Auta z Ukrainy z zakazem jazdy? Polski rząd zmienia zasady

Projekt UC95 obejmuje pojazdy zarejestrowane w państwach spoza Unii Europejskiej, które przez dłuższy czas pozostają na terytorium Polski. Jeżeli samochód będzie znajdował się w naszym kraju ponad rok od przekroczenia granicy, ma przestać być traktowany jak pojazd pozostający w ruchu międzynarodowym. Właściciel będzie wówczas musiał przejść procedurę polskiej rejestracji, a wraz z nią pojawi się obowiązek spełnienia krajowych wymagań, w tym przeprowadzenia badania technicznego.
Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne
Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne

Auta z Ukrainy od kilku lat są stałym elementem polskich dróg, ale pod względem formalności nie zawsze obowiązują je takie same zasady jak samochody zarejestrowane w naszym kraju. Jedna z najważniejszych różnic dotyczy okresowych badań technicznych, ponieważ na Ukrainie prywatne samochody osobowe nie są objęte takim powszechnym obowiązkiem jak w Polsce. Ministerstwo Infrastruktury chce uporządkować tę sytuację i przygotowało przepisy, które po dłuższym pobycie pojazdu w naszym kraju wymuszą jego rejestrację w Polsce.

Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne
Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne

Auta z Ukrainy mogą dziś działać według innych zasad

Najpierw warto wyjaśnić, skąd w ogóle wziął się problem. Samochód zarejestrowany za granicą i czasowo znajdujący się w Polsce może być traktowany jako pojazd uczestniczący w ruchu międzynarodowym. Nie oznacza to automatycznie, że musi spełniać dokładnie takie same obowiązki administracyjne jak auto z polskimi tablicami. W przypadku aut z Ukrainy szczególnie widoczna jest kwestia okresowych badań technicznych, ponieważ ukraińskie przepisy nie nakładają powszechnego obowiązku takich badań na prywatne samochody osobowe.

Obowiązek kontroli technicznych na Ukrainie dotyczy przede wszystkim określonych pojazdów wykorzystywanych zarobkowo, między innymi ciężarówek, autobusów czy taksówek. W przypadku typowego prywatnego samochodu osobowego sytuacja wygląda więc inaczej niż w Polsce, gdzie po upływie odpowiedniego terminu kierowca musi pojechać na stację kontroli pojazdów i uzyskać pozytywny wynik badania.

Nie oznacza to oczywiście, że samochód z zagranicznymi tablicami może być w dowolnym stanie technicznym. Pojazdy uczestniczące w ruchu nadal muszą spełniać określone wymagania dotyczące bezpieczeństwa, a kierowca i właściciel odpowiadają za ich stan. Różnica polega jednak na samym systemie cyklicznego potwierdzania tego stanu przez diagnostę.

Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne
Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne

Ukraińskie samochody stanowią zagrożenie

I właśnie to potrafi Polaków zwyczajnie wnerwiać. Właściciel samochodu z polskimi tablicami musi regularnie jeździć na badania techniczne, pilnować stanu zawieszenia, hamulców, oświetlenia czy szyb, bo niesprawne auto może nie przejść przeglądu albo stracić dowód podczas kontroli. Tymczasem od lat na naszych drogach można spotkać auta z Ukrainy z mocno przyciemnionymi przednimi szybami, widocznymi usterkami czy po prostu w stanie, który każe zastanawiać się, kiedy ostatnio ktoś naprawdę sprawdził ich sprawność techniczną.

Oczywiście nie dotyczy to każdego auta z Ukrainy, ale sam fakt, że część takich samochodów może przez długi czas funkcjonować poza polskim systemem okresowych badań, trudno uznać za sprawiedliwy wobec kierowców, którzy tutaj płacą za przeglądy i muszą spełniać znacznie bardziej rygorystyczne wymagania. Jeśli ktoś od lat mieszka w Polsce i codziennie korzysta tutaj z samochodu, powinien podlegać takim samym zasadom jak jego polski sąsiad. Bez wyjątków i bez dwóch różnych standardów na tej samej drodze.

Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne
Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne

Po roku samochód trzeba będzie zarejestrować w Polsce

Projektowane przepisy mają tę sytuację zmienić poprzez wprowadzenie granicy jednego roku. Jeżeli pojazd zarejestrowany w państwie trzecim pozostaje na terytorium Polski ponad rok od dnia przekroczenia granicy, ma utracić możliwość dalszego korzystania ze statusu pojazdu znajdującego się w ruchu międzynarodowym.

To ważne rozróżnienie, bo projekt nie wprowadza po prostu zasady w rodzaju: „wszystkie auta z Ukrainy muszą natychmiast zrobić polski przegląd”. Samochód przyjeżdżający do Polski na kilka tygodni czy miesięcy nadal będzie znajdował się w zupełnie innej sytuacji niż pojazd, który od roku lub dłużej jest faktycznie użytkowany tutaj na co dzień.

Po przekroczeniu rocznego okresu właściciel będzie musiał zarejestrować samochód w Polsce. A wtedy pojawią się już obowiązki związane z polskim systemem rejestracji, ubezpieczeniem oraz badaniem technicznym. Kolejne badania będą wykonywane według zasad obowiązujących pojazdy zarejestrowane w naszym kraju.

Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne
Auta z Ukrainy będą musiały posiadać badanie techniczne

W niektórych przypadkach nie będzie trzeba czekać roku

Projekt przewiduje także drugi mechanizm. Właściciel pojazdu zarejestrowanego w państwie spoza UE, który jako cudzoziemiec uzyska w Polsce stałe miejsce zamieszkania, będzie miał na rejestrację samochodu 30 dni. W dokumentach dotyczących projektu stałe miejsce zamieszkania określono jako miejsce, w którym dana osoba przebywa przez ponad 185 dni w roku.

W praktyce oznacza to, że roczny termin związany z pobytem samego samochodu nie będzie jedynym kryterium. Znaczenie będzie miała również sytuacja właściciela i to, czy Polska stała się już jego stałym miejscem zamieszkania.

To również pokazuje, że projekt jest szerszy niż sam temat aut z Ukrainy. Przepisy mówią o pojazdach zarejestrowanych w państwach trzecich, czyli poza Unią Europejską. W podobnej sytuacji może więc znaleźć się samochód na tablicach z innego kraju spoza UE, jeśli przez długi czas pozostaje i jest użytkowany w Polsce.

Brak rejestracji może skończyć się odholowaniem auta z Ukrainy

Projekt nie ogranicza się do samego nałożenia obowiązku. Jeżeli pojazd pozostający w Polsce ponad rok nie zostanie odpowiednio zarejestrowany, przepisy mają pozwalać na zatrzymanie jego zagranicznego dowodu rejestracyjnego oraz usunięcie samochodu z drogi.

I tutaj pojawia się ciekawy problem praktyczny. Samochód z zagranicznymi tablicami nie znajduje się w polskiej Centralnej Ewidencji Pojazdów w taki sam sposób jak auto zarejestrowane w naszym kraju. Funkcjonariusz podczas zwykłej kontroli musi więc mieć możliwość ustalenia, kiedy konkretny pojazd faktycznie przekroczył polską granicę i czy roczny termin już minął.

Sam przepis można więc napisać dość prosto. Znacznie trudniejsze może być stworzenie systemu, który pozwoli go sprawnie egzekwować bez opierania się wyłącznie na deklaracjach kierowcy czy przypadkowych dokumentach znajdujących się w samochodzie.

Polskie stacje kontroli pojazdów również mają na tym skorzystać

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak, mówiąc o planowanych zmianach, wskazywał nie tylko na potrzebę uporządkowania sytuacji samochodów długo pozostających w Polsce. Zwrócił również uwagę, że po ich zarejestrowaniu badania będą mogły wykonywać polskie stacje kontroli pojazdów.

To naturalna konsekwencja całej zmiany. Skoro samochód po roku ma zostać objęty polskim systemem rejestracji, trudno byłoby jednocześnie pozostawić go poza naszym systemem badań technicznych. W efekcie auta z Ukrainy i innych państw spoza UE, które faktycznie są na stałe użytkowane w Polsce, po rejestracji będą pod tym względem funkcjonowały podobnie jak pojazdy z polskimi tablicami.

Trzeba jednak odróżnić klasyczne okresowe badanie techniczne od bardziej rozbudowanej kwestii dopuszczania do ruchu używanych pojazdów sprowadzanych spoza Unii. Projekt UC95 jest znacznie szerszy i wprowadza także nowe procedury dotyczące między innymi samochodów z USA, Kanady, Chin czy Japonii. Temat ukraińskich tablic jest więc tylko jednym z elementów większej nowelizacji.

Auta z Ukrainy nie muszą jeszcze jechać na przegląd

To zdecydowanie najważniejsza informacja dla kierowców: nowe przepisy jeszcze nie obowiązują. Projekt UC95 znajduje się w procesie legislacyjnym i zanim nowe zasady zaczną działać, musi przejść kolejne etapy prac rządowych i parlamentarnych, zostać uchwalony, podpisany oraz opublikowany.

Minister infrastruktury zapowiadał zajęcie się projektem przez Stały Komitet Rady Ministrów 29 października. W opublikowanym porządku posiedzenia z tego dnia UC95 nie został jednak wymieniony jako osobny punkt obrad, dlatego na tym etapie nie można pisać, że zmiana została już zatwierdzona i za chwilę zacznie obowiązywać.

Sam kierunek zmian jest natomiast jasno opisany w dokumentach projektu. Samochód z państwa trzeciego, który pozostaje w Polsce ponad rok, ma zostać wyłączony z dotychczasowych zasad ruchu międzynarodowego, a konsekwencją będzie konieczność jego rejestracji. Dla kierowcy oznacza to między innymi polskie tablice, ubezpieczenie oraz badanie techniczne.

Dlatego właściciel auta z Ukrainy nie musi dzisiaj ustawiać się w kolejce do diagnosty tylko dlatego, że samochód jeździ po Polsce. Jeżeli jednak projekt zostanie uchwalony w obecnym kształcie, wieloletnia jazda na zagranicznych tablicach bez wejścia do polskiego systemu rejestracji i badań technicznych stanie się znacznie trudniejsza.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama