Smartfony z dobrym aparatem. Liderzy mobilnej fotografii. Jaki wybrać telefon do zdjęć?

Smartfony z dobrym aparatem. Liderzy mobilnej fotografii

Przez ostatnie lata skala użyteczności i możliwości mobilnych urządzeń wzrosła niesamowicie. Kiedyś wykorzystywane głównie do połączeń głosowych. Dziś smartfony z dobrym aparatem, które naprawdę potrafią zrobić świetne fotki nie robią na nikim dużego wrażenia. Sprawdźmy jaki wybrać telefon do zdjęć. Oto liderzy mobilnej fotografii.

Pierwszy aparat w telefonie komórkowym pojawił się w 2000 roku w Samsungu SCH-V220. Nie oszukujmy się, nie była to zbyt wyszukana konstrukcja. Tym bardziej na dzisiejsze standardy. Dziś telefon do zdjęć nie jest czymś… dziwnym. Dlaczego? Nawet najtańsze modele wyposażone są w aparaty fotograficzne. Które jednak wiodą prym pod tym względem pod koniec roku 2020? Oto nasze zestawienie. Poznajcie smartfony z dobrym aparatem. Kolejność jest przypadkowa.

Xiaomi Mi 10 Pro

Tegoroczny flagowiec Xiaomi nie był najlepszym modelem tego producenta. Głównym aspektem jego niezbyt dużego sukcesu jest wysoka, jak na standardy marki Xiaomi cena. Jednak są cechy, którymi może się śmiało chwalić.

Zacznę od sfery wyglądu i wykonania. Tak samo ekran jak i plecki Xiaomi Mi 10 Pro pokryte są szkłem 3D Corning Gorilla Glass 5. Całość spięta jest metalową ramką w kolorze niebieskim. Szczególnie dobre wrażenie sprawiają plecki, których powierzchnia jest zmatowiona. W tym elemencie jestem wręcz zakochany. Model ten nie posiada żadnych efektownych, świetlnych refleksów. Zwykłe, matowe szkło w niebiesko-szarym kolorze. Takie proste, a jak urzekające.

Specyfikacja i system

Kolejną z zalet jest na pewno wydajność. Procesor Qualcomm Snapdragon 865 wspierany przez 8GB pamięci RAM nie pozwoli na nawet najmniejsze przycięcia w codziennym użytkowaniu. Ekran AMOLED o przekątnej 6,67″ oraz rozdzielczości FHD+ przy 90Hz oraz odświeżaniu, w aspekcie 19,5:9 tylko potęguje efekt błyskawicznego i bezproblemowego działania. Bateria, która zasila nasze urządzenie ma 4500mAh pojemności. Akumulator ładujemy szybko, bowiem do dyspozycji mamy ładowarkę 50W.

Jednak na przeszkodzie staje nakładka systemowa MIUI. Nie mam pojęcia z czego to wynika, lecz potrafiła się ona zawiesić na kilkanaście ładnych sekund, wyświetlając po tym jedynie komunikat „Systemowy UI nie odpowiada”. To samo w przypadku aplikacji aparatu. Tutaj również zdarzały się dosyć częste problemy. Wspomnieć muszę także o ciągłych problemach z zasięgiem sieci komórkowej. Weryfikowałem ten problem na dwóch kartach SIM różnych operatorów i problem występował w obydwu przypadkach. Po prostu, gdy tylko wyjechałem z miasta, tam gdzie inne telefony nie miały problemu z łapaniem zasięgu, Xiaomi Mi 10 Pro zwyczajnie strzelał focha i nie łączył się z siecią.

Smartfony z dobrym aparatem. Czy Xiaomi Mi 10 Pro nim jest?

Kończąc jednak ten pesymistyczny akapit, przejdę do aparatów w Xiaomi Mi 10 Pro. A te są ponadprzeciętne. Przysługuje się temu w dużym stopniu główna matryca o rozdzielczości 108Mp i świetle  f/1.69, oraz wspierające go trzy kolejne:

  • ultraszerokokątny 20Mp o świetle f/2.2,
  • teleobiektyw 12Mp (2x zoom optyczny) o świetle f/2.0
  • drugi teleobiektyw 12Mp (wsparcie 10x zoom hybrydowy, 50x zoom cyfrowy) o świetle f/2.0.

Przedni aparat, umieszczony w dziurce ekranu także nie pozostaje dłużny. Posiada on matrycę o rozdzielczości 20Mp przy świetle f/2.3. Taki zestaw pozwala nam na dużą elastyczność pod względem fotografii. Chcemy zrobić dobrej jakości zdjęcie mniejszego przedmiotu przy użyciu zoomu? Żaden problem. Ładne zdjęcie przy słabych warunkach oświetleniowych? Ależ proszę bardzo. Chcemy ująć wszystkich uczestników rodzinnej imprezy na jednym zdjęciu? Ultraszeroki kąt kłania się w pas.

Taki zestaw aparatów pozwala także wykonać dobrej jakości filmy. Obsługuje on 8K przy 30 fps. Myślę jednak, że tak wysoka rozdzielczość pozostanie jeszcze przez najbliższy czas raczej ciekawostką i chwytem marketingowym, aniżeli rzeczywistą zaletą. Dlaczego? Poza właśnie bardzo dużą rozdzielczością niewiele w tych filmach gra. Najoptymalniejszym wyborem będzie rozdzielczość 4K 60/30fps. Tutaj optyczna stabilizacja obrazu daje bardzo dobre efekty, a i jakość nie pozostawia wiele do życzenia.

Na chwilę obecną Xiaomi Mi 10 Pro kosztuje około 4400zł.

Jaki telefon do zdjęć? Może Samsung Galaxy S20 Ultra?

Jest to najdroższy telefon w naszym zestawieniu. Kosztuje około 6 tysięcy złotych. Czy oznacza to jednak, że wybierając go przepłacamy?

Samsung Galaxy S20 Ultra w nowym wariancie jest tak ładny, że chyba  przebolałbym Exynosa i cenę | gsmManiaK.pl

Ekran oraz plecki smartfona pokryte są szkłem hartowanym Corning Gorilla Glass 6 zaoblonym z przodu, jak i z tyłu. Całość łączy ramka ze stali nierdzewnej. Smartfon jest ogromny! Jego wymiary to 166,9 x 76 x 8,8mm. Wszystko to za sprawą ekranu. Jakiego?

Jest to aż 6,9-calowy wyświetlacz Dynamic AMOLED o rozdzielczości WQHD+ oraz odświeżaniu 120Hz. Jak to u Samsunga, panel jest absolutnie najwyższej klasy. Dodatkowej ekstrawagancji i poczucia produktu premium dodaje właśnie połączenie gigantycznego wręcz, jak na smartfon, ekranu. Odświeżanie jest imponujące. Wspomniane 120Hz robi wrażenie. Dodajmy do tego 240Hz odświeżaniem dotyku i… Galaxy S20 Ultra nie ma sobie równych. Ale czy jest to dobry telefon do zdjęć? Zanim się o tym przekonamy sprawdźmy jego specyfikację.

Samsung Galaxy S20 Ultra Review - PhoneArena

Specyfikacja Galaxy S20 Ultra

Płynności działania Samsung Galaxy S20 Ultra dodaje także specyfikacja determinująca wydajność. Samsung Exynos 990, połączony z 12GB pamięci RAM nie da nam uświadczyć nawet drobnych przycięć w działaniu, które dzięki rewelacyjnemu ekranowi wyłapalibyśmy jeszcze sprawniej. Bateria to 5000mAh ogniwo, które możemy ładować przy pomocy szybkiej ładowarki o mocy 25W.

Smartfony z dobrym aparatem. Czy Galaxy S20 Ultra się do nich zalicza?

Przechodząc do sedna całej imprezy, czyli aspektów fotograficznych i wideo, przyznać można, że producent nie zawiódł.

