DKMS i InPost. Paczkomat może pomóc uratować komuś życie

Rejestracja w bazie potencjalnych dawców szpiku nie jest skomplikowana, ale każda dodatkowa czynność potrafi sprawić, że ktoś odłoży ją „na później”. Dlatego współpraca DKMS i InPost może mieć większe znaczenie, niż sugeruje sama techniczna zmiana sposobu odsyłania pakietu. Po zamówieniu zestawu do domu, wykonaniu wymazu i wypełnieniu formularza wystarczy udać się do dowolnego Paczkomatu. Zwrot jest bezpłatny i można przygotować go przez aplikację lub stronę internetową. Fundacja DKMS ma obecnie w swojej bazie ponad 2,2 mln potencjalnych dawców, a ponad 17,5 tys. z nich pomogło już pacjentom w Polsce i na świecie. Jednocześnie na świecie zarejestrowanych jest około 44 mln potencjalnych dawców, a mimo to część chorych nadal nie znajduje osoby zgodnej genetycznie. Właśnie dlatego każda nowa rejestracja ma znaczenie.
DKMS i InPost DKMS i InPost
DKMS i InPost

DKMS i InPost uruchamiają rozwiązanie, które może wyraźnie uprościć rejestrację potencjalnych dawców szpiku. Osoba, która zamówi bezpłatny pakiet rejestracyjny Fundacji DKMS, po wykonaniu wymazu z wewnętrznej strony policzka i wypełnieniu formularza może teraz odesłać go bezpłatnie przez dowolny Paczkomat. Nadanie odbywa się przez aplikację InPost Mobile albo serwis SzybkieZwroty.pl.

DKMS i InPost
DKMS i InPost

Pakiet nie wymaga specjalnych warunków transportu ani przechowywania. To ważne, bo w Polsce każdego roku diagnozuje się około 15 tysięcy przypadków nowotworów krwi, a dla części pacjentów przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych od niespokrewnionego dawcy może być jedyną szansą na leczenie. W bazie Fundacji DKMS jest już ponad 2,2 mln potencjalnych dawców, ale wciąż nie każdy pacjent znajduje zgodnego „bliźniaka genetycznego”. Im łatwiejsza rejestracja, tym większa szansa, że kolejna potrzebna osoba faktycznie trafi do bazy.

DKMS i InPost upraszczają rejestrację potencjalnych dawców

Schemat jest prosty. Najpierw na stronie Fundacji DKMS zamawia się bezpłatny pakiet rejestracyjny do domu. Po jego otrzymaniu trzeba pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka oraz wypełnić formularz. Do tej pory kolejnym krokiem było odesłanie pakietu do Fundacji.

Teraz DKMS i InPost dodają możliwość zrobienia tego bezpłatnie za pośrednictwem dowolnego urządzenia Paczkomat. Nadanie można przygotować na dwa sposoby: przez aplikację InPost Mobile albo poprzez serwis SzybkieZwroty.pl. Użytkownik otrzymuje kod nadania lub potwierdzenie zwrotu na adres e-mail.

Sam pakiet nie wymaga specjalnych warunków przechowywania czy transportu. To pozornie niewielka zmiana, ale właśnie takie uproszczenia mogą mieć znaczenie w przypadku procesu, który powinien być możliwie łatwy od początku do końca.

Zamówienie pakietu to dopiero pierwszy krok

Samo zamówienie zestawu rejestracyjnego nie oznacza jeszcze, że dana osoba trafia do bazy potencjalnych dawców. Pakiet musi wrócić do Fundacji DKMS, aby proces rejestracji mógł zostać zakończony. I właśnie ten etap ma teraz stać się prostszy.

Paczkomaty są dla wielu osób częścią codziennej rutyny. Odbieramy z nich zakupy, nadajemy zwroty i wysyłamy paczki. Włączenie tego samego mechanizmu do procesu rejestracji potencjalnego dawcy usuwa konieczność szukania innej metody wysyłki.

Dla DKMS i InPost znaczenie ma więc nie samo uruchomienie kolejnej funkcji logistycznej, ale zwiększenie szansy, że zamówiony pakiet faktycznie zostanie wypełniony i odesłany.

DKMS i InPost
DKMS i InPost

15 tysięcy diagnoz rocznie w Polsce

Skala problemu pokazuje, dlaczego każda dodatkowa osoba w bazie może mieć znaczenie. Według danych przytoczonych przez Fundację DKMS każdego roku w Polsce diagnozuje się około 15 tysięcy przypadków nowotworów krwi. Dla części pacjentów przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych od niespokrewnionego dawcy pozostaje jedną z kluczowych możliwości leczenia.

