Basen w ogrodzie wygląda jak symbol udanego życia, dopóki nie trzeba wyławiać z niego liści, szorować ścian i usuwać piasku zalegającego na dnie. Nagle prywatna strefa relaksu zaczyna przypominać kolejne miejsce pracy. ECOVACS ULTRAMARINE P1 ma ograniczyć tę najmniej atrakcyjną część posiadania basenu do kilku prostych czynności. Bezprzewodowy robot samodzielnie porusza się po dnie, wspina na ściany i filtruje wodę z wydajnością przekraczającą 18 tysięcy litrów na godzinę. Na jednym ładowaniu może pracować nawet przez trzy godziny, a producent deklaruje pokrycie powierzchni do 180 m². Cena wynosi 2399 zł, więc zamiast kolejnej zabawki do ogrodu otrzymujemy sprzęt, który powinien realnie odzyskać dla właściciela kilka godzin wolnego czasu.

ECOVACS ULTRAMARINE P1 wkracza do ogrodu
Roboty sprzątające przeszły długą drogę. Najpierw jeździły chaotycznie po salonach, odbijając się od mebli. Później zaczęły mapować mieszkania, myć podłogi, opróżniać własne zbiorniki i rozpoznawać pozostawione na ziemi przedmioty. Następnie automatyzacja przeniosła się na trawniki, gdzie roboty koszące powoli zastępują tradycyjne kosiarki.
Teraz podobna zmiana dociera do prywatnych basenów. ECOVACS ULTRAMARINE P1 nie jest sprzętem dla każdego, ponieważ nie każdy ma w ogrodzie kilkadziesiąt tysięcy litrów wody i problem z regularnym czyszczeniem niecki. Dla właściciela basenu może jednak pełnić podobną funkcję jak robot odkurzający w domu: nie zastąpi całej pielęgnacji, ale przejmie najbardziej monotonną i czasochłonną część pracy.
Urządzenie porusza się bez przewodu, który mógłby ograniczać jego zasięg albo plątać się podczas wykonywania kolejnych przejazdów. Wystarczy umieścić je w wodzie i uruchomić odpowiedni program. To ważne, bo urządzenie przeznaczone do ułatwiania życia nie powinno wymagać półgodzinnego przygotowania przed każdym użyciem.

Ponad 18 tysięcy litrów wody na godzinę
Podstawą działania robota jest technologia ssania UltraPure. Jej wydajność wynosi 4800 GPH, czyli około 18 170 litrów na godzinę. Wysoka wartość sama w sobie nie gwarantuje idealnie czystego basenu, ale pokazuje, że nie mamy do czynienia z niewielkim odkurzaczem zanurzonym przypadkowo w wodzie.
Silnik współpracuje z kanałem przepływowym S-flow, którego konstrukcja ma ograniczać ryzyko powstawania zatorów. ECOVACS ULTRAMARINE P1 powinien dzięki temu radzić sobie zarówno z piaskiem i drobnym osadem, jak i większymi liśćmi czy fragmentami roślin przyniesionymi przez wiatr.
Zebrane zabrudzenia trafiają do dwuwarstwowego filtra. Zewnętrzna część ma oczka o wielkości 180 mikrometrów i odpowiada za większe elementy. Wewnętrzny filtr o dokładności 3 mikrometrów przechwytuje znacznie drobniejsze cząsteczki.
Według producenta system wychwytuje ponad dziesięć rodzajów zanieczyszczeń, a deklarowana skuteczność zbierania sięga 99 proc. To dane laboratoryjne, które dopiero praktyczne testy pozwolą zweryfikować w basenie pełnym piasku, pyłków, liści i pozostałości kosmetyków do opalania. Sama konstrukcja filtra wygląda jednak rozsądnie, szczególnie jeśli zależy nam nie tylko na zebraniu dużych śmieci, ale również drobnego osadu.

Cztery szczotki czyszczą dno i ściany basenu
Samo zasysanie wody nie wystarczyłoby do usunięcia zabrudzeń przyklejonych do powierzchni. Dlatego ECOVACS ULTRAMARINE P1 został wyposażony w cztery niezależnie pracujące szczotki rolkowe. Dwie znajdują się z przodu, a dwie z tyłu urządzenia.
Takie rozwiązanie ma zapewniać ciągły kontakt szczotek z czyszczoną powierzchnią niezależnie od kierunku jazdy. Robot nie tylko zbiera luźne zabrudzenia, ale również czyści dno i ściany. Jest to szczególnie istotne w miejscach, w których powstaje śliski nalot, a samo filtrowanie wody nie przynosi wystarczającego rezultatu.
Gąsienicowy układ jezdny pozwala urządzeniu poruszać się po powierzchniach wykonanych między innymi z włókna szklanego oraz wykończonych drobnymi kamyczkami. Robot ma radzić sobie z dnem, pochyłościami, zanurzonymi platformami i pionowymi ścianami.
Może też pokonywać przeszkody o wysokości do 5,5 cm. Oznacza to, że odpływ, niewielki próg czy wystająca lampa nie powinny automatycznie kończyć cyklu czyszczenia utknięciem urządzenia w jednym miejscu.

