Nowa Dacia Spring rozpoczyna drugi rozdział historii jednego z najtańszych elektryków na europejskim rynku. Samochód zachował nazwę, ale technicznie mamy do czynienia z zupełnie nową konstrukcją. Druga generacja powstała na platformie RGEV small Grupy Renault, jest szersza od poprzednika o 18 cm i będzie produkowana w Europie, w słoweńskim Novo Mesto. Pod maską nie ma już oczywiście klasycznego silnika, bo napęd zapewnia jednostka elektryczna o mocy 80 KM i momencie 175 Nm. Akumulator LFP ma 27,5 kWh pojemności użytkowej i zapewnia do 250 km zasięgu WLTP. Maksymalna prędkość wynosi 130 km/h, a sprint do setki zajmuje 12,1 sekundy. To nadal ma być proste, miejskie auto elektryczne, tylko znacznie nowocześniejsze niż wcześniej.

Nowa Dacia Spring jest większa i powstała od zera
Pierwsza generacja Springa była samochodem bardzo prostym. Właśnie ta prostota stała się jednym z powodów jego popularności. Dacia nie próbowała udawać, że ma do czynienia z małym odpowiednikiem znacznie droższych elektryków, tylko zaoferowała auto do codziennych dojazdów w możliwie przystępnej formie.

Nowa Dacia Spring zachowuje to podejście, ale technicznie zaczyna od nowa. Samochód został zbudowany na platformie RGEV small opracowanej przez Grupę Renault. Nadwozie jest aż o 18 cm szersze niż wcześniej, co ma poprawić proporcje samochodu i zwiększyć ilość miejsca w kabinie. To ważna zmiana, bo poprzedni Spring był naprawdę wąskim autem i dało się to odczuć szczególnie przy jeździe w kilka osób.
Nowa platforma pozwoliła również wykorzystać nowsze technologie elektryczne koncernu. Co ciekawe, Spring jest pierwszym modelem Dacii przygotowanym w ramach nowych programów rozwojowych Grupy Renault, których celem jest skrócenie projektowania samochodu do mniej niż dwóch lat i jednoczesne ograniczenie kosztów.

Produkcja wraca do Europy
Jedną z najważniejszych zmian jest miejsce produkcji. Nowa Dacia Spring będzie powstawała w Novo Mesto w Słowenii. To istotne, ponieważ poprzednia generacja była produkowana poza Europą. Dacia tym samym zmienia nie tylko sam samochód, ale również zaplecze produkcyjne.
Marka planuje wprowadzić więcej samochodów elektrycznych. Do 2030 roku chce mieć w ofercie cztery modele w pełni elektryczne, a Spring jest pierwszym z tej nowej serii.
Nie oznacza to jednak, że nowa generacja nagle próbuje walczyć z większymi i znacznie droższymi elektrykami. Nadal mówimy o samochodzie segmentu A, którego głównym środowiskiem będzie miasto.

80 KM i 250 km zasięgu
Napęd Nowej Dacii Spring rozwija 60 kW, czyli 80 KM, oraz 175 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 12,1 sekundy, a prędkość maksymalna została ograniczona do 130 km/h. To nie są wartości, które będą robić furorę na papierze, ale Spring nie powstał po to, żeby imponować osiągami.

Z danych zebranych z poprzedniej generacji wynika, że jej użytkownicy pokonywali średnio 34 km dziennie ze średnią prędkością około 34 km/h. Aż 75% ładowań odbywało się w domu.W tym kontekście akumulator LFP o pojemności użytkowej 27,5 kWh i zasięg do 250 km WLTP wyglądają całkiem logicznie. Dacia zakłada, że większości użytkowników wystarczy jedno ładowanie tygodniowo.
I właśnie takie podejście jest sensowne w małym elektryku. Zamiast wozić codziennie ciężką baterię wystarczającą na 500–600 km, samochód dostaje pakiet dopasowany do realnego sposobu użytkowania.