Pod soczewkami aparatu głównego znajduje się aż 108Mp matryca o świetle f/1.8. Wspomaga ją teleobiektyw o rozdzielczości 48Mp przy świetle f/3.6 oraz ultraszerokokątny o rozdzielczości 12Mp ze światłem f/2.2. Dodatkowo wyposażony jest w czujnik ToF. Jest to topowa specyfikacja aparatów tylnych pozwalająca na naprawdę dobre zdjęcia zarówno w nocy, jak i za dnia. Dużym atutem, którym producent bardzo żywo się chwali, jest zbliżenie. 10x zoom optyczny czy 100x zoom cyfrowy to wartości, które jeszcze niedawno w telefonach zdawały się być science fiction, aniżeli realnym planem. Samsung jednak pokazał, że można. Przedni aparat to matryca o rozdzielczości 40Mp ze światłem f/2.2. Umieszczony jest w dziurce na środku górnej części wielkiego ekranu.

Wideo, jakie jest w stanie nagrywać Samsung Galaxy S20 Ultra, nie pozostaje w tyle. Maksymalna rozdzielczość 8K przy 30fps czy 4K 60/30fps to także duże atuty, tym bardziej przy dobrze opracowanej przez producenta optycznej stabilizacji obrazu.

Taki zestaw aparatów nie zawiedzie nas ani w dzień, ani gdy mrok spowije nasze miasto.

Huawei P30 Pro

Telefon ten jest absolutnym wręcz klasykiem, jeśli chodzi o smartfony z dobrym aparatem. Gdy wchodził na rynek na początku roku 2019, niewiele było smartfonów, które mogły z nim konkurować. Mimo, iż od jego premiery minęło już półtora roku, nadal imponuje swoimi możliwościami fotograficznymi.

Z racji, że dłuższe omówienie tego modelu jest dostępne na naszej stronie (tutaj), skupię się na omówieniu zestawu aparatów.

Telefon do zdjęć? Huawei P30 Pro to zdecydowanie jeden z nich.

Głównym aparatem jest matryca o 40Mp ze światłem f/1.6 i optyczną stabilizacją obrazu. Wspomaga ją 20Mp matryca ultraszerokokątna ze światłem f/2.2 oraz teleobiektyw 8Mp ze światłem f/3.4 i kamera ToF 3D. Przedni aparat, umieszczony w malutkim notchu to 32Mp matryca ze światłem f/2.0.

Uwierzcie mi na słowo, ale aparat ten robi naprawdę solidną robotę. Czy to w szerokim kącie, czy w dzień. Szczególną jednak uwagę zwrócić trzeba na zdjęcia nocne. Te wychodzą naprawdę rewelacyjnie. Powiedzieć można wręcz, że Huawei P30 Pro potrafi z nocy zrobić pochmurny dzień. Wydobywa naprawdę wiele światła i szczegółów przy zdjęciach nocnych.

iPhone 12 Pro. Nowy król nocnej, mobilnej fotografii

Tegoroczne flagowce Apple wywołały bardzo wiele kontrowersji. Decyzja o braku ładowarki dołączonej do zestawu bardzo wielu osobom związanym ze środowiskiem zagrała na nerwach. Było to niezwykle odważne posunięcie, trzeba przyznać. Odważne i ryzykowne. Niektórych producent jednak przekupił powrotem do starej, kochanej przez większość stylistyki, znanej z modeli takich jak iPhone 4S, 5 oraz 5S czy SE. Pionowe, ścięte ramki smartfona to coś, co ludzie w wyżej wymienionych modelach kochali.

Z obydwu stron iPhone 12 Pro pokryty jest szkłem hartowanym, które dzieli prosto ścięta ramka wykonana ze stali chirurgicznej. Jedynym praktycznym problemem tej ramki jest to, że niesamowicie się rysuje. Pomijając ten fakt, moim zdaniem, iPhone 12 Pro wygląda świetnie.

Za jego wydajność odpowiada autorski układ Apple A14 Bionic, wspierany przez 6GB RAM. Wydaje się to być małą ilością, szczególnie patrząc przez pryzmat flagowców z Androidem, lecz Apple przez lata udowadniało nam, że system iOS nie potrzebuje dużej ilości pamięci RAM, aby działać błyskawicznie.

