System Microsoft już jest! Skąd pobrać Windows 11? Czy jest darmowy?

Jeśli myślisz, że różne dystrybucje Linuxa, czy macOS są ładne, a system Microsoft’u nie ma szans to… zobacz najnowsze dzieło giganta z Redmond! Sprawdź, skąd pobrać Windows 11 oraz dowiedz się, czy system jest płatny.

Następca Windows 10 pojawił się sześć lat po jego premierze. Nie jest to jednak odświeżenie okienek i delikatna modyfikacja. Co to, to nie. W przypadku „jedenastki” zmieniło się praktycznie wszystko! Od wyglądu, przez funkcjonalność, po „prędkość” działania systemu. Tak, Windows 11 ma być szybszy od poprzednika, a aktualizacje, które były bardzo irytujące, mają być aż o 40 procent mniejsze.

Skąd pobrać Windows 11?

Wystarczy wejść na stronę producenta – klikając w ten link – a następnie zjeżdżając na sam dół wybieramy ikonę „Download App”. Czekamy na pobieranie się tak zwanego klienta, który sprawdzi czy nasz komputer spełnia wymagania systemowe. Jeśli sprzęt kwalifikuje się do darmowej aktualizacji logujemy się do konta Microsoft i pozostawiamy oprogramowaniu „wolną rękę”, gdyż całość wykona tak naprawdę za nas. Oczywiście, na chwilę obecną instalator nie jest jeszcze aktywny. Musimy poczekać, aż uaktualnienie będzie dostępne. Oprogramowanie samo nas o tym poinformuje.

Czy Windows 11 jest darmowy?

Tak, o ile jesteście posiadaczem obecnego systemu, tj. Windows 10, którego wsparcie zakończy się 14 października 2025 roku. Pozostali będą zmuszeni do zakupu oprogramowania indywidualnie. Ile będzie kosztować Windows 11? Na chwilę obecną nie wiemy, aczkolwiek można spekulować, że cena w zależności od wersji będzie oscylować w granicach 450 – 700 zł.

Nowości w systemie Microsoftu

Oprogramowanie ma przede wszystkim zmodyfikowany wygląd. Mowa o menu Start, gdzie aplikacje będą teraz proponowane na podstawie naszych indywidualnych potrzeb. Microsoft zdaje sobie sprawę z tego, że wielu użytkowników korzysta z wielu monitorów. W przypadku jedenastki soft dzieli się na tak zwane sekcje. Możemy do nich dołączać używane przez nas aplikacje, a układ rozmieszczenia jest zapamiętywany przez oprogramowanie. Dzięki temu, gdy przypadkowo odłączymy zewnętrzny monitor, nasze ustawienie nie zostanie zniszczone. Aplikacje, które umieszczone były na drugim ekranie po prostu zostaną zminimalizowane, a gdy znów podłączymy wyświetlacz, układ wróci do stanu początkowego.

Ciekawie wygląda również nowy sklep, który mam nadzieję, będzie lepiej zoptymalizowany. Jeszcze nie miałem okazji go testować, ale na prezentacji wygląda na bardzo intuicyjny. W Windows 11 będą dostępne widżety, które możemy pamiętać choćby z Visty. Możemy tam ustawić informacje o pogodzie czy aktualności. Pomyślano również o fanach ekranów dotykowych. Gesty – są. Zmiana pomiędzy trybami – jest. Rysiki – temat został ulepszony. Obsługa głosem i rozpoznawanie pisma – ulepszone.

Czy jedenastka nadaje się do grania?

Głupie pytanie. No jasne, że tak! Mało tego, zoptymalizowany Windows 11 ma być znacznie lepiej zoptymalizowany pod kątem gier. System ma również obsługiwać technologię, którą znamy z Xbox. Mowa o AutoHDR, która jest już obsługiwana przez ponad tysiąc gier. W końcu doczekaliśmy się również integracji z Xbox Gamę Pass. Coś pięknego!

Jedenastka ma „fabrycznie” zainstalowany MS Teams, co raczej nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Kolejną nowością jest możliwość obsługi aplikacji, które początkowo zostały stworzone na Androida. Tak, fani TikToka mogą zainstalować ją w systemie, by oglądać filmiki. Byle tylko, by nie odbywało się to podczas pracy. Rzecz jasna to nie koniec nowości. Te oczywiście opisują typowo technologiczne portale. Warto również zainstalować jedenastkę u siebie i osobiście poznawać system.

To jak, pobierzecie Windows 11 na swoje maszyny?