ECOVACS ULTRAMARINE P1 pracuje nawet trzy godziny
Wbudowany akumulator litowy ma pojemność 5200 mAh. W trybie Eco ECOVACS ULTRAMARINE P1 może działać do trzech godzin i pokryć powierzchnię sięgającą 180 m² na jednym ładowaniu.
To wynik, który powinien wystarczyć do obsługi większości prywatnych basenów. Duże znaczenie będzie jednak miała złożoność niecki, liczba przeszkód, wybrany tryb oraz poziom zabrudzenia. Płaskie, prostokątne dno jest znacznie łatwiejszym środowiskiem niż basen z kilkoma poziomami, schodami i nietypowymi załamaniami.
Obudowa spełnia wymagania klasy IP68, co w urządzeniu pracującym pod wodą jest oczywiście koniecznością, a nie luksusowym dodatkiem. Producent zwraca też uwagę na odporność materiałów na chlor, promieniowanie UV, korozję i typowe zużycie eksploatacyjne.
Całość opisano jako 10-stopniowy system Durability. Pod tą nazwą kryją się między innymi zabezpieczenia konstrukcyjne, uszczelnienie podzespołów, ochrona przed blokowaniem oraz rozwiązania ułatwiające czyszczenie kosza filtrującego. W praktyce najważniejsze będzie to, jak urządzenie zniesie kilka sezonów regularnej pracy w chlorowanej wodzie i przechowywania w ogrodowych warunkach.

Pierwsze roboty odkurzające często poruszały się losowo, licząc, że po odpowiednio długim czasie przypadkiem dotrą do większości powierzchni. W basenie takie podejście oznaczałoby wielokrotne przejazdy po tych samych fragmentach i pomijanie innych.

ECOVACS ULTRAMARINE P1 wykorzystuje system SmartNavi współpracujący z czujnikiem IMU. Robot śledzi swoją pozycję, analizuje sposób poruszania się i planuje trasy czyszczenia. Ma dzięki temu ograniczać niepotrzebne przejazdy, unikać kolizji i skuteczniej pokrywać całą powierzchnię.
Producent deklaruje do 99 proc. skuteczności pokrycia. Warto jednak odróżnić pokrycie powierzchni od skuteczności usuwania każdego rodzaju zabrudzeń. Robot może dojechać do danego miejsca, ale rezultat nadal będzie zależał od materiału niecki, rodzaju osadu i siły jego przywierania.

Mimo to uporządkowana nawigacja jest jednym z najważniejszych elementów całej konstrukcji. Mocne ssanie niewiele daje, jeżeli urządzenie przez godzinę krąży wokół jednego odpływu.
Sterowanie aplikacją i kilka trybów pracy
Obsługa odbywa się za pośrednictwem aplikacji, w której można wybierać tryby czyszczenia i dopasowywać harmonogram do aktualnych potrzeb. Innego programu wymaga szybkie zebranie liści z dna, a innego dokładne czyszczenie całej niecki wraz ze ścianami.

Zdalne sterowanie nie jest tu tylko technologicznym dodatkiem. Basen może mieć różne strefy, platformy, nachylenia i miejsca bardziej podatne na gromadzenie zabrudzeń. Możliwość zmiany ustawień bez wyciągania urządzenia z wody powinna ułatwiać codzienną eksploatację.

Po zakończeniu pracy nadal trzeba wyjąć robota, opróżnić filtr i przygotować go do kolejnego cyklu. ECOVACS ULTRAMARINE P1 nie jest więc całkowicie autonomicznym systemem, który przez całe lato można pozostawić bez nadzoru. Usuwa jednak konieczność ręcznego prowadzenia szczotki i odkurzacza po całej powierzchni basenu.
2399 zł za koniec z ręcznym szorowaniem basenu
ECOVACS ULTRAMARINE P1 kosztuje 2399 zł i jest już dostępny w oficjalnej sprzedaży. To cena porównywalna z zaawansowanym robotem sprzątającym do domu albo podstawowym robotem koszącym. Zakup trudno więc traktować jak drobny dodatek do basenowej chemii.
Opłacalność zależy przede wszystkim od wielkości basenu i częstotliwości jego użytkowania. Przy niewielkiej, sezonowej konstrukcji rozstawianej na kilka tygodni w roku ręczne czyszczenie może nadal być bardziej racjonalne. W przypadku dużej, stałej niecki sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Regularne szorowanie dna oraz ścian zajmuje czas, wymaga wysiłku i często jest odkładane do momentu, gdy zabrudzenia stają się naprawdę widoczne.

Robot nie zastąpi kontroli jakości wody, dozowania chemii ani obsługi systemu filtracyjnego. Przejmuje jednak fizyczne usuwanie zabrudzeń z powierzchni, czyli zadanie najbardziej niewdzięczne.
ECOVACS ULTRAMARINE P1 jest więc sprzętem dla osoby, która nie kupiła basenu po to, by spędzać weekend z teleskopowym kijem i szczotką. Cena nie jest niska, ale przy regularnym użytkowaniu urządzenie może zwrócić się w najcenniejszej walucie właściciela domu: czasie, którego nie trzeba już poświęcać na sprzątanie.
Przy okazji zobacz inne nasze artykuły z kategorii ogród.