Za wyświetlanie obrazu odpowiada panel OLED o rozdzielczości 2532 x 1170 px i przekątnej 6,1″. Nie uświadczymy tutaj niestety odświeżania 120Hz, które zostało poświęcone na rzecz modemu 5G. Coś za coś.

iPhone 12 Pro (Max) podnoszą poprzeczkę jeszcze wyżej

Czy iPhone 12 Pro robi dobrej jakości zdjęcia? Oj tak.

Zestaw aparatów to znana nam już dobrze konfiguracja matryc o rozdzielczości 12Mp. Główny aparat szerokokątny ze światłem f/1.6, teleobiektyw ze światłem f/2.0 oraz ultraszerokokątny ze światłem f/2.2. Przedni aparat także wyposażony jest w matrycę 12Mp, w tym przypadku ze światłem f/2.2. Aparat tylny pozwala robić zdjęcia z maksymalnie 4x zoomem optycznym oraz 10x zoomem cyfrowym. Wideo, jakie jest w stanie nagrywać iPhone 12 Pro osiąga maksymalną rozdzielczość 4K przy 60 lub 30fps.

Ten zestaw aparatów pozwala robić naprawdę dobre zdjęcia, bez znaczenia w tym przypadku są warunki oświetleniowe. Można powiedzieć, że skrzydła rozwija właśnie w nocy. Tryb nocny, zaimplementowany w iPhone 12 Pro, to coś, co potrafi opuścić szczękę dosyć nisko.

Huawei P40 Pro

Przeglądając smartfony z dobrym aparatem wręcz grzechem byłoby pomięcie tego modelu. Patrząc na fotograficzne wyczyny Huawei P40 Pro sądzić można, że chiński producent nie zwykł do regresu czy stagnacji. Sukcesor modelu P30 Pro jest jego ewolucją, który w szczególnie w sferze fotograficznej nie pozostawia wiele do życzenia. Można powiedzieć, że spełnił i tak wygórowane oczekiwania klienteli po świetnym, starszym bracie.

Standardowo zacznę od sfery wizualnej. Ekran z niezwykle cienkimi ramkami i wielką dziurą na dwa aparaty oraz tylny panel pokryte są szkłem hartowanym. Całość spięte jest w spójną całość metalową ramką.

Huawei P40 Pro | cena, opinie, cechy, dane techniczne

Za wydajnością stoi procesor Kirin 990, wspomagany przez 8GB pamięci RAM. Takie zestawienie pozwoli na praktycznie bezproblemowe działanie telefonu nawet przy wielozadaniowej pracy. Ekran w P40 Pro to panel OLED o rozdzielczości 2640 x 1200px, czyli kolejny krok naprzód względem poprzednika. Baterią zasilającą to urządzenie jest ogniwo o pojemności 4200mAh z opcją przewodowego ładowania mocą 40W.

Stabilizacja w Huawei P40 Pro. Za dobra, by była prawdziwa? (wideo) |  FotoManiaK.pl

Smartfony z dobrym aparatem. Tak, P40 Pro to jeden z nich.

Aparaty to także konstrukcja z czołówki. Główna matryca o rozdzielczości 50Mp ze światłem f/1.9, ultraszerokokątna o rozdzielczości 40Mp i świetle f/1.8 oraz teleobiektyw o rozdzielczości 12Mp ze światłem f/3.4 dają naprawdę dobre efekty. Zarówno w fotografii dziennej, jak i nocnej. Nie zawiedzie nas także przedni aparat o rozdzielczości 32Mp ze światłem f/2.0.

Interesuje Cię telefon do zdjęć? Zaprezentowałem smartfony z dobrym aparatem. Który wybierasz?

Sądzę, że lista ta mogłaby być dłuższa. Wszak co człowiek, to opinia. Sądzę jednak, że to zestawienie pozwoli niektórym w podjęciu decyzji. Ewentualnie poszerzy horyzont wyboru smartfona fotograficznego. Wszystkie z przedstawionych to czołowe konstrukcje na obecnym rynku. Szczególnie pod względami foto-wideo. A Wy co sądzicie o tym zestawieniu? Jakie urządzenia, według Was, powinny się w nim znaleźć? Który telefon do zdjęć przoduje w dzisiejszych czasach? Zapraszamy do dzielenia się opiniami w komentarzach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
67. salon samochodowy we Frankfurcie – relacja