Na całym świecie w bazach znajduje się około 44 mln potencjalnych dawców, ale mimo tak ogromnej liczby nie każdy pacjent znajduje osobę odpowiednio zgodną genetycznie. Powód jest prosty: zgodność nie polega na znalezieniu kogokolwiek chętnego do pomocy. Potrzebny jest odpowiedni „bliźniak genetyczny”, a jego znalezienie może być trudne.

Dlatego im większa i bardziej zróżnicowana baza, tym większa szansa na odnalezienie właściwej osoby.

W Polsce zarejestrowanych jest już ponad 2,2 mln osób

Fundacja DKMS prowadzi największy w Polsce Ośrodek Dawców Szpiku. W jej bazie znajduje się obecnie ponad 2,2 mln potencjalnych dawców, a ponad 17 500 osób oddało już krwiotwórcze komórki macierzyste lub szpik pacjentom w Polsce i innych krajach. To pokazuje, że skala zaangażowania w Polsce jest już bardzo duża.

Jednocześnie nawet tak rozbudowana baza nie oznacza, że można przestać szukać kolejnych osób. Każdy nowy zarejestrowany potencjalny dawca to kolejna kombinacja cech genetycznych, która w przyszłości może okazać się zgodna z konkretnym pacjentem.

Dlatego współpraca DKMS i InPost skupia się nie tylko na logistyce, ale również na zachęcaniu kolejnych osób do świadomej rejestracji.

DKMS i InPost
DKMS i InPost

„Daj się znaleźć”

Wraz z uruchomieniem bezpłatnego zwrotu pakietów przez Paczkomaty startuje kampania edukacyjno-społeczna „Daj się znaleźć”. Jej nazwa odnosi się bezpośrednio do idei poszukiwania zgodnego dawcy dla pacjenta, który potrzebuje przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych.

Osoby, które chcą zarejestrować się jako potencjalni dawcy i skorzystać z nowej formy bezpłatnego odesłania pakietu przez Paczkomat, mogą dołączyć do akcji na stronie Fundacji DKMS. Partnerzy chcą również prowadzić działania edukacyjne w swoich kanałach oraz mediach społecznościowych. Cel jest prosty: pokazać, że proces rejestracji nie musi być skomplikowany i że dziś można przejść jego kolejne etapy bez dużego wysiłku organizacyjnego.

To rozsądny kierunek, bo przy takich inicjatywach sama świadomość istnienia bazy nie zawsze wystarcza. Znaczenie ma również to, czy osoba zainteresowana rejestracją rzeczywiście przejdzie cały proces.

DKMS i InPost
DKMS i InPost

DKMS i InPost wykorzystują coś, co Polacy już dobrze znają

Najciekawsze w tej współpracy jest to, że nie wymaga ona od użytkownika uczenia się nowego systemu. Paczkomaty są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów polskiej infrastruktury logistycznej. Na koniec drugiego kwartału 2026 roku Grupa InPost posiadała ponad 98 tys. punktów out-of-home w dziewięciu krajach, z czego blisko 69 tys. stanowiły urządzenia Paczkomat.

W przypadku polskiego użytkownika najważniejsze jest jednak coś znacznie prostszego: urządzenie często znajduje się niedaleko domu, pracy, sklepu czy miejsca codziennych zakupów. Dzięki temu skorzystanie z Paczkomatu nie wymaga planowania dodatkowej wizyty ani zmiany codziennych przyzwyczajeń.

To sprawia, że odesłanie pakietu rejestracyjnego może stać się kolejną zwyczajną czynnością wykonywaną przy okazji.

Mała zmiana, która może mieć duże znaczenie

Nie jest to spektakularna technologiczna premiera ani nowa funkcja, która zmienia sposób korzystania z Paczkomatów. Ale właśnie dlatego ta współpraca jest ciekawa. DKMS i InPost wykorzystują istniejącą infrastrukturę do uproszczenia procesu, który z punktu widzenia potencjalnego dawcy powinien być możliwie łatwy. Zamawiasz pakiet, wykonujesz wymaz, wypełniasz formularz i przy okazji codziennych spraw odnosisz przesyłkę do Paczkomatu. Całość jest bezpłatna.

Oczywiście samo zarejestrowanie się w bazie nie oznacza, że dana osoba kiedykolwiek zostanie poproszona o oddanie komórek macierzystych lub szpiku. Oznacza jednak gotowość do tego, by w przyszłości zostać sprawdzonym pod kątem zgodności z pacjentem. A przy milionach osób w bazach nadal zdarzają się chorzy, dla których odpowiedniego dawcy nie udaje się znaleźć.

Jeżeli więc prostsze odesłanie pakietu sprawi, że więcej osób rzeczywiście zakończy rejestrację, zwykły Paczkomat może stać się częścią czegoś znacznie ważniejszego niż kolejna dostawa zakupów.

Przy okazji zobacz inne nasze artykuły w kategorii zdrowie.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama