Ford Ranger Raptor – aż żal było oddawać!

Czasem podczas testów zdarza się samochód, o którym rozmyślam długo po tym jak go oddam. Ford Ranger Raptor to jeden z tych, z którymi żal mi było się rozstawać… 

Ford Ranger Raptor – wygląd zewnętrzny 

Pickup od Forda to bardzo rozsławione auto. Wół roboczy o przyjemnym wyglądzie przyciąga wzrok przechodniów. Nawet tych, którzy w pickupach nie reflektują. Do naszej redakcji trafiła wersja „Raptor”, czyli najbardziej wypasiona, stworzona przez zespół Ford Performance. Jeśli miałbym porównywać podstawową wersją z Raptorem to opisałbym to tym zdaniem: Ford Ranger to siłacz, a Ranger Raptor to siłacz na amerykańskim cyklu sterydowym.  

To co wypada napisać na wstępie to to, że Ford Ranger Raptor to cywilny czołg na czterech kołach. Jego wymiary powalają, a ci którym problem sprawia manewrowanie samochodem na ciasnych parkingach pomysł zakupu auta tego pokroju powinni sobie wybić z głowy. 

536 cm długości i aż 218 szerokości to wymiary Forda Rangera. Wersja Raptor została podniesiona i prześwit przekracza 28 cm. To co rzuca się w oczy to olbrzymie nadkola, kryjące pod sobą opony terenowe w rozmiarze 285/70 R17.  

Mogę śmiało przyznać, że Ford Ranger Raptor to najładniejszy pickup z jakim miałem do czynienia. W tej wersji wygląda jak wyjęty wprost z pudełka zabawkowy Hot Wheels. Niebieski kolor idealnie współgra z czarnymi elementami nadwozia. Moim ulubionym elementem jest olbrzymi grill z równie dużym napisem „Ford”. Tak żeby przypadkiem nikt się nie pomylił z jakim autem mamy do czynienia.  

Jedynym wizualnym “ficzerem”, który odpuściłbym sobie podczas konfigurowania mojego własnego Rangera Raptora jest dość infantylna okleina paki. Według mnie dużo lepiej wyglądałby w jednolitym kolorze.  

Ford Ranger Raptor – wyposażenie wnętrza 

Od pickupów nauczyłem się nie wymagać “rarytasów” w wyposażeniu wnętrza. Tutaj byłem mile zaskoczony. Ba! Byłem wniebowzięty! Przy pisaniu tej publikacji wyczerpię chyba limit rocznego używania przedrostka “naj … 

Ford Ranger Raptor posiada najwygodniejsze fotele w jakich przyszło mi podróżować. Nie wiem czego to zasługa, ale dawały mi sporo komfortu, nie męczyły pleców, a odcinek szyjny odpoczywał, gdyż głowa cały czas spoczywała na wygodnym zagłówku.  

Deska rozdzielcza jest prosta, posiada dużo manualnych przełączników. Do ustawień temperatury oraz siły nawiewu zostały oddane do dyspozycji kierowcy przyciski zamiast pokręteł. Może nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie jednak spełnia swoją rolę i do obsługi można przywyknąć. Można mieć zarzuty do jakości wykonania deski rozdzielczej. Materiały użyte w większości to twardy plastik, jednak, kiedy przypomnimy sobie skąd „przypływa” Ranger i do jakich celów wykorzystywane są pickupy, w naszej głowie połączą się wszystkie puzzle układanki i przestanie nam to przeszkadzać.  

W dolnej części deski rozdzielczej znajduje się pokrętło od ustawień napędu i wejścia USB. Za pośrednictwem wspomnianych gniazd możemy wywołać CarPlay oraz Android Auto. System multimedialny SYNC 3 znany z innych modeli Forda działa bez zarzutu, a jego prostota pozwala na szybkie opanowanie obsługi. Przed kierowcą znajdują się analogowe zegary z małym cyfrowym wyświetlaczem, który dostarcza najważniejszych informacji. 

Pomimo olbrzymich wymiarów, Ford Ranger przestronnością kabiny nie grzeszy. Pasażerowie na tylnej kanapie będą mieli dość miejsca na nogi jednak ich odczucia mogą być porównywalne z podróżowaniem małym crossoverem.

Wrażenia z jazdy

Jeśli jeszcze nie przekonałem was do tego auta i Ford Ranger nie oczarował was do tej pory, wyciągam asa z rękawa – wrażenia z jazdy! Tygodniowy romans, który odbyłem z tym olbrzymem muszę uznać za jedno (uwaga znowu “naj”) z najlepszych doświadczeń motoryzacyjnych jakie do tej pory miałem.  

Egzemplarz testowy był wyposażony w jedyny dostępny silnik na rynku europejskim. To 2-litrowy, podwójnie doładowany diesel o mocy 213 KM i 500 Nm. Tak, wiem. Patrząc na gabaryty tego samochodu można by założyć się o spore pieniądze, że pod maską musi znajdować się motor z przynajmniej sześcioma cylindrami. Niestety, ale prawda jest nieco inna. Silnik, z którym mamy do czynienia potrafi rozpędzić 2,5-tonowego Rangera Raptora do pierwszej “setki” w nieco ponad 10 sekund. To całkiem niezły wynik, pozwalający na dość sprawne przyśpieszanie. Silnik nie jest zbyt paliwożerny. Mój tygodniowy test i dystans około 1000 km (głównie drogi pozamiejskie) dał mi wynik 10,5L/100 km. Kto mnie zna wie, że do eko-kierowców nie należę. Dodam jeszcze, że jazda po mieście wiąże się ze spalaniem rzędu 13-14 litrów na 100 km.  

