Jonr w Polsce. Marka pokazała więcej niż nowe odkurzacze

Warszawska prezentacja Jonr w Polsce była dla nas przede wszystkim okazją do spokojniejszego przyjrzenia się urządzeniom, które wcześniej poznaliśmy już na IFA 2026. W Fabryce Norblina pojawiły się między innymi modele M70, M70 Pro i Z70 Pro, a także H2, ED12 Pro oraz roboty X9 i X9 Pro. Tym razem bardziej niż same premiery zainteresował nas jednak sposób, w jaki marka chce budować swoją pozycję na polskim rynku. Spotkanie poprowadzili Paweł Orleański i Klaudia Nieścior, a w programie znalazły się również rozmowy z projektantką wnętrz i ekspertką od declutteringu. Najbardziej nietypowym elementem wydarzenia był pokaz mody MALESA. Nie miał oczywiście wiele wspólnego ze sprzątaniem, ale dobrze przełamał typowy schemat wydarzenia technologicznego.
Jonr w Polsce Jonr w Polsce
Jonr w Polsce

Jonr w Polsce coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność, a 22 października marka zaprosiła nas do warszawskiej Fabryki Norblina, gdzie pokazała najważniejsze urządzenia do sprzątania i pokazała, jak chce rozwijać swoją obecność w Polsce. Same produkty nie były dla nas dużą niespodzianką, ponieważ sporą część portfolio widzieliśmy już podczas targów IFA 2026 w Berlinie. Warszawskie spotkanie miało jednak trochę inny charakter. Zamiast skupiać się wyłącznie na parametrach odkurzaczy, organizatorzy połączyli prezentację sprzętu z rozmowami o wnętrzach, organizacji przestrzeni i codziennych nawykach. Pojawił się też dość nieoczywisty jak na wydarzenie marki AGD pokaz mody MALESA autorstwa Damiana Malesy. Całość wypadła bardzo przyjemnie i pozwoliła spojrzeć na Jonr nie tylko przez pryzmat kolejnych wartości mocy ssania.

Jonr w Polsce
Jonr w Polsce

Sprzęty znaliśmy już z IFA 2026. Teraz mogliśmy przyjrzeć się im spokojniej

Nie będę udawał wielkiego zaskoczenia samymi urządzeniami, bo podczas targów IFA 2026 w Berlinie mieliśmy okazję zobaczyć sporą część portfolio Jonr (zobacz naszą relację). Warszawskie spotkanie było więc raczej możliwością dokładniejszego obejrzenia produktów, rozmowy z przedstawicielami marki i poznania jej planów dotyczących Polski. To trochę inna sytuacja niż na wielkich targach, gdzie w ciągu jednego dnia odwiedza się dziesiątki stoisk i trudno poświęcić każdemu urządzeniu więcej niż kilka czy kilkanaście minut.

Jonr w Polsce
Jonr w Polsce

W Fabryce Norblina można było przyjrzeć się między innymi modelom Jonr M70, M70 Pro i Z70 Pro. To urządzenia wet&dry, czyli konstrukcje jednocześnie zbierające suche zabrudzenia i myjące podłogę. M70 oferuje deklarowaną moc ssania 23 000 Pa oraz zielone podświetlenie pomagające zauważyć kurz i sierść, natomiast M70 Pro zwiększa moc do 25 000 Pa i dodaje system IntelliDrive wspomagający prowadzenie. Z70 Pro również oferuje 25 000 Pa, ale wyróżnia się przede wszystkim systemem dwóch współpracujących wałków – przedni czyści podłogę, a tylny zbiera pozostającą na niej wodę. Technicznie wygląda to interesująco, choć ostatecznie znacznie ważniejsze od liczb będzie to, jak urządzenia poradzą sobie podczas normalnego, kilkutygodniowego użytkowania.

Na miejscu znalazły się również modele H2 i ED12 Pro. H2 może pracować po rozłożeniu niemal całkowicie na płasko, dzięki czemu łatwiej dostać się nim pod łóżko czy kanapę. ED12 Pro wykorzystuje z kolei gorącą wodę o temperaturze 75°C podczas czyszczenia, a po zakończeniu pracy suszy wałek powietrzem o temperaturze 70°C. To właśnie takie funkcje wydają mi się w sprzęcie wet&dry najbardziej praktyczne. Rekordowa moc ssania dobrze wygląda w tabeli, ale możliwość łatwiejszego doczyszczenia wałka i ograniczenia nieprzyjemnego zapachu może być znacznie ważniejsza po kilku miesiącach użytkowania.

Ciekawsze od części prezentacji były rozmowy

Same urządzenia można dokładnie obejrzeć w internecie, przeczytać ich specyfikację, a później najlepiej po prostu przetestować. Dlatego podczas podobnych spotkań dużą wartość mają dla mnie rozmowy z ludźmi reprezentującymi różne branże. W programie warszawskiego wydarzenia znalazła się między innymi dyskusja z projektantką wnętrz Martą Zajdel oraz Agnieszką Krakós-Gorący zajmującą się declutteringiem. Rozmowa szybko wyszła więc poza temat samego odkurzania i dotyczyła również organizacji przestrzeni, urządzania mieszkań oraz wpływu liczby posiadanych rzeczy na codzienny porządek.

To było ciekawe uzupełnienie technologicznej części spotkania, bo w końcu nawet najlepszy odkurzacz nie rozwiąże problemu mieszkania zawalonego rzeczami. Technologia może pomóc szybciej posprzątać podłogę, ale równie istotne jest to, jak organizujemy przestrzeń i ile pracy sami sobie dokładamy. W tym sensie połączenie tematów sprzętowych z rozmową o wnętrzach i porządku nie było wcale tak przypadkowe, jak mogłoby się początkowo wydawać.

Jonr w Polsce
Jonr w Polsce

Pokaz mody był dość nieoczywistym dodatkiem

Najbardziej nietypową częścią spotkania okazał się pokaz mody MALESA autorstwa Damiana Malesy. Nie spodziewałem się go podczas prezentacji odkurzaczy i właśnie dlatego dobrze przełamał resztę programu. Po technicznych prezentacjach i rozmowach wydarzenie na chwilę zmieniło charakter, a uwagę z urządzeń przeniesiono na modę.

Nie będę dorabiał do tego wielkiej filozofii o związku odkurzaczy z wybiegiem, bo nie ma takiej potrzeby. Po prostu pokaz był ciekawym urozmaiceniem wieczoru i sprawił, że wydarzenie nie sprowadziło się do kolejnych prezentacji produktowych. W przypadku konferencji technologicznych, które często wyglądają bardzo podobnie, taki element potrafi być całkiem przyjemną odmianą.

Jonr w Polsce
Jonr w Polsce

Jonr ma ambitne plany na Europę

Za dystrybucję urządzeń Jonr w Polsce i w regionie Europy Środkowo-Wschodniej odpowiada firma Upun, a sama marka ma dość ambitne założenia dotyczące dalszego rozwoju. Do 2029 roku chce osiągnąć 15–20% udziału w europejskim rynku i znaleźć się w pierwszej trójce globalnych producentów w swoim segmencie. To wysoko postawiona poprzeczka, szczególnie że rynek urządzeń do sprzątania jest dziś bardzo konkurencyjny.

Dreame, Roborock, Tineco czy Dyson mają już w Europie rozpoznawalne marki i szerokie portfolio, dlatego samo wprowadzenie kolejnych urządzeń z dużą mocą ssania nie wystarczy. Jonr chce wyróżniać się między innymi inteligentnym wspomaganiem prowadzenia, aktywną pianą, rozwiązaniami ograniczającymi nieprzyjemne zapachy czy systemami ułatwiającymi utrzymanie urządzeń w czystości. O tym, czy przełoży się to na mocną pozycję rynkową, zdecydują jednak znacznie bardziej przyziemne rzeczy: ceny, dostępność, serwis i przede wszystkim jakość produktów podczas dłuższego użytkowania.

Jonr w Polsce
Jonr w Polsce

Nie chodziło tylko o sprzęt

Po kilku latach jeżdżenia na wydarzenia technologiczne łatwo zauważyć pewien schemat. Produkt trafia na scenę, pojawia się zestaw nowych funkcji, dostajemy kilka procent poprawy względem poprzednika, później zdjęcia i można wracać do domu. W przypadku Jonr było trochę inaczej, głównie dlatego, że część urządzeń już znaliśmy i nie trzeba było budować całego spotkania wokół ich premiery.

Jonr w Polsce wykorzystał więc wydarzenie także do pokazania ludzi stojących za marką, rozmowy o jej planach i wprowadzenia kilku tematów luźniej związanych ze sprzętem. Same urządzenia zrobiły dobre pierwsze wrażenie, ale na konkretną ocenę przyjdzie czas podczas normalnych testów. Znacznie więcej będzie można powiedzieć po kilku tygodniach mycia podłogi niż po kilkunastu minutach oglądania odkurzacza w Fabryce Norblina.

Warszawskie wydarzenie będę pozytywnie wspominał. Nie dlatego, że zobaczyliśmy urządzenia, których świat wcześniej nie widział, bo większość znaliśmy już z Berlina, ale dlatego, że dawało możliwość rozmowy z ciekawymi osobami i nie ograniczało się wyłącznie do czytania specyfikacji ze slajdów. Pokaz mody był przyjemnym zaskoczeniem, rozmowy miały więcej wartości niż część marketingowych prezentacji, a sprzęt będziemy jeszcze mogli spokojnie zweryfikować.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama