YANGWANG ALTIOR to chiński Rolls. Skusi Europę? Nie sądzę

YANGWANG ALTIOR jest najnowszą próbą pokazania, że chiński przemysł motoryzacyjny nie zamierza zatrzymać się na tańszych elektrykach i SUV-ach. Flagowa marka należąca do BYD stworzyła ogromną, czteroosobową limuzynę, która nie próbuje udawać europejskiego luksusu, lecz demonstracyjnie odwołuje się do chińskiej kultury, rzemiosła i estetyki.
YANGWANG ALTIOR YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Przez lata recepta na samochód z absolutnego szczytu rynku była dość prosta. Jeśli ktoś chciał luksusowej limuzyny i dysponował odpowiednio grubym portfelem, patrzył w stronę Rolls-Royce’a, Bentleya albo Mercedesa-Maybacha. Chińczycy najwyraźniej uznali jednak, że nie ma powodu, by ten układ trwał wiecznie. YANGWANG ALTIOR ma 5,6 metra długości, cztery silniki elektryczne, ponad 1000 km deklarowanego zasięgu w cyklu CLTC, aktywne zawieszenie, 39 głośników, prawdziwy metal, naturalne drewno, wełnę, jedwab i jadeit we wnętrzu. Potrafi nawet obrócić się w miejscu i awaryjnie utrzymać na wodzie. Technicznie brzmi więc jak samochód zbudowany według zasady „skoro możemy, to zróbmy wszystko”. Pytanie tylko, czy w świecie prawdziwego luksusu wszystko da się kupić technologią.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

YANGWANG ALTIOR wygląda tak, jak powinien wyglądać samochód za absurdalne pieniądze

Na razie nie znamy ceny ALTIOR-a i to jest ważne zastrzeżenie, bo bez niej trudno stwierdzić, jak bezpośrednio Chińczycy zamierzają uderzyć w europejską elitę. Przewidywana cena może wynieść nawet 1,2 mln zł, co może okazać się sporym problemem, gdyż w tej kwocie możemy wybierać w ofertach luksusowych marek premium. Sam samochód zdecydowanie nie wygląda jednak tak, jakby miał konkurować z dobrze wyposażoną Klasą E. Mierzy 5600 mm długości, 2030 mm szerokości, a rozstaw osi wynosi aż 3500 mm. Dla porównania: to już gabaryty świata, w którym właściciel częściej zastanawia się, kto będzie prowadził, niż gdzie zmieści dziecięcy fotelik.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Stylistyka jest monumentalna, momentami wręcz ostentacyjna, ale przy tej klasie samochodów trudno uznać to za wadę. Rolls-Royce Phantom również nie został zaprojektowany po to, żeby nie rzucać się w oczy. ALTIOR ma niemal pionowy przód, potężne proporcje i drzwi otwierane w przeciwnych kierunkach. Przednie otwierają się nawet pod kątem 80 stopni, tylne do 90 stopni. W drzwiach znalazły się także specjalnie zaprojektowane parasole. Oczywiście.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Różnica polega na tym, że Chińczycy nie próbują tutaj budować podróbki Phantoma. Inspiracją dla stylistyki było starożytne chińskie naczynie rytualne ding, a nawet emblemat marki nawiązuje do dawnego chińskiego pisma. Tylko, że ja patrząc na to auto widzę podobieństwo do innych marek. Drzwi otwierane jak w Rolls-Royce, masywne felgi z Maybacha, dwukolorowa karoseria – również brytyjska i niemiecka arystokracja. Niby mamy indywidualny projekt ale jednak ja dostrzegam mocne „zapatrzenie się” na projekty europejskie.

Luksus na chińskich zasadach

Ciekawie robi się po otwarciu drzwi. YANGWANG ALTIOR jest czteroosobowy i tył kabiny traktuje właściwie jak prywatny salon. Miejsca na nogi jest 1209 mm, pasażerowie mają do dyspozycji dwa rozbudowane fotele z funkcją pozycji zerowej grawitacji oraz mechaniczny masaż wykorzystujący cztery kuliste głowice.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Jednym przyciskiem można uruchomić cały tryb relaksacyjny. Fotele zmieniają pozycję, podnóżki się unoszą, rolety zamykają, światło staje się łagodniejsze, uruchamia się masaż, a system może dostosować również dźwięk i zapach we wnętrzu. Do tego dochodzi wysuwany z podsufitki ekran o przekątnej 21,4 cala, lodówki z przodu i z tyłu oraz zestaw audio Dynaudio Platinum Evidence wykorzystujący 39 głośników.

Tylko że prawdziwie ciekawie robi się dopiero przy detalach. Nawiewy ozdobiono żółtym jadeitem hetiańskim, tapicerka wykorzystuje tradycyjny haft z Suzhou, są naturalne gatunki drewna, skóra semi-anilinowa oraz dywaniki z czystej wełny. Metalowe przełączniki mają odpowiednio dobrany opór i dźwięk podczas obsługi.

Czy coś nam to przypomina? Oczywiście. Rolls-Royce od dekad przekonuje klientów, że luksus zaczyna się tam, gdzie przestaje mieć znaczenie koszt wykonania niewielkiego detalu. Bentley podobnie buduje swoją pozycję na rzemiośle i personalizacji, a Maybach sprzedaje bardziej dopracowaną, ekskluzywną wersję świata Mercedesa. Chińczycy doskonale rozumieją tę grę. Nie wystarczy więc przykleić ogromnego tabletu i powiedzieć, że samochód jest luksusowy. Trzeba jeszcze sprawić, żeby ktoś chciał dotykać przełącznika tylko dlatego, że przyjemnie pracuje.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Cztery silniki i obrót w miejscu, bo czemu nie?

W miejscu, w którym europejskie marki mogą zacząć nerwowo spoglądać w stronę Chin, znajduje się jednak technologia. YANGWANG należy do BYD, więc zaplecze do eksperymentowania z elektrycznym napędem jest tutaj ogromne.

YANGWANG ALTIOR wykorzystuje platformę e⁴ i cztery niezależnie sterowane silniki. System może ponad 100 razy na sekundę zmieniać rozdział momentu na poszczególne koła. Ma to pomagać nie tylko podczas szybkiej jazdy, ale również w sytuacjach awaryjnych, na przykład po uszkodzeniu opony przy dużej prędkości.

Do tego dochodzi możliwość wykonania tzw. tank turn, czyli obrotu samochodu w miejscu. Przy długości 5,6 metra może się to okazać czymś więcej niż efektownym numerem wykonywanym przed znajomymi.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

ALTIOR ma także funkcję awaryjnego unoszenia się na wodzie. Nie oznacza to oczywiście, że właściciel powinien skrócić sobie drogę do mariny przez zatokę. To rozwiązanie bezpieczeństwa na wypadek przypadkowego wjechania do zbiornika wodnego. Brzmi jednak dokładnie jak ten rodzaj technologii, którym chińscy producenci uwielbiają pokazywać: „patrzcie, potrafimy zrobić coś, czego inni nie mają”.

Aktywne zawieszenie DiSus kontroluje ruchy nadwozia w sześciu stopniach swobody i analizuje drogę przed samochodem, aby ograniczać przechyły oraz wstrząsy. Druga generacja baterii Blade ma natomiast zapewniać ponad 1000 km zasięgu w chińskim cyklu CLTC. Trzeba oczywiście pamiętać, że CLTC jest łagodniejszym standardem niż europejski WLTP, więc nie należy czytać tej liczby jako obietnicy tysiąca kilometrów rzeczywistej jazdy po europejskich drogach.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Technologię można dogonić. Sto lat historii jest trudniejsze

I tutaj dochodzimy do sedna. Czy YANGWANG ALTIOR może być technicznie lepszy od europejskiej limuzyny? Oczywiście, że może. W określonych kategoriach może mieć więcej funkcji, bardziej zaawansowany napęd, efektowniejszą elektronikę albo rozwiązania, których europejscy konkurenci zwyczajnie nie oferują. Tylko że luksusowa motoryzacja nigdy nie była konkursem na liczbę funkcji.

Rolls-Royce Phantom obchodził niedawno setne urodziny. Sto lat jednego modelu. Bentley został założony w 1919 roku, a jego historię budowały między innymi zwycięstwa w Le Mans, królewscy klienci i dziesięciolecia ręcznej produkcji samochodów w Crewe. Pierwszy samochód Maybacha pokazano w 1921 roku, a dziś Mercedes-Maybach Klasa S jest rozpoznawalnym symbolem luksusu praktycznie na całym świecie. YANGWANG jako marka pojawił się dopiero w 2022 roku. I właśnie tutaj nie pomoże nawet najlepsza bateria Blade.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Kupujesz samochód czy informację o sobie?

Przy zwykłym samochodzie marka ma znaczenie, ale można ją przykryć atrakcyjną ceną, wyposażeniem, osiągami czy dobrymi warunkami gwarancji. Przy samochodzie za kilkaset tysięcy albo kilka milionów złotych sytuacja jest trochę inna. Auto staje się również komunikatem.

Rolls-Royce Phantom pod pięciogwiazdkowym hotelem nie wymaga wyjaśnienia. Podobnie Bentley Flying Spur czy Mercedes-Maybach Klasy S. Nawet osoba kompletnie niezainteresowana motoryzacją mniej więcej rozumie, z czym ma do czynienia.

ALTIOR będzie musiał tę pozycję dopiero zbudować. Wyobraźmy sobie dwóch klientów stojących przed wyborem samochodu o zbliżonej cenie. Jeden ma na masce Spirit of Ecstasy i sto lat historii Phantoma za plecami. Drugi ma 39 głośników, cztery silniki, jadeitowe elementy i potrafi obrócić się wokół własnej osi. Który z nich bardziej imponuje? Technicznie odpowiedź może być oczywista. Społecznie już niekoniecznie. Do tego w moim przypadku dochodzi obawa o te wszystkie rozwiązania i systemy, które nie oszukujmy się, w chińskich autach działają po prostu słabo.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Z drugiej strony kiedyś każda legenda była nowa

Byłoby jednak dużym błędem uznać, że z tego powodu Chińczycy nie mają żadnych szans. Historia marki nie powstaje przecież w fabryce wraz z pierwszym samochodem. Buduje się ją latami. Co więcej, YANGWANG ALTIOR nie musi od razu przekonać właściciela pięciu Rolls-Royce’ów, żeby odnieść sukces. Wystarczy grupa klientów, dla których europejska tradycja nie jest najważniejszym kryterium, a większe znaczenie mają technologia, indywidualność oraz fakt posiadania czegoś nowego i rzadkiego.

Nie bez znaczenia wydaje się też miejsce światowej premiery – Abu Zabi. Widziałem wielu zaproszonych dziennikarzy z Polski. Jestem ciekawy jak będą opisywać ten flagowy chiński projekt. Czy w zamian za wycieczkę przymkną oko na niektóre niedoskonałości? Pożyjemy, zobaczymy. Wracając jednak do samego auta, Bliski Wschód jest jednym z naturalnych środowisk dla najbardziej ekskluzywnych samochodów świata, a tamtejszy klient nie musi wybierać między Yangwangiem a Rolls-Royce’em. Może mieć oba. To zresztą może być dla europejskich producentów ważniejsze niż bezpośrednie „odbieranie klientów”. Jeśli ALTIOR zacznie pojawiać się obok Phantomów, Flying Spurów i Maybachów w garażach najbogatszych ludzi świata, wizerunkowo będzie to dla młodej chińskiej marki ogromny sukces.

YANGWANG ALTIOR
YANGWANG ALTIOR

Czy Maybach, Bentley i Rolls-Royce powinny się bać?

Bać? Oczywiście, ze nie. Uważnie patrzeć na ręce Chińczykom? Zdecydowanie tak. YANGWANG ALTIOR pokazuje bowiem, że okres, w którym europejskie marki mogły traktować chińskich producentów wyłącznie jako konkurentów cenowych, już dawno się skończył. BYD ma technologię, pieniądze i ambicję, żeby wejść również na sam szczyt rynku. ALTIOR nie wygląda jak tani samochód próbujący udawać limuzynę premium. Został od początku pomyślany jako pokaz możliwości chińskiej motoryzacji luksusowej.

Problem polega na tym, że Maybach, Bentley i Rolls-Royce sprzedają coś jeszcze. Gdy kupujesz Phantoma, kupujesz również sto lat historii Phantoma. Gdy zamawiasz Bentleya, za samochodem stoi ponad wiek marki i całe jej kulturowe znaczenie. Tego nie można przyspieszyć większą baterią ani dopisać w kolejnej aktualizacji oprogramowania. Chińczycy mogą więc bardzo szybko dogonić Europę w technologii. Mogą nawet w pewnych obszarach ją wyprzedzić. Najtrudniejsze będzie przekonanie klienta, że YANGWANG na masce znaczy tyle samo co Flying B, Spirit of Ecstasy czy Maybach. A tego nie da się zmierzyć ani w kilowatach, ani w kilometrach zasięgu.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama