W dalszym ciągu czekamy na premierę Huawei P50. Kiedy się jej doczekamy?

Huawei ze spokojem patrzy w przyszłość

Sankcje nałożone przez rząd USA w dalszym ciągu odbijają się na działaniach chińskiej marki. Huawei jednak nie boi się przyszłości i jak przyznał przedstawiciel firmy z Państwa Środka, przedsiębiorstwo z pozytywnym nastawieniem wchodzi w przyszłość i uspokaja – Huawei nie upadnie.

Przedsiębiorstwo odczuwa skutki sankcji nałożonych przez rząd USA

Kilka miesięcy temu Huawei stracił bardzo dużo, a to wszystko za sprawą sankcji nałożonych przez rząd USA, którym jeszcze przewodził Donald Trump. Według byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych chińskie przedsiębiorstwo szpiegowało użytkowników z USA, a dane, które zbierało, przekazywało do chińskiego rządu. Huawei oczywiście wyparł się tych oskarżeń i podkreślił, że jest on organizacją pozarządową, jednak poniósł konsekwencje tego oskarżenia.

Chińskie przedsiębiorstwo w ciągu kilku ostatnich miesięcy straciło kontrakty z amerykańskimi dostawcami usług. Największym ciosem okazał się brak kontraktu z Google, przez co smartfony Huawei nie posiadają dostępu do usług giganta z Mountain View. Pokłosiem tej sytuacji jest fakt, że smartfony chińskiego przedsiębiorstwa, niegdyś na szczycie listy najpopularniejszych telefonów na świecie, teraz nie łapią się nawet do pierwszej piątki. Gigant liczy, że już niedługo wrócą na właściwe tory, a to za sprawą autorskiego systemu HarmonyOS.

Huawei zapewnia, że przyszłość ma pozytywne barwy

Przedstawiciel chińskiego giganta, Guo Ping ze spokojem przyznał, że Huawei pozytywnie patrzy w przyszłość i nie widzi żadnych przeszkód, które stanęłyby na przeszkodzie w dalszym rozwoju marki. Gigant z Państwa Środka obecnie pracuje nad rozwiązaniem problemu związanego z dostawą półprzewodników. Elementy te są niezbędne do tworzenia nowych urządzeń. Ping przyznał również, że sankcje nałożone przez rząd USA mocno pokrzyżowały plany firmy, jednak nie są to problemy, których nie da się rozwiązać.

Przeczytaj także: Koniec Huawei bliżej niż nam się wydaje?

Producent musi zająć się produkcją wydajnych procesorów z serii Kirin i właśnie nad tym pracuje wraz z partnerami biznesowymi. To jest właśnie jeden z efektów kary rządu USA. Huawei nie może korzystać z procesorów przygotowanych przez amerykańską firmę Qualcomm. Jest to duży cios, ponieważ obecne układy z serii Kirin obsługują jedynie łączność 4G, kiedy nowym standardem jest oczywiście sieć 5G.