Connect
To Top

MITSUBISHI PAJERO – witaj przygodo!

Większość z nas, a mam tu na myśli głównie przedstawicieli płci brzydszej interesuje się motoryzacją, choć zdecydowana większość woli auta przykuwające uwagę, wyróżniające się na ulicach swym wyglądem, czyli krótko mówiąc auta sportowe i luksusowe. Sam nigdy nie byłem fanem terenówek, choć nie raz zastanawiałem się jak by to było zapuścić się gdzieś w niedostępne miejsce. Czy terenowa jazda to coś trudnego, czy sprawia to przyjemność i wzbudza jakiekolwiek emocje? Na szczęście nie musiałem długo czekać aby znaleźć odpowiedź na te pytania, ponieważ Mitsubishi użyczyło nam do testów swoją tajną broń w walce w pokonywaniu niedostępnych miejsc, czyli model Pajero. To legenda wśród aut terenowych, a dodatkowo nasz egzemplarz został przerobiony przez specjalistów by stać się niczym czołg, który ma nieograniczone możliwości i wjedzie praktycznie wszędzie. Czy offroad daje tyle samo frajdy co szybka jazda sportowym autem? Przekonajmy się!

Mitsubishi Pajero Adventure – specjalnie przygotowane do pokonywania trudnego terenu

P1140435

Cena specjalnego przegotowania Pajero przez specjalistyczną firmę to ok 20 tys. zł, a w zamian dostajemy:

– zestaw sprężyn oraz amortyzatorów Ironman które podnoszą zawieszenie o 5 cm

– wyciągarkę Superwinch Tiger Shark 9500 z liną syntetyczną i ślizgiem

– komplet aluminiowych 5 mm osłon silnika, skrzyni biegów oraz reduktora

– 18 calowe felgi z terenowymi oponami Yokohama typu AT

– bagażnik dachowy ARB wraz z czterema reflektorami dalekosiężnymi MaxTel

– snorkel Safari, który posiada wlot powietrza do silnika ponad linią dachu dzięki czemu możemy pokonywać wodne przeszkody bez ryzyka zassania wody a co za tym idzie uszkodzenia silnika.

P1140437 P1140445

Robi wrażenie

Kiedy zobaczyłem tego potwora po raz pierwszy byłem zaskoczony jego rozmiarami. Auto jest po prostu ogromne, ma 4900 mm długości, wysokość to prawie 2 metry i dodam, że waży niemal 2.5 tony, a więc trzeba czuć do niego respekt. Wsiadając za kierownicę ogarnia człowieka dziwne uczucie. Nagle wszystkie auta stają się jakieś mniejsze, patrząc na wszystkich z góry uświadamiamy sobie, że z tym potworem nie ma żartów. Na początku jego gabaryty przytłaczają i nieco onieśmielają ale po pewnym czasie można się przyzwyczaić.

Japończyk robi wrażenie jeszcze z innego powodu. Został profesjonalnie oklejony i wzór przypomina ten z aut „dakarowych”. Oprócz tego, że świetnie wygląda, to folia spełnia ważna funkcję, a mianowicie chroni karoserię przed uszkodzeniami.

P1140430 P1140449P1140465

W trudny teren wybierz się w… garniturze

Pajero zostało wyposażone w silnik diesla o pojemności 3.2 litra. Jego moc to 200 KM, a moment obrotowy to 441 Nm. Wartości te sprawiają, że można tym kolosem sprawnie poruszać się po ulicach jak i w terenie, choć nie należy spodziewać się osiągów porównywalnych z lekkimi kompaktami, ale to raczej oczywiste.

Wewnątrz auto pozostało praktycznie niezmienione. Zarówno kierowca jak i pasażerowie mogą podróżować w komfortowych warunkach. Znajdziemy tu m.in. 3-strefową klimatyzację, skórzaną tapicerkę, dobry sprzęt audio firmy Rockford Fosgate, a także kamerę cofania, która w tym przypadku jest bardzo ważnym elementem wyposażenia. Miłym dodatkiem jest możliwość przewiezienia dwóch dodatkowych pasażerów w trzecim rzędzie siedzeń, ale moim zdaniem to raczej miejsca rezerwowe lub dla dzieci, ponieważ na długą trasę się nie nadają, aczkolwiek dobrze mieć taką możliwość, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy mogą się przydać.

P1140454 P1140472 P1140485

Lepiej unikać asfaltu

Mimo tych wszystkich udogodnień jazda po drogach asfaltowych jest dość męcząca. Przy większych prędkościach samochód zachowuje się jak żagiel i jest bardzo podatny na boczny wiatr co w przypadku takich rozmiarów jest chyba zrozumiałe. W środku jest dość głośno i niestety kierowca ma trudne zadanie, gdyż przy bocznych podmuchach wiatru musi walczyć z kierownicą. Niestety – coś za coś, przecież nie można mieć wszystkiego.

Pajero jest stworzone nie do jazdy po autostradach, lecz w terenie podkreślając przy tym słowo TEREN. Nie jest to SUV, którym można ewentualnie zjechać na polną drogę, lecz pełnowartościowa terenówka, która w odpowiednich rękach staje się niesamowitą maszyną zdolną wjechać prawie wszędzie.

Przy takich gabarytach i masie auto przy codziennej jeździe po ulicach spala ok 12 l/100 km, więc to raczej akceptowalny wynik, ale jeżeli zapuścimy się w teren sprawa wygląda już mniej ciekawie, ponieważ wtedy spalanie wzrasta do 16-17 l/100 km. Zbiornik paliwa mieści 88 litrów, więc jeżeli chodzi o zasięg uważam, że nie ma tragedii.

