Trzecie oko dla tych, którzy nie odrywają wzroku od smartfona

Czasami kreatywność naukowców potrafi zaskoczyć. Oj, mocno potrafi. Wystarczy zobaczyć produkt, który stworzył Paeng Min-wook, koreański projektant. Chodzi o trzecie oko dla osób, które nie potrafią oderwać wzroku od smartfona. Wiem jak to brzmi, ale w sumie – jest to w pewnym stopniu przydatne. Szczególnie mogą się tym produktem zainteresować osoby, które zapominają, że jest coś takiego jak prawdziwe życie.

Mam na myśli między innymi ruch uliczny, gdzie często wpatrzeni w ekrany smartfonów ludzie przechodzą przez jezdnię bez patrzenia na to, czy nadjeżdża jakiś pojazd. Wiem, to trzecie oko wygląda głupio, ale działa. A jak coś działa to… głupie nie jest. Nawet pomimo tego, że autor projektu uznaje swoje dzieło za ironiczne, ja uważam, że jest niezwykle praktyczne.

Trzecie oko – jak to działa?

Sposób działania jest bardzo prosty. Na czole montujemy wspomniany gadżet, który przypomina ludzkie oko. Oczywiście w rolę gałki ocznej w tym przypadku wciela się kamera, która zaprogramowana jest tak, by móc w porę reagować na potencjalne przeszkody. Dzięki temu „zahipnotyzowany” użytkownik smartfona, który jest wpatrzony ślepo w jego ekran zostanie w poinformowany przed niebezpieczeństwem. To powinno sprawić, że nie trafimy w słup, ścianę, czy innego uczestnika ruchu ulicznego.

Reklama

Zagłębiając się w temat techniczny, bo w końcu my, faceci lubimy majsterkowanie, sprawdźmy jak to działa. Trzecie oko produkcji koreańskiego producenta wyposażone jest w czujnik żyroskopowy. Ma on na celu sprawdzenie kąta szyi. Jeśli zginamy się w celu sprawdzenia tego, co wyświetla się na ekranie smartfona, czujnik aktywuje kamerę. Kolejny z nich – tym razem ultradźwiękowy – oblicza odległość elektroniki od przeszkody. Jeśli znajdziemy się zbyt blisko, usłyszymy sygnał dźwiękowy, który ma nas uchronić przed niebezpieczeństwem.

Zapatrzeni w smartfony

Nie oszukujmy się. Każdemu z nas… No dobra, większości z nas zdarzyło się iść ulicą pisząc wiadomości ze znajomym, sprawdzając wiadomości, bądź ogólnie robiąc cokolwiek, co sprawiło by, że oderwalibyśmy się od rzeczywistości. Cóż, takie czasy. Ba, nawet idąc w nieznanym mieście z uruchomioną nawigacja w pewnym momencie możemy zdać sobie sprawę, że tak naprawdę pokonujemy kolejne metry bez patrzenia na to, co nas otacza. Dlatego Paeng Min-wook, koreański projektant elektroniki wcale nie wpadł na głupi pomysł. Ba, jest on według mnie wręcz świetny. Nawet nie chodzi o to, by trzecie oko zakładać na czoło i z niego korzystać. Wynalazca pokazuje nam problem, jakim jest uzależnienie od smartfonów. Niestety, pamiętajmy, że wiąże się z tym wiele niebezpieczeństw. Na szczęście nowe przepisy ruchu drogowego mówią jasno – na pasach bez smartfonów. Oczywiście, dotyczy to praktycznie całej ulicy, a nie tylko jednego z jej elementów.

Źródło: Komputer Świat.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama