BMW X4 – przerośnięte coupe i darmowe oscypki

BMW X4 to samochód, który towarzyszył mi podczas wyprawy na Podhale, w piękne, polskie góry. Napęd na wszystkie cztery buty i diesel pod maską to zestaw wręcz idealny na takie ekstremalne, długie, zimowe wypady. Jak się sprawdził? Zapraszam do lektury tekstu. 

BMW to marka samochodów, która wzbudza zachwyt od wielu lat. Każdy szanujący się kierowca chociaż raz w życiu będzie chciał mieć w garażu owoc pracy bawarskich konstruktorów. Oczywiście, producent ma swoich „wrogów”, którzy zapatrzeni w inne marki żartując sobie z BMW i tworząc różne, dziwne stereotypy.

BMW X4 – wygląd zewnętrzny 

To, z czym zawsze będzie kojarzona przeze mnie bawarska marka to sedany pokroju E46 czy E60. SUV-y również mają się bardzo dobrze i mogą pochwalić się sporym zainteresowaniem wśród entuzjastów marki. A jak jest z “tworami” hybrydowymi, takimi jak SUV coupe? W przypadku BMW X4 mamy do czynienia z mniejszym “bratem” cenionej i lubianej BMW X6. Niegdyś marudziłem na SUV-y z opadającym dachem, podpierając się twierdzeniem, że są “niepraktyczne”. Bo w końcu mamy ogromny samochód z wysokim zawieszeniem, w który załadujemy dużo mniej niż w klasycznego SUV-a 

Egzemplarz poddany testom to bogato wyposażona wersja wzbogacona o pakiet”M Sport”. Bordowy kolor nadwozia według mnie nie jest najpiękniejszym z palety kolorów. Chociaż trzeba przyznać, że czarne wstawki w postaci wlotów powietrza, grilla czy dokładki do tylnego zderzaka trochę urozmaicają odczucia wizualne.  

Wszystkie z wymienione wyżej części wchodzą w skład pakietu M Sport. Zainteresowani wyposażeniem wizualnym będą mogli cieszyć się podwójnym wydechem oraz 20 calowymi felgami. Całość robi bardzo “efekciarskie” wrażenie. Nawet na ten nudnawy kolor można przymknąć oko. Bryła samochodu w przeskoku generacyjnym nie zmieniła się w jakiś piorunujący sposób.

Na dobrą sprawę, BMW X4 pierwszej i drugiej generacji można odróżnić bez zastanowienia patrząc na tył auta. Tam zmiany są spore, ale opierają się głównie na designie lamp, które tym razem są oparte na technologii LED. 

BMW X4 – wnętrze

Marka BMW słynie z tego, że projektuje wygodne i funkcjonalne wnętrza. Tak samo jest z BMW X4. Deska rozdzielcza jest czytelna, gdyż nie pozbyto się w niej manualnych przycisków i pokręteł. Sterowanie multimediami odbywa się za pomocą mechanicznych przycisków lub dotyku. I w tym momencie muszę napisać, że system zaimplementowany w BMW działa perfekcyjnie i jest intuicyjny.

Materiały, którymi okraszone jest wnętrze są bardzo dobre i trwałe za jednym drobnym wyjątkiem. Siedziska wykonane są ze skóry w jasnym kremowym kolorze. I niestety były w złym stanie. Dużo przebarwień i pomarszczeń, a trzeba zaznaczyć, że samochód miał przejechane tylko 5 tysięcy kilometrów. Klimat w aucie po zmroku robi ambientowe oświetlenie, które możemy według własnych upodobań zmieniać za pomocą ekranu głównego. 

BMW X4 – podróżowanie

Zestawienie świetnego napędu xDrive wraz z oszczędną jednostką wysokoprężną tworzy z BMW X4 idealnego kandydata na długie podróże. W egzemplarzu, który miałem przyjemność testować znalazł się dwulitrowy silnik diesela o mocy 231KM, którym dyryguje skrzynia automatyczna. Takie połączenie pozwala przyjechać dynamicznie 900 km na jednym baku. Zbiornik paliwa ma 65 litrów, a X4 nie jest zbyt „pazerna” na paliwo. Na trasie Warszawa-Zakopane-Warszawa BMW X4 spaliło średnio 7.2 l/100km.  

Wyciszenie kabiny jest dobre, aczkolwiek gwizdy od okna dachowego były dość namacalne. Może to wina danego egzemplarza? Ładowność stoi na przyzwoitym poziomie, bo mamy do dyspozycji 525l przy rozłożonych siedzeniach. Marudząc musimy mieć na uwadze, że jest to przede wszystkim szpanerskie coupe… na “szczudłach” ale szpanerskie.  

Dochodzimy do momentu wyjaśnienia o co chodzi z darmowymi oscypkami. Otóż robiąc zdjęcia na jednym z zakopiańskich parkingów jeden z górali sprzedających lokalne serki zainteresował się “czemu ten Warszawiak tak cyka foty tej becie?”. Góral podszedł i powiedział, że interesuje go podobne auto do BMW X4 i czy sobie może zobaczyć w środku. Oczywiście zgodziłem się, bo umówmy się – jestem dobry testerem, a przede wszystkim człowiekiem. A za dobry uczynek dostałem darmowe oscypki … dokładnie to 3 do 10 kupionych. 

Podsumowanie
Co myślę o marce BMW? Każdy z kierowców powinien chociaż raz w życiu mieć możliwość prowadzenia bawarskich tylno-napędowców. Co myślę o SUV-ach coupe? To wciąż dla mnie eksperyment, który stale rozwija się, bo kolejni producenci wrzucają nowe auta o takim nadwoziu do swojej floty. Jeśli jednak potrzebowałbym SUV-a nie kombinowałbym z tymi “ściętymi dachami”.
Zalety
kompromis między coupe a SUV-em
napęd xDrive
oszczędny silnik
wyposażenie M Sport
Wady
silnik jest troszkę "zamulony"
słaba widoczność przez tylną szybę
8.7
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Kamera sportowa LAMAX X10.1 - test
Kamera sportowa LAMAX X10.1 – test