P1140488 P1140492 P1140498

Pajero przekonuje, że offroad to świetna rzecz

Jak już wspomniałem na początku, nigdy nie byłem miłośnikiem zapuszczania się autem gdzieś w miejsca niedostępne. Moje jedyne doświadczenia związane z bezdrożami to podjazd na polanę, czy w okolice lasu, kiedy wybierałem się na grzyby. Po kilku dniach spędzonych z tą terenówką nabyłem nowe umiejętności, ale umówmy się to tylko kropla w morzu. Aby świetnie radzić sobie w terenie trzeba mieć spore doświadczenie i jeżeli komuś się wydaje, że to takie proste to jest w błędzie. Oczywiście zawsze można pójść na całość i spróbować szczęścia, lecz zbyt duża pewność siebie może okazać się tragiczna w skutkach. Zdani na intuicję i własne, mocno ograniczone umiejętności zaczynaliśmy naszą przygodę małymi kroczkami, lecz Pajero jest tak zaskakująco dobre, że żadna przeszkoda nie jest mu straszna.

Już po krótkim czasie okazało się, że praktycznie nie jest w stanie go zatrzymać ani głębokie błoto, piach czy nawet bardzo strome pagórki. Mitsubishi oczywiście posiada napęd na cztery koła, ale można go odłączyć np. podczas jazdy po suchym asfalcie, co ogranicza zużycie paliwa. Pajero posiada także blokadę centralnego i tylnego mechanizmu różnicowego oraz reduktor. W przypadku, gdy jednak przecenimy swoje umiejętności możemy skorzystać z wyciągarki, której na szczęście nie musieliśmy używać.

P1140502 P1140527 P1140529

Całkowicie inne spojrzenie na otaczający nas motoryzacyjny świat

Pajero przewróciło mój motoryzacyjny świat do góry nogami. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. W tym aucie człowiek zmienia swoje podejście do jazdy. Przestajemy nagle zwracać uwagę na wysokie krawężniki, dziurawe drogi i zaczynamy się rozglądać za jakimiś kałużami, a najlepsze, na co możemy natrafić to błoto. Im go więcej, tym lepiej. Na co dzień przecież staramy się, aby nasz samochód był zawsze czysty i omijamy wszelkie przeszkody, jednak w tym Japończyku przestaje nas interesować zwykłe przemieszczanie się z punktu A do B.

Zaczynamy w myślach szukać alternatywy do oklepanych tras, którymi jeździmy na co dzień. Mamy ochotę zjechać gdzieś w bok i sprawdzić co się stanie. Mitsubishi prowokuje nas na każdym kroku, bo mamy świadomość, że każda trasa jest w nim do przebycia. Przyznam szczerze, że kiedy siadałem za kółkiem szukałem miejsc gdzie można by sprawdzić jego możliwości. Auto w każdej sytuacji spisywało się na medal i nigdy nie sądziłem że może dawać taką frajdę z jazdy. Doświadczony kierowca na pewno będzie potrafił w pełni wykorzystać niesamowity potencjał, który w nim drzemie, lecz w naszych rękach również pokazał na co go stać, a stać na wiele.

P1140556

Na swoich terenowych oponach Pajero mknęło przez głębokie błoto niczym rozpędzony czołg, który nie ma zamiaru nawet na chwilę zwolnić tempa. Nic nie było w stanie go zatrzymać, czy wyprowadzić z równowagi. Nawet zabłocony i stromy wał przeciwpowodziowy nie stanowił żadnej przeszkody. Dla kogoś, kto na co dzień porusza się tylko po zwykłych drogach będzie to szok, a jazda po asfalcie testowanym Mitsubishi Pajero to zwykła nuda.

P1140564 P1140526 P1140428

W bliskości z naturą – Pajero Ci to umożliwi

W tego typu samochodach najlepszy jest sam kontakt z naturą, o ile można tak powiedzieć, ale trzeba przecież wysiąść z pojazdu, ocenić sytuację, czy zdjąć z drogi jakąś przeszkodę. Podoba mi się cała ta otoczka związana z wyprawą, podziwianie okolicy, integracja z pasażerem, który czasem jest naszym pilotem oraz doradcą.

Zawsze chciałem tego zasmakować i z ręką na sercu powiem, że byłem zachwycony. Osoby, które nie miały okazji doświadczyć tej nieco innej adrenaliny, bo przecież nie związanej z szybką i niebezpieczną jazdą będą się krzywić i marudzić, że to niby nudne i nieciekawe. Wiem, bo słyszałem nie raz takie opinie wśród znajomych, ale prawda jest taka, że kto nie spróbował bakcyla nie złapie.

Ogromną zaletą takiej jazdy jest także fakt, iż mimo pozornie małej prędkości można czuć emocje bez obawy utraty prawa jazdy i ryzykowania życia swojego i innych, co niestety dość często widuje się na naszych drogach. Prawdziwy miłośnik motoryzacji powinien docenić piękno zarówno aut sportowych, kultowych klasyków jak i wręcz nieograniczony potencjał terenówek z prawdziwego zdarzenia. Takim właśnie pojazdem z pewnością jest Mitsubishi Pajero w wersji „ADVENTURE”. Przygoda gwarantowana, zdecydowanie polecam.

Galeria zdjęć

More in Motoryzacja