Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
374
Views

Miałem okazję zobaczyć na żywo wystawę pt. „Zieta Ilustrowany”. Jest to projekt artystyczny mający wspierać młodych artystów – ilustratorów, którzy współpracują z popularnym polskim architektem Oskarem Zięta. Muszę przyznać, że warto zobaczyć to na żywo. Tym bardziej, że każdy z Was może podziwiać wystawę. Wystarczy udać się do Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Macie czas do 10 maja bieżącego roku. 

Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame

Na zaproszenie marki Samsung, producenta sprzętu RTV i AGD, między innymi telewizorów The Frame udałem się do stolicy naszego kraju, aby zobaczyć wystawę „Zieta Ilustrowany”. Muszę przyznać, że projekty prezentowane zarówno przez Oskara Zięta, jak i młodych polskich ilustratorów były efektowne, intrygujące i przyciągające wzrok. To za sprawą pasji do nadawania nowego wymiaru krzywiznom. W skrócie, dzieła autorstwa Oskara Zięty zostały zaprezentowane w postaci indywidualnych, graficznych interpretacji twórców, którzy zostali zaproszeni do współpracy. 

Kto brał udział w projekcie? Karol Banach, Edgar Bąk, Katarzyna Bogucka, Aleksandra Dobrzyńska, Iza Dudzik, Kuba Ferenc, Joanna Gniady, Malwina Hajduk, Ada Jarzębowska, Jakub Kamiński, Agata Królak, Paweł Mildner, Anna Niemierko, Maciej Polak, Paweł Smardzewski, Paweł Szlotawa, Joanna Wójtowicz. Wśród prac zaprezentowanych w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego można również zobaczyć dzieła takich artystów jak James Jean, Pola Dwurnik i Marian Misiak.

Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame

FiDU, czyli gięta pod wpływem ciepła blacha

Projekty artysty-architekta zasługują na słowa uznania. To dlatego, że Zięta wpadł na pomysł jak deformować blachę, aby ten zwykły kawałek metalu stał się obiektem artystycznym, a zarazem praktycznym. Chodzi o technologię FiDU. Dwa płaskie elementy, które są ze sobą zespawane zostają poddawane obróbce cieplnej, dzięki czemu powietrze, które jest „ukryte” między wspomnianymi elementami rozszerza się, a co za tym idzie, powstaje „model 3D”. Mam nadzieję, że dobrze i prosto wytłumaczyłem ten proces. Z resztą, technologia FiDU została przedstawiona dokładnie na stronie autora.

Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame

Zieta Ilustrowany i The Frame. Co łączy architekta z marką Samsung?

Od dawna wyznaję zasadę – kto stoi w miejscu, ten się cofa. Wydaje mi się, że architekt współpracujący z marką Samsung podchodzi do sprawy podobnie. Dlatego też część dzieł, które można podziwiać w Warszawie została zaprezentowana w formie cyfrowej na telewizorach The Frame. Modele, które pojawiły się na wystawie to bardzo zaawansowane modele, które oprócz wysokiej jakości matrycy cechuje coś jeszcze – design. Szczególnie, co raczej nie powinno dziwić, warto zwrócić uwagę na ramki. W telewizorach Samsung The Frame wyglądają jak te, które pojawiają się wokół dzieł malarzy. 

Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame

Dodajmy do tego wyświetlany obraz i mamy na ścianie dzieło, które zdobi wnętrze pomieszczenia. Jakby tego było mało, ramki można zmieniać w zależności od koloru ścian bądź ogólnej kolorystyki, jaka panuje w salonie, bądź innym pomieszczeniu. Możemy wybrać ramki w wielu różnych stylach. Mam na myśli biel, jasne drewno, ciemne drewno, beż, ceglany i tak zwany Sand Gold. 

Jak to możliwe, że The Frame sprawdzi się podczas prezentacji ilustracji bądź obrazów? Dużą zasługą jest zastosowanie Matowej Powłoki Ekranu. Dzięki niej nie musimy martwić się refleksami światła lub odblaskami, gdyż ich po prostu nie ma. Kolejną kwestią jest uzyskany w tym roku certyfikat Validated ArtfulColor od PANTONE, który potwierdza to, że telewizory The Frame mają zdolność do reprodukcji kolorów zgodną ze standardami Pantone. 

Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame

2500 dzieł w Twoim domu. Wszystko za sprawą telewizora The Frame i trybu Sztuka

Chciałbyś mieć w swoim domu „Mona Lisę” Leonarda da Vinci czy obrazy Van Gogha bądź innych artystów, prawda? Fakt, o oryginałach raczej możesz zapomnieć, jednak za sprawą telewizorów The Frame możesz w pewnym stopniu zrealizować ten pomysł. To za sprawą „Trybu Sztuka”, który zawiera ponad 2500 dzieł w różnych stylach. Dołączmy do tego matową matrycę, która odbija wszelakie refleksy, magnetyczne ramki, które możemy zmieniać wedle naszych preferencji i faktycznie, zamiast dużej, ciemnej plamy na ścianie mamy dzieło sztuki. 

Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame
Zieta Ilustrowany. Obrazy, deformowana blacha i The Frame

Jakby tego było mało, telewizory możemy zainstalować w naszym domu na kilka różnych sposobów. Przykładowo Samsung oferuje „Stojak Studio”, który imituje stelaż wykorzystywany przez malarzy podczas pracy nad kolejnym dziełem. Co ciekawe, można kupić wariant obrotowy, co sprawia, że matryca może być ustawiona w pionie i w poziomie. Wszystko zależy od tego, jak zostało przygotowane dzieło oraz w jak mamy ustawiony np. ekran naszego smartfonu. Oczywiście, oprócz wspomnianego stojaka, telewizor możemy zamontować na ścianie oraz postawić na szafce RTV wykorzystując w tym celu nóżki przykręcane do obudowy urządzenia. 

Kategoria artykułu
Rozrywka · AGD i RTV
Daniel Laskowski

Jestem pomysłodawcą magazynu, który właśnie przeglądasz. Miałem okazję pisać treści dla wielu portali internetowych, a także gazet. Interesuję się nowymi technologiami, motoryzacją (przede wszystkim samochodami, chociaż coraz mocniej patrzę w kierunku motocykli typu bobber) oraz muzyką. Nie skupiam się jednak na jednym gatunku. Słucham zarówno jazzu, jak i muzyki elektronicznej. Na łamach MenWorld.pl zajmuję się zarówno tworzeniem treści, jak i zarządzaniem całym portalem.

    Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.