Nowa Dacia Spring naładuje się również z gniazdka
Standardowa ładowarka pokładowa ma moc 6,6 kW. Zwykłe domowe gniazdko pozwala uzupełnić energię od 15 do 80% w około 9 godzin. Wzmocnione gniazdo skraca ten czas do 5 godzin i 40 minut, a wallbox 7 kW do 2 godzin i 55 minut.
Opcjonalnie Nowa Dacia Spring może dostać ładowarkę AC 11 kW oraz możliwość szybkiego ładowania DC z mocą 50 kW. W tym drugim przypadku przejście od 15 do 80% ma zajmować około 28 minut.
50 kW brzmi dzisiaj skromnie obok samochodów przyjmujących 150, 200 czy nawet więcej kilowatów, ale przy baterii 27,5 kWh nie potrzeba ogromnej mocy, żeby postój był relatywnie krótki.

W środku jest więcej nowoczesności, ale nadal bez przesady
Kabina również została mocno zmieniona. Wszystkie wersje dostaną cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 7 cali, a w bogatszej odmianie journey znajdzie się system Media Nav Live z ekranem dotykowym 10,1 cala. Obsługuje on bezprzewodowo Apple CarPlay i Android Auto.

W prostszej wersji expression Dacia nadal wykorzystuje ciekawy pomysł Media Control. Telefon może stać się głównym elementem multimediów po połączeniu z aplikacją, a samo urządzenie umieszczamy w przygotowanym uchwycie na desce rozdzielczej.

Nowa Dacia Spring dostała również kartę hands free w wersji journey, kamerę cofania, elektryczny hamulec postojowy i czujniki cofania. Promień skrętu wynosi 4,95 m, co jest niewielką wartością jak na samochód tej klasy i powinno ułatwiać poruszanie się po ciasnych ulicach oraz parkingach.

Jest też przycisk, który może uratować sporo nerwów
Ciekawym rozwiązaniem jest My Safety. Przycisk pozwala jednym ruchem przywrócić indywidualnie ustawioną konfigurację systemów wspomagania po uruchomieniu samochodu.

To może brzmieć jak detal, ale w nowych samochodach, które przy każdym uruchomieniu aktywują zestaw obowiązkowych asystentów, możliwość szybkiego powrotu do preferowanych ustawień potrafi znacząco poprawić komfort codziennego użytkowania.
I dobrze, że Dacia poszła właśnie w takie rozwiązanie, zamiast zmuszać kierowcę do przeklikiwania się przez kolejne poziomy menu za każdym razem po włączeniu auta.

Nowa Dacia Spring nadal ma być przede wszystkim rozsądna
Najważniejsze w tej premierze jest chyba to, czego Dacia nie zrobiła. Nie próbowała zrobić z małego Springa luksusowego elektryka z ogromnym akumulatorem, 300 KM i ekranem przez całą deskę rozdzielczą. Nowa Dacia Spring nadal ma być prostym samochodem do miasta i codziennych dojazdów, ale teraz dostaje nowocześniejszą platformę, większe nadwozie, 80 KM, do 250 km zasięgu, baterię LFP i sensowniejsze multimedia.
To podejście ma swoją logikę. Jeżeli użytkownik pokonuje około 30–40 km dziennie, naprawdę nie potrzebuje 90-kWh baterii ani 500 km zasięgu. Potrzebuje auta, które jest tanie, proste w obsłudze i można je podłączyć wieczorem do ładowania bez większego planowania.

I właśnie dlatego najważniejszej informacji nadal brakuje — ceny. Dacia nie podaje jej jeszcze, a to właśnie ona zdecyduje, czy Nowa Dacia Spring pozostanie jednym z najbardziej racjonalnych elektryków do miasta, czy po prostu stanie się kolejnym małym EV. Technicznie nowa generacja wygląda znacznie dojrzalej niż poprzednia. Teraz wszystko zależy od tego, ile Dacia za nią zażąda.
Przy okazji zobacz również nasze testy samochodów.