Pomimo dość wysokiego prześwitu i opon „AT” muszę przyznać, że jazda po drogach szybkiego ruchu i autostradach była nad wyraz komfortowa. Oczywiście z prędkością w granicach zdrowego rozsądku. Od 140 km/h w kabinie robi się głośniej i można odczuć drgania przenoszone z terenowych opon. Mokry asfalt może stanowić problem dla przyczepności dla masy Rangera. Raptor potrafi z gracją zarzucić paką w ostrzejszym zakręcie. Trzeba mieć na uwadze, że wyprowadzenie takiego pojazdu z poślizgu nie jest tak proste jak w przypadku nisko zawieszonego sportowego auta. Miejcie się na baczności, kiedy poniesie was ułańska fantazja. 

Diabeł tkwi w szczegółach

Ford Ranger Raptor nie jest bogiem prędkości na cywilizowanych drogach, jednak to co potrafi w terenie to inna para kaloszy. Im dalej w las tym szerszy uśmiech na twarzy kierowcy. Zawieszenie idealnie wybiera nierówności. Na piasku czy na szutrze Raptor “leci” bez zająknięcia. Większe wertepy mogą wymagać użycia terenowych opcji. Wprawdzie Ford Ranger Raptor to pickup, ale z pełną licencją na “upalanie” w terenie.  

Co sprawia że Ranger Raptor to jedna z najbardziej rozchwytywanych terenówek na rynku? Totalnie przemodelowany układ zawieszenia względem podstawowej wersji. Zmodyfikowane zawieszenie przednie z amortyzatorami firmy Fox. Tylne zawieszenie również zostało zmodyfikowane o kolumny coilover z drążkami Watta i sprężynami śrubowymi. Firma Fox to przodownik w tworzeniu amortyzatorów do aut terenowych. Dzięki swojej konstrukcji oraz zoptymalizowaniu gazu wewnątrz są podatne na szybkie rozciąganie i ściskanie. Jazda po gęsto usytuowanych poprzecznych wybojach nie sprawia Rangerowi Raptorowi żadnego problemu. Mniejsze nierówności są niewyczuwalne wewnątrz kabiny.

Fenomenalną rzeczą jest to, jak ten samochód rozwija skrzydła w terenie, ale robi to w taki sposób, że komfortowa jazda po bezdrożach nie wyklucza przyjemności z jazdy po cywilizowanych, asfaltowych drogach. Tutaj można doszukiwać się fenomenu zestrojenia zawieszenia. Istny majstersztyk.

Król dżungli

Ranger Raptor to bardzo wygodne auto na trasy i jeśli nigdzie nam się nie spieszy znajdziemy wiele plusów z posiadania takiego ponadgabarytowego auta. Jednak to, gdzie ciągnie tą „bestię” to bezdroża, wertepy, żwirownie, błoto itd. Wybierając jeden z sześciu trybów jazdy można rzucić się w wir atrakcji płynących z terenowej jazdy. Najciekawszy z predefiniowanych jest tryb „Baja”, który optymalizuję pracę silnika w terenie i zmienia Raptora w istną wyścigową rajdówkę. Szybka jazda po żwirowych bezdrożach to niesamowity kop adrenaliny, jednak ten samochód napawa kierowcę ogromną pewnością siebie i zachęca do coraz mocniejszego wduszania pedału gazu. Tabuny kurzu ciągnące się za tą rozpędzoną machiną są wręcz uzależniające, a błoto na karoserii dodaje mu atrakcyjności niczym dobry makijaż.

Czy ten samochód sprawdzi się nawet w roli auta rodzinnego? Tak, jeśli wybierzemy jedną z opcji pokrycia paki. Dostaniemy wtedy sporo miejsca na bezpieczne przewożenie bagaży. W tym przypadku paka mierzy 156 na 153 cm. Na bagażniku zmieści się sporo walizek, jednak gorzej jest z ciężkim kruszywem. Na tym polu Ranger Raptor znacznie ustępuje innym pickupom gdyż jego górna granica załadunku kończy się na około 620 kg. Sądzę jednak że decydując się na taki samochód nie zdecydujemy się „zagonić” go do pracy na cały etat w przewożeniu węgla.

Podsumowanie
Ford Ranger Raptor to samochód nie banalny, przemawiający do mnie całym sobą. Lubię auta wyróżniające się z tłumu, a ten gra pierwsze skrzypce w ruchu ulicznym. Przy eleganckich limuzynach, Raptor to bandzior, o którym po cichu marzy każdy fan motoryzacji.
Zalety
Prestiż wśród pickupów
Właściwości terenowe
Fotele 10/10
Oszczędny silnik
Wygląd, który przyciąga wzrok
Po prostu RAPTOR!
... "naj" !
Wady
Słabe, amerykańskie materiały
V6 byłoby tu idealne.
9.7
Wynik