Są takie momenty na targach technologicznych, kiedy człowiek orientuje się, że nie chodzi już tylko o szybszy procesor, lepszy ekran czy kolejną wersję „tego samego, tylko mocniejszego”. CES 2026 w Las Vegas właśnie taki moment przyniósł w przypadku Vasco Electronics. Polska firma, znana na całym świecie z tłumaczy opartych na AI, przyjechała na CES nie tylko z nowymi funkcjami, ale z wyraźnym komunikatem: tłumaczenie języków to już za mało.

Firma wchodzi na nowe obszary i robi to bez wielkich sloganów, za to z bardzo konkretnymi rozwiązaniami. Assistant, Audience i Offline – te trzy filary pokazują, że komunikacja to nie tylko słowa, ale też kontekst, zrozumienie i dostępność… nawet tam, gdzie nie ma zasięgu.
Jeden translator, wiele lat rozwoju
Ważna informacja pojawiła się już na samym początku: wszystkie rozwiązania zaprezentowane przez Vasco na CES 2026 trafią zarówno do nowych użytkowników Vasco Translator Q1, jak i do osób, które już mają to urządzenie. To podejście rzadkie w świecie elektroniki użytkowej, gdzie często nowa funkcja oznacza konieczność kupna nowego sprzętu.
Strategia przedsiębiorstwa jest inna – długoterminowe wsparcie, aktualizacje i rozwijanie jednego produktu przez lata. Dzięki temu translator nie starzeje się technologicznie, a z czasem zyskuje zupełnie nowe możliwości. I właśnie na CES 2026 było widać, że Q1 przestaje być wyłącznie tłumaczem. Staje się narzędziem do lepszego rozumienia świata.

Vasco Assistant – gdy tłumacz zaczyna tłumaczyć rzeczywistość
Jedną z najciekawszych nowości jest Assistant. To pierwszy krok w stronę prawdziwego asystenta kontekstowej komunikacji. Nie chodzi już tylko o przekład zdań z jednego języka na drugi, ale o wyjaśnianie tego, co użytkownik widzi wokół siebie.
Dzięki wykorzystaniu najnowszych modeli AI Assistant potrafi analizować sfotografowane treści i interpretować ich znaczenie. Znak drogowy, tablica informacyjna, dokument, rozkład jazdy, opis eksponatu w muzeum – wszystko to może zostać nie tylko przetłumaczone, ale też objaśnione.
W praktyce wygląda to bardzo prosto: robisz zdjęcie i pytasz. O znaczenie symbolu, o funkcję nieznanego przedmiotu, o szczegóły informacji zapisanej w obcym języku. Assistant wspiera podróżników, osoby uczące się, ale też specjalistów, którzy potrzebują szybkiego i sensownego kontekstu, a nie suchego tłumaczenia słowo w słowo.

Vasco Audience – jeden mówca, wielu słuchaczy, wiele języków
Drugą nowością jest Audience, czyli platforma tłumaczeń dla grup. To rozwiązanie stworzone z myślą o wykładach, spotkaniach, wycieczkach, prezentacjach czy wydarzeniach, gdzie jedna osoba mówi, a słucha ją grupa ludzi posługujących się różnymi językami.
Audience działa tak, jakby każdy uczestnik miał własnego, osobistego tłumacza. Tłumaczenie odbywa się w czasie rzeczywistym, a każdy słuchacz otrzymuje je w swoim języku. Co ważne – rozwiązanie nie wymaga instalowania aplikacji ani kupowania dodatkowego sprzętu. Wystarczy przeglądarka internetowa na telefonie lub komputerze.
Platforma współpracuje zarówno z urządzeniami polskiego producenta, jak i z zewnętrznymi źródłami audio, a dla samej firmy jest to pierwsza usługa typu Software as a Service. Audience celuje w edukatorów, prelegentów, liderów zespołów i organizacje, które muszą komunikować się sprawnie z dużymi, zróżnicowanymi językowo grupami.

Vasco Offline – gdy Internet przestaje być opcją
Trzecim filarem nowości jest Offline. To funkcja, która z pozoru brzmi znajomo, ale w wykonaniu Vasco idzie o krok dalej. Chodzi o pełnoprawne, niezawodne tłumaczenie w miejscach bez dostępu do Internetu – w górach, na pustkowiach, na morzu czy w terenie.
Tryb Offline opiera się na własnych modelach językowych Vasco, rozwijanych od kilku lat. Firma podkreśla, że są one szybsze i dokładniejsze niż obecnie dostępne rozwiązania rynkowe. To funkcja szczególnie ważna dla podróżników, odkrywców, pracowników terenowych i wszystkich tych, którzy chcą komunikować się bez względu na warunki techniczne.
Wizja, a nie tylko reakcja na rynek
O filozofii firmy jasno mówi Maciej Góralski, założyciel i CEO Vasco Electronics. Jak podkreśla, praca nad nowymi technologiami to dla Vasco coś więcej niż odpowiadanie na aktualne potrzeby użytkowników. To szukanie obszarów, których nikt jeszcze nie zagospodarował.
Podobnie wypowiada się Tomasz Stomski, Chief Product Officer firmy. Zwraca uwagę, że już na etapie projektowania Vasco Translator Q1 zostawiono przestrzeń na przyszłe technologie, które w momencie premiery nie były jeszcze możliwe do wdrożenia. Dzięki temu dziś ten sam model może otrzymać funkcje takie jak Offline czy Assistant.
To podejście sprawia, że użytkownik kupuje gotowe urządzenie, które z czasem realnie zyskuje na wartości. A pytanie „co będzie następne?” staje się częścią doświadczenia korzystania z produktów Vasco.
A jakie plany na przyszłość?
Na koniec pojawia się zapowiedź kolejnego kroku. W Vasco trwają intensywne prace nad nowym modelem translatora. Szczegóły pozostają na razie tajemnicą, ale po tym, co firma pokazała na CES 2026, jedno jest pewne: nie będzie to tylko kolejny „lepszy tłumacz”.
Bo jak pokazało Vasco w Las Vegas, prawdziwe bariery do przełamania nie zawsze są językowe. Czasem chodzi po prostu o zrozumienie świata trochę głębiej.