830 km Skodą Octavia Combi do Berlina. Diesel ma wielki sens

Podróż na targi IFA w Berlinie oznaczała dla nas około 830 kilometrów w jedną stronę. Skoda Octavia Combi z dieslem 2.0 TDI i w wersji Sportline Tech miała więc idealne warunki, żeby pokazać, czy nadal jest jednym z tych samochodów, którymi po prostu chce się jechać daleko.
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Są samochody, które robią świetne pierwsze wrażenie na parkingu, i takie, które zaczyna się naprawdę doceniać dopiero po kilku godzinach za kierownicą. Skoda Octavia Combi zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Przed nami było około 830 kilometrów do Berlina, bagażnik wypełniony sprzętem i kilka godzin autostradowej jazdy. Po takiej trasie trudno już oceniać samochód wyłącznie przez pryzmat katalogu.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

830 kilometrów mówi o samochodzie więcej niż pół godziny po mieście

Do Berlina nie mam szczególnie blisko. W naszym przypadku podróż na targi IFA oznacza około 830 kilometrów w jedną stronę, a więc dystans wystarczający, żeby bardzo szybko zweryfikować wszystkie hasła dotyczące komfortu, oszczędności czy praktyczności samochodu. Można oczywiście zrobić kilka zdjęć auta na parkingu, przejechać kilkadziesiąt kilometrów i powiedzieć, że fotele są wygodne. Zupełnie inaczej patrzy się jednak na samochód po kilku godzinach spędzonych za jego kierownicą.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Tym razem w drogę ruszyliśmy Skodą Octavią Combi 2.0 TDI w wersji Sportline Tech. To konfiguracja, która już na papierze wygląda jak stworzona do pokonywania dużych odległości. Mamy diesla, nadwozie kombi, dużo miejsca i wyposażenie, które zamiast efektownie wyglądać w konfiguratorze, ma przede wszystkim ułatwiać codzienną jazdę. Berlin okazał się bardzo dobrym miejscem, żeby to wszystko sprawdzić. I właściwie już po pierwszej części trasy wiedziałem, że Octavia nadal doskonale rozumie swoją rolę.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Nie jest Mercedesem Klasy S. I bardzo dobrze

Zacznijmy od jednej rzeczy. Nie będę próbował przekonywać, że komfort jazdy Octavią można zestawiać z tym, co znam chociażby z Mercedesa Klasy S. To zupełnie inna liga cenowa, inne założenia i inny klient. Nawet Mercedes Klasy E jest samochodem bardziej wyrafinowanym pod względem izolowania kierowcy i pasażerów od świata zewnętrznego. Tylko że właśnie dlatego Octavia robi tak dobre wrażenie.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Patrząc na jej cenę i na to, co otrzymujemy w zamian, poziom komfortu podczas długiej podróży naprawdę trudno krytykować. Pozycja za kierownicą jest naturalna, fotele nie zaczynają przeszkadzać po kilku godzinach, zawieszenie dobrze radzi sobie z typowymi nierównościami, a samochód przy autostradowych prędkościach zachowuje spokój. Nie ma tu poczucia walki z autem czy ciągłego korygowania toru jazdy. Ustawiamy się na trasie, nabieramy prędkości z włączonym aktywnym tempomatem i pokonujemy kolejne kilometry.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

W długiej podróży właśnie tego oczekuję. Nie potrzebuję, żeby samochód przez osiem godzin nieustannie przypominał mi o swoim istnieniu, co w przypadku azjatyckich marek jest już czymś oczywistym. Ma być przewidywalny, wygodny i nie męczyć. Octavia w dieslu dokładnie taka jest.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

2.0 TDI i około 5 litrów. Tutaj diesel przypomina, dlaczego jeszcze nie powiedział ostatniego słowa

Przy dzisiejszych cenach paliwa jeden z najprzyjemniejszych momentów podczas jazdy pojawia się wtedy, gdy spoglądamy na komputer pokładowy i widzimy wynik zaczynający się od cyfry pięć.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Przy jeździe z prędkością około 120 km/h Skoda Octavia z silnikiem 2.0 TDI potrafiła zużywać w okolicach 5 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów. Łącznie, po 2000 kilometrach spalanie wynosiło 5,2 litra. Coś wspaniałego, bo przecież jechałem drogami ekspresowymi, autostradami i bardzo rzadko drogami krajowymi. Przy samochodzie tej wielkości, z bagażami i podczas normalnej podróży jest to wynik, obok którego trudno przejść obojętnie.

I właśnie na takich trasach najlepiej widać, dlaczego diesel wciąż ma ogromny sens dla konkretnej grupy kierowców. Nie twierdzę oczywiście, że jest odpowiedzią na potrzeby każdego. Jeżeli ktoś porusza się przede wszystkim po mieście i robi kilka tysięcy kilometrów rocznie, wybór może wyglądać zupełnie inaczej. Octavia też to pokazała, bo w takich warunkach potrafiła spalić 7 – 9 litrów w zależności od natężenia ruchu. Jeżeli jednak regularnie pokonujemy po kilkaset kilometrów, dużo jeździmy autostradami albo samochód jest narzędziem pracy, trudno ignorować połączenie niskiego spalania i dużego zasięgu.

Na trasie do Berlina nie interesowało mnie szukanie ładowarki, planowanie dłuższych postojów czy zastanawianie się, jak bardzo wzrost prędkości odbije się na zasięgu. Wsiadam, jadę, zatrzymuję się wtedy, kiedy ja potrzebuję kawy, a nie wtedy, kiedy samochód potrzebuje energii. Dla jednych nie będzie to miało większego znaczenia. Dla innych pozostaje jednym z najmocniejszych argumentów za klasycznym dieslem. Ja jestem w tej drugiej grupie osób. Ktoś powie, że to staroświeckie. Ja powiem, że to wolność.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Kombi nadal potrafi więcej, niż sugeruje moda na SUV-y

IFA oznacza nie tylko ubrania na kilka dni. To również laptopy, aparaty, obiektywy, mikrofony, statywy i cały sprzęt, bez którego wyjazd redakcyjny nie miałby większego sensu. W takich chwilach człowiek zaczyna przypominać sobie, dlaczego klasyczne kombi przez lata było domyślnym wyborem kierowców potrzebujących naprawdę praktycznego samochodu. Octavia Combi jest po prostu duża tam, gdzie powinna być duża.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Miejsca w kabinie jest bardzo dużo zarówno z przodu, jak i z tyłu. Nie ma wrażenia, że przestronność kończy się wraz z zajęciem fotela kierowcy. Pasażerowie również mogą wygodnie spędzić kilka godzin w trasie, a bagażnik bez problemu przyjmuje rzeczy, które normalnie zmuszałyby nas do gry w motoryzacyjnego Tetrisa.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Co ważne, nie chodzi wyłącznie o samą pojemność. Kombi ma regularną przestrzeń bagażową, do której łatwo coś włożyć i równie łatwo później to wyjąć. W przypadku sprzętu fotograficznego czy walizek ma to większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Samochód może mieć imponującą liczbę litrów w tabelce, ale jeśli nadkola, opadająca linia dachu albo mały otwór załadunkowy utrudniają wykorzystanie przestrzeni, niewiele z tego wynika. W Octavii wszystko jest po prostu logiczne. To zresztą określenie, które podczas tego wyjazdu wracało mi do głowy wyjątkowo często.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Sportline wygląda dobrze, ale na szczęście nie zapomina o komforcie

Sportline sprawia również, że Octavia nie wygląda jak typowe flotowe kombi, które najchętniej zniknęłoby pomiędzy samochodami na parkingu. Stylistyczne dodatki i duże koła robią swoje, ale ważniejsze było dla mnie coś innego: sportowy charakter tej wersji nie zabił wygody.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

To częsty problem samochodów, które w usportowionej wersji otrzymują duże felgi, twardsze nastawy i nagle okazuje się, że efektownie wyglądające auto zaczyna męczyć na naszych drogach. Tutaj udało się zachować rozsądny kompromis. Octavia Sportline ma swój charakter, ale po kilkuset kilometrach nie marzymy o zamianie 18-calowych obręczy na koła z wysokim profilem opony. W środku również jest przyjemnie. Materiały w miejscach, których faktycznie dotykamy, wypadają dobrze, całość jest spasowana solidnie, a projekt wnętrza nie daje poczucia siedzenia w tanim samochodzie użytkowym.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Pakiet Tech jest jedną z tych opcji, przy których kalkulator działa na korzyść klienta

Testowany samochód został wyposażony w Pakiet Tech. I tutaj warto zatrzymać się na chwilę, bo jego sens nie sprowadza się wyłącznie do dopisania kilku ciekawych pozycji na liście wyposażenia. Pakiet kosztuje 7050 zł i obejmuje 18-calowe obręcze Lerna, system infotainment z 13-calowym ekranem i nawigacją oraz kamery Area View 360°. Gdyby próbować skompletować te elementy osobno, ich wartość wynosi około 14 tysięcy złotych. Mówimy więc o różnicy wynoszącej niemal 7 tysięcy złotych.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Oczywiście najłatwiej byłoby napisać, że skoro coś kosztuje połowę swojej katalogowej wartości, trzeba brać i nie zadawać pytań. Ja patrzę na to trochę inaczej. Pakiet wyposażenia ma sens przede wszystkim wtedy, gdy znajdujące się w nim elementy rzeczywiście wykorzystujemy. Tutaj trudno znaleźć coś, co podczas naszego wyjazdu byłoby wyłącznie ozdobą.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Duży, 13-calowy ekran jest bardzo wygodny podczas korzystania z nawigacji na kilkusetkilometrowej trasie. Informacje są czytelne i nie trzeba wpatrywać się w niewielki wyświetlacz. Kamery 360° mogą z kolei wydawać się gadżetem gdzieś na pustym parkingu, ale ich wartość rośnie błyskawicznie, gdy wjedziemy do Berlina i zaczniemy szukać miejsca parkingowego albo manewrować w ciasnym garażu. A felgi Lerna? One odpowiadają przede wszystkim za wygląd. Tyle że skoro przy okazji całego pakietu otrzymujemy je w cenie znacznie atrakcyjniejszej niż przy kompletowaniu wyposażenia pojedynczo, trudno mieć o to pretensje.

