Kękę i wojna z marką Kia. Raper wydał nowy singiel "Możesz mi".

Kękę i wojna z marką Kia. Raper wydał nowy singiel „Możesz mi”.

Drama z rapera z samochodem marki Kia trwa od 2019 roku. Kękę podsumował „problem” singlem pod tytułem „Możesz mi”.

Kękę i jego trudna miłość z koreańską marką

W 2019 roku Radomski raper stał się dumnym posiadaczem samochodu Kia Sportage. Jego radość nie trwała zbyt długo, gdyż od samego początku z samochodem były problemy natury technicznej. Piotr za pomocą social mediów wyraził swój „głęboki żal” spowodowany tym, że jego wymarzony samochód spędza więcej czasu na serwisie niż w jego garażu. W czerwcu opublikował wpis, że Sportage w ciągu pół roku spędził na serwisie około trzy miesiące. Gdy w serwisie Instagram pojawiło się zdjęcie samochodu rapera na lawecie, na koreańską markę wylało się „wiadro pomyj”. Sami zainteresowani próbowali interweniować i wyjść z twarzą z całej sytuacji. We wtorkowym wpisie rapera czytamy w jaki sposób Kia zareagowała na nieprzychylny post w social mediach.

“Dla mnie w tej całej historii gorszy od tych ciągłych awarii, bo te, to nie jedyne jakie auto miało, był komentarz marki, w którym piszą „że jest im przykro że dowiadują się przez social media i ubolewają że nie mogli tego załatwić przed nagłośnieniem […] A dla mnie cała sprawę by zamykał komentarz „przykro nam, zajmujemy się. Pozdrawiamy” bez próby rozmywania sprawy. No ale, każdy ma inne standardy obsługi

„Możesz mi *** Kia”!

„Siara” w swoim stylu podsumował swoją „szorstką” miłość z marką. „Puentą” do całej sytuacji jest ukazany w dniu dzisiejszym klip „Możesz mi”. Nie jest to utwór mówiący wprost o wadliwym egzemplarzu Sportage czy niezadowoleniu klienta. Przesycony metaforami klip przypomina bardziej list do ukochanej, napisany przez autora o złamanym sercu. Po tym, co zaprezentował autor, marka Kia musi wziąć się do wzmożonej pracy, bo dzieło rapera to pełnoprawny antymarketing firmy. Do odsłuchania swojego nowego klipu zachęca na swoim instagramie.

“Nic głupszego już dziś nie zobaczysz, ani nie usłyszysz. „Możesz mi” to pastisz love songów o złamanym sercu. Historia o zepsutym związku jest fikcyjna. Wszelkie podobieństwa przypadkowe. A reszta to śmiech przez łzy” 

Źródło zdjęć: portal glamrap.pl.