powyżej 50%, ponieważ wtedy robi się pogłos, który skutecznie przeszkadza naszemu rozmówcy.

i7S TWS – tanie słuchawki do rozmów

Podsumowując całą moją dotychczasową przygodę z tymi słuchawkami nasuwają mi się głównie dwa wnioski. Słuchać w nich muzykę powinni tylko mało wymagający użytkownicy. Drugi – nie muszę już kupować zestawu głośnomówiącego do samochodu. I pod tym względem muszę te słuchawki bardzo pochwalić, bo zaskoczyło mnie to, że w czymś spiszą się całkiem nieźle.

Podsumowanie
Moim zdaniem słuchawki i7S TWS nie są złym zakupem, chociaż zależy to od tego, jak będziemy je użytkować. Jako zestaw do rozmów np. podczas jazdy samochodem spiszą się na prawdę dobrze, ale jako urządzenie do odtwarzania muzyki bardzo zawodzą.
Zalety
powerbank w etui
obecność przycisków multimedialnych
spisują się jako zestaw do rozmów
Wady
niska jakośc odtwarzanego dźwięku
5.5
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Klapki Kubota w Biedronce! Będziesz nosił ze skarpetami, czy bez?
Klapki Kubota z Twoim projektem? Konkurs