W przypadku testowanej Octavii Tech jest więc pakietem, który rzeczywiście warto brać pod uwagę przy konfiguracji samochodu. Zwłaszcza że dwa z jego trzech głównych elementów doceniłem dokładnie podczas takiej podróży, do jakiej Octavia wydaje się stworzona.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Matrix LED. Jedna z tych rzeczy, których zaczynasz brakować w innych samochodach

Spora część drogi przypadła również na jazdę po zmroku, a wtedy swoją wartość pokazały reflektory Matrix LED. To jest właśnie jeden z tych elementów wyposażenia, które na papierze mogą wyglądać jak kolejna pozycja w długiej tabeli, ale bardzo szybko przyzwyczajają kierowcę do dobrego. Szczerze? Ja sobie nie wyobrażam już życia bez nich i mój kolejny prywatny samochód będzie je musiał obowiazkowo posiadać.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Droga jest oświetlona szeroko i wyraźnie, samochód może skuteczniej wykorzystywać światła drogowe, a kierowca nie musi co chwilę wykonywać operacji włączania i wyłączania długich. Na kilkugodzinnej nocnej trasie różnica jest zauważalna. Nie chodzi tylko o to, że „lepiej widać”. Mniej wysilamy wzrok i możemy szybciej zauważyć to, co dzieje się na poboczu lub dalej przed samochodem. Gdy po takiej podróży przesiadamy się do auta z „normalnym” oświetleniem, nagle zaczynamy zastanawiać się, kto zgasił połowę reflektorów.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Po 830 kilometrach nadal miałem ochotę prowadzić

Dla mnie to chyba najlepsze podsumowanie komfortu tego samochodu. Po długiej podróży można wysiąść z auta z myślą, że na najbliższe kilka dni ma się już dość prowadzenia. Z Octavii wysiadłem zmęczony samym dystansem, bo fizyki nie oszukamy, ale nie zmęczony samochodem. To zasadnicza różnica.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Octavia nie próbuje udawać luksusowej limuzyny i bardzo dobrze. Zamiast tego daje kierowcy dokładnie to, czego potrzebuje w takim wyjeździe: dobre fotele, dużo przestrzeni, przewidywalne zachowanie na autostradzie, skuteczne oświetlenie, rozsądnie zaprojektowane wnętrze i jednostkę napędową, która przy spokojnej jeździe zużywa zaskakująco niewiele paliwa.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Dorzucamy do tego ogromny bagażnik i otrzymujemy samochód, którym można rano zawieźć dzieci do szkoły, po południu zrobić duże zakupy, a następnego dnia wrzucić do środka walizki i pojechać kilkaset kilometrów przez Europę.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Doskonale rozumiem rozumiem popularność Octavii

Skoda Octavia od lat jest jednym z tych samochodów, które bardzo często widzimy zarówno u klientów prywatnych, jak i we flotach firmowych. Można oczywiście powiedzieć, że wynika to z przyzwyczajeń rynku, rozpoznawalności marki czy rozsądnej wartości rezydualnej. Po przejechaniu nią kilkuset kilometrów mam jednak znacznie prostszą odpowiedź.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

To samochód, który jest po prostu bardzo dobry w byciu samochodem. Nie próbuje za wszelką cenę być SUV-em, sportowym coupe, mobilnym salonem ani technologicznym eksperymentem. Ma dużo miejsca, jest wygodny, świetnie sprawdza się w trasie, może zużywać około 5 litrów paliwa i daje kierowcy wyposażenie, które rzeczywiście pomaga podczas podróży.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech
Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Sportline Tech

Czy po podróży do Berlina uznałem Octavię za samochód ekscytujący? Niekoniecznie. Tylko że chyba nigdy nie taki był jej cel. Po 830 kilometrach znacznie ważniejsze jest to, że wysiadłem z niej i pomyślałem: spokojnie mógłbym jutro zrobić kolejne 830, a nawet i więcej. I być może właśnie na tym polega cały fenomen Octavii.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama