W świecie limuzyn wiele się dzieje. Audi zaprezentował bardzo zaawansowane technologicznie A8. Lexus z dumą chwali się swoim najnowszym LS-em. Podobnie jest z BMW, gdzie Seria 7 jest komplementowana przez wielu dziennikarzy. Daimler AG, czyli producent ze Stuttgartu nie mógł być przecież w tyle. Dlatego też doczekaliśmy się liftingu flagowej limuzyny z gwiazdą na masce. Nie jest to jedynie zmiana wizualna. Wręcz przeciwnie, nowości jest tak dużo, że zastanawiam się od czego zacząć. Miałem okazję przez kilka dni jeździć tym autem. Dlatego też zapraszam do lektury artykułu. Oto Mercedes-Benz Klasa S 400d Long.
Prawdopodobnie żaden inny samochód nie spowodował swym pojawieniem się na rynku tak istotnych zmian w swoim segmencie, jak to miało miejsce w przypadku Lexusa LS 28 lat temu. LS 400 z roku 1990 był prawdziwym burzycielem dotychczasowego porządku w świecie luksusu, wzbudzając entuzjastyczne komentarze i zadziwiając swych użytkowników nieznanym dotąd poziomem komfortu, osiągami i płynnością pracy układu napędowego, wyciszeniem, jakością wykonania, dbałością o detale i niezawodnością. Ten przełomowy model dodatkowo wsparło wprowadzenie na stałe nowych standardów obsługi klienta i troski o jego satysfakcję.
Z czym kojarzy się się marka Lexus? Oczywiście z luksusem, komfortem oraz przepychem. I tak też jest w przypadku Lexusa LS 600 h, którego mieliśmy okazję testować. Jest to topowy model japońskiego producenta, który ma rywalizować głównie z niemieckimi limuzynami dominującymi w klasie premium. Czy LS okaże się dobrą alternatywą dla Mercedesa, BMW czy Audi?