TP-Link Deco M3 – gdy zasięg WiFi zawodzi

Nieraz bywa tak, że jakość internetu w naszych domach, delikatnie mówiąc, nie jest zadowalająca. Przyczyn może być kilka – od niskiej jakości połączenia od dostawcy, po problemy przestarzałego czy niedomagającego sprzętu po naszej stronie. O ile na pierwszy z powodów zazwyczaj nie możemy wpłynąć, tak z drugim można się dosyć łatwo uporać. Wiele w tej kwestii może pomóc TP-Link Deco M3 – mesh WiFi w postaci dwóch access pointów. Czym to właściwie jest i jak tego używać?

Mesh WiFi – co to właściwie jest?

Mesh WiFi jest to, przedstawiając na przykładzie TP-Link Deco M3 sieć urządzeń, z jednym głównym routerem, oraz praktycznie dowolną ilością mniejszych, tzw. punktów dostępowych (access point). Działają one w ramach jednej sieci, zamiast być podzielone na kilka mniejszych, jak to bywa w przypadku klasycznych wzmacniaczy sygnału WiFi.

TP-Link Deco M3 - gdy zasięg WiFi zawodzi
TP-Link Deco M3 - gdy zasięg WiFi zawodzi

Konfiguracja TP-Link Deco M3 jest niezwykle prosta i odbywa się za pomocą dedykowanej aplikacji. Jest ona dobrze zaprojektowana, intuicyjna i prosta. Myślę, że nawet laik poradzi sobie z konfiguracją sieci Deco.

W skład zestawu TP-Link Deco M3 wchodzi jeden router Deco M4R oraz jeden wzmacniacz sygnału Deco M3W będący punktem dostępowym. Sam router podoba mi się chyba w każdym aspekcie – od łatwości konfiguracji, przez działanie, do rzeczy tak marginalnych w kwestii sprzętu sieciowego jak wygląd zewnętrzny. Cały zestaw Deco został zaprojektowany niezwykle estetycznie. Biała obudowa routera z czarną, plastikową maskownicą od góry wpasuje się do niejednego wnętrza poprzez swój prosty design. Wzmacniacz sygnału także jest prostą, w pełni białą bryłą przez co nie będzie kłuł w oczy.

Bardzo dużym plusem systemu TP-Link Deco jest dowolność rozwijania sieci poprzez dokładanie kolejnych access pointów. Koszt jednego to ok. 150 zł w przypadku M3W oraz ok. 240 zł w przypadku M4R, więc niewielkim nakładem pieniężnym możemy rozwijać i poprawiać jakość łącza internetowego w naszym domu, pracy czy gdziekolwiek chcemy.

Poprzednim urządzeniem sieciowym w moim domu był router obsługujący internet radiowy od jednego z popularnych dostawców. Jak wiadomo ogólnie, internet radiowy nie grzeszy wydajnością, co wyraźnie widzę w przykładzie tego, z którego korzystam ja. Działa dobrze tylko w godzinach nocnych lub wczesnym rankiem, a w ciągu dnia czy wieczorem praktycznie nie da się z niego korzystać. Mimo to jednak, gdy już jest, TP-Link Deco M3 rozwija skrzydła i pokazuje na co go stać.

Główny router M4R umieszczony jest na pierwszym piętrze domu, wzmacniacz M3W zaś na parterze, w pomieszczeniu dokładnie pod tym z routerem. Daje to bardzo dobry efekt. Internet zwyczajnie dociera tam, gdzie wcześniej nie docierał wcale albo jego jakość była na tyle słaba, że używanie go mijało się z celem. Teraz mogę spokojnie używać internetu będąc nawet w piwnicy, o czym wcześniej nie było mowy.

Dodatkowym atutem jest obsługa WiFi o częstotliwości 5GHz, co pozwala internetowi osiągać zdecydowanie lepsze wyniki niż na standardowym 2,4GHz. Posiada on maksymalną przepustowość aż 1200 Mbit/s, co pozwala “rozsiewać” po domu internet nawet o światłowodowych prędkościach.

Co więc robić, jeśli zasięg WiFi nie jest zadowalający?

TP-Link Deco M3 przyniósł ze sobą niemałą rewolucję w kwestii zasięgu WiFi w moim domu. Tam, gdzie wcześniej można było pomarzyć o dobym zasięgu, TP-Link ziścił te aspiracje swoim systemem mesh WiFi. A rozwiązanie to nie jest drogie, gdyż aktualnie jego cena sklepowa to ok. 300 zł za zestaw TP-Link Deco M3. Trzeba zaznaczyć też, że można zakupić droższe zestawy, które wesprą nasz domowy internet jeszcze lepiej. Moim zdaniem, gdy nie jesteśmy do końca zadowoleni z domowej infrastruktury sieciowej, systemy mesh WiFi dobrze sprawdzą się w tym problemie. W moim przypadku jest to TP-Link Deco M3.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *